Wydawca: Dark Descent Records

Bardzo chciałbym dostać nowy album Diablop. Dlaczego? Bo od jakiegoś czasu dostaję same bardzo dobre krążki do recenzji i zaraz Was znudzą te wysokie noty, heh…

Tym razem będziecie musieli zdzierżyć moje peany nad debiutancką płytą Ensnared. Poprzedni materiał, czyli EPkę „Ravenous Damnation’s Dawn” chwaliłem w wakacje cztery lata temu, więc chwilę to potrwało, zanim się wzięli do kupy i wydali coś nowego. Ale wreszcie jest i możemy cieszyć uszy tym co znajduje się na „Dysangelium”. A jest to czterdzieści siedem minut death metalu – surowego, osadzonego w przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, w którym mieszają się wpływy skandynawskie i północnoamerykańskie. Przy czym więcej tych pierwszych, ponieważ jakoś tak na moje ucho sporo tutaj wpływów Grotesque, Treblinka, ale oczywiście wczesny Morbid Angel też tutaj usłyszycie. Czyli mamy w zasadzie od czynienia z kontynuacją i rozwinięciem pomysłów z poprzedniczki. Ogólnie – bardzo podoba mi się ta mieszanka, a Ensnared śmiało mogę postawić obok innych kapel młodych wiekiem, ale zakorzenionych głęboko niemal trzy dekady wstecz, takich jak Reverie, Vampire na przykład – czyli taki, gdzie oprócz pierdolnięcia musi być feeling. U Ensnared zapewniają go nam między innymi instrumentalne miniaturki między poszczególnymi kawałkami – niby uspokajają atmosferę, ale słuchacz podskórnie wie, że pierdolnie. „Dysangelium” to też nie jest krążek, który poznacie na wylot po jednym czy trzech odsłuchach – dużo się w nim kryje, słuchacz cały czas gimnastykuje zmysły, żeby doświadczyć wszystkiego tego, co chce przekazać zespół. Ale cholernie wart jest każdej spędzonej przy nim minuty.

Zdecydowanie „Dysangelium” plasuje się w topowych wydawnictwach 2017, oczywiście o ile lubicie sięgnąć po inny death metal niż ten powszechnie promowany w Polsce. Ja jestem oczarowany twórczością Ensnared.

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Crushing the Meek of Heart  
2. Interlude I  
3. Gale of Maskim  
4. Interlude II  
5. Antiprophet  
6. Interlude III  
7. Apostles of Dismay  
8. Interlude IV  
9. Impious Immance  
10. Interlude V  
11. Dysangelium
Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj