Płyta Open Fire wydana po dwudziestu pięciu latach

Po 25. latach oczekiwań, cierpliwość polskich fanów heavy metalu wreszcie została nagrodzona. Dokładnie ćwierć wieku od nagrania, ukazał się kultowy już, jedyny album grupy Open Fire, zatytułowany „Lwy Ognia”. Materiał na płytę zarejestrowano w 1987 roku, jednak nigdy dotąd nie ujrzał on światła dziennego. Dziś, za sprawą Klubu Płytowego Razem, płyta doczekała się należytej oprawy i profesjonalnego wydania w formie efektownego digipacka. Na krążku znajduje się dziewięć kawałków utrzymanych w stylu starego, dobrego heavy/speed metalu, z polskimi tekstami i chwytliwymi melodiami, które muszą przypaść do gustu fanom starszych dokonań takich grup jak chociażby Helloween. To niezwykła gratka dla starszych słuchaczy, na których oczach powstawała ta niezwykła legenda oraz doskonała lekcja historii dla młodszych pokoleń. Grupa Open Fire została założona we Wrocławiu w roku 1985 i już rok później nagrała swoje pierwsze, wydane własnym nakładem demo, zatytułowane po prostu „Open Fire”. Już wtedy pojawił się pierwszy sukces – kwalifikacja do udziału w festiwalu Metalmania’87. W międzyczasie powstało kolejne demo pt. „Lwy Ognia”, a w tym samym roku zarejestrowano już pełny album o tym samym tytule. Płyta nie doczekała się wtedy jednak oficjalnego wydania, ale wśród fanów zespołu zyskała spore uznanie. Jeden z utworów, „Twardy jak skała” doczekał się nawet przeróbki i znalazł się na płycie niemieckiego zespołu Metal Inquisitor. Open Fire zaś nagrał jeszcze jedno, trzecie już demo „Live In Jaworzyna” iwystąpił na festiwalach Metal Battle’88, Metalmania’89 oraz Metal Madness’89. Rok 1990. to zakończenie działalności, jednak teraz historia zatacza wielkie koło… Płytę „Lwy Ognia” można kupić w sprzedaży wysyłkowej, kontaktując się z wydawcą: Klub Płytowy Razem Skryt. poczt. 15 00-954 Warszawa 84 e-mail: klub.razem@onet.pl tel. 506 36 36 26

Autor

11253 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *