<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Chaos Vault &#187; Wywiady</title>
	<atom:link href="http://chaosvault.com/category/wywiady/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://chaosvault.com</link>
	<description>Black, Death, Doom, Heavy, Power, Thrash</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 May 2012 10:57:18 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Krakow: &#8220;&#8230;czasem muzyka wymaga większej ilości czasu, by się w nią wgryźć.&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/wywiady/krakow-czasem-muzyka-wymaga-wiekszej-ilosci-czasu-by-sie-w-nia-wgryzc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=krakow-czasem-muzyka-wymaga-wiekszej-ilosci-czasu-by-sie-w-nia-wgryzc</link>
		<comments>http://chaosvault.com/wywiady/krakow-czasem-muzyka-wymaga-wiekszej-ilosci-czasu-by-sie-w-nia-wgryzc/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 May 2012 12:41:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14071</guid>
		<description><![CDATA[Głównym impulsem do przeprowadzenia wywiadu z Krakow był ich świetny występ podczas pamiętnego Silesian Massacre Fest III. Potem dostałem od ich gitarzysty debiutancki krążek „Monolith”. Potem już jakoś poszło. Cóż, może panowie nie popisali się rozwlekłym językiem, gadatliwością, no ale może coś tam się z tego wywiadu dowiecie. Jak nie – mnie nie wińcie, robiłem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><em><strong>Głównym impulsem do przeprowadzenia wywiadu z Krakow był ich świetny występ podczas pamiętnego Silesian Massacre Fest III. Potem dostałem od ich gitarzysty debiutancki krążek „Monolith”. Potem już jakoś poszło. Cóż, może panowie nie popisali się rozwlekłym językiem, gadatliwością, no ale może coś tam się z tego wywiadu dowiecie. Jak nie – mnie nie wińcie, robiłem co mogłem&#8230;</strong></em></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Oracle: Witam! Na sam początek muszę zapytać o rzecz, która nurtuje mnie najbardziej&#8230; Dlaczego zdecydowaliście się na działalność pod szyldem Krakow? Chodzi tu oczywiście o miasto w Polsce, tak?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/krakow.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-14072" title="krakow" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/krakow-300x200.jpg" alt="krakow 300x200 Krakow: ...czasem muzyka wymaga większej ilości czasu, by się w nią wgryźć." width="300" height="200" /></a>Kjartan: Myślę, że brzmi to po prostu świetnie! Znalezienie nazwy dla zespołu zawsze jest trudne, więc kiedy już wybierzesz jakiś szyld wszyscy są zadowoleni i przylega on do Ciebie. Ale kiedy wybieraliśmy nazwę dla zespołu, nie znaliśmy kierunku, jaki obierze nasza muzyka.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Frode: Tak, a wszystko zaczęło się jako żart. Dyskutowaliśmy o orkiestrach filharmonicznych, jak Warsaw Philharmonica. A potem ktoś rzucił Krakow Philpharmonica. I został Krakow. Poza tym to miasto ma bardzo fajną historię.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Ok, a co tam nowego od czasu wypuszczenia Waszego splitu z Resonaut? Patrzę na Wasz skład i widzę, że zaszły zmiany. Co możecie o nich powiedzieć, czy Christopher wciąż jest członkiem Krakow?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">K.: Po naszym splicie z Resonaut drogi Christophera, który był dotychczas naszym perkusistą i nasze rozeszły się z uwagi na różnice muzyczne. W maju i czerwcu odbyliśmy trasę z Cato Olaisenem, Ribozyne. Wraz z nim nagrywaliśmy również krążek „diin”. Natomiast w marcu tego roku do Krakow dołączył Ask (Kampfar, Mondvolland, Arctander). Tak więc nareszcie Krakow znów jest cały i mamy nadzieję pracować z Ask&#8217;iem w przyszłości.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">F.: Christopher odszedł zaraz po wydaniu splitu z Resonaut. Ale teraz jesteśmy dumni, że Ask z Kampfar jest częścią naszej rodziny, bo teraz jesteśmy czymś więcej niż zespołem, jesteśmy jednością.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Dobrze słyszeć. Muszę przyznać, że głównym powodem, dla którego zdecydowałem się przeprowadzić z Wami ten wywiad był Wasz genialny koncert w Katowicach, w maju 2011 roku! Byliście zdecydowanie najlepszą kapelą tego wieczoru, a to nie tylko moja opinia! Jak wspominacie ten koncert?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Ren<span style="font-family: Times New Roman,serif;">é</span><span style="font-family: Times New Roman,serif;">: To był chyba nasz najbardziej oczyszczający koncert. Długa, gorąca i niepewna noc. </span></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">K.: Pamiętam ten gig bardzo dobrze [nie dziwię się, chyba każdy kto był na tym ostatnim gigu agencji Piona pamięta ten spęd, hehe – przyp. Oracle]. Mieliśmy długą drogę z Berlina (tak sądzę), a kiedy w końcu dojechaliśmy, zanosiło się na to, że cały festiwal będzie odwołany, z czego zapewne Ty również zdawałeś sobie sprawę. Spędziliśmy cały dzień czekając i zastanawiając się – zagramy czy nie? Kiedy w końcu stanęło na tym, że pierwszy dzień się odbędzie, byliśmy tak podnieceni tym, że zagramy, a zarazem tak zmęczeni czekaniem, że daliśmy z siebie wszystko. To show było moim najlepszym koncertowym doświadczeniem.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">F.: Bardzo dobrze pamiętam ten koncert. Spędziliśmy na scenie świetny czas, myślę, że to był jeden z naszych najlepszych koncertów na tamtej trasie. Ostatnio graliśmy w Polsce w Warszawie i to również był bardzo dobry gig, myślę więc, że w Polsce jest coś specjalnego!</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><strong>O.: Pewnie tak, ale jeszcze nie wiem co, hehe. Zwłaszcza, że w Katowicach były problemy, o których część z Was już napomknęła. Co więc myślicie o całym tym bałaganie związanym z Silesian Fest III? <a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/krakow1.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-14073" title="krakow1" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/krakow1-300x199.jpg" alt="krakow1 300x199 Krakow: ...czasem muzyka wymaga większej ilości czasu, by się w nią wgryźć." width="300" height="199" /></a></strong></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">K.: Ja nie wiem nic o szczegółach, ponadto dostaliśmy to, co mieliśmy obiecane, więc tak naprawdę nie mam konkretnej opinii na ten temat.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">R.: To musiało być naprawdę smutne dla wszystkich tych ludzi, którzy kupili bilety dla zespołów, które anonsował promotor na plakatach, a które z różnych przyczyn nie zagrały. Szczęśliwie dzięki pewnym specjalnym osobom zespoły z Black Path Tour miały możliwość zagrać, rozumiem jednak, że w ten event zaangażowani byli ludzie, którym brak było szacunku dla fanów i kapel zgromadzonych tego dnia. </span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">F.: Rozumiem, że chodziło o pewne nieporozumienia co do pieniędzy.A my w zasadzie byliśmy spakowani już na backstage&#8217;u, gotowi do wyjazdu. Byliśmy bardzo wkurzeni sytuacją, że nie możemy zagrać, więc kiedy tylko pojawiły się pieniądze, mieliśmy kurewsko świetny czas!</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><strong>O.: Okej, wróćmy do muzyki. W zasadzie znam jedynie Wasz debiutancki krążek, ale muszę Wam powiedzieć, że ta muzyka jest taka sama jak tytuł – ogromny monolit, ściana dźwięku, więc podejrzewam, że tytuł nie został zaczerpnięty tak po prostu od numeru z albumu, ale ma głębsze znaczenie&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">K.: Wybraliśmy ten tytuł, bo bardzo lubimy wspomniany kawałek, poza tym uważamy, że reprezentuje on równie znakomicie album jako całość, z tymi długimi, ciężkimi piosenkami.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">F.: Dokładnie, tak jak powiedziałeś – olbrzymi monolit!</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">R.: Taa, w tym samym momencie nastąpił zwrot w historii kapeli. To był nasz pierwszy pełnowymiarowy album, spędziliśmy nad nim wiele czasu ciężko pracując. Dla mnie więc ten tytuł reprezentuje zarówno stronę muzyczną, jak i zdarzenia z historii Krakow jako zespołu.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><strong>O.: Gdy patrzę na Wasz zespół i na większość norweskich kapel, zdaje się, że jesteście całkowicie od siebie różni. Wiecie, gdy w metalowym światku ktoś mówi „Norwegia” na myśl automatycznie przychodzi black metal, a nie doom/sludge&#8217;owa kapela jak Krakow, czyż nie? Czujecie się w związku z tym trochę jak odstępcy, hehe?<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/krakow2.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-14074" title="krakow2" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/krakow2-300x199.jpg" alt="krakow2 300x199 Krakow: ...czasem muzyka wymaga większej ilości czasu, by się w nią wgryźć." width="300" height="199" /></a></strong></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">K.: Niekoniecznie. Czerpiemy trochę inspiracji od starych black metalowych kapel, mamy także to szczęście, że odbyliśmy kilka tras z niektórymi z nich, jak Enslaved, Vreid (Vindir) czy Kampfar. Przyczyniamy się więc do tego, by norweski sludge/doom stał się sławny, haha!</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">F.: Robimy co chcemy. Nawet jeśli brzmimy jak ktoś inny, lub jak nie brzmimy jak ktokolwiek – co z tego?</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">R.: Jeśli pogrzebiesz trochę głebiej, zauważysz, że z Norwegii wyszło więcej kapel niż tylko tych black metalowych. Obecnie jest wiele wspaniałych zespołów robiących swoją muzykę. Ale black metalowa spuścizna jest dla nas szczęściem. </span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><strong>O.: Ja Was podpuszczałem z tymi odstępcami, ale widzę, że nie załapaliście. Dobra, jak już wspomniałem, Wasze utwory są długie i złożone. Zastanawiam się więc, skąd wiecie, że pora już skończyć, hehe? Czy to tylko kwestia Waszej intuicji? Pytam jako osoba, która nigdy nie trzymała żadnego instrumentu w dłoni, hehe!</strong></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">K.: Nigdy nie wiemy, kiedy przestać. Po prostu przestajemy.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">F.: Po prostu czujemy, że to już pora! Nawet nie musimy na siebie patrzeć, po prostu wiemy, kiedy gruba baba zaczyna śpiewać [za chuja nie rozumiem o co tu chodzi – przyp. Oracle].</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">R.: Te długie utwory zawsze kończą się w dobrym momencie. Gramy ze sobą już od wielu lat, więc pisanie i granie samo się implikuje. Lub, jak to ująłeś, jest kwestią intuicji. Niektóre z tych długich kawałków mają swoje korzenie we wspólnym jammowaniu, nigdy więc nie przewidzisz, jak długi będzie jakiś kawałek struny. </span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><strong>O.: Niezależnie od faktu, jaką muzykę gracie, dla mnie nie jest ona bynajmniej nudna&#8230; Wiecie, wielu metalowców uważa, iż doom, sludge czy im podobne gatunki są nudne i powolne, hehe. Zastanawiam się jednak, jak często wy macie coś takiego, że słuchacie sobie takiej muzyki i myślicie „kurwa, ale to jest nudny kawał gówna!”, albo w ogóle zasnęłiście, hehe? Bo jest to muzyka do słuchania raczej w samotności, nie do szybkiej jazdy samochodem&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">K.: Dla mnie jest to muzyka, którą dobrze się czyta. Osobiście lubię wszystkie rodzaje i gatunki ale to zależy od nastroju.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">F.: Cóż, wszyscy słuchamy różnej muzyki, ja na przykład lubię klasyczny heavy metal, ale również i black metal.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">R.: Po prostu czasem muzyka wymaga większej ilości czasu, by się w nią wgryźć. Czasem potrzebujesz kopnięcia prosto w szczękę przez Slayer, ale czasem potrzebujesz by zaopiekował się Tobą Sleep.<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/krakow3.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-14075" title="krakow3" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/krakow3-300x199.jpg" alt="krakow3 300x199 Krakow: ...czasem muzyka wymaga większej ilości czasu, by się w nią wgryźć." width="300" height="199" /></a></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><strong>O.: Chyba nie do końca się zrozumieliśmy. Nieważne, pozostańmy w temacie ostatniego krążka – moim zdaniem najlepszym numerem jest kawałek tytułowy, z tym narastającym napięciem. Wydaje mi się, że to kierunek, w którym powinna podążać muzyka Krakow. Też tak uważacie? Czy patrzycie na swoje starsze utwory i myślicie „Tak, tutaj zrobiliśmy świetną robotę, powinniśmy się tego trzymać&#8230;”?</strong></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">K.: Piosenka, o której mówisz jest bardzo dobrym połączeniem między naszym krążkiem „Monolith” a nadchodzącym „diin”. Gdy zaczęliśmy nagrywać „Monolith” myślałem, że wiem co chcę osiągnąć, a gdy już skończyliśmy, wiedziałem, co chcę osiągnąć na kolejnym albumie. Praca nad „Monolith” sprawiła, że Krakow jest obecnie tym czym jest. Albo przynajmniej pchnęło nas we właściwym kierunku.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">F.: Nasz nadchodzący krążek jest bardziej „zwartym” albumem, ale jest tam również wyraźnie zaznaczona czerwona linia pomiędzy poszczególnymi utworami. Zawsze staramy się napisać lepsze piosenki, niż poprzednio.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">R.: Przede wszystkim, jesteśmy pod wrażeniem Twoich słów odnośnie tego numeru! Myślę, że to trudne powrócić i wybrać nasze utwory z osobna. Dużo myślę o atmosferze, jaką zawsze chcemy uchwycić. Przez te ostatnie siedem lat dorośliśmy jako muzycy, mamy więc lepsze podłoże do przekładania naszych pomysłów na język muzyki. Myślę więc, iż możesz spodziewać się muzyki, która będzie potężniejsza pod wszelkimi tego aspektami. </span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><strong>O.: A czy jest to jakieś zwarte wydawnictwo pod względem tekstów? W booklecie nie ma liryków, więc nie mam pojęcia, a same tytuły również niewiele mi mówią&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">F.: Nie ma tam żadnego zwartego konceptu na „Monolith”. Te utwory to po prostu nasze postawy i przemyślenia z ówczesnego okresu. Mamy jednak nadzieję wypuścić „Monolith” na winylu, z wkładką zawierającą teksty.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">R.: Jak powiedział już Frode, nie mamy żadnego konkretnego konceptualnego przesłania, co nie oznacza, iż śpiewamy o pszczółkach i motylkach. Zazwyczaj piszemy teksty już po tym, jak sama muzyka jest przygotowana. Staramy się wówczas skupić nad refleksjami i nastrojem, jak panował podczas komponowania. </span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><strong>O.: Okej, Waszym ostatnim jak dotąd wydawnictwem jest split z Resonaut. Kto był pomysłowdawcą wspólnej płyty – Wy czy oni? Planujecie jeszcze coś podobnego? I z kim chcielibyście wydać taką właśnie płytkę? Wysilcie wyobraźnię i powiedzcie nam&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">K.: To my zaprosiliśmy ich do wspólnej płyty. Może zrobilibyśmy split z Kampfar? Kto wie&#8230;</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">F.: Świetnym byłby split Krakow/Solstafir.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">R.: Interesującą kolaboracją byłaby ta między Krakow a The Observatory.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><strong>O.: Okej, widziałem wśród Waszych inspiracji między innymi Queens Of The Stone Age, Mastodon, ale również Iron Maiden. Zastrzelcie mnie, ale za cholerę nie słyszę ich wpływów w Waszej muzyce! Podejrzewam jednak, iż traktujecie te inspiracje raczej jako takie „metalowe ABC” każdego młodego fana, czyż nie?</strong></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">R.: Wiesz, media społecznościowe wymagają czegoś takiego podczas zakładania Twojego profilu, musieliśmy więc coś wymyślić. Wstawiliśmy więc kilka niezłych nazw. </span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">K.: Frode jest największym fanem Maidenów w tej części Europy, nie mogliśmy więc pisać muzyki wraz z nim i nie wspomnieć o tej kapeli. To mówi o nim wszystko, hehe.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><strong>O.: Kilku z Waszych ex – członków działa obecnie pod nazwą Vidr. Co myślicie o tym zespole? </strong></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">K.: Lubię ich, utrzymują naszą black metalową wiarygodność, hehe.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">F.: W tej kapeli gra nasz ex perkusista Christopher oraz ja. Ale Vidr jest projektem, który nigdy nie przetnie ścieżki Krakow.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">R.: Myślę, że to dobrze, iż Frode udziela się w kapeli, w której może realizować pomysły, których w Krakow nie zrealizuje. Rzekłbym, iż to zdrowa sytuacja.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><strong>O.: Ostatnio podpisaliście papiery z Dark Essence Records. Co takiego Wam zaoferowali, że wybraliście akurat ich? To również label z Norwegii, czy więc znacie się z właścicielami osobiście, jesteście przyjaciółmi?</strong></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">K.: Pasowali do nas, ponadto są oni poważni i zdolni do poświęceń. Bergen to małe miasto, tutaj wszyscy znają się ze wszystkimi, ale Dark Essence zaoferowało nam deal, ponieważ wierzą w naszą muzykę.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">R.: Najważniejsze, że Dark Essence to wytwórnia w pełni zaangażowana w dostarczanie ludziom dobrej muzyki. Pokazali nam prawdziwe zainteresowanie i zrozumienie dla celów, jakie chcemy osiągnąć wraz z Krakow. Wierzymy, że są oni właściwym labelem, który pomoże Krakow rozwijać się. Ponadto ważnym dla mnie był kontakt twarzą w twarz, zamiast ciągłego oczekiwania na e-maile, które już dawno mogły wylądować w Twoim spamie&#8230;</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/krakow4.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-14076" title="krakow4" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/krakow4.jpg" alt="krakow4 Krakow: ...czasem muzyka wymaga większej ilości czasu, by się w nią wgryźć." width="300" height="225" /></a>O.: Jakie więc będą następne kroki dla Krakow? Kiedy możemy oczekiwać nowego krążka? Słyszałem coś o wrześniu 2012 roku, mam więc nadzieję, że data wciąż to aktualna? Ja osobiście już nie mogę się doczekać „diin”&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">K.: Krążek ukaże się w tym roku i faktycznie mamy nadzieję, że będzie to przełom sierpnia i września. Pracujemy obecnie nad nową europejską trasą, pracujemy też nad nowymi kawałkami. Musisz po prostu śledzić naszą aktywność.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">F.: Album we wrześniu, potem trasa.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><strong>O.: A co możecie powiedzieć o tym krążku, który pewnie teraz jest już na etapie postprodukcji? Jak bardzo będzie się różnił od Waszych wcześniejszych produkcji?</strong></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">K.: Album jest już ukończony! Nie różni się bardzo od innych, wcześniejszych wydawnictw, jest jednak lepiej napisany i bardziej dojrzały. Możemy powiedzieć, że jesteśmy bardzo podekscytowani „diin”, nie możemy się doczekać, kiedy w końcu się ukaże!</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">F.: Będzie cięższy i mroczniejszy. A przez to piękniejszy i bardziej złożony. Będzie to album, z którego będziemy naprawdę dumni, a także taki, na którym nie będziemy chcieli nic zmieniać.</span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">R.: To zdecydowanie lepsze rękodzieło niż jakiekolwiek inne, które nagraliśmy do tej pory. Myślę, że na tej płycie dokonaliśmy wszystko to, co sobie planowaliśmy. </span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><strong>O.: Dobra, panowie – dzięki za ten krótki wywiad, mam nadzieję, że Krakow pojawi się jeszcze wkrótce w Polsce w lepszych okolicznościach. </strong></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;">K.: Krakow powróci do Polski, mogę Cię o tym zapewnić!</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/wywiady/krakow-czasem-muzyka-wymaga-wiekszej-ilosci-czasu-by-sie-w-nia-wgryzc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Exmortum: &#8220;&#8230;słuchanie metalu nie oznacza ostentacyjnego niesłuchania innych gatunków&#8230;&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/wywiady/exmortum-sluchanie-metalu-nie-oznacza-ostentacyjnego-niesluchania-innych-gatunkow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=exmortum-sluchanie-metalu-nie-oznacza-ostentacyjnego-niesluchania-innych-gatunkow</link>
		<comments>http://chaosvault.com/wywiady/exmortum-sluchanie-metalu-nie-oznacza-ostentacyjnego-niesluchania-innych-gatunkow/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Apr 2012 14:57:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13578</guid>
		<description><![CDATA[I kolejny dobry wywiad na łamach Chaos Vault, że tak nieskromnie stwierdzę. Tym razem duże brawa należą się osobnikowi o pseudonimie Tormentor Yuggoth Master of Eternal Khaos. Opowie on o swoim świetnym tworze Exmortum, a także o innych kapelach w których się udziela ów. Poza tym obraziliśmy kilka zespołów, kilka poklepaliśmy po plecach, wysuniętych zostało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><em><strong>I kolejny dobry wywiad na łamach Chaos Vault, że tak nieskromnie stwierdzę. Tym razem duże brawa należą się osobnikowi o pseudonimie </strong><strong>Tormentor Yuggoth Master of Eternal Khaos. Opowie on o swoim świetnym tworze Exmortum, a także o innych kapelach w których się udziela ów. Poza tym obraziliśmy kilka zespołów, kilka poklepaliśmy po plecach, wysuniętych zostało kilka niepoprawnych scenicznie twierdzeń, więc czytania co niemiara! </strong></em></span></span></p>
<p lang="pl-PL">
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>Oracle: Witaj! Powiedz na początek, co tam ciekawego trafiło w Twoje spragnione metalu łapska? A co było największym rozczarowaniem zeszłego roku?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/exmortum.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-13584" title="exmortum" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/exmortum-300x243.jpg" alt="exmortum 300x243 Exmortum: ...słuchanie metalu nie oznacza ostentacyjnego niesłuchania innych gatunków..." width="300" height="243" /></a>T.: Witam!!! Hehe, ledwie początek i już trudne pytanie. Sporo dobrych rzeczy ostatnio przekręciło się przez mój odtwarzacz, na przykład nowy Stillborn, świetna druga płyta Von Goat, debiut Turpisty, „With Hearts Towards None” Mgły, „Death Throne Entities” Throneum, „Menthell” Iblis, jednak na dzień dzisiejszy całą pulę zgarnia Master’s Hammer za „Vracejte Konve Na Misto”. Ta płyta jest kosmiczna! Przy tym znacznie bardziej mi się podoba niż (i tak znakomite) „Mantras”.</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Rozczarowanie zeszłego roku? Hehe, tu będzie raczej krótko i treściwie: „The Hunter” Mastodon. Po znakomitym „Crack the Skye” spodziewałem się czegoś powalającego, a dostałem odgrzewany sznycel. Nie obroniło się koniec końców Blaze of Perdition (a szkoda! Wielka szkoda!). Straszną sprawą była jeszcze współpraca Rippera Owensa z Malmsteenem. Po cholerę złotopalcy Yngwie zatrudnia jednego z lepszych zapiewajłów w okolicach klasycznego Heavy Metalu, po to tylko, żeby zaśpiewał mu pół zwrotki na dwa kawałki? Nie wiada… Sprawę „reaktywacji” Running Wild i płyty „Shadowmaker” litościwie przemilczę. Poza tym chyba jako jedyny człowiek w powiecie tak bardzo przeżywam bezsensowną reaktywację Von… </span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Udzielasz się lub udzielałeś w wielu kapelach, przez wszystkie przelecimy niczym czerwonoarmista wieśniaczki na ziemiach odzyskanych. Ale zacznijmy od kapeli, która zdaje się być Twoim oczkiem w głowie – Exmortum. Skąd pomysł u Ciebie na powołanie tego tworu do życia? Jaka idea kryje się za Exmortum?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Szczerze powiedziawszy sam nie wiem. Dotąd byłem raczej kojarzony z nieco bardziej spolegliwymi i przystępnymi formami muzycznymi, jednak tym razem chciałem coś zrobić po swojemu, tak jak to zawsze chciałem zrobić. Dlatego na samym początku założyliśmy z Zaebosem Goratory, które potem ewoluowało w Exmortum. Ten zespół to konglomerat wszystkiego tego, co uwielbiam w ekstremalnym Metalu, w dodatku współtworzony z ludźmi, którzy mają bardzo podobne zapatrywanie na kwestie muzyczne a i w dużej mierze ideologiczne. Co do idei, która kryje się za Exmortum… Cóż, myślę że idzie o udowodnienie, że ostatniego człowieka na świecie nie będzie miał kto pogrzebać. Albo o to, że bachtinowski lęk kosmiczny ma realne podłoże? Nie wiem. Ty mi powiedz…</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Mój lęk wypływa z kredytu mieszkaniowego raczej, hehe. Jak sam określiłbyś styl, w jakim porusza się Exmortum? Bo uwierz mi, nie jest łatwo do końca zdefiniować to, co znajduje się na „Ritual Surgery”. Dla mnie osobiście sporo tam Celtic Frost/Hellhammer, ale nie mało też Cianide czy stricte doom metalowych patentów&#8230;</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Wszystkie zespoły które wymieniłeś są zdecydowanie inspiracją dla nas, także nie pomyliłeś się ani o jotę. Dorzuciłbym jeszcze Asphyx, Nunslaughter i wczesny Samael. My sami określamy Exmortum jako Death Doom Metal z pewnymi Blackmetalowymi naleciałościami. Tak naprawdę chcemy przywrócić Death Doomowi w Polsce dobre (złe) imię, po latach kojarzenia go z bandą melancholijnych siurów w czarnych koszulach i pindą na klawiszach/wokalach. Ot, koszmarek końcówki lat ’90. Doszło w pewnym momencie nawet do tego, że każde klawiszowe gówno pokroju Via Mistica czy Asgaard zaczęło używać do określenia swojej muzyki cząstki Doom. Paranoja! Przez długi czas w tym gatunku w Polsce był samotny jak palec drwala, genialny Nightly Gale i długo, długo nic, jeśli nie liczyć znakomitych demówek DDT. Dopiero teraz coś się ruszyło. Miejmy nadzieję, że to będzie coś więcej niż tylko trend… Wracając do pytania, Exmortum gra obskurny i fanatyczny Death Doom Metal.</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Niech więc tak będzie. W Exmortum zajmujesz się wokalami, zresztą w zajebisty sposób, no ale wiesz, że mam słabość do Twoich słowiczych treli, hehe. Instrumentarium zaś przypadło w udziale panu o pseudonimie&#8230; Obnoxious Whoredom Imposing Everhating Transgressor Zaebos. Skąd go wziałęś, to po pierwsze, a po drugie jaki jest jego wkład w utwory Exmortum?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: A jest on zasadniczy! Zaebos jest od lat moim bardzo dobrym kumplem, znakomitym instrumentalistą i kompozytorem. Poza Exmortum udziela się on również w eksperymentalnym Tacit Agreement. Planowaliśmy złożyć do kupy jakiś projekt od dawna, jednak za każdym razem rzecz rozbijała się o terminy. W pewnym momencie postanowiliśmy jednak podejść do tematu z większa niż dotąd determinacją i tak powstało Exmortum. Podział ról jest tutaj dość jasny: Zaebos jest głównym kompozytorem i aranżerem, odpowiada również za realizację „Ritual Surgery”, ja zaś odpowiadam za wymyślenie kilku riffów, teksty, aranżacje wokalne i wizualia. Ta symbioza funkcjonuje na chwilę obecną bez zarzutu. </span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Zgadzam się. Skoro już o wokale zahaczyłem, spotkałem się z zarzutami w stosunku do tej płyty, że właśnie Twoje partie są zbyt monotonne. Ja osobiście wiem, że ryknąć potrafić zasadniczo w każdej stylistyce, a jak na moje ucho to akurat taki sposób śpiewania pasuje do Exmortum&#8230; Co masz jednak do powiedzenia ewentualnym malkontentom?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Pozorna monotonia jest tutaj zabiegiem celowym, mającym na celu utrzymanie swoistej mantryczności, hipnotyczności materiału. Ma to związek z tekstami, które są dość mocno rytualne i ponure w treści. Poza tym, tak na dobrą sprawę nigdy nie lubiłem przekombinowania. Popatrz na ostatni Cianide. Mike Perun buczy tam jednostajnie jak szlifierka kątowa, nie ma żadnej ekwilibrystyki aranżacyjnej ani popisywania się wielością skal i barw, a jednak „Gods of Death” to jedna z najlepszych płyt wydanych w 2011. Co powiem malkontentom? Przestać się mazać, pizdy. To nie Czildrenofbodą, tylko Metal.</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Na tym materiale znalazło się również coverzysko Sarcófago. Nie jest to jednak „Nightmare” czy inne „Satanas”, ale utwór z późniejszego okresu działalności Brazylijczyków, „God Feaces”. Próba wskazania, że Sarcófago to nie tylko te powszechnie znane kawałki czy po prostu eskapizm i złośliwość, że zrobicie na odwrót, niż wszyscy dookoła oczekiwali?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Dlaczego „God’s Faeces”? Bo ten numer zwyczajnie rozpierdala. Riffy, tempa, aranże, wszystko tutaj jest dowodem na geniusz spółki Lamounier &#8211; Minelli. Niestety strasznie dużo ludzi nie docenia wartości „Hate”, głównie z powodu automatu perkusyjnego, jakby to miało w jakimkolwiek stopniu umniejszyć znakomitość aranżacji utworów. Wybraliśmy „God’s Faeces” dlatego, ze nie tylko jest to zajebisty numer, ale przy tym jego powolne, kroczące tempo znakomicie pasuje do naszego autorskiego materiału. Poza tym warto wspomnieć o kawale świetnej roboty, jaką wykonał przy jego nagrywaniu Necronosferatus, nadając temu numerowi iście demonicznej aury swoim wokalem. A że faktycznie mało kto przerabia ten numer? A po cholerę mam robić 19384746921 wersję „Nightmare”, czy „Black Metal” Venom? Przecież każdy wie, słyszał i zna, a nasza wersja mniej znanego utworu (o ile się komuś spodoba), może skłoni do ponownego rozpatrzenia oryginału, który temu i owemu mógł umknąć… Swoją drogą bodaj brazylijskie Unholy Massacre też swego czasu zajebali piękną wersją „Bożego Odchodu”…</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: A to tego nie znam. Szczerze mówiąc, nie kojarzę na polskiej scenie wielu kapel, które napierdalałyby muzykę w stylu zbliżonym do Exmortum. Czy według Ciebie jest to plus dla Twojej kapeli, czy może żałujesz, że tak niewielu muzyków podziela Twoją wizję metalu?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Czy ja wiem, czy Exmortum jest takie osamotnione na scenie? Wydaje mi się, że reprezentujemy pewne cechy, które są obecne w kapelach pokroju Throneum, Deadly Frost, Goat Tyrant czy Exhalation, z tym że raczej się staramy, żeby było to jak najbardziej „nasze”. Nie idzie tu o bezmyślne kopiowanie stylu, tylko o (wydaje mi się, że właściwie pojętą) inspirację. A ze nie jest nas milion? Moim zdaniem to dobrze mimo wszystko. Nie widzę muzyki Exmortum, jako części trendu, który toczy na ten przykład zasraną do sufitu przez przeciętniactwo i kopiatrostwo scenę thrashową, przy całym szacunku, jaki żywię do Thrash Metalu. Leaders, not followers, jak to mówią w Abchazji…</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: W kapeli jest Was dwóch, niemniej jednak 15 kwietnia będzie miał miejsce Wasz sceniczny debiut – na co mogą liczyć ci, którzy zjawią się w Krakowie tegoż dnia? Przyznaj się, masz tremę przed tym występem? Fakt, że będziecie grać na swoim boisku jest dla Ciebie dodatkowym stresem czy wręcz przeciwnie?<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/exmortum1.jpg"><img class="size-medium wp-image-13589 alignright" title="exmortum1" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/exmortum1-287x300.jpg" alt="exmortum1 287x300 Exmortum: ...słuchanie metalu nie oznacza ostentacyjnego niesłuchania innych gatunków..." width="287" height="300" /></a></strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Skład nam się rozrósł do czterech sztuk, także spokojnie, nie ma mowy o garach z laptopa i braku bassu, hehe. Czy mam tremę? Trochę mam, z tej prostej przyczyny, że będzie to debiut Exmortum, a nie chcę, żeby przeszedł niezauważony, jako że w chwili obecnej ten zespół jest dla mnie priorytetem. Myślę, że fakt grania na własnym podwórku jest tutaj sprawą jak najbardziej pozytywną, poza tym zaszczytem będzie zagrać z tak konkretnymi markami, jak Stillborn, czy Bloodthirst. Reasumując, trochę się denerwuję, ale wierzę, że Przedwieczni będą mieli nas w opiece.</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Wasz debiutancki materiał ukazał się jako split z inną krakowską formacją – Deadly Frost, która zresztą wyzionęła już ducha. Ale ja nie o tym – co spowodowało, że postanowiliście wydać to wspólnie? Zażyłość z Lechem, fakt, że ich muzyka też rozpierdala, może jeszcze coś innego?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Obydwa czynniki, które wymieniłeś były tu decydujące. Kibicowałem Deadly Frost od czasu ich pierwszych prób, kiedy jeszcze we dwóch z Darknessem, Lechu opracowywał pierwsze zręby utworów. Z materiału na materiał Deadly Frost rósł w siłę coraz bardziej i wydawało się, że w końcu chłopaki złapali wiatr w żagle. Materiał z „The Nightstalker” jest tego najlepszym dowodem. Niestety wszystko skończyło się tak, jak się skończyło. Na szczęście Lechu dość szybko zgadał się z Zaebosem i wspólnie konspirują materiał na debiutancki krążek projektu o nazwie Necromantical Screams, więc każdy, komu dźwięki Winter, Hellhammer czy Varathron są bliskie, niechaj trzyma rękę na pulsie. A sam Lechu to zajebiście równy koleś, kompletny maniak Metalu we wszystkich jego formach, posiadacz 666 pomysłów na minutę i mój przyjaciel od lat. Jako że jest również fanem muzyki Exmortum, pomysł na split pojawił się niejako samorzutnie. </span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Kto według Ciebie jest przeciętnym odbiorcą muzyki Exmortum? Wiadomo, że każdy zespół ma jakiś potencjalny krąg odbiorców, czy z marketingowego punktu widzenia zwany też targetem. Więc jak to jest w przypadku Twojej najważniejszej kapeli? Bo chyba można nazwać ją najważniejszą?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Nienawidzę gadać o targetach i marketingowym punkcie widzenia w kontekście muzyki. Uważam, że kierowanie się tymi czynnikami przy tworzeniu muzyki może skończyć się szybko casusem Vader, który z wielkiej kapeli i jednego z tytanów światowego Death Metalu zmienił się w cyrk na kółkach pod batutą dyrektora Kmiołka. Co do potencjalnych odbiorców muzyki Exmortum, to wydaje mi się, że będą to zdecydowanie ludzie, którzy zdecydowanie znają i rozumieją idee pierwotnego, surowego Metalu, ludzie ze sporą kolekcją płyt na półce, a nie na dysku, a także wszelkiej maści popaprańcy. Miłośnicy czystej produkcji i przekombinowanych aranżacji, 16-letnie forumowe wyrocznie, magistrzy metalu, liczący ilość uderzeń perkusji na „Seven Churches” i Michał „Piecyk” Piech nie mają tu czego szukać… </span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Jak już wspomniałem, Exmortum to nie jedyny twór, w jakim maczasz paluchy. Od dłuższego czasu udzielasz się w Cremaster – kapeli, która ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. Spotkałem się nawet z zarzutami, że metalowcowi nie przystoi brać udział w przedsięwzięciu na wskroś kabaretowym, a do takich często zalicza się tą kapelę. To jak, czujesz się zdrajcą ideałów, gdy zrzucasz z siebie bullet belta, zmywasz corpse paint a wskakujesz w przebranie krowy, posła Samoobrony czy kogo tam jeszcze?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Czy ja wiem, czy taki kabaret? Ostatnio raczej Cremaster zaczyna stanowić odpowiednik dźgnięcia szpilką w oko, niż tylko czysty wygłup. A poza tym jak to nie przystoi? Przecież, jak by tak się głębiej zastanowić Metal sam w sobie jest muzyką pełną niedorzeczności. Nie dalej jak w ostatnią sobotę byłem świadkiem sytuacji, kiedy dobre 12 tysięcy spoconych, zarośniętych metaluchów, z których każdy był przekonany, że jest ociekającym testosteronem samcem alfa i wzorem męskości, śpiewało jednemu angielskiemu gajowemu, że jest jego turbokochankiem i żeby rzeczony gajowy powiedział im, że nie ma innego. Czy bytność na koncercie Judas Priest też nie przystoi metalowcowi? Przecież to też nie jest sytuacja, w której wszyscy śmiertelnie poważnie odwracają krzyże i chłoną kult… Poza tym ja kurewsko lubię muzykę Cremaster i cenię sobie znajomość z ludźmi grającymi w tej kapeli, przede wszystkim za bardzo trzeźwy skan rzeczywistości. Dlaczego tedy miałbym sobie ją odpuszczać? Żeby być jak inni „śmiertelnie poważni panowie muzycy”? Metalowcy uwielbiają szafować słowem „nonkonformizm”. Dla mnie w tej sytuacji oznaką konformizmu byłoby przyprawienie sobie samemu gęby jedynie słusznego kultowca, który nie zachowuje się w ten czy inny sposób (np. nie gania po scenie w stroju krowy), bo tego wymaga od niego sceniczny konwenans. Robię swoje i w chuju mam, że komuś to nie pasuje, Ostatecznie najważniejszym kryterium powinna być muzyka. Swoją drogą ciekawe, że nikt nie wypomina konszachtów z Cremaster takiemu Atamanowi Tolovemu, który od lat wspomaga kapelę to wokalnie, to znów tekstowo, to w końcu graficznie…</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Myślisz, nawiązując do wcześniejszego pytania, że metalowcy subkultura pełna ograniczeń i klapek na oczach? Że gdzieś tam w tyle głowy mają wyrytą niemal platońską ideę metalowca, który się nie śmieje, nie przebiera, nie goli pod pachami i nie mówi do swojej lubej „kocham Cię”? A gdy ktoś w jakiś sposób odstaje od tej idei uznawany jest za „ideologicznie niepewnego”? Dla mnie taka postawa jest równa niemal katolicyzmowi, hehe&#8230;</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Są sytuacje, w których ortodoksja na pewno nie jest rzeczą złą, jednak za dużo na scenie jest podejścia w rodzaju „musisz się zachowywać tak, jak my – prawdziwi indywidualiści”. To prowadzi do czegoś, czego nie znoszę, czyli tworzenia semantycznych „świętych krów”, których nie można obrażać, krytykować ani ganić. Podobnie sprawa ma się z różnego rodzaju zachowaniami konwencjonalnymi, które mają definiować mitycznego „prawdziwego metala”. W wielu sytuacjach życiowych zachowuję się w sposób daleki od ortodoksji, ale postępując w ten czy inny sposób nie analizuję swojego zachowania pod kątem tego, co powie scena, tylko robię swoje.<br />
Metal jako zjawisko kulturowe jawi mi się czasem, jako pełne paradoksów. Z jednej strony tyle się gada o rebelii przez muzykę, umiłowaniu wolności i nonkonformizmie, z drugiej oczekuje się od jej przedstawicieli zachowań mocno konwencjonalnych i sformalizowanych jakimś niepisanym credo. Od czasów wylania się ciepłym moczem na 10 przykazań z upodobaniem plwam na konwenanse i regulaminy i wara komukolwiek od tego, co robię na, a co pod sceną, co w pracy a co w czasie wolnym. </span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Jeszcze a propos Cremaster – jako ten zespół wzięliście udział w telewizyjnym show dla młodych talentów. Na ile w Waszym przypadku to był wygłup, a na ile szczera chęć zaistnienia w mainstreamie? Mam nadzieję, że chodziło jednak o to pierwsze? Bo ostatnimi czasy można zauważyć wzmożoną aktywność „metalowców” na tej niwie promocji swojej muzyki i osobiście dla mnie jest to chybiony pomysł&#8230;</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Chęć zaistnienia w mainstreamie? Wolne żarty. Chcieliśmy po prostu powiedzieć Korze, że lubimy „Nocny Patrol” Maanaamu. Chyba nie oczekujesz od kapeli, która ma w repertuarze kawałki w rodzaju „Dżoni Łoker Blek Aparthajd Lejbel”, czy „W Kółko Najebanym Być”, że nagle zacznie mieć ambicje zostania idolami młodzieży poważnie traktującej zespół Hunter? Swoją drogą casusy zarówno Eric Is My Boyfriend, jak i The Sixpounder pokazują, ze łaska mainstreamu na pstrym koniu z kopyta popierdala…</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Okej, inną kapelą, w której się udzielasz jest Retribution. Tu już jest mniejszy problem, bo to kapela stricte thrash metalowa, hehe. Dwa lata temu wypuściliście „Rip The Silence”, ale moim zdaniem jest to kapela, która jakoś nie może się przebić do szerszej świadomości na polskiej scenie. Jak myślisz, dlaczego?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Już nie jestem wokalistą Retribution, ale dalszego komentarza, za pozwoleniem nie udzielę.</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: No to widać nie byłem w temacie. Niedawno zostałeś jednak gardłowym starej thrash metalowej kapeli Exorcist. Jak skaperowali Cię Ci panowie, którzy siłą rzeczy mogli by być ojcami Twymi, hehe? Zasadniczo, to gdyby nie przerwa w ich działalności, to Ty i szyld Exorcist bylibyście rówieśnikami&#8230;</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Exorcist to dla mnie wciąż niesamowita sprawa. Kapela, którą znam od lat pacholęcych, kiedy to podpierdoliliśmy z kuzynem starszemu koledze ich obie demówki (pozdro, Marcin!) i nagle nagrałem z nimi płytę. Wszystko zaczęło się od zeszłorocznego koncertu Artillery w Warszawie, na który pojechałem z Lechem Wojniczem. W pewnym momencie do leszkowego stoiska z merchem podszedł Tom Godlewski i zaczął się uskarżać, ze mają nagrany materiał, ale nie mają wokalisty (jak wiadomo Butcher nie żyje, podobnie Grzesiek Petasz, a o Beerbearze słuch zaginął). Niechcący podsłuchałem ich rozmowę i pomyślałem, że w sumie jestem ciekawy nowych kawałków Exorcist, a coś tam sobie czasem krzyknę i nawet mi to w miarę wychodzi, więc czemu nie spróbować? Po wymianie kilku maili i zrobieniu próbnej wersji jednego z numerów zostałem oficjalnie przyjęty jako nowy wokalista Exorcist, a parę tygodni później drałowałem do Warszawy, gdzie przez dwa dni nagrywałem wokale na nową płytę. Oczekujcie jej jeszcze w tym roku! </span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Okej, jak więc podsumowałbyś swoje muzyczne fascynacje? Biorąc pod uwagę rozpiętość stylistyczną kapel, w które jesteś zaangażowany, nie stawiasz sobie większych granic&#8230;?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/exmortum2.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-13590" title="exmortum2" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/exmortum2-300x225.jpg" alt="exmortum2 300x225 Exmortum: ...słuchanie metalu nie oznacza ostentacyjnego niesłuchania innych gatunków..." width="300" height="225" /></a>T.: Nie stawiam, bo i po co? Nie lubię się ograniczać, bo to tak naprawdę do niczego nie prowadzi, a tylko można przegapić całą masę dobrej muzyki. Podsumowywać też nie bardzo mam chęci, bo słucham wszystkiego od jazzu po grindcore i kto wie, co jeszcze mi strzeli do głowy w kwestii inspiracji? Ostatnio na przykład robię z kilkoma przyjaciółmi trochę black thrash metalu… A poza tym mam ostatnio jakieś ciągoty w stronę horrorpunka… Co z tego wyjdzie? Najlepiej będzie, jeśli sam sprawdzę.</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: A propos granic, wśród kilku moich znajomych ferment wywołała Twoja deklaracja zachwytu nad dokonaniami muzycznymi pewnej uroczej dziewczyny z górskich terenów Rzeczypospolitej. Domyślasz się o kim mówię? Masz jeszcze inne tego typu skrywane, a niewygodne dla ogółu metalowego? Co masz na swoją ewentualną obronę?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: A czemu mam się bronić przed faktem, że „Granda” Brodki (mimo kilku słabszych momentów) to jak na razie najlepsza płyta popowa ostatnich pięciu lat w Polsce, a Monika to koncertowa petarda? Jedyny podział muzyki, jaki uznaję, to A) Muzyka dobra, B) Muzyka chujowa, reszta to tylko etykietki, ułatwiające identyfikację, jednak w żadnym razie nie są to wyznaczniki światopoglądowe. Pewnie większość samozwańczych obrońców czystości zaplułaby się po same pachy, słysząc że słucham na przykład HIM, Wednesdaya 13, Classix Noveaux, A-Ha czy Soft Cell, zaś logo Social Distortion mam wytatuowane na piersi, ale szczerze mówiąc to ich problem nie mój. Nie mam czasu przejmować się ignorantami, dla których otwarcie na muzykę oznacza, że oprócz Bestial Warlust słuchają jeszcze Puissance… Poza tym tak chorego klimatu paranoi i beznadziei, przykrytej zamiłowaniem do używek, jaki jest w „Bedsitter” Soft Cell nie ma nawet w najbardziej zbolałych piskach Kvarfortha…</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Poza sferą muzyczną, działasz również słowem pisanym. Udzielałeś się swego czasu w Chaos Vault, działasz w „Oldschool Metal Maniac” &#8216;zine no i wydałeś niedawno pierwszy numer swojego własnego „Dejekta Infinitus” &#8216;zine. Jak oceniasz reakcję na swój debiutancki wyziew ze strony Podziemia? No i dlaczego ograniczyłeś się do języka polskiego, wszak Twój angielski jest excellent, hehe&#8230;</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Tak, to prawda, udzielam się edytorsko tu i ówdzie, zresztą zawsze to mnie fascynowało. Do tego stopnia, że przez pewien czas próbowałem studiować dziennikarstwo, jednak ostatecznie to popierdoliłem, dochodząc do wniosku, ze żeby pisać nie potrzeba mi papieru, że „pan Tymek jest dziennikarzem”. Od tamtej pory miałem przyjemność udzielać się między innymi na ChaosVault (to dla was zresztą spłodziłem moje pierwsze poważniejsze teksty) i pomagać Lechowi w „Oldschool Metal Maniac”. Co do „Dejekta”… Hehe, kurdeć, czuję się jakbym mówił o własnym dziecku. Generalnie odzew był na tyle pozytywny, że nawet mnie zaskoczył. Dość powiedzieć, ze sam Adrian w #10 „R’Lyeh” określił mój zin jako „najlepszy merytoryczny debiut w Polsce 2011”. Obecnie pracuję na drugim uderzeniem „DI”, tym razem biorąc sobie do serca krytykę pewnych aspektów mojego szmaciora, jaką jednak dawało się znaleźć w recenzjach. Kilka ciekawych nazw zgodziło się odpowiedzieć na moje pytania, także myślę, że nie będzie źle. Poza tym na pewno „dwójka” będzie obszerniejsza. A dla czego nie po angielsku? Wiesz, dużo operuję w tym języku, pomagam komu mogę, tłumacząc teksty, wywiady, czy pisząc liryki, miałem również przyjemność asystować Ci translatorsko w debiutanckim numerze papierowego „Chaosa”, więc dla odmiany chciałem sobie popisać w końcu po polsku. Jak mnie najdzie, żeby zrobić „DI” po angielsku, wtedy pewnie to zrobię, na razie jednak się na to nie zanosi, hehe. </span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Jak skomentujesz kilka wyświechtanych frazesów i klasycznych powiedzeń, które przewijają się w większości wywiadów? Oto poniżej lista&#8230; Może chciałbyś coś do niej dodać?</strong></span></span></p>
<ul>
<li>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>gramy tylko dla siebie, nie interesuje nas co myślą o tym inni&#8230;</strong></span></span></p>
</li>
<li>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>nie jesteśmy częścią tej sceny&#8230;</strong></span></span></p>
</li>
<li>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>są wartościowe zespoły, jednak nie będę ich wymieniał, bo to nie kółko wzajemnej adoracji lizania się po chujach&#8230;</strong></span></span></p>
</li>
<li>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>interpretacja tekstów jest indywidualną rzeczą słuchaczy, nie chcę im nic narzucać&#8230;</strong></span></span></p>
</li>
<li>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>nasze nowe wydawnictwo jest naszym najlepszym dokonaniem&#8230;</strong></span></span></p>
</li>
</ul>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Hie, hie, wbijanie kija w mrowisko czas zacząć…<br />
-Jak nie interesuje, to po co wydajecie muzykę i rozsyłacie płyty do recenzji, które pewnie czytacie? </span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">-Jeśli spełniacie kryteria oceny gatunkowej, to choćbyście bardzo płakali, że nie jesteście częścią tej czy innej sceny, choćby przez wzgląd na nomenklaturę…</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">-A to trochę dziwne podejście. Ja zawsze uważałem, że wymieniając garstkę kapel, które cenię mogę jakoś wpłynąć na czytelnika, żeby sprawdził, jaka muzyka kryje się pod daną nazwą. W ten sposób pomagam w minimalny sposób rozprzestrzeniać muzykę, którą uznaję za wartościową, chyba że idzie o nazwy w rodzaju Slayer, czy Kreator, wtedy wydaje mnie się, że moje „włazidupstwo” może przemknąć niezauważone…</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">-To stwierdzenie kryje w sobie kilka pułapek, bo z jednej strony legitymizuje kompletne bzdury opowiadane o zawartości lirycznej materiału danej kapeli przez osoby trzecie, z drugiej wskazuje na lenistwo przy odpowiadaniu na wywiady. Czasami może nie należy niczego słuchaczowi narzucać, ale przydaje się zasygnalizować, w jakich rejonach powinien szukać…</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">-To akurat naturalny stan rzeczy. Spędziłeś ostatni okres życia na pracy nad danym materiałem, poświęciłeś dużo wysiłku, żeby był on dla ciebie satysfakcjonujący, więc wiadomo, że będziesz mówił, że nic lepszego nie stworzyłeś dotąd, z tej prostej przyczyny, że właśnie dałeś z siebie wszystko w studio. Tylko czas może ten pogląd zweryfikować…</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Od siebie dodam, że nienawidzę, kiedy ktoś odpowiada na pytanie frazesem w rodzaju „to bardzo trudny temat i nie będę się tu o nim rozpisywał/rozgadywał”, bo wydaje mi się po prostu ignorowaniem pytającego.</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Okej, a wymień mi pięć powodów, dlaczego większość metaluchów to smutne piczki? No chyba, że tak nie uważasz, to wymień mi w takim razie pięć kontrargumentów.</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Powód pierwszy: metaluch jest pierwszy do jojcenia, że wszystko drogie i nie stać go na płyty, ale sprawa zaczyna wyglądać inaczej, jak go zapytać o koszulki Slayera z Rockmetalshopu, czy ilość alkoholu wypijanego w ciągu miesiąca.</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Powód drugi: metaluch uważa się za otwartego na dyskusję i światłego, chyba że mu powiesz, że Megadeth ssie pałę. Wtedy z reguły zapluwa się po same pachy i czerwienieje na licu, nie mogąc znaleźć sensownych kontrargumentów.</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Powód trzeci: metaluch twierdzi, że jest otwarty na muzykę, bo oprócz Iron Maiden i Huntera słucha również Dżemu, reggae i Farben Lehre.</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Powód czwarty: nazywa Pidżamę Porno, Farben Lehre i innych gwiazdorów studenckiego rocka zespołami punkowymi.</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Powód piąty i być może najważniejszy: metaluch w dzisiejszych czasach nie słucha muzyki, tylko chłonie to co wszyscy inni. Nie jest w stanie poszukać czegoś na własną rękę, nie przyjmuje do wiadomości, ze można nie lubić ostatniej pyty Vader, nie dociera do niego, że The Sixpounder jest zwyczajnie miałkie i nijakie, że czyniąc zarzut z ograniczonego zasięgu oddziaływania podziemnych kapel robi z siebie kompletnego dyletanta, że starając się wejść na krzywy ryj na koncert lokalnej podziemnej kapeli wyrządza jej szkodę, że nie wszystko musi mu być podane na tacy, że koszulka, glany i zielony plecak, a także picie jaboli z podstarzałymi menelami nie czynią z delikwenta metala, tylko idiotę, że słuchanie metalu nie oznacza ostentacyjnego niesłuchania innych gatunków i powtarzania przez cały dzień „Lady Gaga to cipa” i w końcu, że tej muzyki, aby ją zrozumieć, należy słuchać dużo, głośno i ze zrozumieniem. Niestety czasami to wydaje się barierą nie do przeskoczenia…</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Pięknie wywiązałeś się zadania! Winyle, kompakty, kasety, mp3, streaming, pożyczanie na wieczne oddanie – metalowcy mają szerokie spektrum nośników do wyboru, który jest Twoim ulubionym i dlaczego? Czy wśród swoich znajomych (lub u siebie samego, hehe) dostrzegasz symptomy podążania za modą w kwestii nośnika?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Uważam, ze najszlachetniejszym i najpełniej brzmiącym nośnikiem dla dowolnej muzyki jest płyta analogowa. Brzmienie jest na niej najpełniejsze i najbardziej organiczne. Polecam na przykład posłuchać sobie z tego nośnika „Eparistera Daimones” Triptykon i porównać z wersją cyfrową. KO w pierwszej rundzie. Nie mam nic przeciwko CD, to bardzo przyjemny nośnik, poza tym pamiętam czasy, kiedy CD było sprawą co najmniej ekskluzywną. Mam pewien sentyment do kaset. Cały czas je zbieram i mam ich mnóstwo w chałupie, nie do końca jednak pojmuję tak ostatnio modne trąbienie o kulcie w tym przypadku, zwłaszcza że z reguły kupowało się kasety, bo nie stać człowieka było na płyty.. Ale nie ganię do końca, choćby z tego względu, że „demo” zawsze już będzie mi się kojarzyło z kasetą. MP3 nie jest złe, pod warunkiem, że służą pobieżnej weryfikacji materiału, a nie posiadaniu go tylko w tej formie. To jest kurewstwo i zaraza, którą należy zwalczać. Bo w porządku, ok., sam jak idę na miasto mam na uszach odtwarzacz MP3, bo lubię kiedy muzyka mi towarzyszy, ale nie chce mi się nosić ze sobą discmana, walkmana, dwóch siatek płyt i kaset, oraz gramofonu przytroczonego do pleców, jednak szanuję muzykę jakiej słucham, oraz siebie jako słuchacza na tyle, żeby nie skazywać się tylko na marnej jakości dźwięk (pliki MP3 zajmują tak mało miejsca, bo są okrojone z wszelkich dźwięków poza głównym pasmem), bez możliwości zdarcia celofanu, przejrzenia i powąchania książeczki i całego rytuału, który wieńczy fakt, ze na swoją muzykę wydałem własne, zarobione pieniądze, więc mam powody ją szanować. W ten sposób okazuję również szacunek zespołowi, którego płytę nabyłem.</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Prawda, panie kochany! Najgłupsza rzecz o jakiej słyszałeś ostatnio na metalowej scenie to&#8230;?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Jeden mędrek, klarujący, że „podziemie to tylko wymówka dla tych, którzy nie osiągnęli w życiu nic, wiec dorabiają ideologię do braku talentu”, niejaki Skorrrpion z Białegostoku i działalność złodzieja Piecyka po blamażu z Hellslaughter. Poza tym przepyszny ból dupy w komentarzach pod twoją recenzją The Sixpounder wskazuje, ze całą pulę w tym temacie zgarnia kondycja umysłowa polskiego metalowca, hehe…</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Prawdaż? Exmortum wywodzi się z Krakowa, w którym to na co dzień pomieszkujesz. Jak scharakteryzowałbyś to miasto – oczywiście mówię w tym momencie o podziemnej scenie metalowej&#8230; Myślisz, że wybijacie się pod jakimś szczególnym względem na tle innych miast w</strong> Polsce?</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: Kraków to specyficzna sprawa. Niby nie ma tu czegoś takiego, jak jakaś zwarte podziemie, ani nawet porządna ekipa do wypadów koncertowych, ale w pewnym momencie coś zaczęło się ruszać i teraz można wreszcie mówić o (podzielonej co prawda jak sam chuj, ale mimo wszystko istniejącej) scenie podziemnej. Na pewno na uwagę zasługują przede wszystkim mistrz Mgła i KSM (to chyba raczej oczywiste…), poza tym Medico Peste, awangardowy Iblis (miłośnicy klimatów mocno schizofrenicznych powinni się ucieszyć z „Menthell” jak dzieci Somalii z parówek), coraz lepiej radzący sobie postmetalowy Fleshworld, reaktywowany Anaboth (jeśli ktoś spodziewa się powtórki z „”Nie Czas Pomiotów” może się mocno przejechać…), Terrordome, Fortress, Whorehouse, Deviathor, Enclave, heavymetalowy Mayhayron, natomiast na pewno wypatruję debiutu Necromantical Screams.</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Gdybyś miał porównać Exmortum do aktorki porno, którą szparkę wskazałbyś jako pierwszą? Bo oczywiście jak większość metalowców pornoski lubisz, mam nadzieję, hehe&#8230;</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: No jacha! A porównałbym do Nany Funk. Dlaczego? Bo i jedno i drugie jest ciężkie, obleśne i stare…</span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Dobra, dzięki wielkie brachu za odpowiedzi, widzimy się na Twoim koncercie. Cieszysz się?</strong></span></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">T.: No jak sam chuj… Dzięki za wywiad, hehe! Wspierajcie Moloch Letalis, Exhalation i Ritual Lair!!!! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAARRRRRRRRRRGH!!!!!!!!</span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/wywiady/exmortum-sluchanie-metalu-nie-oznacza-ostentacyjnego-niesluchania-innych-gatunkow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Persecutor: &#8220;&#8230;chcemy rżnąć z innych, ale po naszemu.&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/wywiady/persecutor-chcemy-rznac-z-innych-ale-po-naszemu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=persecutor-chcemy-rznac-z-innych-ale-po-naszemu</link>
		<comments>http://chaosvault.com/wywiady/persecutor-chcemy-rznac-z-innych-ale-po-naszemu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Apr 2012 07:54:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13453</guid>
		<description><![CDATA[Nieskromnie powiem, że niezły wywiad zrobiliśmy z chłopakami z Persecutor. Długi jak telenowela, ale zdecydowanie od niej ciekawszy. No ale z inteligentnymi ludźmi to miło pogawędzić, choćby i przez internet, więc nie ma się z drugiej strony czemu dziwić. Nie przeciągam już, bo czytania sporo i obawiam się, że jedno piwo niniejszą pod lekturę może [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><em><strong>Nieskromnie powiem, że niezły wywiad zrobiliśmy z chłopakami z Persecutor. Długi jak telenowela, ale zdecydowanie od niej ciekawszy. No ale z inteligentnymi ludźmi to miło pogawędzić, choćby i przez internet, więc nie ma się z drugiej strony czemu dziwić. Nie przeciągam już, bo czytania sporo i obawiam się, że jedno piwo niniejszą pod lekturę może Wam nie starczyć&#8230;</strong></em></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Dzień dobry. Może na rozgrzewkę zdradzisz nam, jaki jest Twój ulubiony browar, album Motorhead i aktorka, która ma obecnie więcej niż czterdzieści lat?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Lubię różne browary ale zimny czeski Primator 24 (10% alko ciemny) otwiera stawkę, Motorhead ma mnóstwo zabójczych albumów ale zaczęło się od „No Sleep Til Hammersmith” i jest to mój kanon, a u fajnych kobitek nie patrzy się na wiek tylko charakter, więc nie wiem ile która ma. And I don’t know their names, don’t know their names&#8230; jak chodzi o porno to mam słabą pamięć do twarzy&#8230; ogólnie w naszym kraju pięknych kobiet raczej nie brakuje a jak napiszę więcej danych to jedna z nich może się ładnie wkurwić he he he&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Okej, skoro już się rozgrzaliśmy, rzeknij coś o przyjęciu, jakie światowa opinia publiczna zgotowała debiutanckiemu krążkowi Persecutor? Zaskoczył Cię na przykład jakiś mail w związku z tym albumem, albo zdanie przypadkowego kolesia na koncercie?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Nikt się nie osrał, bo to nie religijny black metal ani niesłuchalny ambient, ani coś we współczesnym mniemaniu &#8220;ambitnego&#8221;&#8230; to metal robiony przez i dla socjopatów i wygnańców &#8211; nawet w świecie metalu&#8230; ładnie sam sobie tłumaczę brak megasukcesu prawda? [oj tak, masz smykałkę do tego, hehe – przyp. Oracle] Tak już na ćwierćserio to jesteśmy zadowoleni z samego faktu wydania płyty, „Bestial Overkill” to z pewnością najlepsze czegośmy się z Persekutasor dopuścili, dużo osób mówiło mi że płyta wymiata, że jest większa moc niż na &#8220;Wings&#8230;&#8221; itp., generalnie jednak egzystujemy na uboczu i nie zanosi się na to żeby to miało się zmienić, mnie to nie przeszkadza choć na pewno mały próżny karzełek wewnątrz mnie chciałby od życia więcej niż dostaje&#8230; ogólnie jest dobrze, chciałbym jeszcze żeby &#8220;Bestial Overkill&#8221; wyszło na winylu, muszę coś pokombinować w tej sprawie&#8230;</span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman CE', serif; color: #000000;">Wilku: Jest to niszowa muzyka, pośród i tak już niszowej muzyki, ale trudno. Na koncertach sprawdza się całkiem nieźle. Właściwie to można wszystko streścić w dwóch słowach: „jest moc”. Nie słyszałem żadnej negatywnej opinii o tej płycie, co jest trochę podejrzane.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Albo mi się wydaje, albo nie jesteście rozchwytywani jak wiele innych młodych kapel, nawet w papierowych zine&#8217;ach, do których pasujecie jak ulał, nie ma zatrzęsienia wywiadów z Wami&#8230; Nie czujecie parcia do zaprezentowania się szerszej publice? Czy to ja słabo grzebię w sieci lub podziemnych periodykach?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/PERSECUTOR-03.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13455" title="PERSECUTOR 03" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/PERSECUTOR-03-150x150.jpg" alt="PERSECUTOR 03 150x150 Persecutor: ...chcemy rżnąć z innych, ale po naszemu." width="150" height="150" /></span></a>Rachu: Wydaje mi się że to kwestia tego, że Persecutor jest bezczelnie bez-ideologiczny. Nie promujemy rżnięcia w dupę rozżarzonym prętem wszystkich świętych, dekapitacji pozerów, czy nawet ochrony naszego satanistycznego potomstwa przed żydokomunistycznoislamskogejowską inwazją. Ludzie lubią bezmyślnie nienawidzić i takiego przekazu szukają w muzyce, a głównie w tytułach utworów, które w przypadku metalu często pozostają jedyną warstwą tekstową, z którą zapoznaje się przeciętny słuchacz [polać mu, dobrze mówi! - przyp. Oracle]. Chociaż będąc szczerym to nie mam akurat nic przeciw takiej retoryce, o ile stoi za nią dobra muzyka, niestety wśród ogółu często przeważa odwrotne rozumowanie. Zresztą co ja się przejmuję, większość ludzi i tak ściągnęło tą płytę, przesłuchało ją do końca lub nie i za parę dobrych lat zostanie ewentualnie odkurzona na jakimś blogspocie przez jakiegoś muzycznego nerda. Jest to oczywiście wariant optymistyczny, patrząc na dzisiejsze realia.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Przed państwem Raszek, nasz specjalista od personalnego coachingu i motywacji. W papierowych zinach było sporo wywiadów, właściwie to wywiadów było więcej niż koncertów więc ta sytuacja jest dosyć zabawna&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Każdy Waszą muzykę określa inaczej, ale według mnie najlepiej pasuje do Was ta najprostsza etykietka – metal. Po prostu. Jak sam zapatrujesz się na szufladkowanie muzyki Persecutor, zdarza Ci się, że wkurwiasz się, jak widzisz do czego porównują Was recenzenci?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Im więcej porównań tym lepiej, jeśli tylko są to porównania do kapel które lubimy (lub polubilibyśmy gdybyśmy je znali). Persecutor gra tank&#8217;n'rollin metal czyli chorobliwą hybrydę naszych fascynacji. Motorhead dał podstawę temu wszystkiemu, ale nie stronimy też od wpływu kapel takich jak Sodom, Destruction, Slayer, Hellhammer, NME, Vomitor, Cianide, Imperator, Revenge, Bestial Mockery, Throneum &#8211; jesteśmy zawieszeni między tym wszystkim, taki antystyl. Podstawą jest pewna energia i motoryka, są tu też mizantropia i nienawiść, ale są to dla mnie bardziej cechy ideologiczne wypływające z całokształtu muzyki i tekstów, a nie kwestia wolnego tempa utworu czy ilości sosen na okładce&#8230;a co do samej prędkości to nie kręci mnie fakt, że jakiś bębniarz gra tak szybko, że nie słychać już co gra, idzie mi o drive – muzyczne wrażenie prędkości, takie jakie dają kapele typu Living Death, Misfits, Master, Motorhead, Vomitor, The Meteors itp.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Wojtek, jesteś jedynym członkiem Persecutor, który jest w kapeli od samego początku. Czyli co – bez Ciebie jak rozumiem Persecutor nie ma racji bytu? Wyobrażasz sobie taką sytuację, że z takich czy innych przyczyn odchodzisz z tej kapeli, a chłopaki pchają ten wózek dalej jako na przykład The Persecutors, hehe?<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor1.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-13456" title="persecutor1" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor1-150x150.jpg" alt="persecutor1 150x150 Persecutor: ...chcemy rżnąć z innych, ale po naszemu." width="150" height="150" /></span></a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Nie wiem, to byłoby dziwne – z jednej strony znaczyłoby, że coś co zacząłem byłoby warte kontynuacji, z drugiej strony to tak jakby ktoś wyruchał twoją dziewczynę na twoim grobie.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">The Persecutors&#8230; wiem jedno, gdyby Raszek dalej tam grał to na pewno na kolejnym albumie pojawiłoby się banjo, akordeon i orientalne instrumenty w wersji dla karłów&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Spośród wielu inspiracji jedna wybija się w sposób szczególny, zwłaszcza, że raczyliście wspomnieć o niej w booklecie. Dlaczego więc Motorhead rządzi według Was?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Motorhead to mój ulubiony zespół, ich płyty wcale nie są „takie same”. Każdy kto tak mówi jest pierdolonym głuchym chujem i nie ma pojęcia o dobrej muzyce. Postaw obok siebie „Orgasmatron”, „Another Perfect Day” i „Sacrifice”. To bardzo zróżnicowane albumy. A że kolesie często jadą tym swoim specyficznym pasmem&#8230; no cóż, kto robi to lepiej niż oni? Motorhead miał wpływ na wszystkie gatunki „czadowej” muzyki, oni grają rock’n’rolla ale w pewnym sensie są ponad podziałami, pokazują że stare patenty dają początek nowym wynalazkom. Sam Lemmy też jest ciekawą postacią i to fascynujące, że kolo tak godnie zniósł te lata intoksykacji. Taki człowiek &#8211; historia, jego teksty są niegłupie, nie jest jakąś byle zjebaną gwiazdeczką strzelającą groźne miny. Zabrzmi kurewsko sztampowo ale po prostu muzyka Motorhead, ich postawa i teksty miały duży wpływ na mój charakter., mam też często taki odruch – słyszę Motorheada i chcę czegoś się napić, coś zapalić, coś głupiego odwalić&#8230; bardzo konkretna, oryginalna i waląca w sedno muza, a jednocześnie przebojowością mogliby obdzielić setki chujowych radiowych manekinów. Ciężko chyba ogarnąć ich wpływ na kształt współczesnej dobrej „złej” muzyki.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: W pełni się zgadzam. Muszę Wam powiedzieć, że macie niezłą okłądkę, hehe. W zasadzie od razu wiadomo, czego należy się spodziewać po samej muzyce i podejrzewam, że takie założenie przyświecało Wam od początku?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Rachu: Bardziej chodziło o to żeby nie do końca było wiadomo o co chodzi. Łatwiej byłoby odpowiedzieć na to pytanie gdybyś sprecyzował „CO WIADOMO” bo ja nie wiem czego się spodziewają inni. Czasami mam wrażenie że ludzie za często korzystają z jakichś błędnych skrótów myślowych. Ja tu akurat widzę krzyżówkę lat 80-tych, Ross Bay, cyberpunku i czego byś tam jeszcze chciał. To właśnie mnie wkurwia że nie ważne że są tam utwory takie jak „Mental Wars”, „Possessed by Speed” czy „Ancient Conjuration”, które się różnią od siebie jakby nie było, a mimo to można usłyszeć że „no wiadomo czego się spodziewać” albo że „oldschool i wszystko jasne”. Ja akurat nie spodziewałbym się po zerknięciu na okładkę że usłyszę na jednej płycie coś co śmierdzi trochę Angelcorpse, Aurą Noir i Betrayerem jednocześnie. Nie to żebym uważał, że gramy coś tak wykurwistego że nikt nie jest w stanie tego pojąć, ale chyba mam prawo się zbrandzlować na łamach tego pisma, że nie mamy tak wąskiego zakresu inspiracji, żebyś nie musiał słuchać płyty po zobaczeniu okładki bo przecież „od razu wiadomo”&#8230; [No i ja właśnie spodziewałem się tych elementów, które wymieniłeś, ale już może bez szczegółowego rozkładu całej płyty na zapis nutowy po zerknięciu na okładkę. Chodziło mi raczej o feeling i moc, choć lekko futurystyczna wizja również gdzieś tam nas kieruje na jakieś tory i skojarzenia, które przynajmniej u mnie pokryły się z rzeczywistością... - przyp. Oracle].</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Okładka to mój pomysł, chciałbym żeby zawierała motyw nazwijmy to outsiderski, a także żeby to był taki portal do rzeczywistości klasy b&#8230; no wiesz, zderzenie z podróżnikiem w czasie i te sprawy.<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor2.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-13457" title="persecutor2" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor2-150x150.jpg" alt="persecutor2 150x150 Persecutor: ...chcemy rżnąć z innych, ale po naszemu." width="150" height="150" /></span></a></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Kontrakt z Time Before Time Was satysfakcjonuje? W zasadzie osoba szefa całego tego interesu jest dobrą wskazówką dla kogoś, kto nie zna Persecutor, bo z góry może założyć, że Tom byle czego nie wydaje. Też szliście tą drogą rozumowania podejmując decyzję o wypuszczeniu „Bestial Overkill” w tej wytwórni? Teraz jak Tom zwinął ponoć działalność, gdzie widzisz potencjalnego wydawcę?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Pewnie że to była sensowna wytwórnia dla nas, Tomek wydał sporo dobrych tytułów ociekających siarką i smołą. Teraz na pewno też jakiś wariat chcący wydać tak niepopularną muzykę się znajdzie.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Pomyślimy o tym na nowo jak ukończymy następny nasz materiał. Taka jest kolej rzeczy – najpierw nagrywamy materiał, potem nie płacimy za niego tak długo aż realizator straszy nas jego skasowaniem, potem płacimy, bierzemy materiał ze studia i szukamy wytwórni.</span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman CE', serif; color: #000000;">Wilku: Czyli pewnie następny materiał wyjdzie pod koniec roku. Tak pi razy drzwi. Nie wiadomo jeszcze którego, ale przypuszczam, że pod koniec.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: To kiepsko, że pod koniec, bo będziecie mieli mniej szans na płytę roku w „Metal Hammer”&#8230; Wcześniejszy materiał ukazał się natomiast dzięki brazylijskiej Rawblack Cult Records. Również i kasetowa wersja debiutu ukazała się z ich znaczkiem. Lubisz ten nośnik? Ja osobiście bardzo go sobie chwalę i nie rozumiem osób, które na niego narzekają&#8230; Wszak nic tak zdrowo nie wkurwia jak wciągnięcie taśmy przez magnetofon, hehe&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Lubię taśmy, chociaż coraz ciężej jest dostać czyste 60-tki inne niż Sony a te mają chujowe pudełka i książeczki się gniotą jak np. nagrywam Persecutory [racja, kurwa! - przyp Oracle]. W samochodzie też mam odtwarzacz na taśmy. Są jeszcze oszołomy, które wypuszczają kasety i to konkretne tytuły w dobrej estetyce. Słowem &#8211; temat jeszcze nie zdechł. Niektórzy mówią, że tylko taśma jest prawdziwa. Wobec tego jeśli wszystko inne jest matrixem, należałoby znaleźć taśmę, na której znajdziemy instrukcję odnalezienia prawdziwej rzeczywistości pośród tej masy gówniamych iluzji. Może kiedyś uda nam się takie coś znaleźć, albo nagrać i wydać, he he.</span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman CE', serif; color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor3.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13458" title="persecutor3" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor3-150x150.jpg" alt="persecutor3 150x150 Persecutor: ...chcemy rżnąć z innych, ale po naszemu." width="150" height="150" /></span></a>Wilku: Odnośnie kaset to zauważyłem chorą tendencję. Chcąc zakupić jakiś nowy sprzęt grający, żadna, ale to żadna wieża nie miała kieszeni na taśmę. To jest okropne. Mam sporo fajnych albumów na kasetach i mogę ich właściwie posłuchać tylko w samochodzie. Ten świat niechybnie zbliża się ku zagładzie.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Okej, skoro już zahaczyliśmy temat kaset, to nie omijajmy kwestii winyli. Lubisz ten format? Wyobrażasz sobie, jak ładnie prezentowałaby się okładka „Bestial Overkill” na dużym kartonie, hehe?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Coś tam powoli działam w stronę wypuszczenia czegoś na winylu, czas pokaże co z tego wyjdzie. Ta okładka rzeczywiście powinna być większa, muzyce też by winyl nie zaszkodził. Pewnie, że chciałbym żeby za jakiś czas Persecutor mógł legitymować się winylem. Pożyjemy, zobaczymy. To byłby dobry powód do zalania pały w opór. Sam nawet nie mam gramofonu, jestem pozerem, bo mnie nie stać.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Ostatnimi czasy namnożyło się kapel śpiewających o nuklearnej zagładzie, tematach związanych z Mad Maxem i tak dalej, nie boicie się wobec tego oskarżeń o pójście na łatwiznę, z prądem, czy co tam jeszcze może przeciętnemu użytkownikowi forum przyjść do głowy? Nie ciągnęło Was nigdy, by za sprawą Persecutor kształtować umysły młodych słuchaczy, ich poglądy na życie, społeczeństwo i tak dalej?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Ale my nie napierdalamy cały czas na jeden temat! Dystopiczne jazdy to tylko element układanki&#8230; mamy jeszcze NWO, diabelskie stare fury, klimaty lovecraftiańskie itp&#8230; w tekstach opisuję wszystko na co mam ochotę. Ale tak, jesteśmy trochę postnuklearnymi wieszczami. Tak na serio to tematy podejmujemy różne, mamy wiele nawiązań do metalowych cliche , wybieramy te tematy które do nas najbardziej przemawiają i tak będzie również w przyszłości. Mad Max to jeden z moich ulubionych filmów, więc musiało się znaleźć miejsce dla takich klimatów, kawałek stricte o starych furach jest na płycie jeden, są dwa numery podejmujące tematykę anty – NWO, a np. „Venom Of Deceit” właściwie jest o tym, że ludzie jako zbiorowość nie uczą się niczego nowego.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Skoro już o tym mowa, czy sam zwracasz uwagę na teksty kapel? Zdarza Ci się czasem zastanowić nad jakimś lirykiem dłużej, czy raczej czytasz (jeśli czytasz), żeby mieć jako takie pojęcie o czym kapela śpiewa, ale zasadniczo masz to w poważaniu?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor4.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13459" title="persecutor4" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor4-150x150.jpg" alt="persecutor4 150x150 Persecutor: ...chcemy rżnąć z innych, ale po naszemu." width="150" height="150" /></span></a>Wojtek: Zwracam uwagę na teksty, chyba że od razu widać że są o flakach albo modleniu się do tej czy innej jedynej słusznej postaci, idei czy chuj wie czego tam jeszcze. Podobają mi się np. teksty Atomizer, Destroyer 666, Motorhead, Axis Of Advance, Master. Są kapele które mają świetne teksty i sporo na tym zyskują, część zespołów traktuje wokal jako kolejny instrument i przekazują to tak że nie razi. Chciałbym wierzyć, że my jesteśmy przynajmniej gdzieś pośrodku.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Oprócz tych tematów mamy również odwieczne przesłanie antyreligijne. Czy oprócz napierdalania w takim a nie innym zespole, swoje antyreligijne przekonania prezentujecie również w inny sposób? Innymi słowy, jak zamierzacie osłabić instytucję kościoła w Polsce?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Nie jesteśmy religijni, polityczni, nie frasujemy się przyszłością społeczeństwa jakiegokolwiek koloru. Przyszłość człowieka – to już bardziej. Ludzkość będzie istnieć ale czy przetrwa człowiek? jeśli wiesz o co mi chodzi. Gdzieś słyszałem takie chwytliwe hasełko: <em> wszystko wokół nas stało się sprzecznością: farmaceuci odbierają życie i niszczą nasze zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety zakłamują historię i wiedzę, rządy niszczą wolność, media fałszują informację, religie niszczą duchowość”. </em>Wzruszające nie? Jeśli ktoś potrzebuje wiary to jego cyrk a nie mój. Nie cierpię ludzi, którzy troszczą się o innych tak bardzo że wpierdalają się w ich życie i zmieniają wszystko pod siebie. Staram się patrzeć na ten cały cyrk z oddali (udając że mnie nie dotyczy), ale wybiórcze poczucie sprawiedliwości społecznej połączone z satanizmem chyba nie jest dla mnie. Nie mam zamiaru prostować nikomu kręgosłupa ideologicznego i ode mnie też się proszę odpierdolić. Każda subkultura zaczyna się od buntu, a potem staje się jakąś tam miniaturą społeczeństwa, od którego chciała w jakiś sposób uciec. My staramy się być także i poza tym.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Ostatnim jak dotąd Waszym koncertem był występ na Psychodelic Misantrophy Fest X, jak wspominasz więc to show? Czy może coś tam jeszcze potem graliście? Jest w ogóle w Twojej pamięci jakiś szczególny gig Persecutor – nie ważne, najlepszy, najgorszy, po prosu szczególny&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Gig we Wrześni był w porządku, szkoda tylko że Wilkowi jakieś styki poszły w basie i cały koncert się przy tym grzebał, ale ogólnie było simpatico i jak zwykle we Wrześni cytrynówka gdzieś w tle krążyła. Gig z Arman i Bestial Raids w Cape Horn też był konkretny. Po naszych koncertach zawsze mam jakieś miłe wspomnienia – a to jakaś mała dewastacja mebli klubowych, a to mordobicie&#8230; nie wiem nasza muzyka to powoduje czy co? Po którymś koncercie w Kielcach myślałem że mam zawał, ale zrozumiałem, iż zapomniałem o jedzeniu przez ponad dobę, a za to dużo wypiłem i wyrzygałem i trochę mnie osłabiło, na którymś koncercie jeszcze w 2005 oświetleniowiec &#8211; mózgowiec zawiesił metr nad bębniarzem stelaż z reflektorami, które normalnie wiesza się 10 – 15 metrów nad sceną ponieważ wytwarzają tyle światła i ciepła. Świetlik zrobił Golcowi takie solarium że chłopak zemdlał podczas trzeciego kawałka. No ale ocuciliśmy go i zagraliśmy numer od nowa. <a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor5.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-13460" title="persecutor5" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor5-150x150.jpg" alt="persecutor5 150x150 Persecutor: ...chcemy rżnąć z innych, ale po naszemu." width="150" height="150" /></span></a></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman CE', serif; color: #000000;">Wilku: We Wrześni miałem ochotę wypierdolić ten bas w pizdu, albo rozwalić go ku uciesze metalowej wiary. Koncert w nieistniejącym już Cape Horn był konkretny. Nie sądziłem, że tamtejsze meble są tak bardzo kruche. No, ale co poradzić. Niektórym adrenalina dała się we znaki. Osobiście najlepiej wspominam koncerty w Kielcach. Pierwszy w klubie Mundo, gdzie barman na koniec imprezy śpiewał operowym głosem kozackie pieśni rodem z Ogniem i Mieczem. Drugi w Tunelu (zajebista miejscówka swoją drogą), ze względu na klimat. Taka speluna, ale nie do końca.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Zasadniczo mieliście już przyjemność grać z kilkoma kapelami, czy po tych występach zmieniliście na przykład zdanie o członkach danej kapeli? Masa kapel pozuje na dzikich imprezowców na przykład, a po koncercie siedzą grzecznie w kącie i ani me ani be, a tym bardziej kukuryku&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Tak właśnie robimy my. Jesteśmy tacy be, że aż kukuryku. Żadnego alkoholu! Serio to raz czy dwa widzieliśmy gwiazdki, którym nalewa się do dupy i nie można już z nimi normalnie porozmawiać, można tylko im gitary potrzymać&#8230; ale to epizody, większość kapel z którymi mieliśmy koncertowo do czynienia to sympatyczni ludzie. A propos imprez to różnie z tym bywa, ja imprezuję jak mam na to ochotę, nie czuję się zobowiązany chlać lub nie chlać z takich czy innych powodów. Poza wszystkim to graliśmy mało koncertów więc wszystko przed nami nie? Mamy chyba więcej koncertów które zostały odwołane z przyczyn od nas niezależnych niż koncertów zagranych. Ale Persecutor jest BORN TO LOSE czyli zbyt luźnym urodzony, więc nas to wali.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Ponoć kilka numerów na nowy album jest już gotowych&#8230; Czego należy się spodziewać po dwójeczce Persecutor? Bo to będzie pełny album, tak?<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor6.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-13461" title="persecutor6" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor6-150x150.jpg" alt="persecutor6 150x150 Persecutor: ...chcemy rżnąć z innych, ale po naszemu." width="150" height="150" /></span></a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Sam jeszcze nie wiem bo na razie nagrywamy krótszy materiał na pewnego splita. Muzę robimy dla przyjemności i z pasji do metalu, nie mamy jakiegoś wielkiego religijno – filozoficznego konceptu, co nie znaczy że nie ma tam pewnego przekazu. Może będzie totalny napierdol, może pojedziemy bardziej rock and rollowo, może odjebiemy coś nietypowego, Latem często włazimy na wieżę takiej opuszczonej fabryki w naszym mieście i tam chlejemy. Kiedyś na tej wieży zrodził nam się bardzo nietypowy pomysł, ale nie wiem czy go wykorzystamy. Chcieliśmy stworzyć nasz własny dystopiczno &#8211; fantastyczny film bez obrazu, być może w formie jednego długiego kawałka&#8230; ale wiele substancji musi jeszcze się przetoczyć aby to zyskało konkretny kształt.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: A co możesz powiedzieć o Deathlust? Jak bardzo różni się ta kapela od Persecutor? Macie jeszcze jakieś inne pola muzyczne, na których chcielibyście się spróbować?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Deathlust&#8230; chciałem żeby pierwszy numer z tego mcd („Apocalypse Orgy”) poszedł na płytę Persecutor, ale Wilku się zaparł bo to jego numer. Przez to jest pierdolnięcie na otwarcie, ale z drugiej strony zaciera się trochę różnica&#8230; między Persecutorem a Deathlust. Deathlust kluł się odkąd doszedłem do Eternal Mist &#8211; innej kapeli Wilka i Raszka, jeszcze wtedy grał z nimi basista który na próbie kładł się na kanapie i zasypiał w połowie drugiego numeru, kiedyś tez pierdolnęła go ciężarówka i nie poszedł nawet do lekarza (pozdrawiam Mateuszu!). A sama muzyka była bliższa dźwiękowo i ideologicznie czystemu black metalowi. Na tym MCD jest parę konkretnych momentów, to niezłe podziemne wydawnictwo, ale raczej nie będziemy tego ciągnąć dalej. Wcześniej Deathlust grał 1 czy 2 koncerty jako Flagrvm, potem Rachu odłączył od tego część swoich najrzewniejszych piosenek, dopisał parę rzeczy i zrobił całkiem klawe demo „Through Torment To Belief” które wyszło w 100 szt. w Kampf Records (kolejny jednorazowy wyskok) a z reszty zrobił się nam Deathlust. Potem było parę koncertów, nagraliśmy MCD, Mefisto powiedział we Wrześni, że wyda to we wrześniu, tylko nie powiedział którego roku, ale słowa dotrzymał he he. A teraz Deathlust to już zamknięty temat.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">&#8230; a następna część pytania &#8211; ja chciałbym też stworzyć lub dołączyć do kapeli która gra klimaty bardziej hard rockowe/rock’n’rollowe typu Zeppelin, Sabbath z Ozzym, Buffalo (Aus), MC5, Rose Tattoo&#8230; no i kapela psychobilly w stylu The Meteors, Demented Are Go też mi się marzy. Może kiedyś i takie plany się zrealizuje? Jeśli ktoś poszukuje kumatego i opętanego słuszną, old schoolową muzyką gitarzysty by założyć/kontynuować coś w stylu wyżej wymienionych, dajcie znać na nuclear.curse@wp.pl. Do kapelki rockabilly właściwie przydałaby się teraz kontrabasistka i wokal, bo Raszek chyba reflektuje na bębny. Obecnie knujemy też w nowym zespole z załogantami z Deep Desolation i Tartar Quartet, jeszcze trochę czasu i powstanie płyta, będzie to coś trochę innego ale też odnoszącego się częściowo do klasyki&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Poza Persecutor pogrywasz sobie również w kapeli o nazwie Maggoth. Szczerze powiem, że w życiu jej nie słyszałem, hehe, ale wieść gminna niesie, że to muzyka na styku groove i thrash metalu. Kurde, szczerze mówiąc się zdziwiłem, bo w większości na hasło „groove” podziemniacy dostają białej gorączki&#8230; Skąd więc taka kapela u Ciebie?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor7.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13462" title="persecutor7" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor7-150x150.jpg" alt="persecutor7 150x150 Persecutor: ...chcemy rżnąć z innych, ale po naszemu." width="150" height="150" /></span></a>Wojtek: Nie szalałbym z tym groove, nie ja to wymyśliłem&#8230;. Maggoth istniał od 2005, pamiętam ich z różnych koncertów zanim z nimi grałem, potem pracowałem w gazecie z kumplem który grał u nich na solowej i jemu się odechciało, a ja doszedłem za niego (kurwa to brzmi jak bym był dublerem w pornolu, żeby chociaż), choć właściwie zaproponował mi to Artur, z którym grałem wtedy w punkowej kapeli Dziady Borowe, gdzie próbowałem grać na bębnach i spożywałem wiele substancji. Maggoth był bardziej groove’owy na początku, uważam że kapele typu Pantera, Down czy Acid Bath urywają jajca, ale akurat z Maggoth to najwięcej wspólnego ma raczej tylko Pantera. Nie wiem, ktoś gdzieś tak sobie Maggothową muzykę nazwał, dla mnie ma ona więcej wspólnego z amerykańską odmianą thrashu, ale to znów jest kapela gdzie wrzucamy wszystko to co w muzyce kochamy i nie oglądamy się na szufladki, choć żyjemy w szuflandii. Niedługo (czyli pewnie w ciągu pół roku czy coś) powinna wyjść debiutancka płyta Maggoth, na razie kończymy layout płyty, sampelków można posłuchać na myspace a materiału na koncertach. Maggoth to prawdziwi kumple i świetni muzycy, z którymi miło grać&#8230; poza mną oczywiście hehehehe. Sama muzyka nie wykracza poza sferę moich zainteresowań, nie widzę przeciwwskazań, aby napierdalać, już niedługo nowa płyta poćwiartuje was jajcarnią.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Ejkum kejkum, Olo ratuj! Dobra, żeby dopełnić temat kapel – Doombringer. To już coś całkiem innego. Kapela w Podziemiu uznana i poważana. Jak się stało, że dołączyłeś do tej hordy? Wpisowe, przekupstwo, kumoterstwo, koniugacje? Jaka jest Twoja rola w tej kapeli? Masz prawo głosu co do kompozycji, czy jedynie przychodzisz, odgrywasz co swoje, żegnasz się i wychodzisz?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Zorro otoczony przez złych matematyków dał mi kiedyś znać, że podoba mu się moja gra na „Wings Of Death” i że szuka składu live do Doombringer. Wtedy znałem demo „Primeval Sorcery”, „Abhorrent Dreams Of The End” właśnie powstawało, ale już na podstawie jedynki uznałem, że fajnie byłoby coś spróbować podziałać. Nie grałem i nie układałem materiału na pierwsze dwa dema bo powstały zanim doszedłem do składu, a na dwójce (która co by nie mówić jest rozpierdalającym materiałem) solówki nagrał kolo z Nocturnal Vomit. Mniejcej na wysokości ukazania się drugiego dema Doombringer zagrał pierwszy koncert w swojej historii w Kielcach. Pierwszym wydawnictwem, na którym współtworzyłem materiał i nagrałem partie wszystkich gitar jest siedmiocalówka „Sevenfold Pestilence”, niedługo powinien chyba już wyjść kolejny mały splicior, w planach jest też duża płyta która chyba za chwilę zacznie powstawać. Doombringer i cała kielecka rebiata to świetni goście i maniacy.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor8.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13463" title="persecutor8" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor8-150x150.jpg" alt="persecutor8 150x150 Persecutor: ...chcemy rżnąć z innych, ale po naszemu." width="150" height="150" /></span></a>O.: Wkurwił Cię ktoś ostatnio w jakiś wyjątkowo perfidny sposób? Oczywiście pytam o sytuację na naszej kochanej polskiej metalowej scenie, a nie w życiu prywatnym&#8230; chociaż i tym możesz się podzielić, hehe&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Nie wiem, jakoś nie widziałem zbyt wkurwiających zachowań. Ja nie dywaguję zbytnio nad kondycją sceny i nad tym czy statystyczny metalowiec prawidłowo się rozwija. To ma być odskocznia, obrona przed policją myśli i jazda po bandzie, więc nie szukam w tym zasad, prawidłowości. Ale to co na pewno mogłoby się poprawić to podejście właścicieli klubów do promocji koncertów i do samych kapel&#8230; jeśli jedziesz na koncert 200 – 300 km, oprócz twojej kapeli są tam dwa zespoły – jeden z Niemiec i jeden z innego końca Polski a na koncert przychodzą 2 osoby bo personel klubu nie zstąpił z obłoków w celu rozwieszenia plakatów czy jakiejkolwiek promocji to coś tu nie gra&#8230; oczywiście o darmowym piwie też nie ma mowy a za wniesienie energy drinka do klubu, w którym grasz koncert możesz zostać wyjebany przez durnego steryda z bramki bo przecież pijąc sobie to swoje coś kradniesz im chleb. Mówimy o jednym miejscu, któremu nie będę robił reklamy. Może ja jestem dziwny ale dla mnie to jest gówniana sytuacja&#8230; graliśmy kilka gigów w Niemczech z Doombringer i tam na zapleczu zawsze czekała lodówka pełna browarów albo przynajmniej jakieś talony na kilka piw i żarcie. U nas bywa, że właściciel klubu czy dźwiękowiec robią łachę że &#8220;pozwalają&#8221; ci się ustawić i zagrać. Nie odnosi się to do wszystkich koncertów, ale zdarza się, że właśnie tak jest&#8230; Tu nie chodzi o traktowanie małego i wiadomo, że nic nie znaczącego zespołu takiego jak Persecutor czy Maggoth po królewsku tylko o jakiejś w miarę normalne, luźne postępowanie&#8230; no ale ja mówię to tylko ze swojej strony a nie jestem w niczym profesjonalistą, mamy kryzys, jest dobrze bo jest źle i tak ma być, przed wojną też węgiel był&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: No ale za młody jesteś na Heroda&#8230; Zapewne śledzisz to co dzieje się obecnie na polskiej scenie, jakie są Twoim zdaniem jej największe plusy i minusy? Do której kategorii wrzuciłbyś twór o nazwie Persecutor, hehe?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Do minusów, oczywiście że do minusów. Scena musi rozwijać się, iść do przodu, stanowić monolit niezachwianych wartości ideologicznych a nie uprawiać wsteczniactwo i stylistyczną prostytucję&#8230; ej, ty tam, w ostatniej ławce, wyjmij rękę ze spodni! Mamy dużo ciekawych i oryginalnych kapel, zwłaszcza te mało oryginalne też są świetne. Persecutor wrzuciłbym do tych drugich. Aczkolwiek byłaby to taka oryginalna nieoryginalność. Znaczy się w sensie, że my&#8230; no tego&#8230;chcemy rżnąć z innych, ale po naszemu. Z naszej sceny podoba mi się wiele kapel, ostatnio podszedł mi Poisoned, a takie Throneum, Bestial Raids czy Infernal War każdy zna, Deep Desolation i Iugulatus to ciekawostki z łódzkiego podwórka, koncertowo spodobał mi się ostatnio Thermit (fajna demówka „Demo&#8217;n'Beer”), Hell Patrol, ja jestem bardzo nie na czasie z tym co nowego wychodzi więc dużo mądrego tu nie powiem, czasami wolę po raz tysięczny posłuchać jakiejś ulubionej płyty niż pierwszy raz jakiejś nowości&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Głośno ostatnio o tym całym gównie pod zbiorczą nazwą ACTA. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Nie uważasz, że to całe zamieszanie jest lekko przesadzone? Całe to porównywanie do komuny, Moskwy i tak dalej dla mnie jest osobiście żenujące i chyba nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością, zważywszy na fakt, że ACTA chroni interesy koncernów i ich własności prywatnej. Więc gdzie ta komuna? Pytam, bo w Kostucha Webzine jako ispirację dla tekstów wskazałeś między innymi cyberpunk&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor9.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13464" title="persecutor9" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/persecutor9-150x150.jpg" alt="persecutor9 150x150 Persecutor: ...chcemy rżnąć z innych, ale po naszemu." width="150" height="150" /></span></a>Wojtek: Powiem tyle co wiem, a być może nie wiem wszystkiego. Ogólnie świat staje się coraz bardziej pojebany, władcy systemu starają się ściągać i skracać smycz obywatela na wszelkie możliwe sposoby&#8230; ale dlaczego miałbym szanować prawo, które jest wybiórcze i szanuje tylko potrzeby silnych, korporacji, bogaczy i polityków a nie szanuje mnie? Nie słyszałem o żadnych porównaniach do Moskwy czy komuny, więc może Ty interesowałeś się tym tematem bardziej niż ja&#8230; wiem tyle że kradnięcie płyt i filmów z netu jest jak najbardziej ok, dzięki temu zarabiając średnią krajową można uzupełniać braki kulturowe, a najlepsza sprawa to to, że w sieci możesz poznać wiele niewygodnych faktów i &#8211; jak dziś lubi się nazywać niewygodne fakty lub podejrzenia &#8211; &#8220;teorii spiskowych&#8221; &#8211; i to jest kwestia która najbardziej boli architektów systemu. Tak, ta wypowiedź miała pośrednio dotyczyć ACTA.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Okej, późno już, skończyło mi się piwo, więc nie będę na siłę wymyślał kolejnych pytań. Dzięki wielkie za wywiad. Miejsce poniżej jest całe dla Ciebie, nieodpłatnie!</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wojtek: Dzięki również za możliwość zaprezentowania naszego potwora. Dzięki za to miejsce, jesteś naprawdę hojny,. normalnie zaraz kurwa salę prób, schadzek i garaż w jednym se tu zrobię.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/wywiady/persecutor-chcemy-rznac-z-innych-ale-po-naszemu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Blindead: &#8220;Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować.&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/wywiady/blindead-wszystko-opiera-sie-raczej-na-prostych-pomyslach-ktore-staramy-sie-jak-najciekawiej-zaaranzowac/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=blindead-wszystko-opiera-sie-raczej-na-prostych-pomyslach-ktore-staramy-sie-jak-najciekawiej-zaaranzowac</link>
		<comments>http://chaosvault.com/wywiady/blindead-wszystko-opiera-sie-raczej-na-prostych-pomyslach-ktore-staramy-sie-jak-najciekawiej-zaaranzowac/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Apr 2012 08:05:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pathologist</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13247</guid>
		<description><![CDATA[










Mimo, iż o Blindead ostatnimi czasy nieco przycichło to jestem wręcz przekonany, że jest to tylko chwilowe i niedługo czymś nowym nas ta grupa zaskoczy. A żeby odkryć nieco tajemnic tego zespołu postanowiłem odpytać głównego inżyniera dźwięku tej kapeli, czyli Havoka&#8230; a przy okazji wcisnąć nos w nieswoje sprawy i wścibsko dopytać o wszystko, co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><em><strong><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">
<a href='http://chaosvault.com/wywiady/blindead-wszystko-opiera-sie-raczej-na-prostych-pomyslach-ktore-staramy-sie-jak-najciekawiej-zaaranzowac/attachment/blindead-2/' title='blindead'><img width="150" height="150" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="blindead 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." title="blindead" /></a>
<a href='http://chaosvault.com/wywiady/blindead-wszystko-opiera-sie-raczej-na-prostych-pomyslach-ktore-staramy-sie-jak-najciekawiej-zaaranzowac/attachment/blindead1/' title='blindead1'><img width="150" height="150" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead1-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="blindead1 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." title="blindead1" /></a>
<a href='http://chaosvault.com/wywiady/blindead-wszystko-opiera-sie-raczej-na-prostych-pomyslach-ktore-staramy-sie-jak-najciekawiej-zaaranzowac/attachment/blindead2/' title='blindead2'><img width="150" height="150" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead2-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="blindead2 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." title="blindead2" /></a>
<a href='http://chaosvault.com/wywiady/blindead-wszystko-opiera-sie-raczej-na-prostych-pomyslach-ktore-staramy-sie-jak-najciekawiej-zaaranzowac/attachment/blindead4/' title='blindead4'><img width="150" height="150" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead4-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="blindead4 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." title="blindead4" /></a>
<a href='http://chaosvault.com/wywiady/blindead-wszystko-opiera-sie-raczej-na-prostych-pomyslach-ktore-staramy-sie-jak-najciekawiej-zaaranzowac/attachment/blindead3/' title='blindead3'><img width="150" height="150" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead3-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="blindead3 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." title="blindead3" /></a>
<a href='http://chaosvault.com/wywiady/blindead-wszystko-opiera-sie-raczej-na-prostych-pomyslach-ktore-staramy-sie-jak-najciekawiej-zaaranzowac/attachment/blindead6/' title='blindead6'><img width="150" height="150" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead6-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="blindead6 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." title="blindead6" /></a>
<a href='http://chaosvault.com/wywiady/blindead-wszystko-opiera-sie-raczej-na-prostych-pomyslach-ktore-staramy-sie-jak-najciekawiej-zaaranzowac/attachment/blindead7/' title='blindead7'><img width="150" height="150" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead7-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="blindead7 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." title="blindead7" /></a>
<a href='http://chaosvault.com/wywiady/blindead-wszystko-opiera-sie-raczej-na-prostych-pomyslach-ktore-staramy-sie-jak-najciekawiej-zaaranzowac/attachment/blindead8/' title='blindead8'><img width="150" height="150" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead8-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="blindead8 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." title="blindead8" /></a>
<a href='http://chaosvault.com/wywiady/blindead-wszystko-opiera-sie-raczej-na-prostych-pomyslach-ktore-staramy-sie-jak-najciekawiej-zaaranzowac/attachment/blindead9/' title='blindead9'><img width="150" height="150" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead9-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="blindead9 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." title="blindead9" /></a>
</p>
<p>Mimo, iż o Blindead ostatnimi czasy nieco przycichło to jestem wręcz przekonany, że jest to tylko chwilowe i niedługo czymś nowym nas ta grupa zaskoczy. A żeby odkryć nieco tajemnic tego zespołu postanowiłem odpytać głównego inżyniera dźwięku tej kapeli, czyli Havoka&#8230; a przy okazji wcisnąć nos w nieswoje sprawy i wścibsko dopytać o wszystko, co mi leżało na wątrobie w związku z tym twórcą i jego muzyką. </span></span></strong></em></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">Pathologist:</span></span></strong><strong> </strong><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>Witam. Dzięki że zgodziłeś się na wywiad. Jak wrażenia po trasie Phoenix Rising? Jesteście zadowoleni z przyjęcia przez publikę, bo nie ma, co ukrywać, że większość ludzi przychodzi zobaczyć Behemoth…. </strong></span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13248" title="blindead" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead-150x150.jpg" alt="blindead 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." width="150" height="150" /></span></a>Havoc</span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">: Cześć. To była największa trasa, jaką do tej pory zagraliśmy i jesteśmy bardzo zadowoleni z tego jak przebiegała. Wiesz, my lubimy wyzwania, a granie u boku Behemoth w naszym przypadku, to dość kontrowersyjne i ryzykowne posunięcie. Ale zdecydowaliśmy się wyjść z naszą muzyką do fanów zupełnie innych dźwięków i jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego jak pozytywnie przyjęła nas ta publiczność. Wiemy też, że pojawiło się sporo naszych fanów, którzy przyszli tam tylko ze względu na nas i chciałbym im wszystkim w tym miejscu bardzo podziękować! Koncerty w Warszawie, Szczecinie, Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie i Lublinie podczas tej trasy zaliczamy do jednych z najlepszych do tej pory.</span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: W Rzeszowie gościliście już kilka razy, między innymi przy okazji trasy z Antigamą i trasy promującej „Affliction XXIX II MXMVI” &#8211; jak wspominasz te występy? Trasa promocyjna ostatniego albumu była udana? </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Oba koncerty wspominam bardzo dobrze! Pierwszy „Pod Palmą”, był jednym z lepszych na trasie z Antigama i Nyia, drugi w „Od Zmierzchu Do Świtu”, bardzo kameralny, ale ze świetnym klimatem. Lubię jak mamy taki bliski kontakt z publicznością, takie sztuki mają o wiele lepszą energię, niż w dużych klubach. A cała trasa też bardzo fajnie, zarówno pod względem frekwencji jak i odbioru. Zagrały z nami bardzo dobre zespoły, między innymi Obscure Sphinx i At The Soundawn. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Przejdźmy teraz do samej płyty „Affliction…” Nie będę tu ukrywał mojego zdania na jej temat: uważam, że jest to dzieło wybitne i jedna z lepszych płyt, jakie wszyły w 2010 roku i to nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Doskonały, spójny album, jego słuchanie to wielka podróż… Nie mam pojęcia ile razy go przesłuchałem od czasu wdania i dalej często do niego wracam (oczywiście słucham przy okazji robienia tego wywiadu hehe). Pierwsze pytanie dotyczące samego pomysłu: dlaczego akurat album koncepcyjny? Z tego rodzaju wydawnictwami często jest kłopot, bo słuchacz może zarzucić zespołowi niespójność koncepcji&#8230;<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead1.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-13249" title="blindead1" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead1-150x150.jpg" alt="blindead1 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." width="150" height="150" /></span></a></strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: To chyba dla nas idealna forma przekazu, bo najbardziej na świecie nie lubimy być ograniczani. W ten sposób jesteśmy w stanie przekazać o wiele większy ładunek emocjonalny niż np. w 12 piosenkach trwających od 3 do 4 minut. Ja osobiście, kiedy myślę o nowym materiale rysuję sobie w głowie szkic całości, na który składają się przede wszystkim nastroje, którymi chciałbym operować. Potem wkomponowuję w to już konkretne pomysły, które rozwijamy często na zasadzie improwizacji. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Co oznacza tytuł? Affliction &#8211; wiadomo, ale co oznaczają symbole XXIX II MXMVI? To cyfry rzymskie? </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: To data narodzin bohaterki konceptu. W ostatnim numerze na płycie również pojawiają się rzymskie cyfry i tam oznaczają koniec tej historii&#8230; Specjalnie jest to niedopowiedziane. Każdy może sobie sam interpretować jak ta historia się kończy.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: A teraz przejdźmy do samej tematyki utworów. Skąd wziął się pomysł na opowieść o autyzmie? Dlaczego akurat taki temat? </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Patryk jest autorem tego konceptu i tylko on wie skąd pomysł na taką tematykę. Ja mogę dodać od siebie, że według mnie idealnie zgrało się to z muzyką, którą stworzyliśmy. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Ludzki mózg to wciąż wielka zagadka dla nauki. To jak funkcjonuje nie jest do końca wyjaśnione. Jak myślisz czy dzięki studiom nad takimi chorobami jak właśnie autyzm uda się pogłębić wiedzę ludzkości na temat procesów myślenia, kojarzenia a w konsekwencji poszerzyć zdolności człowieka do granic, o jakich na razie ciężko sobie nawet wyobrazić?</strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Z tego, co się orientuje, to wiedza na temat autyzmu, jest wciąż niewielka, a ludzie dotknięci tą chorobą, są czasem zdolni do robienia rzeczy niewytłumaczalnych i niemożliwych dla zwykłego, normalnie funkcjonującego człowieka, więc na pewno warto zgłębiać ten temat i wyciągać z niego jak najwięcej. Być może w przyszłości jakiś geniusz wymyśli jak tu uporać się z tym problemem i przy okazji odkryje nieznane dotąd sposoby wykorzystywania ludzkiego umysłu.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Wróćmy jednak do muzyki znajdującej się na waszym ostatnim wydawnictwie. Geniusz tej pyty polega ma tym, że jest ona doskonała, jako całość, nie da się wybrać paru utworów i słuchać ich w przypadkowej kolejności. „Affliction XXIX II MXMVI” słucha się od początku do końca albo wcale. Z tego powodu graliście ją na trasie w całości? Uważasz, że ten pomysł się sprawdza? </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Tak, uważam, że ten materiał w ten sposób wypada najlepiej i dlatego jak tylko pozwalał nam na to czas, graliśmy go właśnie całości. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Jaka jest reakcja publiki na granie takiej muzyki na żywo? Jak zachowują się ludzie? Utwory z „Affliction…” nie nadają się do machania głową ani do robienia napierdalanki pod sceną.</strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead2.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13250" title="blindead2" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead2-150x150.jpg" alt="blindead2 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." width="150" height="150" /></span></a>H: Ludzie, którzy wiedzą, czego się spodziewać po naszych koncertach, odbierają je raczej w skupieniu. Ja będąc na scenie i grając ten materiał, można powiedzieć, że wpadam w swego rodzaju trans, z którego budzę się na końcu ostatniego numeru. Wtedy dopiero jest szansa na bliższy kontakt z publicznością i widzę czy się podobało czy nie. Na koncertach w zeszłym roku, na których byliśmy tzw. headlinerem panowała atmosfera nie do opisania. Jestem szczęśliwy, że przyciągamy takich ludzi na nasze występy. Czuć, że mamy do czynienia z istotami myślącymi i oczekującymi od nas czegoś więcej niż tylko zwykłego napierdalania.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Ważnym elementem waszych występów na żywo są też obrazy wyświetlane na scenie. Kto jest odpowiedzialny ze te wizualizacje? Jakie wrażenia mają one wywoływać?</strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Autorem filmu wyświetlanego za nami na żywo, jak i teledysku jest nasz kolega Roman Przylipiak, który zajmuje się kręceniem różnego rodzaju filmów i teledysków. Te obrazy przybliżają trochę bardziej cały koncept i wydaję mi się, że pozwalają się głębiej wkręcić w klimat naszej muzyki.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Wydaje mi się, że rdzeniem waszych utworów jest elektronika. Odpowiedzialny za tą warstwę waszej muzyki jest Bartosz Hervy, który ma doskonałe pomysły… Hipnotyczne dźwięki maja za zadanie wywołać u słuchacza pewnego rodzaj trans? </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Rdzeniem naszej muzyki są jednak gitary i perkusja. To od tego w przeważającym stopniu zaczynamy pracę nad utworami. Wszyscy kochamy grać transowe motywy, dlatego tyle ich jest w naszej muzyce. Tworząc nie myślimy o słuchaczu, tylko o tym czy sami to czujemy.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Jak to jest z komponowaniem tak skomplikowanych utworów? Co powstaje pierwsze, na czym budujecie kolejne warstwy waszej muzyki?</strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Tak jak już mówiłem, zazwyczaj wszystko zaczyna się od motywu gitarowego, wokół którego powstaje cała reszta. Nie uważam, żeby nasze kompozycje były skomplikowane. Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead4.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13251" title="blindead4" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead4-150x150.jpg" alt="blindead4 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." width="150" height="150" /></span></a>P: W waszej muzyce można doszukać się wielu zaskakujących elementów np. gitary klasycznej, wiolonczeli, instrumentów dętych czy kobiecych wokali. To niespotykana różnorodność. Gdzie szukasz pomysłów? </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Małe sprostowanie <img src='http://chaosvault.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt="icon wink Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." class='wp-smiley' title="Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." /> ) Na płycie poza podstawowym instrumentarium użyliśmy gitary akustycznej, kontrabasu, trąbki i gościnnie w utworze „My New Playground Became” zaśpiewał Jan Galbas z Broken Betty. Kobiece wokale pojawiły się jak dotąd tylko w utworze „Distant Earths” na ep-ce „Impulse”. Akurat te właśnie instrumenty chodziły mi po głowie, kiedy myślałem nad aranżacjami numerów. Inspiruje mnie bardzo wiele różnej muzyki, więc naturalnie ciągnie mnie do wykorzystywania tych wpływów na naszych płytach.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: „Affliction…” to tak naprawdę dość spokojna płyta, nieco wyciszona i wręcz melancholijna a mocniejsze akcenty nie pojawiają się zbyt często. Zastanawiałeś się kiedyś nad wersją akustyczną tych utworów? Nie chodzi mi to nagranie całej płyty, ale może o jakimś akustycznym koncercie.</strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: W lutym tego roku zagraliśmy ostatni koncert promujący „Affliction&#8230;”, na którym zagraliśmy część setu właśnie akustycznie. Złożyły się na to 4 utwory z tej właśnie płyty i myślę, że wyszło całkiem nieźle. Myślimy o rozwinięciu tematu, więc możecie się spodziewać w przyszłości na pewno jeszcze paru takich sztuk.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Nie sposób też pominąć warstwy graficznej waszej ostatniej płyty. Prace Katarzyny Sójki doskonale wizualizują waszą muzykę. Dodatkowo do płyty otrzymujemy również opowiadania Piotra Kofty. Co powiesz o tych artystach? Dlaczego akurat ich wybrałeś?</strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Kasia jest świetną artystką, zajmującą się różnymi dziedzinami sztuki, ale jest również moją życiową partnerką. Doskonale potrafi wczuć się w atmosferę naszej muzyki i jak się za coś zabiera, to wkłada w to całe serce. Nad oprawą, pracowała w trakcie sesji nagraniowej. Jako że nagrywaliśmy w lecie, to wykorzystaliśmy z Patrykiem możliwość mieszkania w jego rodzinnym domku letniskowym nad jeziorem zaraz za miastem. Kasia spędzała tam całe dnie z jego córką, pracując nad obrazami, słuchając surowych zgrywek ze studia. My wracaliśmy tam wieczorami po sesjach i dorzucaliśmy jakieś sugestie. Kaśka siedziała jeszcze nad tym przez kilka miesięcy po sesji. Wykonała naprawdę ogrom pracy. Wszystkie obrazy oraz teksty są wykonane ręcznie.<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead3.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-13252" title="blindead3" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead3-150x150.jpg" alt="blindead3 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." width="150" height="150" /></span></a> </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">Z kolei Piotr Kofta, to znajomy Patryka z redakcji, w której przez kilka lat pracował. Początkowo chciał sam napisać opowiadanie, ale trochę go to przerosło i postanowił oddać to w ręce bardziej doświadczonego kolegi.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: A teraz przejdźmy do EP „Impulse”. Nie wiem czy to tylko moje wrażenia, ale myślę, że zapoczątkowała ona kurs, który zaowocował powstaniem „Affliction…”, co ty o tym sądzisz? Jest to materiał bardzo transowy. Czy to za sprawą, że tego, że Hervy uczestniczył w komponowaniu tego materiału? Czy to był jego pomysł na takie zastosowanie elektroniki?</strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Zgadza się, każdy kolejny materiał jest w pewnym sensie konsekwencją poprzedniego. Wiesz, uczymy się na błędach i nasza muzyka zaczyna się naturalnie rozwijać. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">Jeżeli chodzi o utwór tytułowy na epce, to rzeczywiście powstał on na podstawie motywu Bartosza, „Between” to jego solowy odjazd, ale już „Distant Earths”, to kompozycja stworzona przez Marka Zielińskiego i Magdalenę Prońko, która powstała z myślą o ich wspólnym projekcie o nazwie Mojra. My dodaliśmy do niego tylko trochę naszego ciężaru.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Przy okazji trasy promującej „Affliction…” graliście tylko jeden numer niepochodzący z tej płyty i było to właśnie „Impulse”. Dlaczego? Co w nim jest takiego szczególnego? </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Szczerze, to nie pamiętam, dlaczego wybraliśmy akurat ten utwór. Może po prostu mieliśmy ochotę go pograć. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>P: A teraz kilka pytań dotyczących „</strong></span></span><a href="http://www.metal-archives.com/albums/Blindead/Autoscopia-Murder_in_Phazes/203943"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>Autoscopia/Murder in Phazes</strong></span></span></span></a><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>”. Był to chyba pierwszy materiał, po którym tak naprawdę was dostrzeżono, bo mogę się mylić, ale wydanie waszego debiutu przeszło trochę bez echa. Jeśli się myślę to, jaki był punkt zwrotny w waszej karierze? Kiedy zaczęło się o was mówić?</strong></span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead6.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13253" title="blindead6" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead6-150x150.jpg" alt="blindead6 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." width="150" height="150" /></span></a>H: Masz rację, po wydaniu „Autoscopia&#8230;” i koncertach z Cult Of Luna oraz Neurosis coś drgnęło, ale chyba jednak momentem przełomowym nazwałbym wydanie „Affliction&#8230;”, dopiero po tej płycie poczuliśmy, że jesteśmy zadowoleni z materiału, który powstał i z jego produkcji. To coś, o czym możemy spokojnie powiedzieć, że definiuje w 100% nasz zespół. Przyjęcie tego albumu też jest nieporównywalnie lepsze niż poprzednich.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Przy okazji wydanie „</strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>Autoscopia/Murder in Phazes</strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>” zaczęto o was mówić „polski Neurosis”. Graliście kiedyś przed nimi koncert. Jak wspominasz to doświadczenie? Co myślisz o takim porównaniu? A może jakieś inne zespoły trafniej by pasowały do tego typu porównań?</strong></span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Oczywiście bardzo lubię i cenię ten zespół, a koncert z nimi był zajebistym doświadczeniem. Pamiętam, że byliśmy wtedy zestresowani jak nigdy, bo pierwszy raz graliśmy w tak dużym klubie jak Stodoła, a do tego przez większość koncertu przyglądali się nam goście z Neurosis. Wiem, że krążyły takie porównania i w tamtym okresie mogły być mniej lub bardziej trafne. Nigdy nie staraliśmy się brzmieć tak jak oni, ale na pewno byli dla nas dużą inspiracją, jeżeli chodzi o ciężar i emocje bijące z ich muzyki. Tak jak już mówiłem, uważam, że dopiero na późniejszych materiałach zbliżyliśmy się bardziej do nazwijmy to „naszego stylu”. Blindead to dla mnie po prostu Blindead i nie chcę porównywać nas do innych zespołów. Jeżeli komuś jest to potrzebne, to proszę bardzo <img src='http://chaosvault.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt="icon wink Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." class='wp-smiley' title="Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." /> </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>P: „</strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>Autoscopia/Murder in Phazes</strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>” to materiał zdecydowanie bardziej agresywny, bardziej dosadny. Z czego to wynika? </strong></span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Z raczej słabego i beznadziejnego okresu w jakim powstawała.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Jakie historie opowiadają poszczególne utwory na „Autoscopia…”. </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: To walka z samym sobą, psychoza, myśli samobójcze, desperacja, schizofrenia, depresja, agresja&#8230;zero nadziei na jakąkolwiek przyszłość&#8230;</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead7.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13254" title="blindead7" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead7-150x150.jpg" alt="blindead7 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." width="150" height="150" /></span></a>P: Jak już rozmawiamy o przeszłości to nie sposób nie zapytać o początki kapeli… Jak powstał Blindead i dlaczego? Kiedy tak naprawdę przestano mówić o Blindead jako o „projekcie Havoca”? Taka łatka była przyczepiona do kapeli dość długo…</strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Wszystko zaczęło się w 1999 roku, kiedy jeszcze, jako młode szczyle w wieku 16-18 lat, zapragnęliśmy pograć razem z Michałem Zimorskim – naszym pierwszym basistą, Markiem Zielińskim i Konradem Ciesielskim, którzy są w zespole do dziś oraz z Patrykiem Adamczykiem – pierwszym wokalistą. Przyjaźniliśmy się, dobrze nam się razem grało i czuliśmy, że jest między nami wyjątkowa chemia, dlatego powstał ten zespół i nadal funkcjonuje na tej samej zasadzie. Ja jeszcze w tym samym roku dołączyłem do Behemoth i przez te 4 lata, graliśmy rzadko, ale mimo wszystko drobnymi kroczkami składaliśmy materiał na pierwszą płytę, którą zaczęliśmy nagrywać w 2002 roku, ale nie dokończyliśmy sesji, bo w trakcie rozstaliśmy się z wokalistą. Sytuacja była dramatyczna, bo mieliśmy wtedy w rękach bardzo dobry kontrakt z włoską wytwórnią Avantgarde Music i nie mogliśmy znaleźć odpowiedniego człowieka, który dokończyłby z nami materiał. Dopiero po roku pojawił się Patryk Zwoliński, ale kontrakt już przepadł, więc skupiliśmy się na tworzeniu czegoś nowego. W tym czasie zmieniliśmy nazwę i za rok stuknie nam 10 lat jako Blindead.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">Mam wrażenie, że gdzieś pomiędzy „Autoscopia” i „Impulse”, przestaliśmy być postrzegani przez pryzmat mojej współpracy z Behemoth. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Jeśli chodzi o twoją przeszłość to niewątpliwe nie można nie zapytać o twoją obecność w Behemoth. Jak wspominasz te czasy? Czy kiedykolwiek żałowałeś ze odszedłeś z kapelki Nergala?</strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H.: Tamten okres był naprawdę bardzo intensywny pod wieloma względami i wspominam go zawsze z uśmiechem na twarzy. Nigdy nie żałowałem mojej decyzji o odejściu z zespołu. Czułem, że muszę to zrobić przede wszystkim dla siebie, ale też dla dobra zespołu. Ogarniała mnie wielka potrzeba tworzenia czegoś w 100% mojego i cieszę się, że teraz udaję mi się to realizować. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Wracając do Nergala… ostatnio było on gościem w jednym z programów w TVN. Miał on okazje zaprosić jedną kapele do występu w tym programie i wybrał właśnie Blindead. Potrzebna jest wam taka forma promocji? Jak wspominasz to doświadczenie? </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Pewnie, że jest nam to potrzebne. Wiesz, my nie mamy problemu z taką formą promocji. Oczywiście, są jakieś granice i nie mamy zamiaru występować w reklamie proszku do prania, ale występ w takim programie jak ten, do którego zaprosił nas Ner jest jak najbardziej ok. Zespoły takie jak np. Mastodon robią to przy każdej z ostatnich płyt. My niestety nie mieliśmy możliwości zagrania na żywo, ale uważam, że i tak wyszło to nieźle i pomogło nam dotrzeć do ludzi, którzy nigdy o nas nie słyszeli.<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead8.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-13255" title="blindead8" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead8-150x150.jpg" alt="blindead8 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." width="150" height="150" /></span></a></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Ostatnio światło dzienne ujrzał twój nowy projekt </strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>Seagulls Insane and Swans Deceased Mining Out the Void</strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong> który tworzysz razem z Nihilem. Co to jest za projekt? Jaką muzykę tworzycie? </strong></span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: To taki nasz odpał w stronę muzyki improwizowanej. Spotkaliśmy się na tydzień w studiu Nihila, praktycznie bez konkretnych pomysłów i stworzyliśmy wszystko spontanicznie. To bardzo szczera muzyka dla miłośników transowych dźwięków i kosmicznych tripów.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>P:</strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>Seagulls Insane and Swans Deceased Mining Out the Void</strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong> to projekt jednej płyty czy będzie następca debiutu?</strong></span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Myślę, że w odpowiednim czasie, na pewno powstanie druga płyta.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Bardzo mnie to cieszy. Nihil słynie z tego, że jest dość kontrowersyjnym twórcą. Jak ci się z nim współpracuje? </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Nihil gdzieś kiedyś powiedział, że oboje posiadamy zdolności telepatyczne, dlatego idealnie nam się razem pracuje.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Czy planujecie w 2012 roku wydanie nowej płyty? Masz juz jakieś pomysły na następcę „Affliction XXIX II MXMVI”? W jakim kierunku pójdzie teraz muzyka Blindead?</strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Niestety nie wyrobimy się z nową płytą w 2012 roku. Dopiero zaczęliśmy podchodzić do nowych pomysłów. Ten album powstaje już z naszym nowym basistą, Matteo Bassolim i już słychać, że dzięki niemu pojawi się sporo świeżości. Planujemy wejść do studia na początku 2013. Jaka będzie ta płyta? Tego jeszcze nikt z nas nie wie.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: A jakie plany koncertowe na następny roku? Może jakąś trasa po Europie? </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: W tej chwili w planie jest tylko jeden letni festiwal, o którym nie mogę jeszcze oficjalnie mówić. Jak dobrze pójdzie, to pojawimy się jeszcze na kilku innych festiwalach. Co do trasy po europie, to oczywiście bardzo chcemy pojechać i dołożymy wszelkich starań żeby się udało.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Opowiedz o najlepszym koncercie, jaki w życiu było ci dane zagrać i najlepszym koncercie, na jakim kiedykolwiek byłeś? </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">H: Ciężko się zdecydować, ale na pewno ostatnie koncerty w warszawskiej Stodole i w krakowskiej Hali Wisły w ramach trasy &#8216;Phoenix Rising Tour&#8217; były jednymi z najlepszych, jakie zagrałem z Blindead. Muszę też wyróżnić nasz pierwszy występ w Moskwie, to jak ludzie nas tam przyjęli, było naprawdę niesamowite. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A najlepszy koncert jaki widziałem, to z pewnością Rammstein w zeszłym roku w Ergo Arenie, ale też Ulver w Palladium, Down w Stodole i Neurosis w Sztockholmie.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead9.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13256" title="blindead9" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/blindead9-150x150.jpg" alt="blindead9 150x150 Blindead: Wszystko opiera się raczej na prostych pomysłach, które staramy się jak najciekawiej zaaranżować." width="150" height="150" /></span></a>P: Jakiej płyty słuchasz podczas odpowiadania na te pytania? Jakieś ostatnie odkrycia muzyczne, którymi chciałbyś sie podzielić? </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">H: Słucham właśnie nowej płyty Anathema „Weather Systems” i myślę sobie, że to ich najlepszy album od czasu „Judgement”. Z mocniejszych strzałów polecam ostatnią płytę Mgła „With Hearts Towards None”, Execration „Odes of the Occult” i Furia „Marzannie, Królowej Polski”.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Dzięki wielkie za wywiad, mam nadzieje, że nie długo spotkamy się na koncertach!</strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">H.: Dzięki i pozdrawiam!</span></span></p>
<p align="JUSTIFY">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/wywiady/blindead-wszystko-opiera-sie-raczej-na-prostych-pomyslach-ktore-staramy-sie-jak-najciekawiej-zaaranzowac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fortress: &#8220;&#8230;sądziliśmy, że granie w kapeli wygląda tak jak na teledyskach z lat osiemdziesiątych.&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/wywiady/fortress-sadzilismy-ze-granie-w-kapeli-wyglada-tak-jak-na-teledyskach-z-lat-osiemdziesiatych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=fortress-sadzilismy-ze-granie-w-kapeli-wyglada-tak-jak-na-teledyskach-z-lat-osiemdziesiatych</link>
		<comments>http://chaosvault.com/wywiady/fortress-sadzilismy-ze-granie-w-kapeli-wyglada-tak-jak-na-teledyskach-z-lat-osiemdziesiatych/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Mar 2012 13:08:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13062</guid>
		<description><![CDATA[W czasach, gdy młodociani oldskulowi traszersi pojawiają się obficie jak opryszczka po wizycie w burdelu trudno wyłowić kapelę, która naprawdę wie co robi, łupie dobry thrash metal i jeszcze dodatkowo gada z sensem. Jedną z takich kapel jest niewątpliwie krakowski Fortress, który szczęśliwie powstał jeszcze przed modą na retro thrash i mam nadzieję, że ją [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><em><strong>W czasach, gdy młodociani oldskulowi traszersi pojawiają się obficie jak opryszczka po wizycie w burdelu trudno wyłowić kapelę, która naprawdę wie co robi, łupie dobry thrash metal i jeszcze dodatkowo gada z sensem. Jedną z takich kapel jest niewątpliwie krakowski Fortress, który szczęśliwie powstał jeszcze przed modą na retro thrash i mam nadzieję, że ją przeżyje. Niedawno wydali swój debiutancki krążek, który Wam szczerze polecam. Co więcej? Do lektury przystąp! Na pytania odpowiadał Tomek, basujący wokalista&#8230;</strong></em></span></p>
<p align="JUSTIFY">
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Fortress.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13063" title="Fortress" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Fortress-150x150.jpg" alt="Fortress 150x150 Fortress: ...sądziliśmy, że granie w kapeli wygląda tak jak na teledyskach z lat osiemdziesiątych." width="150" height="150" /></a>Oracle: Witam! Pierwsze pytanie na rozgrzewkę i przełamanie lodów, jako, że wódki mailem wypić się nie da – najlepsza thrash metalowa płyta wszech czasów oraz najbardziej przeceniana płyta to&#8230;?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Siema Oracle! Jak na dzień dzisiejszy najlepszą płytą thrashową dla mnie to będzie na pewno coś Slayera, tylko pytanie, co? Obstawię „Reing In Blood”, chociaż zastanawiam się jeszcze nad „South of Heaven”. Najbardziej przereklamowaną (też podkreślam że w moim odczuciu!) jest „Horrorscope” Overkill, chociaż dwójka Heathen depcze jej po piętach.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: Ok, czyli wstęp mamy już za sobą, powiedz teraz co najważniejsze – jakie to uczucie trzymać w dłoniach debiutancki krążek, okupiony krwią, potem i spermą (wszak łzy thrashersom nie przystoją, hehe)? Z czym możesz porównać to przeżycie, gdy na stole ląduje pudło z krążkami Twojego zespołu?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: A powiem, że zajebiste (z małymi wyjątkami)! Masz racje, było trochę problemów z nagraniem i wydaniem tej płyty i dużo naszej krwi, potu oraz innych wydzielin przelaliśmy podczas tych paru lat, ale wreszcie się udało i oto jest! Dlatego też satysfakcja że wreszcie nasza płyta jest gotowa jest ogromna! Jedyną chujową rzeczą jest to, że CD zajmują dużo miejsca. Połowa mojego pokoju jest zawalona kartonami i co chwila potykam się o nie w nocy.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: Hehe, trzeba było zrobić kultowy nakład dwunastu egzemplarzy! Zanim przejdziemy do dalszej części wywiadu, powiedz mi jeszcze coś o zmianach, jakie zaszły w składzie Fortress po nagraniu debiutanckiego albumu? Bo i tak w którymś momencie coś o tym zapewne byś powiedział, więc aby nie uprzedzać moich pytań&#8230; hehe&#8230;<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress1.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-13064" title="fortress1" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress1-150x150.jpg" alt="fortress1 150x150 Fortress: ...sądziliśmy, że granie w kapeli wygląda tak jak na teledyskach z lat osiemdziesiątych." width="150" height="150" /></a></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Dobra, będzie zwięźle i krótko! Jakoś zaraz na początku zeszłego roku odszedł od nas perkusista Michał, na jego miejsce wskoczył Mekong z mojej drugiej kapeli, Terrordome. Na przełomie 2011 i 2012 odszedł znowuż Kuba, nasz gitarzysta, który zastąpiony został przez Pawła z krakowskiego Mastemey.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: W ogóle, to najwięcej zmian mieliście na stanowisku perkusistów, co nie jest sprzeczne z normą, ale również i z obsadą gardłowego, co już może lekko dziwić. Skąd tak częste roszady za mikrofonem? Obecnie w Fortress Ty zdzierasz gardło, czy ten stan rzeczy będzie trwał nadal?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Czy ja wiem, czy tak dużo? Przeto gardłowego oficjalnie zmieniliśmy „tylko” dwa razy! Nasz pierwszy wokalista, Grzesiek odszedł z powodu ogólnego braku czasu na granie. Był znacznie starszy od nas, myślał o ustatkowaniu się i ponadto dostał dobrą pracę, wymagającą od niego pełnego zaangażowania. Dlatego też stwierdził, że nie chce w żaden sposób hamować naszych działań, bo w tej sytuacji granie koncertów, prób czy nagrywanie czegokolwiek w 100% musiałoby się podporządkować pod jego nowy, bardzo napięty grafik. Nie ukrywam szkoda, bo bardzo mi się jego głos podobał no ale takie jest życie i nie mam do niego żalu. Drugim wokalistą, był znany tu i ówdzie Tymek Jędrzejczyk. Ma on bardzo dobry „wrzask”, jednak jego wokal był zbyt brutalny i nie pasował do naszej muzyki [bo to w ogóle brutal jest, hehe – przyp. Oracle]. Dlatego też po przeszło dwóch miesiącach zakończyliśmy współpracę. I zaczęła się posucha, nie były to jeszcze czasy kiedy co drugi metalowiec latał po mieście w obszytej naszywkami katanie i w białych adidasach, wykrzykując co chwila jak to on kocha „ejtis” [haha, masz za to browara, dobrze powiedziane! - przyp. Oracle]. Z braku laku to ja stanąłem za mikrofonem, a jako że chłopaki stwierdziły, że wychodzi mi to całkiem składnie, tak też zostało i prawdopodobnie pozostanie do końca naszych dni!</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: I dobrze, bo jest git. Jak wspominasz sesje nagraniowe Waszych obydwu demówek? Czy patrząc z perspektywy czasu, spełniły one swoje zadanie, to jest – rozpropagowały nazwę Fortress na polskim podwórku, czy raczej odzew mógł być Twoim zdanie lepszy?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress2.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13065" title="fortress2" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress2-150x150.jpg" alt="fortress2 150x150 Fortress: ...sądziliśmy, że granie w kapeli wygląda tak jak na teledyskach z lat osiemdziesiątych." width="150" height="150" /></a>T: Pierwsze demo, tj. „Welcome to Insanity” nagrywane było w bardzo nerwowej atmosferze. Dwa tygodnie przed wejściem do studia odszedł od nas perkusista z którym wtedy graliśmy, dodatkowo nie udało się nam odwołać terminu nagrań więc naprawdę byliśmy przerażeni co z tego wszystkiego wyjdzie. Ponadto właściciel studia i sesyjny perkusista okazał się niezłym tyranem, szczególnie źle ten okres wspomina Kuba, który siedział z nim w studio najdłużej z nas i uczył go naszych kawałków. Ale właśnie dzięki temu, że nie pobłażał nam tylko cisnął ile wlezie udało się nagrać naprawdę fajny materiał, z którego jesteśmy bardzo zadowoleni. Sesja nagraniowa „Toxik Thrash” w porównaniu do wcześniejszej była istną „bajką”. Wyszła ona bardzo spontanicznie, bez jakiegoś większego planu weszliśmy do studia i w niecałe dwa dni nagraliśmy dwa numery na „przypieczętowanie” nowego składu ze mną na wokalu i Michałem jako perkusistą. Wszystko poszło gładko i bez problemowo! Odzew zawsze mógłby być lepszy, w końcu nie zgłosiło się do nas Nuclear Blast i nie zaproponowało milionowego kontraktu, ale powiem szczerze że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym jak ludzie odbierają naszą muzykę. Nie spodziewałem się tylu pochlebnych opinii, czasem może przesadzonych, ale zawsze miłych. Mogę stwierdzić że tak, demówki spełniły swoje zadanie!</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: Jeszcze na chwilę wstecz – do początków. Skąd pomysł na nazwę Fortress? Czyżby wpływ Barbakanu, hehe? Pamiętasz może, jakie inne szyldy były brane pod uwagę?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Nie, nazwa wzięła się najprawdopodobniej z kawałka „Hangar 18” Megadeth. Na początku naszego istnienia nazywaliśmy się „The Patriarch” co zerżnęliśmy z kawałka Kreator, później przez parę tygodni istnieliśmy jako „Hellectric”, poczym wróciliśmy do „The Patriarch”, aż w końcu ktoś wymyślił „Fortress” i tak zostało, chociaż osobiście nie uważam żeby była to dobra nazwa. Mieliśmy ją setki razy zmieniać ale została chyba z przyzwyczajenia. Chociaż i tak jest chyba najlepsza ze wszystkich, jakie do tej pory mieliśmy!</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: Ponoć jednym z punktów rozpoczynających Waszą thrash metalową krucjatę było odegranie „Countess Bathory” na koncercie w Waszej szkole, hehe – i jak, belfrostwo było dumne z kwiatu młodzieży, hehe? Jak wspominasz te najwcześniejsze dni działalności Fortress (bo o wczesnych latach mam nadzieję pogadamy za jakieś trzydzieści lat, heh!)&#8230;</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Wspominam bardzo dobrze! Mieliśmy pełno zapału, chcieliśmy przenosić góry, ale nie wiedzieliśmy jeszcze jak pewne rzeczy działają w szeroko pojętym „szołbizie”. Byliśmy wtedy bardzo młodzi i sądziliśmy, że granie w kapeli wygląda tak jak na teledyskach z lat osiemdziesiątych. No cóż, nie mogliśmy się bardziej mylić! Małe sprostowanie się należy, nie była to nasza szkoła, to było Gimnazjum nr 6 na Grzegórzkach, które parę lat później stało się „sławne” i to wcale nie z powodu poziomu edukacji, kto z Krakowa ten prawdopodobnie wie o co chodzi [ja nie z Krakowa, ale o ile kojarzę, to się tam pocięły jakieś dziewczęta, albo co, hehe – przyp. Oracle]. Nie mam pojęcia, jak się tam znaleźliśmy i kto załatwił nam ten koncert, w każdym bądź razie była to wielka improwizacja z naszej strony. Na tydzień przed koncertem nie mieliśmy nawet perkusisty i raptem zagraliśmy w pełnym składzie trzy próby. Było to coś pięknego, oprócz dwóch naszych kawałków pojawiło się „Black Metal”, „Countess Bathory” Venom i „Dethroned Emperor” Celtic Frost! Występ trwał jakieś dwadzieścia minut, a „organizator” po zakończeniu powiedział, że mamy jeszcze pół godziny i musimy wracać na „scenę”. To zaczęliśmy grać wszystko co umiemy, nawet jeżeli była to połowa piosenki…I tak po odegraniu jeszcze raz całego seta poleciało „Angel of Death”, „Freezing Moon” i połowa „Seek and Destroy”. Mamy gdzieś to na video, ale żałuję że nikt nie nagrał nas grających „Freezing Moon”, to było coś epickiego, każdy w innym miejscu, jeden wielki rozjazd i hałas. Rodzice i dzieciaki byli chyba troszkę skołowani i nie za bardzo wiedzieli co się dzieje. Nikt nie spodziewał się na koncercie-zbiórce na radiowęzeł coverów Mayhem, Venom, Celtic Frost czy Slayer! Jednak najbardziej wszyscy zapamiętaliśmy jedną soczystą „kurwę” którą rzuciłem tak że aż zawibrowały ściany sali gimnastycznej, kiedy zapomniałem tekstu do jakiegoś kawałka. Niby nic strasznego, ale byliśmy bardzo wyraźnie poinstruowani żeby nie używać wulgaryzmów bo inaczej koniec grania i naprawdę się staraliśmy wypaść godnie. A tu pierwszy kawałek, pierwszy takt i już! Widocznie wszyscy to usłyszeli oprócz pani dyrektor, bo zagraliśmy o wiele dłużej niż się spodziewaliśmy.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: Hehe, no to faktycznie niezłe początki! W Waszej dyskografii znaleźć możemy również łączone wydawnictwo zatytułowane „Decade al dente”. Coś więcej na ten temat? Bo pomysłodawcą podejrzewam byli chłopaki z Mayhayron? </strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Tak, dokładnie oni! Była to płytka przygotowana specjalnie na koncert z okazji X urodzin Mayhayron i z tego co pamiętam było tego z 50 sztuk. Pierwsze 50 osób, które przyszło na gig do biletu dostawało płytkę, ot taki mały prezent dla fanów. Oprócz nas na tym wydawnictwie pojawił się Dragon&#8217;s Eye, Stos no i oczywiście Mayhayron, który zaprezentował dwa premierowe kawałki z nowym (starym) wokalistą, Olkiem.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: „Modern Days Society” to według mnie krok na przód w stosunku do Waszych demówek, choć i te były niczego sobie. Długo powstawał materiał na ten album? Jakie cele postawiliście sobie, gdy zaczęliście pisać materiał na debiutancki krążek? Długo rodził się materiał na tą płytę? „I Like To Watch” pojawił się na wspomnianym przed chwilą splicie, więc jakiś super nowy to pewnie nie jest?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress3.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13066" title="fortress3" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress3-150x150.jpg" alt="fortress3 150x150 Fortress: ...sądziliśmy, że granie w kapeli wygląda tak jak na teledyskach z lat osiemdziesiątych." width="150" height="150" /></a>T: A dziękuję, miło słyszeć że się rozwijamy! W sumie to już nie pamiętam, ale większość materiału powstała dość szybko, w nie więcej jak pół roku. Już podczas nagrywania „Toxik Thrash” czyli w 2008 roku mieliśmy napisane ze dwa numery które weszły na płytę (chyba były to M.D.S i Apocalypse&#8230; Now!) a później w parę miesięcy dopisaliśmy resztę. Nie mieliśmy żadnego planu czy postawionych celów, po prostu parę zajebistych numerów, które chcieliśmy nagrać i już. Postawiliśmy na całkowitą spontaniczność! Taak, „I Like To Watch” jak i reszta numerów na płycie już trochę latek mają, powstały przecież na przełomie lat 2008-2009! Aż strach jak ten czas szybko zapierdala! Tutaj jeszcze bardzo chcę nadmienić, że wersja „I Like To Watch” na splicie znacznie różni się od tej ostatecznej znajdujące się na płycie, była ona mixowana i masterowana w Psychosound Studio, więc ma zupełnie inne brzmienie!</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: Muzycznie Wasz debiut nadal jest osadzony w amerykańskiej szkole grania. I teraz może pytanie na zasadzie przysłowiowej przewagi „bożego” narodzenia nad wielkanocą, hehe – dlaczego właśnie Bay Area a nie Zagłębie Ruhry?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: A wiesz, że nie wiem? Po części to na pewno kwestia gustu a po części też pewnie fakt, że najpierw poznaliśmy scenę amerykańską a dopiero później zespoły takie jak Kreator, Sodom, Darkness czy Destruction… Co do wyższości Bożego Narodzenia nad Wielkanocą, to takie rozważania nie mają sensu. Obie szkoły są od siebie bardzo różne i każda posiada zajebiste kapele. Ogólnie rzecz biorąc, inspiruje nas muzyka thrash metalowa z obu stron Atlantyku, zarówno europejska szkoła grania jak i amerykańska.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: Porozmawiajmy teraz o tekstach. I zacznijmy od tyłu może, bo któż nie lubi od tyłu, hehe. „I Like To Watch” opowiada o takim przeciętnym stereotypowym dzisiejszym nastolatku, który nie ma życia poza komputerem i portalami społecznościowymi&#8230; Myślisz, że internet atomizuje społeczeństwa albo patrząc nie aż tak szeroko – metalowe podziemie? Sam popatrz ilu znawców mądrze dywaguje za ekranami komputera, ale na koncertach jakoś ich nie widać&#8230; Jak myślisz, skąd bierze się taka postawa?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Z tego, że każdy może pozostać anonimowy, że podpisuje się tylko loginem lub nickiem pod swoimi słowami a nie imieniem i nazwiskiem. Także to, że ludzie nie widzą odbiorcy swoich słów ułatwia pewne wygłaszanie poglądów, ponieważ nie ma natychmiastowej reakcji drugiej strony, tak jak ma to miejsce w normalnej rozmowie. Znam setki przypadków, gdy właśnie jakiś „znawca” kozaczył niemiłosiernie przez Internet (nawet niekoniecznie do mnie), budował bardzo konsekwentnie swój bezkompromisowy wizerunek, natomiast w tzw. „realu” był potulny jak baranek, ważył swoje słowa i już tak radykalny w pewnych kwestiach nie był. A to dlatego, że jakby zaczął mówić w takim właśnie tonie, w jakim wygłasza swoje racje normalnie gdzieś na forum internetowym, w przeciągu paru chwil zarobiłby soczysty wpierdol. Ale daleki jestem od stwierdzenia, że Internet ogłupia ludzi. Świat zawsze był pełen idiotów, a istnienie sieci wcale ich liczby nie zwiększyła. Po prostu nagle dostali oni narzędzie, dzięki któremu praktycznie bez skrępowania i jakichkolwiek poważniejszych konsekwencji mogą wygłaszać swoje debilne poglądy. Mądrzejsza część społeczeństwa powinna pamiętać, że siła rażenia takich ludzi i ich argumentów kończy się wraz z wyłączeniem komputera, dlatego też nie ma co tracić na nich nerwów i czasu.<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress4.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-13067" title="fortress4" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress4-150x150.jpg" alt="fortress4 150x150 Fortress: ...sądziliśmy, że granie w kapeli wygląda tak jak na teledyskach z lat osiemdziesiątych." width="150" height="150" /></a></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: W podobnym temacie utrzymuje się „Cyberviolence”. A skoro już jesteśmy w temacie cyberprzestrzeni, temat kurewsko na czasie – ACTA. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Nie wydaje Ci się, że te wszelkie obawy są lekko na wyrost? Że to po prostu nagle Ci wszyscy internetowi znawcy po raz pierwszy od długiego czasu znaleźli dobry powód, by oderwać się od swoich komputerów?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: ACTA jebała mnie po całości, nie czytałem tego i nie miałem wyrobionego zdania, a teraz sobie tego zdania nie muszę wyrabiać, bo jednak nic z tego nie wyszło. Denerwowało mnie jednak cały ten medialny szum, bo mam wrażenie że doskonała większość protestujących podobnie jak ja nie widziała treści tego dokumentu na oczy, ale krzyczała, że jest przeciw, bo usłyszała w telewizji albo wyczytała gdzieś na blogu, że tak trzeba. Jak można opowiadać się za czy przeciw czemuś, czego się w ogóle nie zna? Nie wiem, czy obawy związane z ACTA były zasadne czy nie i już się tego nie dowiemy. Co do walki z piractwem, to wyznaję pogląd zaprezentowany przez Wojciecha Cejrowskiego, który wyjątkowo rozsądnie podszedł do sprawy. Zainteresowanych zachęcam do poszukania tekstu w internecie! W wielkim skrócie chodzi o to, że piractwo należy „wyprzedać na zakręcie”. W wielkim skrócie chodzi o to, że piractwo należy „wyprzedać na zakręcie”, poprzez dodawanie bonusów do płyty (nagrania live, niepublikowane wcześniej utwory czy rabaty) oraz redukcji całej gamy kosztów jakie pobierają pośrednicy na linii artysta-klient.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: Z drugiej strony mamy tutaj utwór „We Rule The Night”. Osobiście to mój ulubiony numer na „Modern Days Society” pod względem muzycznym. W warstwie tekstowej natomiast dotyka ważkiego tematu jakim są koncerty Fortress, hehe. Miałem okazję skonfrontować tekst z rzeczywistością i muszę stwierdzić, że ten tekst nie kłamie, hehe! Czy koncerty są dla Fortress tak ważne, że aż napisaliście o tym tekst?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: No cóż, koncerty to był jeden z głównych powodów, dla którego założyliśmy zespół. Granie na żywo daje nam dużo radości i możliwość wyładowania „negatywnych” emocji. Jeden woli pobiegać, drugi postrzelać na strzelnicy, natomiast dla nas formą „aktywnego wypoczynku” jest koncert! Co do samego utworu „We Rule The Night”, z tekstu jestem średnio zadowolony. Wyjątkowo nie szło mi napisanie czegokolwiek składnego do tego numeru, więc stwierdziłem że mam to gdzieś i idę na łatwiznę, napiszę takiego potworka o „zabijaniu pozerów” i o tym jak jesteśmy zajebiści itd. W sumie każdy zespól thrash metalowy musi mieć kawałek o takiej tematyce, nie mogliśmy więc być gorsi! Jednak mimo biednej treści, uważam że cały numer jest cholernie chwytliwy!<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress5.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-13068" title="fortress5" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress5-150x150.jpg" alt="fortress5 150x150 Fortress: ...sądziliśmy, że granie w kapeli wygląda tak jak na teledyskach z lat osiemdziesiątych." width="150" height="150" /></a></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O. Pełna zgoda. We wspomnianym numerze wymieniona zostaje również mityczna postać pozera, hehe. Zawsze, gdy jakaś kapela przebąkuje coś o pozerach, nie mogę darować sobie i pytam, jaki jest najprostszy sposób na rozpoznanie pozera w tłumie na koncercie, hehe?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Tego mitologicznego pozera opisałbym jako kogoś nie posiadającego własnego gustu, na ślepo idącego za kolegami czy koleżankami, by im się przypodobać. Taka osoba teraz słucha np. metalu, a za rok będzie słuchała reggae czy studenckiego, alternatywnego shit rocka, bo akurat to będzie na fali. Dla mnie to, czy ktoś pozuje czy nie, bardziej wychodzi w rozmowie niż w sposobie ubierania się. Odbieranie czyjegoś wyglądu i uczucia temu towarzyszące często są bardzo subiektywne, nie można tylko na tej podstawie oceniać człowieka jako całości. Więc ja ci nie powiem, jak wypatrzeć pozera w tłumie, są od tego osoby bardziej kompetentne niż ja!</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: Skoro już zahaczyłem ten temat. Ostatnimi czasy w Polsce (choć nie tylko) mamy wysyp młodych metalowych gniewnych, którzy noszą na sobie tony naszywek, obowiązkowe białe reeboki i jajognioty. Kilkukrotnie miałem wątpliwą przyjemność wymienić z takimi kilka zdań i nie wiele mądrego mają oni do powiedzenia na tematy muzyczne, cała ich metalowa otoczka to właśnie wspomniany anturaż i imidż. Jak myślisz, skąd się to bierze? Ja wiem, że nie każdy urodził się z krążkiem Dark Angel w łapie, ale sam przesłuchałem wiele, wiele płyt, zanim zakupiłem sobie jakąś koszulkę w wieku lat trzynastu, hehe&#8230; </strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Sytuacja ta spowodowana jest tym, że jest moda na taką muzykę, a wiadomo że moda przyciąga różne indywidua. Wiem, może zabrzmię teraz jak stary, zrzędliwy „true” metalowiec, który psioczy na ludzi niewiele młodszych od siebie, ale niektórzy z nich naprawdę przeginają! Mnie najbardziej wśród tych „młodych gniewnych” denerwuje kompletny brak własnego zdania. Już pal sześć, że wyglądają jak choinki z wyprzedaży w supermarkecie, każdy ubrany tak samo i różnią się od siebie telewizorem na katanie. W rozmowie o muzyce używają tylko i wyłącznie cytatów z for lub recenzji metalowych, powtarzając w kółko zasłyszane gdzieś utarte frazesy, co prowadzi czasem do komicznych sytuacji, bo dzięki temu można spotkać „die hard” fana Razor, który wszędzie wychwala „Evil Invaders” i Sheepdoga, a reszty dyskografii nie zna, bo po co? Skoro wyczytał gdzieś, że ktoś powiedział, że „Evil Invaders” to szczytowe osiągnięcia ww. zespołu, to resztę można olać ciepłym moczem. Na całe szczęście da się jeszcze spotkać wśród młodych adeptów thrash metalowej sztuki ludzi całkiem ogarniętych, dla których wyrocznią nie jest Internet, a wygląd nie jest najważniejszy, szkoda tylko, że są oni w mniejszości.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress6.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13069" title="fortress6" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress6-150x150.jpg" alt="fortress6 150x150 Fortress: ...sądziliśmy, że granie w kapeli wygląda tak jak na teledyskach z lat osiemdziesiątych." width="150" height="150" /></a>O.: Oprócz rzeczonych gołowąsów na polskim poletku mamy też do czynienia z grupą thrash metalowych zespołów, które w jakimś sensie skupione są wokół jednej czy dwóch starszych osób z koneksjami i wciskane są (lub były) na wszystkie lepsze thrashowe imprezy w Polsce. Na pewno wiesz, o jakich zespołach mówię. I pomimo że nie znam osobiście chłopaków z tych kapel, to wciskanie kapel z dorobkiem jednej czy dwóch demówek przed zespoły pokroju Sodom czy Atillery nie do końca jest fair. Kojarzyć się to może z okresem, gdy koncertować mogły jedynie zespoły skupione wokół Dziuby czy Kmiołka&#8230; Jakiś komentarz?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Haha, doskonale wiem o co ci chodzi! Pozwolę sobie tutaj mówić otwarcie, przecież każdy i tak wie o kogo chodzi! Zgodzę się, polityka supportowa Piona Art. jak i Live Art. rodziła pewne wątpliwości i pytania, co do zasadności wyboru kapel, no ale to oni byli organizatorami i to do nich należało ostatnie słowo, kto i gdzie będzie grał. Nawet jeżeli ewidentnie pewne decyzje ocierały się o „kolesiostwo”. Chociaż z drugiej strony uważam, że to dobrze, że promowali młode zespoły, już całkowicie abstrahując od tego, czy to się podobało większości publiki, czy nie. Rzadko kto daje młodej kapeli szansę zagrania przed gwiazdą światowego formatu i jak dla mnie ta idea jest jak najbardziej szczytna! I trochę mi szkoda, że sprawy się potoczyły tak a nie inaczej, ponieważ Piona miał jeszcze parę zajebistych koncertów w planach i mogło Fortressom (i nie tylko!) troszeczkę z pańskiego stołu jeszcze skapnąć! Wraz ze „zniknięciem” Piotrka okres hossy się bezpowrotnie zakończył i nie sądzę, by teraz ktoś robił w naszym kraju tyle thrash metalowych gigów i zapraszał na support kapele naszego pokroju, z czego niektórzy zapewne bardzo się cieszą. Teraz naprawdę nadejdzie dla nas i dla podobnych nam kapel czas weryfikacji, już nikt nie ma „pleców” i każdy będzie musiał działać na własną rękę.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: O widzisz, mądrego to i dobrze posłuchać, jak mawiał Kargul. Ok, a teraz już abstrahując od publiki – czy któryś z młodych thrashmetalowych bandów spoza naszego kraju wzbudził Twoją ciekawość?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Mantic Ritual ze swoim „Executioniers Song” jest świetne, jeden chyba z lepszych albumów „wyplutych” przy okazji gorączki na staromodny thrash. Lubię jeszcze bardzo dwójkę amerykańskiego Merciless Death. Od czasu do czasu zarzucę sobie jeszcze „The Art Of Partying” Municipal Waste, ale nie wiem, czy to można zaliczyć do „nowej fali”. Za to zespołem, który ostatnio naprawdę mną porządnie sponiewierał jest chilijski Dekapited i ich płytka „Contra Iglesia Y Estado”. Z tego miejsca polecam wszystkim zapoznanie się z tym materiałem, bo po prostu warto.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: A jak z odbiorem „Modern Days Society” poza Polską? Dostajecie jakieś wieści na temat tego krążka spoza kraju, czy raczej póki co podbija on serca lokalnych thrashersów? </strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Nie za dużo, ale parę opinii się pojawiło i wszystkie były jak na razie bardzo przychylne! Pisało do nas parę osób z różnych krajów obu Ameryk, między innymi kolesie ze wspomnianego wcześniej Dekapited czy Exmortus. Pozytywne recenzje ukazały się także w kilku zagranicznych webzinach. W jednym, holenderskim, zinie stwierdzili, że najlepszym remedium na problem bezrobotnych Polaków w ich kraju jest danie im do ręki gitary po to, by zajęli się nagrywaniem dobrych, thrash metalowych płyt!<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress8.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-13070" title="fortress8" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress8-150x150.jpg" alt="fortress8 150x150 Fortress: ...sądziliśmy, że granie w kapeli wygląda tak jak na teledyskach z lat osiemdziesiątych." width="150" height="150" /></a></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: Heh, w sumie dobry pomysł. Płyta ukazała się nakładem Thrashing Madness Productions – jak się Wam układa współpraca z Leszkiem? Maniak z niego jakich mało, ale czy dobrze się sprawuje jako szef labelu, który ma być pierwszym krokiem dla młodych gniewnych jak Wy?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Współpraca układa nam się świetnie! Leszek bardzo nam pomógł z różnymi rzeczami związanymi z płytą, nie tylko z jej wydaniem! To przez niego poznaliśmy Goolarego z Hellias, który nadał ostatecznych szlifów naszej płycie. Poza tym daje nam wolność i swobodę, które bardzo sobie cenimy. Dzięki temu mamy cały czas pełną kontrolę nad tym, co robimy oraz nasza muzyka pozostała tylko i wyłącznie naszą własnością, a wiem, że gdzie indziej niekoniecznie mogłoby być tak kolorowo.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: Jesteście jedną z kapel, które wzięły udział w kompilacji „Thrashing Damnation Thru Compilation”, skupiającą kapele z półeczki thrash i crossover&#8230; Uważasz, że w dzisiejszych czasach takie rzeczy są w ogóle potrzebne, skoro dokonanie danej kapeli można poznać za pomocą kilku kliknięć?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Uważam że tak! Jest to też zawsze jakaś forma promocji, a tej nigdy za wiele! Składanki zawsze chyba cieszyły się dość sporym zainteresowaniem, a takiej jeszcze nie było… To znaczy miała być, ale nic z tego nie wyszło. Atak „nowej fali starego thrashu” w Polsce jest faktem, może trochę spóźnionym w stosunku do naszych zachodnich sąsiadów, ale jest. I bardzo dobrze się stało, że pojawiło się wreszcie wydawnictwo, które zbiera do kupy poczynania „najlepszych” kapel z tego nurtu. Tym bardziej, że parę naprawdę wartościowych załóg się ostatnio pojawiło w tym gatunku! Zauważ też, że parę z tych kapel nie ma wydanego swojego materiału na CD (najprawdopodobniej tego nigdy nie zrobi) i taki składak to dla nich jedyna szansa, by ich materiał ukazał się na normalnym, fizycznym nośniku.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: Poza Fortress część z Was kaleczy ludziom słuch w Terrordome oraz Traktor. Ta pierwsza kapela obca mi nie jest bynajmniej, wręcz przeciwnie, debiut wałkuję regularnie. Powiedz mi jednak coś o Traktor, co to za muzyczny byt?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: Traktor to jedna z pierwszych kapel Mekonga (albo nawet pierwsza?) i jego kumpla, gitarzysty Tomka Krasika, powstała około 2000 roku. Więc jakby nie patrzeć, ma już 12 lat! Oczywiście nie może grać nic innego, jak szybki i energetyczny thrash metal. Chłopaki nagrały w dwójkę jeden instrumentalny materiał demo o nazwie „Forgotten Shit” (w tajemnicy powiem, że istnieje ekskluzywna wersja tego materiału z wokalami Mekonga, wionąca totalnym oldskulem i siarą ale tylko parę wybranych osób miało przyjemność tego słuchać) i dokonali swojego żywota. W 2011 znowu się zgadali z zamiarem napisania i nagrania paru nowych numerów. Mekong zapytał mnie, czy bym nie chciał zagrać i zaśpiewać na nowym, nadchodzącym wydawnictwie a ja się z miejsca zgodziłem! Jak na razie w całości gotowe są tylko dwa numery, które znalazły się na składance „Thrashing Damnation Thru Compilation”. Poza nimi nagrane są jeszcze cztery autorskie numery i cover „Take This Torch” Razor, do których muszę dograć jeszcze wokal. Mam nadzieję, że całość ukaże się jakoś po wakacjach tego roku.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: W momencie gdy piszę to pytanie Wy napierdalacie w Krakowie na Cross Over Cracow Fest III. Cholernie żałuję, że mnie tam nie ma, więc streść mi tu proszę całą imprezę, dobrze? Było lepiej niż w zeszłym roku?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">T: A żałuj, drogi Oracle, żałuj, bo impreza była przednia! [no żałuję, jak chuj właśnie! - przyp. Oracle] To, że była lepsza od ostatniej edycji, to mało powiedziane! To była bezsprzecznie najlepsza edycja COCa jak do tej pory, jak i jeden z lepszych gigów jakie zagraliśmy od bardzo długiego czasu. Dużo dobrej muzyki, dużo alkoholu i świetna rodzinna atmosfera, tak bym krótko określił całą imprezę. Ciężko jest mi powiedzieć, która kapela najlepiej wypadła, ponieważ wszystkie moim zdaniem dały mocarny show, to była prawdziwa uczta dla fanów thrash metalu! Ta edycja COCa była szczególna z dwóch powodów! Po pierwsze, odbyła się pod znakiem „beach party”, więc co chwila gdzieś można było zobaczyć kogoś w pływackich goglach, kolorowych szortach i klapkach, zupełny luz i zabawa, a tego często brakuje na koncertach metalowych. Po drugie, był to debiut naszego nowego gitarzysty Pawła, wszyscy trochę martwiliśmy się tym, jak wypadnie nam po raz pierwszy wspólne granie na żywo. I okazało się, że zupełnie niepotrzebnie, bo Paweł spisał się znakomicie! Bez problemu odnalazł się w naszym zespole, a także nasi „fani” przyjęli go bardzo ciepło!</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.: Okej, pewnie będziemy już powoli kończyć. Rzuć słówko jeszcze o planach i ulubionym alkoholu i puszczam Cię wolno, hehe&#8230;</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress7.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13071" title="fortress7" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/fortress7-150x150.jpg" alt="fortress7 150x150 Fortress: ...sądziliśmy, że granie w kapeli wygląda tak jak na teledyskach z lat osiemdziesiątych." width="150" height="150" /></a>T: A więc może tak zaczniemy od końca! Ulubiony alkohol to piwo pod każdą postacią. Ten trunek doskonale wpisuje się w etos „prawdziwego thrash metalowca”, pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że jeżeli black metal ist Krieg, to thrash metal ist Bier! Szczególnym upodobaniem darzę piwa ciemne, jak np. Raciborskie czy Irish Beer. Siwuchą też nie pogardzę, ale do picia wódki musi być odpowiednia atmosfera, ludzie i zagrycha, wtedy smakuje doprawdy znakomicie. Co do planów, mamy zamiar grać jak największą ilość koncertów wszelakich promujących nasz album i składankę, tworzyć nowe, urywające jaja kawałki i (o ile świat się nie skończy) nagrać coś nowego na przełomie roku 2012/2013. Po wszelkie informacje na temat tego, co robimy odsyłam na naszą stronę myspace, gdzie wszelakie „hot njusy” będą się pojawiać.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O.:Ok, dzięki wielkie za wywiad! Thrash &#8217;till deaf!</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY">
<p align="JUSTIFY">
<p align="JUSTIFY">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/wywiady/fortress-sadzilismy-ze-granie-w-kapeli-wyglada-tak-jak-na-teledyskach-z-lat-osiemdziesiatych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Robert Łęgowik &#8220;&#8230;nadal mam radość i wielką egzaltację ze słuchania czarciej muzyki&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/wywiady/robert-legowik-nadal-mam-radosc-i-wielka-egzaltacje-ze-sluchania-czarciej-muzyki/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=robert-legowik-nadal-mam-radosc-i-wielka-egzaltacje-ze-sluchania-czarciej-muzyki</link>
		<comments>http://chaosvault.com/wywiady/robert-legowik-nadal-mam-radosc-i-wielka-egzaltacje-ze-sluchania-czarciej-muzyki/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Mar 2012 10:56:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ef</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=12869</guid>
		<description><![CDATA[W sumie to był swoistego rodzaju eksperyment. De facto, pierwszy wywiad dotyczący muzyki od strony wydawniczej i recenzenckiej. Długi eksperyment, ale Robert  jak widać dużo gada;] Wywiad o wszystkim i o niczym w zasadzie. Zapraszam do czytania. 
Strzała staruchu. Zacznijmy niczym Laskowik w wywiadzie z Pelagią &#8211; pracownicą zakładu produkującego bombki: &#8220;Panie Robercie, czy pan jeszcze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><em>W sumie to był swoistego rodzaju eksperyment. De facto, pierwszy wywiad dotyczący muzyki od strony wydawniczej i recenzenckiej. Długi eksperyment, ale Robert  jak widać dużo gada;] Wywiad o wszystkim i o niczym w zasadzie. Zapraszam do czytania. </em></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/26.-psycho_reklama.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-medium wp-image-12870" title="26. psycho_reklama" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/26.-psycho_reklama-213x300.jpg" alt="26. psycho reklama 213x300 Robert Łęgowik ...nadal mam radość i wielką egzaltację ze słuchania czarciej muzyki" width="213" height="300" /></span></a>Strzała staruchu. Zacznijmy niczym Laskowik w wywiadzie z Pelagią &#8211; pracownicą zakładu produkującego bombki: &#8220;Panie Robercie, czy pan jeszcze może&#8230; ?&#8221; Naprawdę wciąż jeszcze masz ochotę napierdalać dyńką dla Sztana, słuchać coraz to nowych kapel, które przecież i tak kopiują, no bo przecież wiadomo, że &#8220;już wszystko było&#8221;? Słowem, jaki jest ten tajemniczy składnik pozwalający Ci w Takim wieku (he he he) wciąż jeszcze cieszyć się tą muzyką?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">Strzałkowski i witalski panie Pytalski:-) Zacząłeś z grubej rury&#8230; więc muszę ten ciężar gatunkowy podtrzymać. Wspomniałeś o Pelagii &#8211; a pamiętasz jak ona wtedy odpowiedziała?? Więc ja tak samo odpowiem &#8211; „No pewno” hahahahahaha Od siebie dodam jeszcze, ze mogę i to bez niebieskiej pigułki!! A wracając do tematu &#8211; genialny kabaret w „tey” całej swojej prostocie, ale w zasadzie im było łatwiej, gdyż działał, kiedy czasy były insze i ciekawsze;-) Rozbierając na czynniki dalsze twoje pytanie odpowiem z pełną stanowczością, że nadal mam radość i wielką egzaltację ze słuchania czarciej muzyki i nadal cieszą mnie coraz to nowsze wynalazki, które nie szukają na siłę swojej tożsamości a grają oklepane patenty, ale na swój szatański sposób. Dlatego jak się nie cieszyć, kiedy do rąk wpadają Ci takie rodzynki jak debiutanckie krążki NAILGUN MASSACRE czy MASS BURIAL? Jak nie czuć podniecenia, kiedy odkrywasz całkiem nieznany zespół, którego muzyka chwyta Cię za serce i kopie Ci dupsko? Ostatnio dostałem pierwszą demówkę zespołu Black Blood of the Earth do odsłuchu i od dwóch dni kręci się w moim odtwarzaczu;-) Jak coś mnie chwyci, to potem katuję aż do usranego zanudzenia haha Także muzyka to jest moja pasja, moja druga miłość, której będę wierny aż do śmierci, to moja ucieczka od tego niezbyt dobrze poukładanego świata, mój azyl&#8230; Nie ma żadnego tajemnego składnika. Tego bakcyla, albo się ma, albo się nie ma;-) Innej alternatywy nie ma w tym przypadku;-) A tak w ogóle to dlaczego zacząłeś ten wywiad od wyzywania mnie od staruchów?;-)</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>Generalnie mam zdanie, że kabarety i kabareciarze tamtych czasów powinny odejść wraz z nimi, bo kompletnie nie potrafią się znaleźć w dzisiejszej rzeczywistości. Co do pytania Twojego, z doświadczenia wiem, że zirytowany, albo podkurwiony przepytywany jest bardziej szczery;] Cofnijmy się do początków, zróbmy swoistego rodzaju lustrację. Pamiętasz od czego zaczynałeś przygodę z metalem?;] Przyznaj się, kroiłeś, czy to Ciebie krojono?;] Jest taki zespół do którego nigdy się nie przekonałeś,a jest uznawany za kult i istnieje obowiązek posiadania całej ich dyskografii?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">Generalnie to chyba nie wiele osób interesuje to, co myślisz o kabaretach hahaha Ja rozróżniam tylko dobre i słabe skecze, bo każdy kabaret ma takie skecze;-) A wracając do moich początków&#8230; Najgorszy w tym wszystkim jest fakt, ze ja naprawdę nie pamiętam początków;-) Pierwszy vinyl z „metalową” muzyką kupiony przeze mnie to TURBO „Dorosłe Dzieci” a czasy, kiedy „Kawaleria Szatana” czy „Heavy Metal World” miały swoje premiery&#8230; byłem już przesiąknięty tą muzyką po uszy;-) A były to czasy komuny, obowiązkowego języka rosyjskiego w szkole, octu i kolejek w sklepie;-) I były to też czasy tzw. krojenia o którym wspominasz. Nigdy nikt mnie nie skroił w tamtych czasach, ale nie zaprzeczę, ze kilka razy po mordzie wtedy się dostało;-) Ja nie kroiłem, wtedy i dzisiaj uważam to za strasznie dziecinne. I chyba miałem rację. Zwłaszcza, że czas zweryfikował tych „prawdziwków”. Kilku z tych, co jestem pewien, że kroili wtedy, dzisiaj to ludzie nie mający nic wspólnego z metalem. A niektórzy zmienili swoje życie bardzo diametralnie, wiesz: garnitury, posady, samochody itd. itp. Tacy twardziele i „metalowcy” z nich byli;-) I trzecia część pytania: jak sobie pogrzebię w głowie to nawet znajduję w mojej głowie kilka takich nazw hahaha. Ale nie wiem czy mogę się nimi podzielić, bo zaraz wyjdzie, ze jestem pozer;-) A chuj z tym, jedziemy haha MEGADETH – to jest jedna z tych kapel, do której się chyba nigdy nie przekonam. Mam w swojej prywatnej kolekcji trzy pierwsze ich krążki, ale jakoś tak specjalnie często do nich nie wracam. Zdziwiony? Ciekaw jestem czy ty kroiłeś lub byłeś krojony, bo tak jakoś traumatycznie zabrzmiało te twoje pytanie!!??;-)</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>To ja tu zadaję pytania;] Może i nie obchodzi co &#8220;generalnie&#8221;, ale na szczęście to ja tu rządzę;] Co do Megadeth &#8211; w pełni podzielam Twoje zdanie. Co do krojenia, oczywiście że ja kroiłem (spodziewałeś się innej odpowiedzi?;]), a tak po prawdzie to i nie za bardzo u mnie na wiosce było kogo kroić, bo i metalowców co kot nasrał było. A na wyjazdówkach się miało obstawę hehe. Nie bez kozery zacząłem temat, bo ustalmy, że z lat 80 pamiętam trochę rzeczy, ale byłem wtedy na etapie Akademii Pana Kleksa;] Jeśli przypominasz sobie ten czas &#8220;zmian&#8221;, poczułeś swoistego rodzaju metalową wiosnę ludów? Czy może jakiś smutek, że ZOMO już pałować nie będzie;] W sensie gdzie muzycznie zastała Cie zmiana systemu, na ponoć lepszy?;]</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">Pojadę znanym sloganem Panie i powiem: Bravo, gratuluję Panu krojenia i wygrał Pan talon&#8230; na dziwkę i balon haha Pan Kleks też miał swoje wizje&#8230; Nie wiem czy kojarzysz „Marsz Wilków” w wykonaniu TSA właśnie z Akademii Pana Kleksa!!??&#8230; Jako dziecko uwielbiałem ten fragment filmu;-) Także i Pan Kleks miał swoje mroczne momenty hahaha Nie wiem zbytnio o jaką metalową wiosnę ludów pytasz, bo ja już takich kilka przeżyłem. Łącznie z hurtowym upodobaniem osobników obydwojga płci do bycia metalowcem na początku lat dziewięćdziesiątych;-) Tak, wtedy co drugi słuchał metalu i dziwne to były czasy, ale też, na swój sposób urokliwe;-) Muzycznie to wtedy byłem zauroczony w tej muzyce, jaką uwielbiam do dzisiaj, czyli death i thrash metal;-) Z osobnym miejscem dla IRON MAIDEN.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>Czy kojarzę Marsz Wilków? Oczywiście, że tak;] Dobra, zanim zadam parę drażliwych pytań o rozmiary, wymiary, zaburzenia erekcji, jeszcze chwila historii. Jesteś samotnym okrętem (hłe hłe) zwanym Psycho Records, przypomnij jak to się stało, że to właśnie Ty kierujesz tym interesem, bo kołacze mi się myśl, że kiedy Psycho R. powstawało (91-92 rok?) to jeszcze w nim udziału nie miałeś. Ej, to Psycho wydało demówkę Gallileous (Doomsday w sensie), dobrze kojarzę?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">I znowu generalnie masz rację;-) Kiedy jeszcze byłem częścią całości Psycho (webzine, magazine i label) nawet mieliśmy kasetę Gallileous w swoim katalogu, jaką rzecz, którą wydaliśmy;-) Teraz jak widzisz, tej kasety w moim katalogu nie ma;) Co nie moje, to nie tykam;-) Pierwsze lata działania PSYCHO, które wspominasz wyżej, pamiętam tylko jako fan muzyki ekstremalnej. W czasach kiedy jeden z założycieli wskrzeszał PSYCHO, a że tak się złożyło, że mieliśmy wspólnego znajomego, który wtedy polecił Jemu moją skromną osobę, zostałem przyjęty do grona wybrańców reaktywowanego potwora. Teraz nie jestem już częścią webzina Psycho i nie narzekam. Ponad pięć lat oddałem temu tworowi, teraz niech inni się tam wykazują;-) A dlaczego Ja zostałem sobie sterem i żaglem w W.M. PSYCHO? Bo wpakowałem wtedy w Psycho Records swoją prywatną kasę, bez udziału osób drugich i trzecich też &#8211; ot i cała historia;-) Obecnie wolę jednak jak na mój label mówi się Wydawnictwo Muzyczne Psycho, tak, żeby już nikomu się nie myliło co jest co;-) Inne loga, inne osoby, inne priorytety i inne spojrzenie na świat&#8230; czyli odpowiedź brzmi: TAK, dobrze kojarzysz, ale drugi talon na dziwkę i balon nie dostaniesz;-)</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>Dobrze wiedzieć, bo z uporem maniaka newsy od Ciebie tytułujemy Psycho Records;] Czas na zmianę. Miałem się zapytać o to czym się kierujesz przy doborze zespołów, ale to w sumie nudne pytanie, albo oczywiste;] Zapytam inaczej. Przychodzą do Ciebie Away i Snake i mówią tak: Stary wydasz nową płytę Voivod? Ale chcemy iść z duchem czasu i ma być w formacie mp3”. Co byś zrobił? Co porzucasz: ideały, czy zespół który jak mniemam darzysz sporą estymą;] Ideały, czy zespół który jak mniemam darzysz sporą estymą;] </strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/tribal-7-flyer.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignright size-medium wp-image-12871" title="tribal 7 flyer" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/tribal-7-flyer-300x201.jpg" alt="tribal 7 flyer 300x201 Robert Łęgowik ...nadal mam radość i wielką egzaltację ze słuchania czarciej muzyki" width="300" height="201" /></span></a>Długo myślałeś nad tym pytanie?;-) Odpowiem lakonicznie i banalnie tak&#8230; gdyby do mnie przyszli z takim info, to nie odmówiłbym im, ale pod jednym warunkiem;-) Najpierw wydajemy to na cd, mc, lp a dopiero potem możemy myśleć o formatach mp3, stringach, czy wacikach do demakijażu z ich logiem hahaha Pod warunkiem, że to byłby stary dobry VOIVOD, bo skoro już popuszczamy wodze fantazji, to mogłoby być tak, że ten Voivod byłby jakimś klonem techno zajawki lub podobnego gówna;-) Wtedy to w ogóle nie chciałbym ich wydać;-) Ale szczerze powiedziawszy, to ja nie lubię tak sobie głupio dywagować: co by było, gdyby było;-) A gdyby przyszła do Ciebie Salma Hayek i chciałaby Ci dać possać swoje piersi (i nie tylko piersi), ale w zamian miałbyś ściąć włosy, spalić swoje płyty i zacząć chodzić w dresach lub w spodniach z kieszeniami na kolanach, to co byś zrobił??;-)</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>Nie mogę zdradzać tajemnic warsztatu, ale powiem tylko że potrzebowałem na to pytanie chmury nikotyny i łyka kawy;] Wydrę Cie pewnie z kapci, ale S. Hayek mnie nie kręci, więc mogłaby nawet obiecać wyfroterować mi tyłkiem całe mieszkanie i olałbym to. Pytanie moje wbrew pozorom miało sens. Wiesz, sprawdzam czy jesteś prawdziwy, za ile zdradziłbyś swój ideał &#8220;niechęci do empechujek&#8221;;] No właśnie jak z tą metalową prawdziwością według Ciebie jest umalowane twarzyczki, kilo gwoździ, wąskie spodnie uciskające biedne plemniki &#8211; hit, czy kit? Ważna jest tylko i wyłącznie muzyka, czy również cała otoczka? Od razu dodam, że coraz częściej spotykam się ze zdaniem młodych, że tylko i wyłącznie muzyka i to najlepiej liczona w tetrabajtach.</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">A ja was tak wszędzie chwalę, a Ty mi kłody pod nogi rzucasz&#8230; muszę zmienić chyba taktykę hahaha Nie wiem skąd u Ciebie takie przeświadczenie o mojej ”niechęci do empechujek”? Ja nie lubię, ale też nie neguję takiego czegoś jak „mptri”. A już nie potrafię zrozumieć jak można swoją dyskografię liczyć w giga- czy tam tetrabajtach. Trzeba być naprawdę niezłym pojebem genetycznym, by tylko w ten sposób kolekcjonować muzykę. Teraz wyjdę na „nieprawdziwego”, trudno, ale te pieprzone mptrójki dobrze sprawdzają się w samochodzie czy chociażby podczas samotnego wypadu na rowerze za miasto;-) Kiedyś jeździło się w świat z kasetami w torbie i walkmanem za paskiem i dawało się radę, ale ile wtedy człowiek dźwigał zbędnych kilogramów;-) Świat ulega cyfryzacji i od tego się nie ucieknie. Ja bynajmniej nie zamierzam. Dlatego te wyżej wspomniane pliki traktuję jako substytut, coś zastępczego, ale do użytku wewnętrznego. I na pewno nie kupiłbym płyty w formacie mp3. Tego się nie doczekasz hahaha Nawet jak ACTA wejdzie w życie. Ja już do końca swoich dni będę wydawał kasę na namacalne nośniki, z okładkami, tekstami itd. itp. Na coś co można pomacać, postawić na półce. Natomiast te całe dzisiejsze nowe pokolenie, które zatraca się w tych nowinkach technologicznych – wkurwia mnie niemiłosiernie. Rośnie nam społeczeństwo cybernetycznych debili, którzy nie potrafią normalnie funkcjonować bez internetu. I to jest smutne. Podsumowując temat „mp3”, jeżeli ktoś ma dużą kolekcję płyt cd, lp. mc i przy okazji ma to zarchiwizowane w „mp3” i korzysta z tego w samochodzie, na rowerze, w siłowni czy coś w tym stylu, to ja jakoś osobiście nie widzę tutaj tragedii. Ale jeżeli ktoś ma tylko pliki mp3, katalogi wypełnione płytami, których pewnie nigdy w życiu w całości nie przesłuchał, ale na swoim forum kozaczy taką kolekcją – to mam go głęboko w dupie. Co do tej całej otoczki&#8230; o którą pytasz. Ja uwielbiam ten stary image: skóry, łańcuchy, gwoździe, skóry itd. itp. Czym więcej takich gadżetów mają ludzie na scenie, tym lepiej się odbiera muzykę. Często też kolesie w jeansach i t-shirtach z logo swoich ulubionych kapel też potrafią przywalić z grubej rury na scenie. Najważniejsze, by nie popaść w skrajności. Bo wtedy zamiast fajnie i kultowo może być po prostu śmieszno. A wiesz, co mnie najbardziej irytuje? Jak stoi na scenie koleś, który ma włosy długie, spięte w kucyk, czy tam koński ogon i tak sobie stoi, gra i nawet łbem na minutę nie ruszy. Tragedia hahahaha</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>Być może zbyt stereotypowo pomyślałem, wiesz stary człowiek musi nie cierpieć mp3;] Wróćmy jeszcze na chwilę do Twojego wydawnictwa (to ta nudniejsza cześć wywiadu;] hłe hłe). Co tam ciekawego słychać, wierzyciele już na dupie siedzą? Jakieś konkretne plany wydawnicze? Myślisz, że walka o „Thor” Hazaela jest już nie do wygrania? W ogóle ostatnio z niejakim zdziwieniem obserwuję ceny jakie chodzą za ten krążek. Ja wiem, że był zajebisty, ale bez przesady. Właśnie przy okazji, często przepłacasz za płyty?;]</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">I znowu coś czuję, że mnie pod włos bierzesz!! Nie jestem zwolennikiem plików mp3, ale skoro technika poszła już tak do przodu i te pliki są już złem koniecznym, to trzeba umieć z nich korzystać mądrze. Tak myślę&#8230;. Może to zabrzmi banalnie, ale nadal wierzę w to, że prawdziwy maniak kupi cedeka, kasetę czy lp &#8211; reszta i tak ściągnie sobie emptrójki z neta i będzie szpanować hahaha Ostatnio na pewnym portalu aukcyjnym pierwsze tłoczenie MAYHEM poszło za ponad tysiąc złotych;-) I jak to mówi stare słowiańskie przysłowie: płyta jest tyle warta, ile ludzie są w stanie za nią zapłacić;-) Ja nie przepłacam tak za krążki, ale to chyba dlatego, że po pierwsze nie stać mnie na takie wydatki. A po drugie, ze staroci, które mnie interesują, mam prawie wszystko a to, co mnie interesuje mnie obecnie staram się nabywać na bieżąco;-) Ale jak mam jakieś braki, to szperam, szukam dotąd aż znajdę w cenie dla mnie przystępnej!! Co do „Thora” &#8211; to mniej więcej wiem co i jak, ale akurat ja jestem osobą najmniej odpowiednią, by zabierać w tym temacie jakikolwiek głos;-) A co do Wydawnictwa&#8230; jeszcze jachtu, terenowego auta i apartamentu w Gdyni nad samym morzem nie dorobiłem się hahaha Zima 2012 to jest okres dużej ofensywy wydawniczej mojego labelu. Już krążą po świecie debiutanckie krążki polskiego HERETIQUE i hiszpańskiego MASS BURIAL, których chyba nie muszę nikomu polecać?! Teraz właśnie kończę pracę nad drugim krążkiem CENTURION a jeszcze w marcu/kwietniu powinny być gotowe płyty BLACK MAD LICE, INFERNAL DEATH. Mam nadzieję, że będzie to nie lada gratka dla fanów muzyki ekstremalnej&#8230; także rozbijać swoje świnki skarbonki i kupować płyty z logiem Wydawnictwa Muzycznego PSYCHO.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>No, to brzmi trochę banalnie;] Ty cwany gapa jesteś. Z jednej strony jesteś jebany za to co wydajesz, ale z drugiej strony sam jebiesz tych innych w Tribal Convictions. Powiedz mi, kiedy Ty znajdujesz czas na wszystko? Rodzina to Cie musi wydziedziczać średnio raz na tydzień. Przy okazji, najbardziej wkurwiający wywiad jaki zrobiłeś?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">Hejże hollaaaa;-) Czekaj, a niby za co jestem jebany??;-) Dawaj dowody i to konkretne! I proszę o sprostowanie, Ja nikogo nie jebię! Co prawda nie piszę w Tribal Convictions’zine tylko pozytywnych recenzji, ale nigdy nikogo od tak nie zjebałem;-) Mamy coś takiego, popularnie zwanego jako „gust”, który jest sprawą dosyć indywidualną. Dlatego zgodnie z moim gustem jeżeli coś mi się podoba lub nie podoba, to piszę o tym bez owijania w bawełnę. Konkretna, konstruktywna krytyka potrafi bardziej zmotywować do jeszcze cięższej pracy nad sobą, zniwelować słabe punkty, poprawić niedoskonałości – natomiast obopólne lizanie się po jajkach nie daje nikomu nic pozytywnego. Dlatego wolę jak ktoś napisze co jest jego zdaniem słabe a co dobre, niźli chwalić lub jebać za chuj wie co. Powinieneś o tym wiedzieć jako recenzent, wywiadowca i członek Chaosvault!! Zdarza się, że ktoś napisze negatywną recenzję – nie podając ani jednego argumentu na NIE – i wtedy czuć, że gość napisał negatywnie bo: albo osobiście nie lubi mnie, albo kapeli którą wydałem. Ale takich recenzji nawet nie biorę pod uwagę;-) Co do czasu, żeby to wszystko ogarnąć: to jest ciężko. Praca, dom, uczelnia, label, zinacz, kapela i wychodzi na to, że doba dla mnie jest za krótka. Ale jakoś daję radę, żona się jeszcze nie irytuje, a wręcz wspiera mnie jeszcze w niektórych inicjatywach, za co jestem jej dozgonnie wdzięczny. Osobiście uważam, ze jest to kwestia wyborów, które się dokonuje. Ja nie mam czasu by siedzieć godzinami przed kompem i pierdolić farmazony na necie, każdą wolną godzinę poświęcam na coś konkretnego, rozplanowanego. Póki zdrowie jest, serce wali w miarę regularnie i ochota mnie nie opuszcza na zimną wódeczkę co sobota, to jest ok;-) Przede wszystkim całość daje mi olbrzymią frajdę i dopóki wszystko to co robię, będzie mi przynosiło wewnętrzne spełnienie, będę to robił dalej, nie patrząc się na złe i zawistne ludzkie języki!</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>No musiałem jakoś emocje wywołać, więc pozwoliłem sobie na takie uogólnienie. A co do tego co konstruktywna krytyka powinna dawać, a co rzeczywiście daje to już inna bajka, ale nie czas. Co myślisz o swoistego rodzaju stereotypie (a może rzeczywistości), że metalowcy nie interesują się sportem? Widziałeś pewnie otwarcie Narodowego? Jak wrażenia? Szkoda, że na niecałe 100 dni przed Euro mamy jedną armatę. </strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">Stereotypy są po to, by je łamać;-) Ja tam uwielbiam sport i chociaż w ciągu kilkunastu ostatnich lat strasznie się zapuściłem i nie widać tego po mnie, to kiedyś byłem bardzo aktywnym sportowo człowiekiem, jeżeli wiesz co mam na myśli;-) Do dzisiaj pozostała mi wielka pasja do sportu, ale tego oglądanego w TV a najlepiej na żywo na stadionie, czy też hali;-) Próbując odpowiedzieć na sensu stricte twoje pytanie, to uważam, że Franciszek Smuda to licha osoba na stanowisku selekcjonera. Obawiam się, że na EURO2012 nasza reprezentacja zawiedzie nas. Właśnie ostatni mecz z Portugalią jakby był najlepszym tego dowodem. Portugalia grała w najlepszym składzie, ale zawodnicy z Portugalii grali swobodnie, na pół gwizdka a nasze „gwiazdorki” i tak miały pełne pampersy. Gdyby był to mecz o punkty, to Portugalia rozniosłaby nas co najmniej 4:0 do zera. Portugalia nie walczyła do ostatniej kropli krwi i każdy wie dlaczego. Bo nikt mi nie wmówi, że kontuzja Coentrao nie sprawiła, ze nasi rywale zaczęli grać bardziej bojaźliwie i bez ryzyka. Nikt z ekipy Portugalii nie chciał załapać na 100 dni przed finałami kontuzji, która mogłaby go wykluczyć z kadry na Euro! A w ogóle zastanawiam się, co taki drewniak i kryminalista Dariusz D. robi tyle lat w naszej kadrze? Co do Lewandowskiego – to faktycznie ma chłopak teraz swoje pięć minut i cholernie się cieszę, że idzie mu zarówno w BVB jak i w naszej reprezentacji. Ja zawsze trzymałem za chłopaka kciuki;-) I szkoda mi Jelenia&#8230; zmienił klub, w którym nie gra regularnie i to było widać, a ten chłopak to jest prawdziwa maszynka do zdobywania goli, musi być tylko w gazie!! Mimo wszystko ja bym go jeszcze z kadry nie skreślał. No i najważniejsze&#8230; w meczu Polska &#8211; Portugalia zagrało pięciu eks płockich wiślaków, jest się czym pochwalić hahaha</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>Czekaj, czekaj&#8230; hmm Wisła Płock&#8230; coś kojarzę&#8230; Aaa faktycznie grali kiedyś w Ekstraklasie;] Wiesz ja mam takie wrażenie że nasi sportowcy – szczególnie piłkarze i siatkarze mają od lat ten sam problem – słabą psychikę. Zmieńmy jednak temat, bo po co zanudzać czytających. Co Cie najbardziej wkurwia w tak zwanym światku metalowym, czy to z perspektywy wydawcy, czy „opisywacza” płyt. </strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">Już sobie nie dowcipkuj o Wiśle Płock;-) Klub ma obecnie małe problemy zarówno z finansami jak i chujowymi Prezesami i Trenerami, ale to nie powód do kpin;-) Nasi sportowcy mają jeden problem, zbyt wysokie zarobki w stosunku do ich umiejętności&#8230; jakby musiał zapierdalać dwa razy więcej za dwa razy mniejszą kasę, to dopiero poczułby na sobie oddech profesjonalnego sportu. Dlatego też tak mało naszych piłkarzy robi porządne kariery na zachodzie;-) Poza tym sport, tak samo jak muzyka, to dobry temat do nocnych rozmów Polaków przy butelce, także chyba nikogo nie zanudzamy?! A co mnie wkurwia w światku metalowym? To samo co w tzw. normalnym życiu: zakłamanie, obłuda, nepotyzm;-) Takie tam typowe polskie przywary;-)</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>Nie śmieję, polskie kluby mają w ogóle problemy z idiotami w zarządach, na ławkach trenerskich, albo z tymi, którzy są odpowiedzialni za transfery (żeby daleko nie szukać &#8211; Legia). Aś się rozwinął w odpowiedzi na pytanie;] W Tribalu byłeś odważniejszy;] Tak już powoli kończąc: lądujesz na bezludnej wyspie (wiem w chuj oklepane). Z jakimi płytami i rzecz jasna sprzętem do słuchania, chciałbyś się tam znaleźć. Pamiętaj, że chuj wie kiedy przypłynie ktoś na ratunek – wybór musi być mądry;]</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">To już kończysz?? Szkoda, ja się dopiero rozgrzewałem;-) I zgadza się w Tribalu jestem odważniejszy, ale to dlatego, że tam jestem sobie Panem i Okrętem a tutaj jestem gościem, więc muszę się zachowywać kulturalne;-) A dopowiadając na twoje jakże banalne pytanie powiem, że wystarczyłoby mi, żebym mógł zabrać swój sprzęt grający i całą moją kolekcję płyt, kaset i vinyli;-) I to twoja wina, bo nie ograniczyłeś tego banalnego pytania chociażby do na przykład dziesieciu sztuk hahaha Także zabieram całą moją kolekcję i to by mi wystarczyło na jakiś czas. Ale ty mi powiedz, skąd miałbym wziąć prąd na tej bezludnej wyspie? I czy dowoziliby mi panienki i piwo?;-) Bo, o ile muzyka jest bardzo ważna w moim życiu, to wiedz, że jednak nie samą muzyką człowiek żyje;-)</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>O chuj faktycznie, mój błąd. Nie wiem o czym myślałem, bo założenie było top5. No, ale nic za karę szlaban na dupy i browar. Siedź na wyspie z samą muzyką. Słucham właśnie Twojego Mass Burial. Fajny szwedzki death metal z Hiszpanii;] Zdarzyło Ci się, że jakiś niezadowolony zespół z recenzji, którą popełniłeś podpisał na Ciebie wyrok śmierci? W sumie siedzisz nieco okrakiem na barykadzie. Wydajesz i wkurwiasz się na chujowe recenzje. Opisujesz i wkurwiasz innych? Jak nerwy – całe i zdrowe?;]</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">Za gapiostwo się płaci. Także płacz&#8230; rycz&#8230; nie wstydź się łez hahaha O wyrokach śmierci nic nie wiem, ale kilka kapel się obraziło na mnie&#8230; za moją szczerość. Tak jak wspomniałem wyżej, krytyka konstruktywna jest lepsza od mizania się nawzajem po pisiorkach, ale jeżeli ktoś ma przerost formy i ego nad treścią, to Ja nic na to nie poradzę. Z nerwami, póki co, jeszcze wszystko dobrze, ale muszę Ci się przyznać, ze z natury jestem bardzo nerwowym człowiekiem, który chyba troszkę oddał się ogólnemu wyścigowi szczurów. A z tym siedzeniem okrakiem na barykadzie to troszkę przesadziłeś;-) Trudno mi w ogóle dokonać wizualizacji takiej barykady a jeszcze trudniej jest mi wyobrazić siebie siedzącego okrakiem na niej;-) Poza tym, tak się zastanawiam, dlaczego widzisz tylko te czarne aspekty (wkurwienia, obgadywania, złorzeczenia) udzielania się na tzw. scenie? Może i kogoś tam wkurwiam&#8230; ale mnie to jebie;-) Ja patrzę na to z innego punktu widzenia: z punktu tych kilku kapel, którym pomogłem bezinteresownie. Również z punktu poznanych kilku świetnych i wartościowych ludzi w Polsce i na całym świecie, których, gdyby nie nasza muzyczna pasja nigdy bym nie poznał itd. itp. Zajmijmy się tymi bardziej pozytywnymi aspektami niż zawracać sobie głowę frustratami;-)</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong>Bo to metal kurwa! He he. Poza tym ustalmy, że to ciekawsze niż słodkie i miłe historie;]. Okej. Kończmy, bo flaszka wysuszona. Dzięki za wywiad i teraz oczywiście oczekuję rewanżu w Tribalu, he he. Tradycyjne słowo na koniec od Ciebie?;] Przesłanie miłości i pokoju?</strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">W rewanżu to co najwyżej mogę podać Ci numer konta bankowego na które przelejesz umówioną sumę za moje słowo na niedzielę hahaha Dzięki Brachu za zainteresowanie moim label, propozycję wywiadu i wsparcie dla mojej charytatywnej działalności! Podałbyś mi jeszcze chusteczkę&#8230; bo się wzruszyłem! Gdyby ktoś coś chciał, może sobie poszukać na <strong>www.wydawnictwopsycho.com</strong>! Houk!</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/wywiady/robert-legowik-nadal-mam-radosc-i-wielka-egzaltacje-ze-sluchania-czarciej-muzyki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stillborn: &#8220;&#8230;efekt filtracji rdzenia przez rzeszoto muzycznych osobowości.&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/wywiady/stillborn-efekt-filtracji-rdzenia-przez-rzeszoto-muzycznych-osobowosci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=stillborn-efekt-filtracji-rdzenia-przez-rzeszoto-muzycznych-osobowosci</link>
		<comments>http://chaosvault.com/wywiady/stillborn-efekt-filtracji-rdzenia-przez-rzeszoto-muzycznych-osobowosci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Mar 2012 10:06:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=12616</guid>
		<description><![CDATA[Niektórzy nie przestają mnie zadziwiać. Przy czym Stillborn zadziwia mnie in plus. Ich najnowszy krążek, który zapewne już zajął poczesne miejsce w Waszej kolekcji rozwałkował mnie i rozwałkowuje systematycznie, ilekroć odtwarzam te dźwięki. A szybkość z jaką Ataman odpowiedział na ten wywiad zasługuje o ile nie na flachę, to na pochwałę. Odpowiedzi otrzymałem po około [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><em><strong>Niektórzy nie przestają mnie zadziwiać. Przy czym Stillborn zadziwia mnie in plus. Ich najnowszy krążek, który zapewne już zajął poczesne miejsce w Waszej kolekcji rozwałkował mnie i rozwałkowuje systematycznie, ilekroć odtwarzam te dźwięki. A szybkość z jaką Ataman odpowiedział na ten wywiad zasługuje o ile nie na flachę, to na pochwałę. Odpowiedzi otrzymałem po około piętnastu godzinach. Ale to już szczegóły ważne jedynie dla mnie, Wy skupcie się na meritum. Oto i Stillborn. </strong></em></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Stillborn3.png"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-12617" title="Stillborn3" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Stillborn3-150x150.png" alt="Stillborn3 150x150 Stillborn: ...efekt filtracji rdzenia przez rzeszoto muzycznych osobowości." width="150" height="150" /></a>Oracle: Witaj Ataman! Na początek pytanie trochę luźniejsze, zanim przejdziemy do konkretów – jaki krążek ostatnio sobie kupiłeś i czy jesteś zadowolony z zakupu, hehe?</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Czołem. I już na wstępnie będzie standardowo pokrętna odpowiedź. Chodziłem pół godziny, wypaliłem ze trzy ślugi, cały czas usiłując sobie przypomnieć i spełzło to wszystko na niczym. I gdy to piszę, oświecenia doznaję, to był Venom, ostatni. Płyty kupuje moja szanowna małżonka, tę również ona kupowała, ale na moje wyraźne życzenie. Zajebista płyta. Obecnie jestem na zakupie półek, bo już ich nie staje. A nie mogą one być dowolne, mam narzucony kształt, deseń oraz stopień wilgotności sprasowanych wiórów.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Koneser czyli. I dobrze, w pełni Cię rozumiem. Okej, a teraz coś bardziej na temat. Dużo ludzi mówiło Wam już, że „Los Asesinos Del Sur” to najlepszy krążek Stillborn? Skądinąd słyszałem, że sam najwyżej cenisz sobie debiutancki krążek, prawda to? Czy może trafił się ktoś, kto uważa na przykład, że skończyliście się na „Die In Torment 666”, hehe? </strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Oczywiście, debiut był najlepszą płytą Stillborn do czasu premiery „Asesinos”. To jest moje zdanie. Obstaję przy nim, ponieważ nie uczestniczyłem w procesie twórczym i realizacyjnym i mam odbiór nieskażony balastem opowieści dnia codziennego. Podnosi to komfort obcowania z muzyką. Natomiast jeżeli chodzi o czas poświęcony „Asesinos”, mam same miłe wspomnienia, nawet jeśli niektóre posiadłem w drodze oglądania nagrań wideo.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">Sporo ludzi chwaliło ostatnią płytę, ale najważniejsze są intencje, a tych pewnym nie mogę być do końca w przeważającej ilości przypadków. Otrzymałem jednak, Killer również, kilka opinii od ludzi, co do których intencji nie ma cienia wątpliwości i to buduje.<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Stillborn.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-12618" title="Stillborn" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Stillborn-150x150.jpg" alt="Stillborn 150x150 Stillborn: ...efekt filtracji rdzenia przez rzeszoto muzycznych osobowości." width="150" height="150" /></a></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Dobra, tak serio, słuchając „Los Asesinos Del Sur” dochodzę do wniosku, że to jest Wasz zdecydowanie najdojrzalszy krążek. Równocześnie słychać, że nagrał go Stillborn, pełno tu jadu i wkurwienia. Czyli co – rozwój nie zawsze równa się zgejowaceniu?</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: To jest materiał, który opowiada świat wyłącznie naszymi słowami. Muzyka odzwierciedla charaktery. Muszę przyznać się jedynie do tego, że pisząc numery do Stillborn pisałem je pod Stillborn. Reszta zrobiła się sama; zespół powinien być, i w naszym przypadku jest, konglomeratem muzycznych osobowości. Każdy muzyk piętnuje efekt końcowy własnym stylem gry. No i oczywiście głosem charyzmatycznego barbarzyńcy Killera. Rozwój w tym konkretnym przypadku polega na większej świadomości, samoświadomości. Tej świadomości, która pozwala dać ujście emocjom zaklętym w dźwięki. Żeby czuć w nich było człowieka, i to konkretnego.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Długo przyszło czekać jednak na tą płytę. Co sprawiło, że najnowszy spust Stillborn ukazał się trzy lata po Waszym ostatnim wydawnictwie? Proza życia czy może jakieś szczególne przypadki spowodowały tą obsuwę?</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Już któryś tam z rzędu raz powtórzę slogan „wszystko ma swój czas”. Tak to najprościej, ale i najuczciwiej, wyjaśnić. W 2008 pracowaliśmy nad „Esta Rebelion Est Eterna”, w 2009 nad Genius Ultor. Później przyszła porażka finansowa Legionów 2009 i to nie tyle zastopowało działania, co nieco zniechęciło a uczyniło człowieka ostrożniejszym. W 2010 zatem zdecydowaliśmy się zrobić jedynie pożegnalne Legiony i kiedy było już po wszystkim, wróciliśmy do „Asesinos”. W dobrych nastrojach. Przygotowaliśmy płytę w miesiąc, a próby są rzadko; komu by się chciało non-stop naginać pięćdziesiąt kilometrów na próbę?</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Pisanie tego materiału przypadło jeszcze na okres, gdy członkiem kapeli był Icaroz. Ponoć nie był on zadowolony z tych numerów? Możesz powiedzieć, o które kawałki chodzi i cóż z nimi było nie tak?</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Pierwszym numerem napisanym na tę płytę przez Killera były „Diamenty”. Zrobił ten numer i zaaranżował z Augustem, jak zagrali, otwarło to we mnie wielkie parcie na gęśl. Ten kawałek to korzenny Stillborn. Zatem nie ma nic wspólnego z aktualnie wielbionymi przez zdalnie sterowaną tłuszczę dźwiękami. Ikaroz miał w zanadrzu swoje pomysły, nie były paralelne ani korespondujące, nie miał siły i chęci ich forsować. W tym czasie graliśmy jeszcze tytułowy i Antonim, ale gdy Killer przyniósł Krew i Pył to było chyba zbyt wiele. Sam sobie odpowiedz na pytanie co z nimi jest nie tak.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/stillborn8.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-12619" title="stillborn8" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/stillborn8-150x150.jpg" alt="stillborn8 150x150 Stillborn: ...efekt filtracji rdzenia przez rzeszoto muzycznych osobowości." width="150" height="150" /></a>O.: Eee, jakbym sobie sam miał na pytania odpowiadać, to już byłaby przesada, hehe. Teksty na „Los Asesinos Del Sur” są oględnie mówiąc chyba dość symboliczne, polegające na grze słów i skojarzeń&#8230; różnią się pod tym kątem od tekstów z wcześniejszych albumów. Skąd ta zmiana? Pasują do muzyki, która również jest bardziej złożona i pogmatwana, więc to raczej nie przypadek?</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Muzyka jest prostsza niż na poprzednich płytach, sposób jej wykonania może sprawiać inne wrażenie, ale to jest właśnie efekt filtracji rdzenia przez rzeszoto muzycznych osobowości. Miałem w przeszłości mnóstwo zespołów, w większości ich muzyka nie była do odtworzenia przez inne konstelacje personalne. Lubię i cenię takie wyraźne piętno twórcy w tworzywie. I do niego staram się dążyć. Zmiana warstwy tekstowej jest jak najbardziej naturalna; zmienił się przecież ich autor. Killer napisał półtora tekstu na tę płytę i czuć różnicę wyraźnie. Oczywiście przyjmując założenie, że ktoś interesuje się przekazem. Ja piszę niejednoznacznie ale nie uważam, żeby bystry odbiorca miał z interpretacją kolosalne problemy.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Na tym krążku mamy również „Son Of The Holy Motherfucker”, który zapewne jest kontynuacją „Holy Motherfucker” z debiutu. Skąd pomysł na ciąg dalszy? Myślisz, że zawarta w tekście strofa „Krok naprzód, tysiąc wstecz” to cecha charakterystyczna old school&#8217;u?</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Ten wers ma całkowicie inne znaczenie. Natomiast usłyszawszy numer wykonany na samej gitarze, a będąc podchmielonym nieco, zakrzyknąłem gromko: „kurwa, przecież to syn świętego matkojebcy”. Zaraz pobudowały mi się w głowie pierwsze konstrukcje słowne i już niedługo był gotowy liryk. Na tej płycie jest kilka nawiązań.<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/stillborn6.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-12620" title="stillborn6" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/stillborn6-150x150.jpg" alt="stillborn6 150x150 Stillborn: ...efekt filtracji rdzenia przez rzeszoto muzycznych osobowości." width="150" height="150" /></a></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Czyli próbowałem być bystrym odbiorcą i chybiłem&#8230; Pamiętam, że był okres, iż widziałem Wasze koncerty chyba cztery razy pod rząd – co prawda to nie był powód do narzekań, lecz faktycznie sporo koncertowaliście tak około dwóch trzech lat temu. Teraz Stillborn jakby jest na tym polu mniej aktywny – więc jak, zmęczyliście się sobą czy wręcz przeciwnie – po zmianach składu nie jesteście jeszcze dostatecznie ograni? </strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Jesteśmy ograni do zarzygania. Nienawidzę tego, nie cierpię stagnacji i nudy. Było teraz kilka propozycji koncertowych, niektóre odrzuciliśmy, niektóre się posypały. Nie mamy parcia w tym kierunku, ale gdzie trzeba wystąpimy.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Jeszcze a propos koncertów&#8230; Zagraliście jedną sztukę w mojej rodzinnej wiosce – Gorlicach, wraz z Mord &#8216;A&#8217; Stigmata i Embrional. Jak zapamiętałeś ten koncert? Często się Wam zdarza, że sprzedajecie trzynaście biletów, hehe?</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: W tych kilkunastu osobach zawierali się znajomi z Rzeszowa i z Dąbrowy Tarnowskiej. Ale to była odpowiednia ilość jak na ten koncert, graliśmy w dużej izbie, tak to można określić. To były trzy koncerty pod rząd a bazę noclegową mieliśmy nad Jeziorem Rożnowskim, zaraz za cmentarzem. Organizowali to chłopaki z Pneumatic Frost, którzy również grali na tych gigach. Bardzo dobrze je wspominam, wypocząłem, a kace były jakby mniejsze.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Może mi się zdaje, ale jeszcze nigdy Stillborn nie przyłożył takiej wagi do promocji swojego albumu. Nie żeby wcześniejsze były przez Was olewane, ale jednak teraz to wygląda całkiem inaczej. Specjalna sesja zdjęciowa, klip, no i pomoc Grega z Godz Ov War&#8230; Skąd ta zmiana, tak jakościowa jak ilościowa?</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: A stąd, że wymieniłeś czynniki w złej kolejności. Stanowisko spiritus movens zajmuje bezsprzecznie Grzesiek i on prokuruje cały ten zgiełk. Musielibyśmy być ostatnimi chujami i wykazać się rażącym brakiem szacunku, żeby nie docenić efektów jego pracy i nie poświęcić się temu, co wymaga naszego uczestnictwa.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/stillborn7.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-12621" title="stillborn7" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/stillborn7-150x150.jpg" alt="stillborn7 150x150 Stillborn: ...efekt filtracji rdzenia przez rzeszoto muzycznych osobowości." width="150" height="150" /></a>O.: Bo ja najlepsze zostawiłem na koniec. „Los Asesinos Del Sur” ukazało się nakładem Twojego labelu, czyli Ataman Productions. Co Cię skłoniło do założenia własnej wytwórni? W wywiadzie dla Psychozine stwierdziłeś, że wydajesz coś tutaj, tylko jeśli zachodzi taka konieczność&#8230; Czyli jak, nikt nie był zainteresowany wypuszczeniem krążka Stillborn?</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Był zainteresowany jeden z Wielkopolski, ale jak zrozumiał, żeśmy nie na wypuchach chowani to odpuścił. Straciliśmy jednak przez to kilka miesięcy a na płycie zarost się już pokazał potężny, nie było więc czasu na zastanowienie. Wiadomo, że każdy ma plany wydawnicze, budżety maleją w związku z ogólnoświatowym wsparciem fanów; dobre płyty sprzedają się dziś w mniejszej ilości niż kiedyś przeciętne demosy. Nie byliśmy się zatem w stanie wstrzelić już do nikogo innego. Wydałem zatem płytę ryzykując, ale na łaskę to czekają tylko ofiary.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Niepoślednią rolę w promocji Waszego najnowszego dzieła jest klip do kawałka „Stillborn II”. Jak się Wam kręciło ten obrazek? Całość wyszła nieźle, naprawdę nieźle. Szkoda tylko, że Killer budzi się na końcu, bo mogło być jeszcze lepiej, hehe. Przy okazji, wzorowaliście się na jakimś konkretnym klipie czy innej inspiracji?</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Myślałem, że ich wszystkich pozabijam, khie khie. Inspiracją był utwór, do którego robiłem obraz. Podobnie jak w tekście, czas biegnie do tyłu, zatem scena końcowa jest początkiem opowieści. Więcej nie ujawniam, bo nie lubię. Może kiedyś zrobię making of, chcieliby tego.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/stillborn9.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-12622" title="stillborn9" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/stillborn9-150x150.jpg" alt="stillborn9 150x150 Stillborn: ...efekt filtracji rdzenia przez rzeszoto muzycznych osobowości." width="150" height="150" /></a>O.: A czujesz, że ludzie oczekują od Stillborn bardziej nieprzewidywalnego zachowania niż od innych zespołów? Chodzi mi głównie o to, że niektórzy widzą w członkach Stillborn, czy kilku innych polskich kapel, jedynie imprezowiczów, pijusów i rozrabiaków. Mało kto może dopuścić do siebie obraz Atamana bawiącego się z dzieciakiem, czy dajmy na to Killera grającego w szachy&#8230; </strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Jesteśmy jacy jesteśmy. Ikaroz ubolewał nad tym. Nad percepcją zespołu. Tyle, że uważam, iż mamy sporo więcej do przekazania niż te wszystkie pseudointelektualne gnioty, a z drugiej strony te naprawdę prostackie, żenujące wyziewy. Możecie to po swojemu zrozumieć, nie dbam o to.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: W machinę promocyjną dla Stillborn zaangażował się również wspomniany już Greg z Godz Ov War Productions. Kto pierwszy wyszedł z tą propozycją? Osobiście uważam, że Greg zapierdala z kapelami które promuje jak „mały” traktorek. Podzielasz moją opinię?</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Oczywiście, że podzielam. Któż może o tym wiedzieć więcej niż sami zainteresowani. I mamy tu obraz dobrego, uczciwego, pełnego pasji człowieka, który nie doczeka się pomnika, co z resztą jest ostatnią rzeczą, której by pragnął. Znając na dodatek rodzaj ludzki a otaczającą rzeczywistość, więcej prawdopodobnym jest „przyjacielski” cios w plecy, czego Mu oczywiście z całego serca nie życzę.<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Stillborn5.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-12623" title="Stillborn5" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Stillborn5-150x150.jpg" alt="Stillborn5 150x150 Stillborn: ...efekt filtracji rdzenia przez rzeszoto muzycznych osobowości." width="150" height="150" /></a></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: W tym roku Stillborn skończy piętnaście lat. Było nie było – w miarę okrągła rocznica. Szykujecie coś specjalnego? Ja słyszałem coś o specjalnym koncercie w Rzeszowie&#8230; Potwierdzisz?</strong></span></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">A.: Potwierdzę i zaprzeczę. Sprawa była już na etapie zaawansowanym ale niestety zrezygnowaliśmy z tej inicjatywy, bowiem otrzymaliśmy znaki. Od Pana Brata herbu Nowina</span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><em>.</em></span></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O. Szkoda, cholera&#8230; Poza Stillborn udzielasz się również w Turin Turambar i Genius Ultor. To może najpierw o tym pierwszym, gdyż jest starszy&#8230;Ponad rok temu dostałem promo pierwszego albumu, „Corona Regni Satanae”. Kiedy można się spodziewać oficjalnej premiery?</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Tego nie wie nikt. Mnie wystarcza w zupełności te sto promosów co rozdaliśmy z Grześkiem na prawo i lewo.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Poza wspomnianym debiutem Turin Turambar ma na swoim koncie również dwie demówki. Nie słyszałem muzyki na nich zawartej, bardzo się ona różni od Waszej obecnej twórczości? Nie chodzi Ci po głowie, by wznowić je w jakieś formie? </strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Posiada cztery demosy, split reminiscencyjny oraz ostatnio EP zatytułowaną „Tryzgon”. Ale tych informacji nie da się potwierdzić, więc możliwe, że kłamię. Na dodatek robią się nowe kawałki.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">TT zawsze grał thrash, choć został powołany jako zespół mający grać death. Nawet CRS to tak naprawdę thrash. Za to jedynym czystej krwi thrashowym wydawnictwem jest „Kill” z 1997. Ale spierdoliłem tam wokale. Wznowienia nie mają racji bytu bo żaden materiał się nigdy nie ukazał, kasety rozdawałem po prostu znajomym.<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Stillborn1.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-12624 alignright" title="Stillborn1" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Stillborn1-150x150.jpg" alt="Stillborn1 150x150 Stillborn: ...efekt filtracji rdzenia przez rzeszoto muzycznych osobowości." width="150" height="150" /></a></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: O ile liryki na „Los Asesinos Del Sur” są niejednoznaczne, o tyle w Turin Turambar są zdrowo porąbane. A przynajmniej odstające od 95% metalowych tekstów. Pytanie więc krótkie, acz niekoniecznie proste – dlaczego? Rozumiem, że teksty mają dla Ciebie znaczenie osobiste (tak zresztą twierdzi większość tekściarzy), czy jednak masz pojęcie, jak będą je interpretować słuchacze? I to w zasadzie dotyczy wszystkich tworów, dla których piszesz teksty&#8230;</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Całkiem niezłe napisałem na „XI” Devilyn, mogą zacząć od nich. Są po angielsku. Od lat otrzymuję sygnały, że używam języka polskiego ale w nim nie mówię.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Genius Ultor – co z kolei stoi za tym tworem? Szczerze mówiąc, muzyka tej kapeli jest dość klasyczna w swojej postaci, osadzona mocno w black metalu. I teksty też jakby bardziej bezpośrednie&#8230;</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Są ludzie, którzy twierdzą, że nie przebiliśmy „Dnia Nocy” za pomocą „Asesinos”. Jest to muzyka, której im brakuje. Nam również musiało jej cokolwiek brakować. Połowę tekstów napisał Killer, to te bardziej bezpośrednie. On lubi nazywać rzeczy po imieniu. Moje są jak zwykle. Sam się zastanawiam, cóż to będzie na nowej płycie, która się właśnie tworzy.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Obyśmy się tego jak najszybciej dowiedzieli. Wraz z Genius Ultor wystąpiliście na Czarnej Sobocie, która była zwieńczeniem kilkuletniego objazdowego festu – Legions Of Death. Jak wspominasz tamten występ? Opinie co do Waszego show były mocno podzielone, a najbardziej utyskiwali chyba Ci, którzy nie rozpoznali coveru, jaki odegraliście na koniec, hehe&#8230;</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Występ był taki, na jaki pozwoliły warunki, mieliśmy na głowie organizację i trzymanie w kupie całego tego bajzlu. To nie pomaga koncentracji. Zakulało coś z brzmieniem gitary. Reszta była OK. Nikt nie wymaga od ludzi stłumienia strachu przed nieznanym. I nie mówię tutaj o coverze, którego rozpoznanie podzieliło już, jak widziałem gdzieniegdzie, ludzi na tych co i na tych co nie. Jak tak się teraz zastanowiłem, gro z tych co bawili na gigu, zainspirowało mnie do napisania tekstu do „Stillborn II”.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Czy metal nadal cieszy Cię i rajcuje w takim stopniu, jak to było na początku? Skąd w ogóle wziął się u Ciebie temat „metal”? Ponoć diecezja tarnowska cieszy się najwyższym odsetkiem powołań, szczęśliwie Ty wybrałeś inną drogę, hehe&#8230;</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Stillborn4.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-12625" title="Stillborn4" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Stillborn4-150x150.jpg" alt="Stillborn4 150x150 Stillborn: ...efekt filtracji rdzenia przez rzeszoto muzycznych osobowości." width="150" height="150" /></a>A.: A jakże. Przecież byłoby to bez sensu, gdybym grał Metal i nie kochał tego. Lepiej byłoby mi wtedy zawiesić sobie wieżę mariacką u szykwansu i rzucić się do wychodka. Obecnie rajcuje mnie jeszcze bardziej; oduczyłem się pewnych zbędnych przyzwyczajeń przeszkadzających w poprawnym odbiorze.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: W wywiadzie dla Metal Crypt stwierdziłeś, że żyjąc w naszym kraju nie możesz okazywać słabości. No tak, w zasadzie nie można się z tym nie zgodzić. Co wkurwiło Cię najbardziej w ostatnim czasie w naszym kraju?</strong></span></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><em>A.</em></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">: Cena jaką człowiekowi przychodzi płacić za jaja.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Kończymy. Czy padło w tym wywiadzie jakieś pytanie, na które nienawidzisz odpowiadać? Bo jak przeglądam wywiady, jakie przeprowadzono ogólnie z muzykami Stillborn, to rozciągłość waszych odpowiedzi wydaje mi się czasem ruletką – albo jest zajebiście, albo zlewacie pytającego, nawet jeśli ten nie wziął swojej części z „podręcznika młodego dziennikarza metalowego”, hehe. Od czego więc to zależy?</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">O.: Od dnia i godziny. O, i masz przykład.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>O.: Czuję, że dziś miałeś dobry dzień. Okej, dzięki, że w natłoku zajęć jakie zapewne masz na głowie, miałeś chwilkę, by odpowiedzieć na moje pytania. Jakaś złota myśl na koniec, by z klasą zwieńczyć ten wywiad?</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">A.: Nie przesadzaj z tym czasem, dzięki za wywiad. Na końcu nie ma już myśli.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">ataman Tolovy, Tarnów, 05.III.2012</span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/wywiady/stillborn-efekt-filtracji-rdzenia-przez-rzeszoto-muzycznych-osobowosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Serpent Noir: &#8220;&#8230;Energia została uwolniona&#8230;&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/wywiady/serpent-noir-energia-zostala-uwolniona/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=serpent-noir-energia-zostala-uwolniona</link>
		<comments>http://chaosvault.com/wywiady/serpent-noir-energia-zostala-uwolniona/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 06:01:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=12299</guid>
		<description><![CDATA[Na wywiad z greckim Serpent Noir czekałem jedyne pół roku. Ale byłem cierpliwy, bo Yiannis, który odpowiada w tej kapeli za bas i gitarę, miał jakieś inne sprawy na głowie. Spoko, rozumiem. Potem jednak już trochę zacząłem naciskać, bo na Chaos Vault posucha była z wywiadami. Podejrzewam więc, że ostatnich kilka odpowiedzi zostało skreślonych na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><em><strong>Na wywiad z greckim Serpent Noir czekałem jedyne pół roku. Ale byłem cierpliwy, bo Yiannis, który odpowiada w tej kapeli za bas i gitarę, miał jakieś inne sprawy na głowie. Spoko, rozumiem. Potem jednak już trochę zacząłem naciskać, bo na Chaos Vault posucha była z wywiadami. Podejrzewam więc, że ostatnich kilka odpowiedzi zostało skreślonych na sześć minut przed wysłaniem mi gotowego wywiadu. Cóż, życie. Niemniej jednak Serpent Noir to kapela warta poznania, a jeśli kogoś zachęci do tego mój wywiad, to będzie mi miło. </strong></em></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Oracle: Hail! Na początek, powiedz nam, czym jest Serpent Noir – czy sam rozumiesz to po prostu jako black metalowy zespół, czy może coś więcej, coś ponadto? Kto powołał Serpent Noir do życia? Gdzieś czytałe wywiad, iż na początku miał to być death metalowy zespół&#8230;ale nie jestem pewiem, czy to właśnie o Serpent Noir była mowa&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/02/serpent-noir.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-12300" title="serpent noir" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/02/serpent-noir-150x150.jpg" alt="serpent noir 150x150 Serpent Noir: ...Energia została uwolniona..." width="150" height="150" /></a>Yiannis: Serpent Nori było w mojej głowie już od wielu, wieli lat&#8230; Początkowo miał to być magiczno/muzyczny projekt. Projekt z jednym selem – przemienić Energię Smoka w dźwięk. Jednak z uwagi na nasze zaplecze i pochodzenie, z czasem przemieniło się to w zespół niż projekt, o którym była mowa – jednak nasze cele i zamierzenia zostały bez zmian. Oczywiście ani ja oosbiście, ani moi kompani z zespołu, nie rozpatrujemy Serpent Noir jako typowego zespołu, ale ostatecznie to od słuchacza zależy, jak rozumie on i do czego porówna Serpent Noir.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Patrząc na Wasze teksty, Waszą postawę i ścieżkę, którą podążacie – czy uprawnionym będzie nazywanie Was jako zespół parający się religijnym black metalem? Również pod względem muzyki można by wysunąć takie stwierdzenie&#8230; Jak sam osobiście rozumiesz ten termin? Osobiście nie znam żadnego zespołu, któryu powiedziałby o sobie „Tak, jesteśmy kapelą Religious Black Metalową.”&#8230; w sumie, to każdy temu zaprzecza. Czy więc zespoły religious black metalowe są jak yeti – wszyscy o nich słyszeli, lecz nikt nie widział?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: Nie nazwałbym Serpent Noir kapelą religijnie black metalową. Myślę, że ten termin charakteryzuje zespoły, które brzmią black metalowo, a ich teksty dotykają Czczenia Diabła. Ale w zasadzie nie dbam o to.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Szkoda, bo myślałem, że podrzucisz mi swoje przemyślenia. Jak już wspomniałeś „Sanguis XI” to manifestacja przemiany Energii Smoka w dźwięk. O ile wiem, sama sesja nagraniowa zabrała Wam zaledwie kilka godzin. Czy czułeś przez ten czas tą energię?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: W całej rozciągłości – tak! Zazwyczaj Energia ta uchwytywana jest już w czasie komponowania, a następnie można ją poczuć ponownie podczas sesji nagraniowej. Mądra energia osiąga swój szczyt dopiero, gdy przybiera swą ostateczną formę. W czasie nagrywania „Sanguis XI” byliśmy pod olbrzymim napięciem, a przynajmniej ja byłem! Ale to właśnie w tym momencie Energia została uwolniona i w całym pokoju nagrań czuć było Demoniczną obecność!</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: A czy sam praktykujesz jakieś formy okultyzmu? Jaki jest ich cel? To zapewne dość osobisty temat dla Ciebie, ale czy możesz powiedzieć, kiedy po raz pierwszy zetknąłeś się z magią, okultyzmem i – jak to nazywasz – Strumieniem Smoka?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: Tak, praktykuję Mroczną Magię. Może to być czynione na wiele różnych sposóbów, a magia rytualna jest jednym z nich. W głębszym znaczeniu jednak, niż niewprowadzony może pojąć. Mój pierwszy kontakt z Mroczną Magią i Smoczym Bytem [cały czas nie wiem, które z określeń na Draconian Current jest poprawne, więc jeśli czyta to jakiś okultysta, niech da znać, poprawię do prawidłowej formy – przyp. Oracle] miał miejsce w 1999 roku.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Moje poprzednie pytanie nie wzięło się znikąd, ponieważ cała „Saguis XI” brzmi jak soundtrack do magicznych rytuałów, a przynajmniej ja mam takie wrażenie. To również zapewne był jeden z celów, gdy wchodziliście do studio? Zwłaszcza, gdy słucha się tych rytualnych bongosów w „The Eleventh Blood” można mieć takie skojarzenia jak ja&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: W rzeczy samej, rzekłbym wręcz, że to właśnie wynika z tejże Magii. Nie mieliśmy żadnych założeń, jedynie palące pragnienie, wolę przemienienia magicznch inspiracji i skanalizowania Siły Smoka w jakiś sposób.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Czytając Wasze liryki jestem pod wrażeniem Twojej rozległej (tak mi się wydaje) wiedzy na temat okultyzmu i tym podobnych tematów. Zastanawiam się, jak wiele czasu zajęło Ci wdrożenie się w to wszystko. Gdzie leżą w Twoim przypadku źródła tej wiedzy?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: Zazwyczaj pomysły na tekst przychodzą nagle. Przynajmniej ich podstawowa struktura. To samo zresztą dotyczy samej muzyki. A głównym źródłem moich ispiracji są książki i osobiste doświadczenia.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Jednym z członków Serpent Noir jest Mika, znany również z darzonej szacunkiem szwedzkiej kapeli Ofermod – gdzie udziela się jako Belfagor. Jak zaczęła się Wasza kooperacja, jak się poznaliście? Wszak dystans pomiędzy Grecją a Szwecją nie jest najkrótszy&#8230; Jednak nie grał on na „Sanguis XI”, prawda?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: Mika nie grał na „Sanguis XI”, to prawda. Znamy się z Order of Dragon Rouge. Planował jednak wydać nasz krążek w swoim labelu, Left Light Emanations. Co jednak ostatecznie nigdy nie nastąpiło. W tamtym czasie szukaliśmy prekusisty, który umiałby oddać uczucie i wibracje, tak jak robił to właśnie on w swoim zespole. To również był bardoz stresujący okres, gdyż nie mogłem znaleźć nikogo odpowiedniego. Wiedziałem, że Mika lubił i pasował do Serpent Noir, poza tym nie mial nic do stracenia. Zapytałem więc go o dołączenie do nas, a on uhonorował nas swoją obecnością, muzyką i wprowadzeniem odpowiednich wibracji.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Właśnie, wspomniałeś coś o wydawcy &#8211; „Sanguis XI” ukazało się ostatecznie dzięki Daemon Worship Productions, ale początkowo ktoś inny miał wypuścić ten materiał. Możesz powiedzieć coś więcej o całej tej sytuacji? Jak oceniasz pracę, jaką włożył obecny label w promocję?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: Wiele czasu zostało zmarnowane, czekając na inne labele, które chciały wydać „Sanguis XI”, zanim Mika nie wykazał zainteresowania. Zgaduję jednak, że zostawił on Left Light Emanations na lodzie z powodów finansowych. Ale to dzięki niemu podpisaliśmy papiery z Daemon Worship Productions. Viktor to bardzo w porządku gość, szanuje zespoły i bardzo się dla nich stara. Ten label zasługuje na wiele więcej uwagi. Ponadto ma pod sobą wiele świetnych zespołów.