doomentorWydawca; Iron Bonehead Productions

Iron Bonehead Productions jest taką fajną wytwórnią, że w zasadzie ilekroć sięgnę po ich wydawnictwa to jestem zadowolony, zadowolony bardzo lub zadowolony w chuj.

A to za sprawą Doomentor. Ten zespół pochodzi z Niemiec i umownie gra doom/death metal. Skąd ta umowność, czyżby umówili się, że jeden bierze wszystkie groupies, drugi bierze czeki, a trzeci cały koks? Nic z tych rzeczy, przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Po prostu termin doom/death metal w przypadku „The Second Ceremony” jest umowny, gdyż jest daleki od tradycyjnego pojmowania doom/death metalu. Wyobraźcie sobie epic/heavy metalowy zespół taki jak Manilla Road czy Cirith Ungol, albo jeszcze lepiej (w sensie bardziej trafnie) – heavy/doom metalowy Procession, który nagle pragnie grać, powiedzmy… jak Asphyx. Może to wyjść tragicznie, ale może być i ciekawym eksperymentem. W przypadku Doomentor mamy do czynienia z drugą wersją. Obydwa numery zaczynają się dość melodyjnym, epickim wstępem, który faktycznie mógłby się znaleźć na jakimś klasycznym albumie. A potem wchodzi już główny utwór – wciąż melodyjny, podniosły, ale brzmienie jego jest piwniczny, brutalne, podziemne, do tego wokal… gardłowo/wrzeszczący, z dodatkowym pogłosem. No, w drugim kawałku dochodzi do tego jeszcze czysty, mocny, typowo heavy/doom’owy wokalny background. Całość wypada intrygująco – z melodią, ale i dużym ciężarem, ale dodatkowo cały czas śmierdzi to piwnicą. Zwłaszcza w drugim z numerów, które kapela zamieściła na „The Second Ceremony”, ponurym „Nocturniae Monumentalis”. Słuchając tego i wcześniejszego kawałka żałuję tylko, iż mam do czynienia z siedmiocalówką, na którą siłą rzeczy wiele muzyki nie wejdzie.

Ale cieszę się, że wpadłem na taki band. Póki co jest dobrze, ale czuję w kościach, iż zespół jeszcze wiele ma nam do zaoferowania. Wspomnicie moje słowa.

Ocena: 7,5/10

Tracklist:

01. Maligne

02. Nocturniae Monumentalis

Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj