Wydawca: Crawling Chaos Productions
Demo Contaminated przyszło do mnie z adnotacją, iż oto stoi przede mną nowe „Onward to Golgotha”. Nie mogłem wobec tego przejść obojętnie obok tej demówki.
Odpaliłem i faktycznie – Australijczycy rżną z Incantation aż miło. „Pestilential Decay” to w zasadzie hołd dla zespołu Johna McEnteego – ale nie nazwałbym tego zespołu ich następcami czy coś. To tak, jakby jedną z wielu kapel młodothrashowych nazwać nowym Exodus. Co nie zmienia faktu, że cztery numery zaproponowane przez Contaminated brzmią potężnie. Powolne, oblepione rozgrzaną smołą numery powoli suną przed siebie, po sobie zostawiając jedynie czarne plamy. Oczywiście i przyspieszą czasem, ale nie oczekujcie tego zbyt często, bo się przeliczycie, choć takie „Untold Depths” utrzymane jest w dość szybkich tempach. Niemniej jednak panowie mają talent nagłego zwalniania i mielenia – co naprawdę się mnie podoba. Zresztą, musiałbym rzeczywiście nie lubić Incantation, by nie docenić Contaminated.
Debiut to udany i założę się, że death metalowi maniacy już przeszukują otchłań internetu sprawdzając gdzie można zamówić „Pestilential Decay”.
Ocena: 7,5/10
Tracklist:
| 1. | Untold Depths | ||
| 2. | Forlorn and Desolate | ||
| 3. | Formless Wastes | ||
| 4. | Pestilential Decay |




