Skip to main content

Wydawca: 20 Buck Spin Records

Tak, czekałem na drugi album Gravesend, ponieważ debiut porachował mi kości gdy ukazywał się te dwa i pół roku temu (co ciekawe, w wersji fizycznej kupiłem dopiero w zeszłym miesiącu). I już po odsłuchaniu singlowego numeru z „Gowanus Death Stomp” wiedziałem, że tym razem będzie bardzo podobnie.

W chuj lubię ten zespół, bo u nich tak naprawdę wszystko mi się zgadza. No popatrzcie tylko na okładkę – kurwa, wspaniała, podobnie jak w przypadku debiutu. Czuć, że nie będzie tu pierdolenia katolika za pomocą stolika.

Co najważniejsze – pod kątem muzycznym Nowojorczycy również nie wprowadzają żadnych większych zmian. Na „Gowanus Death Stomp” dostajemy szesnaście numerów, które przekładają się na trzydzieści sześć minut bezlistosnego napierdolu. Czyli jest minimalnie dłużej niż poprzednio, ale absolutnie mi to nie wadzi. Gravesend w dalszym ciągu eksploruje muzyczne poletko, na którym przecinają się wpływy Revenge czy Blasphemy z jednej mańki i Terrorizer czy Brutal Truth z drugiej. Że tak się nie da? Ależ kurwa oczywiście, że się da. Ta muzyka w połączeniu z tekstami pełnymi pogardy dla ludzkiego motłochu wypada znakomicie oraz bardzo szczerze. Tutaj nie ma miejsca na zbędne filozofowanie – jak to mówią, tutaj rządzi prawo pięści. Krótkie maksymalnie trzyminutowe utwory są właśnie jak takie totalnie chamskie ciosy na ryj. Żadne tam lepy, tylko porządne wykurwienia kłykciami. Nawet w przypadku najdłuższego (zawrotne 3:17) i chyba najwolniejszego (ale bez przesady) „Crown of Tar” czujemy się jakby po siarczystej fandze ktoś wdeptywał naszą twarz w błoto. Doskonały jest ten album i z przyjemnością będę do niego wracał.

Choć pewnie przejdzie bez większego echa, podobnie jak jedynka. Olbrzymia szkoda, ale co zrobić. Ja tam się jaram nową propozycją Gravesend i odtwarzam ją sobie ostatnio w kółko.

Ocena: 9/10

Oracle
17072 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Newsy

Arthouse Fatso debiutuje

OracleOracle16 lutego 2024

Skomentuj