Skip to main content

Parafrazując klasyka, Internet is for Horn. Tego niemieckiego, pagan blackowego Horn, którego możecie kojarzyć z ich przyjemnego, poprzedniego wyziewu „Mohngang”. Hord powraca z kolejnym pełniakiem zatytułowanym „Verzet”, lecz nie dajcie się zwieść, bo to projekt solowy, nie tercet! ( BADUM! TSSSSSSS!). Znajdziemy na nim osiem kawałków godnego, świerk metalu, które zostaną wydane własnym sumptem już 16 maja. Aha, i tylko na płytach CD w limicie 500 kopii. A poniżej świeżutki singiel zwiastujący, że czeka nas dobro.

Bart
611 tekstów

Przemądrzały, gruby chuj. Miłośnik żarcia, alkoholu i gór, któremu wydaje się, że umie pisać.

Skomentuj