Deiphago Into the Eye of SatanWydawca: Hell’s Headbangers Records

Przy publikacji recenzji ostatniej płyty Deiphago „Satan Alpha Omega” pojawiły się opinie, że Filipińczycy nie grają muzyki a jeno generują hałas. Ale gdzie jest granica pomiędzy hałasem a nie hałasem w metalu? Dla statystycznego Janusza z wąsem Iron Maiden to będzie kakofonia dźwięków. A gdzie ta granica leży u kuc braci?

Jak dla mnie nie wyznacza jej najnowsze dzieło Filipińczyków zatytułowane „Into the Eye of Satan”. Jest to ultraszybkie, bezkompromisowe napierdalanie rytualnego black/death metalu. Faktycznie są momenty, w których może to przypominać chaos. Ale zdecydowanie kontrolowany chaos. Rzuca się to na uszy przy okazji solówek, których jak dla mnie, mogłoby nie być. W tych momentach faktycznie słychać jakby ktoś wrzucił gitarę do betoniarki, ale są to krótkie fragmenty utworów, więc nie razi to tak bardzo. Całość jest zasadniczo dobrze przyswajalna i zajebiście morderczo odegrana. Muszę też stwierdzić spory postęp tej kapeli. O ile wczesne wydawnictwa były nieco niedopracowane to w przypadku „Into the Eye of Satan” nie ma miejsca na niedociągnięcia. Ta maszyna pracuje perfekcyjnie, bezlitośnie miażdży kości i dokładnie zgniata czaszki. Niespecjalnie jest, o czym się rozwodzić, bo dalej jest to takie samo granie, co poprzednio tylko słychać, że chłopaki z krążka na krążek potrafią coraz lepiej korzystać ze swoich instrumentów.

Powtórzę też to, co napisałem przy okazji recenzji ich splitu z Ritual Combat: jak ktoś lubi Revenge to i Deiphago powinno mu podejść. Mi podchodzi.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Intro: Obliteration
2. Evil and Adverse
3. Bloodbath of Genocide
4. (6 x 6 x 6) / 3
5. Serpentine Anti-world
6. Calculated Acts of Cruelty
7. Red Dragon of Chaos
8. Ritual Death of the Enemy
9. Into the Eye of Satan

 

Pathologist
1174 tekstów

Here on Earth „Zaświat”Recenzje

Here on Earth „Zaświat”

OracleOracle21 października 2026
Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026
Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026

Skomentuj