Wydawca: Dying Victims Productions
Jak ja nie lubię takich introsów, podniosłych jak przemówienia na szkolnych akademiach i zazwyczaj na temat podobnych bzdetów. Nie lepiej to od razu przymłócić gitarą w czachę?
Co mnie tak na dzień dobry zniesmaczyło? Ano jakieś przemówienie wysmarowanego oliwką wojownika, otwierające debiut niemieckiego Iron Kobra. Pewnie się już domyślacie, że „Dungeon Masters” to heavy metal? Ano heavy metal. Przyjemny, acz nie porywający nadzwyczaj. Solidny – to na pewno. Oparty na klasyce, przede wszystkim Judas Priest – na przykład taki „Metal Rebel” to niemal dosłowny hołd dla ekipy Roba. Ale są i inne wpływy, głównie NWOBHM, sporo tutaj na przykład również inspiracji zespołem Tank, Saxon, oczywiście Żelazną Dziewicą – no klasyką, co tu dużo mówić. Można też usłyszeć speed metalowe patenty, przede wszystkim w „Speedbiker” – szczerze mówiąc, szkoda, że nie ma ich więcej – i jeszcze ten niemiecki język, hehe… Dlatego taka muzyka nie może się nie podobać, chyba, że ktoś nie słucha w ogóle tej szlachetnej odmiany metalu. Ja tam lubię, ale tak jak zaznaczyłem na wstępie, Iron Kobra nie wybija się poza pewien poziom, a i samo Dying Victims Productions ma lepsze zespoły pod swoimi skrzydłami, aczkolwiek – poziom Niemców jest niezły. I tylko niezły.
Poszukać „Dungeon Masters” jednak Wam nie zaszkodzi, bo miło grają. Pod piwko w sobotę, tak jak u mnie – perfekt.
Ocena: 7/10
Tracklist:
| 1. | Intro | ||
| 2. | Dungeon Master | ||
| 3. | Valhalla Rock | ||
| 4. | Metal Rebel | ||
| 5. | Born Under the Tower | ||
| 6. | Heavy Metal Generation | ||
| 7. | Black Magic Spells | ||
| 8. | Ronin | ||
| 9. | Druid’s Call | ||
| 10. | Speedbiker | ||
| 11. | Thousand Fire City |



