Skip to main content

HELTER SKELTER PRODUCTIONS (dystrybuowane przez REGAIN RECORDS) z dumą prezentuje długo oczekiwany drugi album włoskiego zespołu WITCHSNAKE, zatytułowany „Deathcult of the Snake”, dostępny na CD i winylu LP. Premiera 15 grudnia.

WITCHSNAKE to stosunkowo nowy zespół pochodzący z Włoch, którego członków mogą stanowić lub nie członkowie innych kultowych włoskich zespołów. Wciąż jedyną pewną informacją jest, że skład zespołu składa się z Ala na „gitary, basu, opętania” i Joego na „perkusji, trawy”. Odpowiednio, debiutancki, samozatytułowany album WITCHSNAKE – pierwotnie wydany cyfrowo jesienią zeszłego roku, a następnie fizycznie przez HELTER SKELTER tego lata – był duszonym jowiszem blackened-yet-bluesowego STONER DOOM w najściślejszym, najbardziej tradycyjnym sensie. „Witchsnake” był wyjątkowy tym, że pierwsze trzy utwory albumu były najnowszymi, nagranymi w sierpniu 2022 roku, prezentując zespół w najbardziej okazałej i przerażającej formie; druga połowa albumu składała się z trzech utworów nagranych miesiąc wcześniej, które WITCHSNAKE uważały za swoje oryginalne demo – bardziej improwizowane i głównie instrumentalne, zakończyły album w odpowiednim stylu.

Teraz WITCHSNAKE ujawniają swoją najpotężniejszą pracę w „Deathcult of the Snake”. Niesamowicie przerażające i tłuste, jak biker doom wzięty do swojego najbardziej sprośnego, a jednocześnie miażdżącego ekstremum, sam ton na drugim LP może zedrzeć farbę ze ścian… a następnie z grzmotem obalić te ściany swoją płynącą mocą. Mimo że jest rozpoznawalnie WITCHSNAKE, to na „Deathcult of the Snake” pojawiają się momenty najcięższego Hawkwind i Monolith-era Amebix, co sprawia, że ukryta czarność i dreszcz stoner doom stają się jeszcze bardziej unikalne i przyciągające. Podobnie, zespół potrafi się cofnąć i palić jak najlepsi z nich – smugi pary zdają się skręcać zarówno w górę, jak i w dół, a poczucie przestrzeni jednocześnie kojące i złowieszcze – a kiedy nadchodzi CRUSH, naprawdę nadchodzi… Ale być może najlepsze są wokale; mimo że nigdy nie są wszechobecne, gdy się pojawią, brzmią jak niepokojące rozmyślania czarodziejskiego motocyklisty-mędrca. Lub po prostu spójrz na surową okładkę, a będziesz ostrzeżony przed szaleństwem, które właśnie zaczynasz: to jest Deathcult of the Snake!

www.facebook.com/witchsnake69 
www.helterskelterproductions.se
www.facebook.com/helterskelterproductions
www.regainrecords.bandcamp.com 

Oracle
16961 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj