Wydawca: Unique Leader Records
Włosi z Hideous Divinity – ktoś ich kojarzy, bo ja na przykład dotychczas nie miałem przyjemności. Lecz Unique Leader Records dba o promocję, więc w końcu zapoznałem się z ich muzyką.
A skoro już padła nazwa tej wytwórni to wszyscy wiecie, co skrywa w sobie „Cobra Verde” – brutalny i techniczny death metal. Z jednej strony panowie nawet nie silą się na powtórne wymyślenie koła, z drugiej – to koło toczy się całkiem sprawnie i przyjemnie. Połamany i dosadny decior wyciśnie Was jak cytrynkę do ciepłej herbatki – usłyszycie tylko cichy gruchot kości. Zasadniczo – „Cobra Verde” spodobało mi się już przy pierwszym przesłuchaniu. Nie rozjebało mnie po kątach, ale właśnie po prostu spodobało. Słychać tu mnóstwo wpływów albo inaczej – ja mam mnóstwo skojarzeń przy muzyce Hideous Divinity. Trauma, Cannibal Corpse, Morbid Angel, Hate Eternal, Suffocation i kupa innych. Jest brutalnie, skomplikowanie, brzmi dobrze i w zasadzie nie za bardzo jest się do czego przyczepić. Chwalić może też nie ma zbytnio za co, bo Hideous Divinity nie wybija się ponad średnią.
W zasadzie zespoły trzymające się technicznego brutal death metalu są dla mnie dość podobne, niektóre tylko odgrywają swoją muzykę lepiej, a inne gorzej. Hideous Divinity znajduje się w tej pierwszej grupie.
Ocena: 7/10
Tracklist:




