Skip to main content

Wydawca: Gruzini

Stało się. Gruzja proszę państwa nagrała album, który po raz kolejny wkurwi wszystkich twardych i prawilnych (kato)metalowców, którzy walczą o czystość gatunkową swoich kolegów z parafii, a uraduje zapewne tych, którzy słuchają metalu, bo tak wszyscy robią i jest to modne. 

I w to mi graj, bo Gruzja najprostszymi środkami stworzyła album tak patologiczny w swej prostocie, że klękajcie do miecza narody. Otóż Gruzini postanowili tym razem zrobić wycieczkę do szkoły (no tak, a gdzieżby indziej), gdzie nauka jest niczym miliard w rozumie i sensacje XX wieku agenta Bena razem wzięte. Gruzini więc na “Końcu Wakacji” bawią nas, uczą i pokazują rzeczywistość taką, jaka ona jest.

I tak: mamy tutaj coś o wojence, coś o galeriach, coś o księżycu i ciele, coś o samo dotykaniu się, szkole i coś o literaturze, a wszystko to oblane gruzińskim metalowym hałasem, a miejscami nawet i elektronicznymi trzaskami  i szumami (larmo) czy też synthpopem (bo ich było stać na miks Perturbatora, ta… bo uwierzę). Tak… Gruzja nic nowego na „Końcu Wakacji” nie pokazuje, a tylko w swoim stylu odtwarza to, co kultura polska na ten świat wydała (bądź wydaliła).

I o ile na „Jeszcze nie mamy na was pomysłu” czerpała jeszcze garściami z zimno falowej estetyki, tak na „Końcu Wakacji…” doi polską muzykę rozrywkową – i nie tylko – do zera. Mamy więc tu odniesienia do utworów Urszuli, wytrysków ekipy Rojka (“Sałynka”), Kazika (“Kciuk cel pal”), Osieckiej śpiewanego przez Edmunda Fettinga, zimnofalowej Siekiery, Jeżowskiej, Gawlińskiego z okresu Madame (“Od przedszkola do okopa”)  i Wilków (“Jerusalem Shore”), Przybory i Wasowskiego (“Wojna domowa”), literackich wieszczów z Mickiewiczem na czele czy też nawet pieśni legionów polskich (tytułowe “Koniec Wakacji”). Mało? Zdecydowanie dużo i pod dostatkiem, a wraz z kolejnymi odsłuchami zapewne znalazło by się tego jeszcze więcej, choć i tak wiadomo, że taki kolaż estetyczny zapewne nie każdemu przypasuje (a co za pewne będzie kolejnym punktem zapalnym do niezliczonych ilości dyskusji z jebaniem Gruzji na czele…).

Proste. Jaki więc jest ten “Koniec Wakacji” według Gruzji? Na pewno fryderyków z tego nie będzie, ale Nagroda literacka Adidasa jest już tuż tuż…

Ocena: 8,5/10

Tracklista:

01. Jerusalem shore
02. Aleksandria
03. Pomnik
04. Od przedszkola do okopa
05. Poczytaj mi tato
06. Moda nienawiści
07. Kciuk cel pal
08. Sałynka
09. Następna stacja getto (feat. Mold)
10. Do pokoju
11. Koniec wakacji
12. Już po dzwonku (feat. Larmo)
13. Wojna domowa
14. Kciuk cel pal (Perturbator remix)

Łysy
804 tekstów

Grafoman. Koneser i nałogowy degustator Browaru Zakładowego. Fan śmierć, jak i czarciego metalu, którego słucha od komunii...

Newsy

Druga EP-ka od Sabrum

PathologistPathologist22 lutego 2021

Skomentuj