Wydawca: Godz ov War Productions

Przyznam, że na Odrazie postawiłem już w sumie kreskę i nie wierzyłem, że kapela coś jeszcze wyda. Myliłem się jednak bardzo, bo w maju roku 2020 ukazał się album „Rzeczom”. Którym to udowodnili, że pogłoski o śmierci są przesadzone.

Ba. Udowodnili, że są w stanie nagrać tak samo dobry, o ile nie lepszy, krążek jak w przypadku „Esperalem Tkane”. Odkąd wpadła mi w łapy to przypada na nią przynajmniej jeden odsłuch dziennie. Bo „Rzeczom” wciąga. Bardzo. Ten album zasadniczo utrzymany jest w stylu znanym z debiutu, ale wydaje mi się równocześnie, że zespół go rozwija, dodaje nowe elementy.

Zimny, brudny, uliczny black metal – którego zresztą ten duet był w moim odczuciu prekursorem na tej płycie jest po prostu jeszcze bardziej wyeksponowany. Koncept tego zespołu po prostu do mnie trafia. Teksty o nocnych eskapadach w poszukiwaniu wódki i kurew lub jednego i drugiego połączone z muzyką, która doskonale oddaje klimat tej muzyki. Równocześnie porównując ten album do debiutu można usłyszeć rozwój środków wykorzystanych przez Stawrogina jako wokalistę, a także przez zespół na płaszczyźnie samych kompozycji. Posłuchajcie „Najkrótszej z Wieczności”, będziecie wiedzieli o co mi chodzi. Albo „Rzeczom” – długą, złożoną kompozycję pełną zwrotów akcji, która wciąga słuchacza, sprawia że słucha jej w skupieniu.

Albo jakiś popierdolony pijacki walczyk w „…twoją rzecz też” – jest to z jednej strony dość odważny numer, bo łatwo było się w nim oprzeć o kicz, ale Odraza wyszła z tej próby obronną ręką. Czuć tu po prostu ponurą zabawę konwencją. I cała „Rzeczom” jest właśnie taka – równocześnie ze wszystkich polskich zespołów kojarzonych w jakiś sposób ze sobą (mam tu na myśli Gruzję, Wędrowcy – Tułacze – Zbiegi, Biesy...) Odraza jest najbardziej wierna black metalowemu kanonowi. I mnie to odpowiada, szczególnie że dzięki drugiej płycie potwierdzili swoją klasę.

Jedyną zagwozdkę mam z oceną. Wciąż jeszcze nie wiem, czy „Rzeczom” jest lepsze od „Esperalem Tkane” czy nie. Na dziś skłaniam się, że tak. Może za jakiś czas zmienię zdanie, ale w momencie gdy czytacie te słowa, jestem zdecydowany dać tej kapeli maksimum punktów.

Ocena: 10/10

Tracklist:

1. Schadenfreude
2. Rzeczom
3. W godzinie wilka
4. …twoją rzecz też
5. Długa 24
6. Świt opowiadaczy
7. Młot na małe miasta
8. Najkrótsza z wieczności
9. Bempo
10. Ja nie stąd
Oracle
19423 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj