Nowa płyta Betrayer

betrayerPo latach nieobecności na scenę wraca legenda polskiego death metalu – zespół BETRAYER. Album, zatytułowany „Infernum In Terra”, ukaże się 18 marca i będzie to wyjątkowe wydawnictwo, bo wyprodukowane w kooperacji między Mystic Production oraz Witching Hour. Płyta została nagrana w Antubis Studio w Kwidzynie, w okresie od jesieni 2013 do lata 2014, zaś masteringu dokonali bracia Wiesławscy w Hertz Studio. Obecnie Betrayer tworzą Piotr „Berial” Kuzioła (bas, wokal) i Sławek „Mokry” Tomkiewicz (gitara) z Koszalina oraz Krzysiek Tubaja (gitara) i Piotr „Vjader” Majka (perkusja) z Kwidzyna.
„Infernum In Terra” ukaże się w dwóch formatach – digipak oraz gatefold, będzie również dostępna na wszystkich platformach cyfrowych.

Betrayer na początku lat 90-tych, obok takich zespołów jak Imperator, Vader czy Armagedon, kształtował polską scenę death metalową. Powstały w Słupsku w 1989 roku, lata swojej świetności przechodził jako kwartet koszalińsko-słupski na początku lat 90-tych. W 1991 roku Betrayer nagrał doskonałe oficjalne demo „Necronomical Exmortis”, oraz w 1994 roku, debiutancki album „Calamity” , które po dziś dzień uważane są za kamienie milowe w historii polskiego death metalu. Płyta pod banderą Nuclear Blast ukazała się na całym świecie i była, obok „The Ultimate Incantation” Vader, jedną z pierwszych, wydanych przez polski zespół na tak szeroką skalę. Betrayer brał udział w najbardziej prestiżowych wówczas festiwalach jak choćby Metalmania, Death Metal Festiwval , Jarocin czy S’thrash’ydło oraz niezliczonej liczbie koncertów, gdzie zagrał na jednej scenie z takimi zespołami jak, m.in. Morbid Angel, Deicide, Carcass, Death czy Cannibal Corpse.

Więcej informacji wkrótce!

Autor

10582 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *