Wkrótce nowa książka o Megadeth

 

Seria thrashowych klasyków, serwowana przez Megadeth od połowy lat 80-tych i przez lata 90-te, nadal cieszy się uznaniem wśród społeczności metalowej, choć wszyscy dawni koledzy lidera zespołu, Dave’a Mustaine’a – oprócz jednego Dave’a “Juniora” Ellefsona – dawno już poznikali w mrokach historii. Tamte lata stały pod znakiem niezdrowych relacji między Mustaine’m i jego byłymi kolegami z Metalliki, ale i całej masy wspaniałego metalu, z jakim zespół wychodził w miarę jak coraz bardziej piął się w górę, począwszy od albumów „Peace Sells… But Who’s Buying?” i „So Far, So Good… So What!” przez znakomite klasyki gatunku, a mianowicie „Rust In Peace” i „Countdown To Extinction”. Potem jednak przyszła kolej na „Cryptic Writings” i „Risk”, albumy, które zagroziły istnieniu grupy, ale i na późniejszą rekonstrukcję Megadeth, po ich haniebnym upadku i okresie upokarzającego rozproszenia, do jakiego doprowadziła destrukcyjna osobowość Mustaine’a.

Wszystko to, to nieopowiedziana historia Megadeth – nieopowiedziana aż do tej pory. Ale jest to też historia, którą warto opowiedzieć, a to przez to, że uczy w jaki sposób odbudować i utrzymać karierę. Świadczą o tym nowsze dokonania Megadeth, obejmujące albumy „The World Needs A Hero” aż do „Super Collider”, zawierające jedne z najlepszych i najcięższych utworów, jakie kiedykolwiek trafiły na płyty zespołu.

Z ponad sześćdziesięcioma książkami na koncie, Martin Popoff stosuje w swoim oszałamiająco bogatym dorobku tę samą, wypróbowaną metodę, z równą mocą opowiadając o najnowszych trendach, jak i o klasykach, które wszyscy fani Megadeth doskonale znają.

Książka liczy 416 stron i jest bogato ilustrowana.

http://kagra.com.pl/megadeth/so-far-so-good-so-megadeth

Autor

10087 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *