Wydawca: Pure Steel Records
Iron Jaws to włoska kapela, a jak wiadomo Włosi pełni temperamentu są. No i muzykę bardzo tempreamentną grają – zwłaszcza, jeśli ktoś lubi wysokooktanowy speed metal.
Oczywiście w przpadku tej muzyki świat stanął w latach osiemdziesiątych i ani drgnie. I w to mi graj! „Guilty Of Ignorance” jak dla mnie jest kawałem świetnej muzyki, uwielbiam to – pędzące riffy, wrzeszczący wokal, świetne melodie, chóralne refreny, czysta esencja wąsatego speed metalu. Zespół brzmi bardzo pod Exciter lub Agent Steel, a gdy wchodzą wspomniane już chórki w refrenach, wówczas przed oczami (może raczej uszami) staje nam Running Wild jako żywy. Recenzja pisana jest w sobotę, pod dłonią zimny Leżajsk, więc i muzyka idealnie pasuje pod moment. Okładka może i przypomina tę z Eddiem Sędzią z „Ten Years”, no ale i w zasadzie jakby się uparł to i odrobinę ich dwóch pierwszych albumów by u Iron Jaws odnalazł. I Motorhead nawet, bo dlaczego by nie? No sami widzicie, osobiście nie mogę przejść obojętnie koło tych dźwięków, jak tylko z pięściami w powietrzu i machającym łbem. I pytam się – dlaczego w Polsce tak nie grają, tylko wszyscy kopiują Exodus i Slayer jak kurwa nakręceni? Dlaczego mało kto potrafi, jak Włosi, znaleźć inspirację w speed metalu? Olbrzymia szkoda, zwłaszcza, jeśli ktoś zagrałby to z taką werwą jak Iron Jaws.
„Guilty Of Ignorance” pokazuje, że paradoksalnie nawet nieoryginalność może być ciekawa – jeśli akurat kopiuje się coś innego niż ogromna większość dookoła. Zdecydowanie polecam!
Ocena: 8/10
Traklist:




