Skip to main content

Wydawca: Piranha Music

Nowy Las Trumien to najbardziej wyczekiwana przez mnie płyta pierwszego kwartału 2023. Zespół, który gdzieś długo umykał mojej uwadze i poznałem go dopiero po wydaniu EP „Więcej Śmierci”, ale jak zaskoczył, to na dobre.

Drugie pełne wydawnictwo, czyli „Głód Zabijania” weszło mi jak piwo w upalny dzień i mimo że się wiele nie zmieniło, to jest o czym opowiadać. Jeśli ktoś nie miał nigdy styczności z twórczością Las Trumien, to warto zaznaczyć, że jest to zespół w pewien sposób koncepcyjny. Każdy numer opowiada mianowicie o jakiejś tuzie ze świata morderców, gwałcicieli, dewiantów lub psychopatów. Tym razem „gwiazdy”, o których opowiadają utwory to między innymi Bogdan Arnold, Hieronim Cybulski, Rudy Eugene czy Anatolij Onoprijenko. Historie te podane są w sludge/doom metalowym sosie. I niby nic się nie zmieniło, a jednak… Ja tu wyczuwam coraz więcej inspiracji. Muzycznie mamy większe zróżnicowanie niż na poprzedniej płycie. Mamy sporo rocka, znacznie częściej słychać też czyste wokale. Mamy motywy punk/crustowe w „Wiosna w Miami”, czy inspiracje black metalem w końcówce „Gość w dom”. Daje nam to poczucie materiału znacznie bardziej szerokiego muzycznie. Nie zawsze mi to w 100% odpowiada, ale zasadniczo widzi mi się wychodzenie poza pewną strefą, w jakiej zespół siedział do tej pory. Choć dla mnie jednak Las Trumien to głównie te mordercze opowieść. Można w nich odczuć klimat snutej przy ognisku w środku lasu opowieści o grasującym w okolicy zwyrodnialcu. Podobają mi się też motywy, w których opowieść snuta jest w pierwszej osobie. Bardo dobrze to wychodzi i chciałbym więcej takiego klimatu. Wokalnie płyta to 10/10. Niesamowitą paletą głosów dysponuje Pan Wojciech. Ja nie mogę się doczekać, gdy zobaczę numery z tego wydawnictwa na żywo. Moje ostatnie doświadczania „live” z tym zespołem pokazuje, że to nie tylko uczta muzyczna, ale Pan Wojciech aktorsko też bardzo dobrze sobie radzi, a mając w repertuarze numery z „Głód Zabijania” będzie maił jeszcze większe pole do popisu. Nie jest to może płyta idealna, ale ile ona daje mi satysfakcji z odsłuchu… Ciężko się oderwać.

Dla mnie materiał zdecydowanie wart polecenia. Może nie płyta roku, ale bardzo poważny kandydat do tytułu najczęściej słuchanego przeze mnie krążka 2023.

Ocena: 8,5/10

Pathologist
1129 tekstów

TheAmenta2021_2
Newsy

Wieści od The Amenta

OracleOracle26 lipca 2021

Skomentuj