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Okej, a dlaczego nie można nigdzie dorwać fotek członków Serpent Noir? Nie pokazujecie swoich twarzy z powodów ideologicznych, czy po prostu nie jesteście zbyt przystojni, hehe? A tak serio, istnieje grupa kapel, której członkowie chcą zostać anonimowi, nawet jeśli udzielają się w innych zespołach – czy Wy również się do nich zaliczacie?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: Haha, rzekłbym, że jesteśmy całkiem nieźle wyglądającym zespołem! Nie ma tu żadnych ideologcznych powodów, a jedynie brak czasu. Jeśli jesteś rzeczywiście zainteresowany, po prostu poszukaj w odpowiednich miejscsach, a znajdziesz wszystkich członków Serpent Noir. [Ale ja wiem, jak wyglądacie, pytam jedynie, dlaczego nie ma nigdzie Waszych fotek jako Serpent Noir właśnie – przyp. Oracle]. Osobiście chciałbym, aby nasze fotki pojawiły się na pełnowymiarowym krążku, lecz to musi być coś specjalnego, korespondującego z konceptem naszego zespołu. To musi być odpowiedni czas oraz odpowiedni fotorgaf, który będzie umiał uchwycić w swojej pracy wibrację jaką nasz zespół przekazuje. Zobaczymy&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Jako, że pochodzicie z Grecji, interesują mnie dwie rzeczy – jak zapatrujecie się na grecką scenę black metalową, która zawsze była darzona szacunkiem na całym świecie? I czy zespoły, które cieszą się kultowym statusem, mogą się nim pochwalić również i we własnym kraju? Bo na przykład polskie zespoły nie maja w Polsce wcale łatwo, hehe&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: Grecka scena black metalowa była i jest potężna! Myślę, że większość z naszych zespołów utrzymuje swój kultowy status również wewnątrz kraju.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Skoro tak mówisz&#8230; Grecja wydaje się krajem, gdzie w jako jedynym państwie z południowej części Europy, zespołu potrafią grać black metal z prawdziwie złą aurą. No dobra, może jeszcze Włosi to potrafią, ale już nie kojarzę żadnej kapeli z Hiszpanii czy Portugalii na przykład. Jak myślisz, skąd bierze się to akurat w przypadku Greków?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: Nigdy o tym nie myślałem, nie mam pojęcia!</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: No to trzeba było pomyśleć i napisać coś więcej. To może na ten temat powisz mi coś więcej – Grecja ostatnimi czasy jest na językach całego świata z powodu Waszej sytuacji finansowej. Czy jednak kryzys jest odczuwalny dla zwykłych obywateli, jak Ty? Czy to jest tak, że światowa opinia publiczna przesadza mówiąc o Grekach, czy może rzeczywiście wiedliście zbyt beztroskie życie?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: Myślę, że obydwie strony mają rację. Skrajna sytuacja w Grecji obecnie to fekt obu tych postaw.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: To, że codziennie mamy newsy z Grecji nie znaczy, że musiałeś odpowiadać dwoma zdaniami, ech&#8230; Akurat w dniu, gdy piszę pytania do tego wywiadu, miała miejsce masakra w Norwegii, na pewno o niej słyszałeś. Prawdopodobnie był to chrześcijański fundamentalista. Czyż to nie paradoks, że w kraju, gdzie podziemie black metalowe jest tak mocne, jeden chrześcijanin wziął do ręki karabin i zrobił to, o czym setki black metalowców jedynie krzyczą? Co myślisz o tej sytuacji?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: Oczywiście, ludzie mają zwyczaj głosić coś, czego i tak nigdy nie przekroczą. Co zaś się tyczy samego incydentu – myślę, że było to działanie paranoicznej/psychotycznej osoby.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Oj, za takie odpowiedzi to się chyba pogniewamy. Możesz się wyratować, jeśli powiesz mi, co wiesz o polskiej scenie black metalowej? Może jesteś w kontakcie z kimś z mojego kraju? Zawsze mogę Ci polecić kilka nazw: Medico Peste, Furia, Mord&#8217;A'Stigmata to tylko kilka kapel, których muzyka mogłaby Cię zainteresować&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: Jestem pewien, że Polska ma wspaniałą scenę Black Metalową, jednak nie jestem w stanie przypomnieć sobie żadnej nazwy w tym momencie. I zdecydowanie odsłucham zespoły, które mi poleciłeś!</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Pewnie byś sobie jakieś kapele przypomniał, jakbyś poświęcił na końcówkę wywiadu więcej niż sześć minut, hehe. W takim razie odpowiedz proszę na kilka pytań. Co myślisz o:</strong></span></p>
<ul>
<li><span style="color: #000000;"><strong>paleniu zielska przez zespoły black metalowe </strong>– Uhh&#8230; palenie bądź nie palenie trawy to coś co dotyczyć powinno raczej konkretnych jednostek. Jeśli ktoś pali i gra w kapeli black metalowej to dobrze, jeśli nie – również okej. Nie interesuje mnie to, nie dbam o to&#8230;</span></li>
<li><span style="color: #000000;"><strong>seksie</strong> – pełna przyjemności i inicjacyjności Seksualna Magia</span></li>
<li><span style="color: #000000;"><strong>satanistycznym image Marilyna Mansona</strong> – nie obchodzi mnie to</span></li>
<li><span style="color: #000000;"><strong>głupocie na scenie metalowej</strong> – nie przykładam do tego uwagi.</span></li>
</ul>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Dobra, to w takim razie kończymy. Powiedz jeszcze tylko coś o nadchodzącym materiale, na jakim etapie są obecnie prace nad nim? Jak bardzo będzie się różnił od „Sanguis XI”? W jakimś wywiadzie wspomniałeś coś o splicie z Faustian Call, co więc powiesz na ten temat?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: Album jest już gotowy, ukaże się nakładem Daemon Worship Productions. Jeszcze jedynie artwork pozostał nieukończony. Niektóre szkice wyglądają zachęcająco, muszę przyznać. Album będzie dotyczył w mniejszym lub większym stopniu tematyki Mrocznej Magii, która miała miejsce już na „Sanguis XI”, jednak dotknie jej teraz w głębszym stopniu tak pod względem muzyki jak i liryków. Będzie jednak bardziej magiczny, niż „Sanguis XI” &#8211; chodzi mi o to, że będzie różnił się w sposobie komponowania i nagrywania utworów. Ale zarazem rozpocznie się on tam, gdzie zatrzymał się „Sanguis XI”. Co do splitu, na razie odwiesiliśmy tą ideę na kołek.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>O.: Dobra, powiedz mi jeszcze, jaki krążek sobie ostatnio kupiłeś?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Y.: <span style="font-family: 'Times New Roman', serif;">The Devil&#8217;s Blood &#8221;The Thousandfold Epicentre&#8221;.</span></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;">O.: Ok, dzięki wielkie, czekam więc na Wasz nowy album.</span></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/wywiady/serpent-noir-energia-zostala-uwolniona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Funerus: &#8220;Granie na żywo to jedno z najlepszych uczuć na świecie!&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/wywiady/funerus-granie-na-zywo-jedno-z-najlepszych-uczuc-na-swiecie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=funerus-granie-na-zywo-jedno-z-najlepszych-uczuc-na-swiecie</link>
		<comments>http://chaosvault.com/wywiady/funerus-granie-na-zywo-jedno-z-najlepszych-uczuc-na-swiecie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 10:07:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pathologist</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=12021</guid>
		<description><![CDATA[Trochę trzeba było czkać na ten wywiad, ale w końcu się udało. Pani Jill McEntee postanowiła odpowiedzieć na kilka moich pytań w słowach, co prawda dość oszczędnych, ale konkretnych. Zapraszam do lektury, jeśli macie ochotę się dowiedzieć, co tam u Funerus oraz Incantation w trawie piszczy, oraz z jakiego napoju wyskokowego nasz kraj słynie za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="JUSTIFY"><em><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">Trochę trzeba było czkać na ten wywiad, ale w końcu się udało. Pani </span></span><span style="color: #0000ff;"><a href="http://www.metal-archives.com/artists/Jill_McEntee/14983"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">Jill McEntee</span></span></a></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"> postanowiła odpowiedzieć na kilka moich pytań w słowach, co prawda dość oszczędnych, ale konkretnych. Zapraszam do lektury, jeśli macie ochotę się dowiedzieć, co tam u Funerus oraz Incantation w trawie piszczy, oraz z jakiego napoju wyskokowego nasz kraj słynie za oceanem! </span></span></em></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/02/funerus.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-12023" title="funerus" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/02/funerus-150x150.jpg" alt="funerus 150x150 Funerus: Granie na żywo to jedno z najlepszych uczuć na świecie!" width="150" height="150" /></a>Pathologist: Witam</span></span></strong><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>! Na początek kilka ciepłych słów na temat waszego ostatniego wydawnictwa: w </strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>Chaos Vault wszyscy się zgadzamy, że „Reduced to Sludge&#8221; to kurewsko dobry album! Możesz coś napisać o tym wydawnictwie? </strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>Widzisz jakieś słabe strony czy niedociągnięcia na tej płycie? Coś byś chciała zmienić lub poprawić? </strong></span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">Jill: Witam! Dzięki za słowa uznania. Generalnie </span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">&#8220;Reduced to Sludge&#8221; to dokładnie taka płyta, jaką chleliśmy nagrać. Nic dodać, nic ująć. Jeśli chodzi o słabe punkty to mogłam lepiej wykonać wokale, ale z natury jestem trochę pesymistką… Ogólnie jednak uważam, że płyta niesie ze sobą bardzo silny ładunek energii.</span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Osobiście nie mogę się z tobą zgodzić, bo uważam, że wokale wyszły świetnie. Ale wróćmy do ostatniego materiału. Mi najbardziej pasuje numer tytułowy a co do najsłabszego to brak mi typów. Jaki według ciebie jest najlepszy a jaki najgorszy numer na „Reduced to Sludge” i dlaczego? </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">J: Dla mnie najlepsze są kawałki „Leatherface</span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">”, „Bedpan Commando”, and „E Histolitica”. Nie ma natomiast na tej płycie utworu kutry by mi się nie podobał, choć moim najmniej ulubionym jest „Corroded”. Jakoś nie kopie mnie tak jak pozostałe numery. </span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;"><strong>P: Jak opiszesz proces pracy nad płytą. Trochę już lat minęło od waszego poprzedniego wydawnictwa… Czy w procesie twórczym towarzyszą wam spore ilości alkoholu?<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/02/funerus1.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-12024" title="funerus1" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/02/funerus1-150x150.jpg" alt="funerus1 150x150 Funerus: Granie na żywo to jedno z najlepszych uczuć na świecie!" width="150" height="150" /></a> </strong></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">J: O nie nie. Żadnego alkoholu. To zostawiam sobie na trasę. Przy pracy nad tym albumem potrzebowaliśmy czasu, cierpliwości, zajebistych ludzi pracujących razem nad wspólnego celem. Ludzi, którzy w tworzenie tego albumu włożyli całe swoje serce, dusze i mnóstwo czasu. </span></span></p>
<h1 align="JUSTIFY"><span style="font-size: small; color: #000000;">P: Co działo się z Funerus pomiędzy wydaniem „Festering Earth” a najnowszym wydawnictwem? Osiem lat to kawał czasu?</span></h1>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">J: Wtedy dość poważnie zmieniał się skład naszego zespołu. Graliśmy sporo gigów i tras koncertowych. W tym czasie zajęłam się tez wokalami grając jednocześnie na basie. To była dla mnie spora zmiana. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;">P: Jak z perspektywy czasu ocenisz „Festering Earth”? Jakie są różnice pomiędzy tą płytą a najnowszym wydawnictwem? Czy to możliwe żeby usłyszeć postęp w tak konserwatywnym gatunku, jakim jest </span><span style="font-size: small;">school death metal?</span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">J.: Osobiście uważam ze dojrzeliśmy miedzy tymi dwoma albumami. A przynajmniej ja. Największą różnicą jest to, że na nowym albumie to ja robie wokale. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;">P: Teraz chciałbym się cofnąć jeszcze bardziej w przeszłość, do początków waszej kariery. Zaczynaliście na samym pocztu lat 90tych, tworzyliście historie muzyki death metalowej. Kiedy tak naprawdę </span><span style="font-size: small;">old school to był new school hehe. Tęsknisz za tymi czasami? Co wspominasz najlepiej?</span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: small; color: #000000;">J.: Niektóre rzeczy z tego okresu wspominam dobrze a inne nie. Tak jakby niektóre wspomnienia zostały wymazane z mojej pamięci. Ale najważniejsze wspomnienia z tego okresu wciąż zachowuje w sercu, bo czasy te już niestety nigdy nie powrócą…. Nigdy nie wrócimy się do zupnych lat osiemdziesiątych i wczesnych dziewięćdziesiątych … </span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/02/funerus2.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-12025" title="funerus2" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/02/funerus2-150x150.jpg" alt="funerus2 150x150 Funerus: Granie na żywo to jedno z najlepszych uczuć na świecie!" width="150" height="150" /></a>P: Co spowodowało tak długą przerwę pomiędzy wydaniem ostatniej demówki a płytą „Festering Earth”? Gdzie w tedy był Funerus i co robił?</span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-size: small;">J: To był czas, kiedy </span><span style="font-size: small;">Brad opuścił kapele. Jason i ja jakoś ciągnęliśmy zespół do przodu starając się znaleźć zastępstwo za Brada. Pracowaliśmy z paroma ludźmi, ale jakoś to wszystko nie grało tak jak powinno. Potem Jason (nasz perkusista) wyprowadził się i straciliśmy kontakt. Kompletowaliśmy skład, zgraliśmy nawet jakieś koncerty, ale jakoś to wszystko dalej nie pasowało… Minęło jeszcze trochę czasu i dopiero, kiedy do zespołu dołączył John sprawy zaczęły się układać. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: small; color: #000000;"><br />
<strong>P: Czy są jakieś szanse ze wasze demówki ukarzą się kiedyś ponownie i każdy będzie je mógł postawić sobie na półce? Wiele kapel tak robi wiec może i wy spróbujecie? </strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">J: Nie wydaje mi się żeby to się kiedykolwiek stało… Poza tym to nie było mnie w składzie kiedy Funerus nagrywał pierwsze dwa dema, z moim udziałem jest demo z 1994 roku. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;">P: Na przestrzeni lat zachodziły spore zmiany w składzie kapeli. Jaka była ich historia? Jak to się stało, że John trafił do zespołu? </span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">J: Kiedy Funerus był w dołku spotkałam </span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">Johna, za którego wszyłam za mąż. John i Kyle to byli fani Funerus od dema z 1994 roku i kiedy pewnego dnia spotkali się żeby ćwiczyć materiał Incantation zaczęli grać też kawałki Funerus. Zajebiście im się to spodobało, brzmiało to zabójczo wiec postanowiliśmy ze ja John, Kyle i Brad ponownie stworzymy Funerus.<a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/02/funerus4.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-12026" title="funerus4" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/02/funerus4-150x150.jpg" alt="funerus4 150x150 Funerus: Granie na żywo to jedno z najlepszych uczuć na świecie!" width="150" height="150" /></a></span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;">P: Jak myślisz jak to się stało, że udało wam się powrócić po dziewięciu latach od nagrania ostatniego demo? Wiele kapel nagrywało jedynie parę demówek i znikało w otchłani zapomnienia. Co czyni Funerus innym?</span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">J: Tak jak napisałam wcześniej. Stało się to głównie za sprawą natarczywości </span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">Johna i Kylea. Bardzo się z tego cieszę. W tym momencie ja John i Sam ciągniemy to do przodu i jesteśmy prawdziwie zaangażowani w zespół. </span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;">P: Na pewno pamiętasz sporo kapel z początku lat 90tych. Wymień jakieś, które uważałeś za wielce obiecujące, ale którym nigdy nie udało się pójść dalej, wybić się, zaprezentować szerszej publice czy wydać pełnego albumu?</span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">J.: Nie chce tu wypominać komuś, że mu się nie udało… Poza tym każdy na tą sprawę patrzy inaczej. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;">P: Wiele płyt wydanych w latach 90tych uważa się obecnie za kultowe. Jak to jest twoim zdaniem? Które płyty to były rzeczywiście genialne dzieła a które to zwykłe gnioty?</span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: small; color: #000000;">J: Jedne z najlepszych płyt lat dziewięćdziesiątych to według mnie: Entombed „Left Hand Path”, Dismember „Like an Ever Flowing Stream”, Immolation „Dawn of Possession”, Incantation „Onward to Golgotha”, Obituary „Slowly We Rot”, Bolt Thrower „Realms of Chaos” I oczywiście wiele, wiele, wiecej…. </span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;">P: Jak grało się koncerty w tamtych czasach? W jakich miejscach graliście? </span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">J: Granie koncertów w tamtych czasach to było mnóstwo zabawy. Koncerty były bardzo undergroundowe, ale pojawiało się na nich mnóstwo ludzi. Pamiętam koncert, na których graliśmy przed takimi kapelami jak </span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">Rottrevore czy Decrepit. W zasadzie nasze koncerty zawsze odbywały siew strefie Greensburg I Pittsburgh w stanie Pennsylvania. </span></span></span></p>
<h1 align="JUSTIFY"></h1>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/02/funerus5.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-12027" title="funerus5" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/02/funerus5-150x150.jpg" alt="funerus5 150x150 Funerus: Granie na żywo to jedno z najlepszych uczuć na świecie!" width="150" height="150" /></a>P: Przenieśmy się teraz w czas nie tak odległe. Jeśli chodzi o granie koncertów to można było was zobaczyć w Polsce na trasie Blitzkrieg IVu boku Krisiun, Rotting Christ, Incantation i Vader. Miałem okazje oglądać wasz koncert podczas tej trasy i pamiętam, że było krótko, ale zajebiście. A jak ty wspominasz tą trasę? Jakieś ciekawe przygody miały miejsce? </span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">J: Naprawdę świetnie się bawiłam na trasie </span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">Blitzkrieg. Z tego, co pamiętam (czasem było za dużo wiśniówki hehe!!!) koncerty były zabójcze każdego wieczora. Ludzie podobało się nasze show! Myślimy o tym żeby wrócić do Polski i zagrać jakieś koncerty. Tylko muszę uważać na wasza wódkę…. hehe. Pamiętam jeden wieczór, kiedy tak mnie suszyło podczas próby….. Wypiłam zdecydowanie za dużo wcześniejszej nocy….</span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;">P: Jak przyjedzenie to stawiam kieliszek wiśniówki przy barze hehe. </span><span style="font-size: small;">Jak to u was jest z graniem koncertów? Lubicie to? Chyba nie często można was zobaczyć na żywo, jeśli nie gracie koncertów z Incantation.</span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">J: Bezgranicznie kocham koncertować! Granie na żywo jedno z najlepszych uczuć na świecie! Staramy się nie za często występować z Incantation ale gdy tylko nadarza się taka okazja to gramy bo jest to dla nas zajebiście wygodne. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;">P: Korzystając z okazji nie odpuszczę sobie i musze zapytać się o sprawy w obozie Incantation hehe. Krążą jakieś plotki? Jak tam nowi członkowie </span><span style="font-size: small;">Chuck i Alex?</span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">J: Chuck i Alex to świetni muzycy! Tak świetni, że</span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">John postanowił zaangażować ich w pisane nowego materiału, który ma się ukazać w 2012. W planach są też występy na kilku festiwalach. Jednym słowem: </span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">Incantation ma się bardzo dobrze! </span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;">P: Nowa płyta Incantation… Czekam z niecierpliwością! Wróćmy jednak do tematu głównego tego wywiadu, czyli Funerus. Kobieta w składzie tak ekstremalnej kapeli i to w dodatku za mikrofonem to nie jest codzienne zjawisko. Uważam, że jesteś świetną wokalistką i myślę ze to nie tylko moja opinia. Trudno ci konkurować z wokalistami czy masz to w dupie? </span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">J: Dokładnie. Mam to w dupie! Robie to dla siebie!</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/02/funerus6.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-12028" title="funerus6" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/02/funerus6-150x150.jpg" alt="funerus6 150x150 Funerus: Granie na żywo to jedno z najlepszych uczuć na świecie!" width="150" height="150" /></a>P: Już spory kawał czasu współpracujecie z </strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>Ibex Moon Records</strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;"><strong>. Nie będę pytał jak układa się wam współpraca, bo wydaje się to oczywiste. Jakie płyty według ciebie warte polecenia wydała ostatnio ta wytwórnia?</strong></span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">J: To dość proste: John jest moim mężem i ufam mu. Będąc z nim i widząc, co przechodzi z </span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">Incantation nie chciałam mieć podobnych nieciekawych doświadczeń i dlatego utknęłam z nim i Ibex Moon!</span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;">P: Jakie płyty ostatnio pojawiły się na twojej półce? Jakieś zajebiste nowości? Coś z klasyki? Czego teraz słuchasz najczęściej? </span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">J: </span></span><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;"><span style="font-size: small;">Cianide &#8220;Gods of Death&#8221;!!!!</span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;">P: Racja, zajebisty materiał. Zbliżamy się do końca roku 2011 a to dobry moment ta refleksje. Jaki było rok 2011 dla Funerus? </span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">J: To był bardzo dobry rok. Wydaliśmy nowy album. Mam nadzieje ze rok 2012 będzie jeszcze lepszy. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;">P: A teraz rzut oka w przyszłość na rok 2012. Jakie plany? Jakąś trasa koncertowa? Może wizyta w Polsce? </span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: small; color: #000000;">J: Mam nadzieje, że zagramy sporo tras i pojawimy się na wielu festiwalach. Było by świetnie jak by udało nam się odwiedzić Polskę!</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-size: small;">P.: Dzięki wielkie za wywiad i szczere odpowiedzi. Czekam żeby zobaczyć was na żywo kolejny raz! Do zobaczenia w Polsce! </span></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/wywiady/funerus-granie-na-zywo-jedno-z-najlepszych-uczuc-na-swiecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stworz &#8220;czy faktycznie pagan metal jest aż tak upolityczniony?&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/wywiady/stworz/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=stworz</link>
		<comments>http://chaosvault.com/wywiady/stworz/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Jan 2012 14:55:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ef</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=11586</guid>
		<description><![CDATA[Witam w nieskromnych progach Chaosvault. Zamiast tradycyjnego poczęstunku na dzień dobry pytanie, które moim zdaniem powinno być żelazną kwestią dającą możliwość oddzielenia ziaren od muzycznych plew. Czemu właściwie Stworz powstał, czego wyrazem miał być ten zespół &#8211; głębszych idei, czy tylko chęci pobrzdąkania sobie na gitarze?
 
 Stworz: Chcieliśmy mieć dużo panienek i szmalu (przynajmniej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="color: #000000;">Witam w nieskromnych progach Chaosvault. Zamiast tradycyjnego poczęstunku na dzień dobry pytanie, które moim zdaniem powinno być żelazną kwestią dającą możliwość oddzielenia ziaren od muzycznych plew. Czemu właściwie Stworz powstał, czego wyrazem miał być ten zespół &#8211; głębszych idei, czy tylko chęci pobrzdąkania sobie na gitarze?</span></strong></p>
<p><strong><span style="color: #000000;"> </span></strong><strong><span style="color: #000000;"><br />
</span></strong><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/01/Stworz1.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-11592" title="Stworz" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/01/Stworz1-150x150.jpg" alt="Stworz1 150x150 Stworz czy faktycznie pagan metal jest aż tak upolityczniony?" width="150" height="150" /></a> <strong>Stworz:</strong> Chcieliśmy mieć dużo panienek i szmalu (przynajmniej bez ściemniania – dop Ef). Poza tym, zespół miał przy okazji przekazać nasze ówczesne refleksje odnośnie słowiańskiej wiary i ducha naszej ziemi. Z czasem ta koncepcja rozwinęła się, tak jak i rozwijaliśmy się my &#8211; a ewolucja ta trwa cały czas, chociaż pewne rzeczy zostały już mniej lub bardziej ugruntowane na samym początku i rozwijają się w ustalonym kierunku&#8230; Myślę, że światu wystarczy juz kapel, które chciały sobie tylko pobrzdąkać, zwłaszcza, że w metalu stanowią one zdecydowaną większość.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><strong><span style="color: #000000;">Moje pytanie wbrew pozorom też i drugie dno. Stworz to zespół pagan metalowy, że tak go wrzucimy w szufladkę. Uważasz, że ten gatunek (często kojarzony z NSBM – takie to już ludzie lubią uproszczenia) musi być pełen pompatycznych odezw, politycznych nawiązań. Czy jednak można tworzyć taką muzykę na mówiąc kolokowialnie luzie, a jednocześnie zachowując pewne cechy charakterystyczne dla tej muzyki?</span></strong></p>
<p><strong></strong><strong><span style="color: #000000;"><br />
</span></strong><span style="color: #000000;">Wyjaśnijmy najpierw, że łatką NSBM i w ogóle NS ludzie bezmyślni zwykli określać dosłownie wszystko, nawet zwykłe odniesienia do historii, czy kultury danego kraju (trend ten często da się zauważyć zwłaszcza na Zachodzie), także szkoda słów, zwłaszcza, że robią to tak zwolennicy, jak i przeciwnicy tego typu klimatów. Przechodząc jednak do konkretów, to zależy co się rozumie przez &#8220;pompatyczne odezwy&#8221;, bo ten gatunek, czy też raczej podgatunek, chyba z założenia niesie jakiś dumny, heroiczny przekaz &#8211; a czy tego typu odczucia zostają przekute w konkretną i jasno wyrażaną polityczną ideologię, to inna sprawa, i tu powiem krótko &#8211; co kto lubi, chociaż niektóre połączenia są conajmniej dziwne, tudzież niestrawne&#8230; Trudno jednak, śpiewając o kulturze, dajmy na to Celtyckiej i związanych z nią wierzeniach, czy też walce z chrystianizacją lub zaborcą / najeźdźcą, jednocześnie twierdzić, że tego typu rzeczy nie mają żadnego znaczenia i to tylko zabawa w przebieranki i odtwórstwo, bo to byłaby po prostu hipokryzja i głupota &#8211; chociaż wiem, że zdarzają się i takie przypadki, i to całkiem często, a efekt jest żenujący. Ale czy samo zaangażowanie religijne, kulturowe, nawet patriotyczne, to już skrajna polityka i ideologia, to chyba sprawa indywidualnej interpretacji, która swoją drogą niestety często jest kompletnie debilna, a świat jednak nie jest czarno biały i po pierwsze wiele rzeczy uzależnionych jest od punktu widzenia lub kontekstu, a po drugie odbiorcami są często po prostu kretyni, których jednopłaszczyznowe myślenie nie pozwala im wyjść poza pewne ramy, stereotypy.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><span style="color: #000000;">Natomiast są przecież grupy pagan, folk metalowe, które oferują po prostu folklor (który sam w sobie polityczny nie jest) w &#8220;metalowej&#8221; wersji. Podejście miewają różne, ale jakby nie patrzeć, to chyba właśnie można określić jako granie &#8220;na luzie&#8221;, a jednak w jakiś tam sposób promuje ono i pielęgnuje ten element dziedzictwa kulturowego. Podsumowując &#8211; nie powiedziałbym, że pagan metal, czy w ogóle muzyka musi być &#8220;jakaś&#8221; albo coś zawierać lub nie. To zależy od twórcy, a uogólnianie chyba nie ma sensu. Poza tym &#8211; czy faktycznie pagan metal jest aż tak upolityczniony? Takie wrażenie to chyba raczej wynik upraszczania, o którym wspomniałeś, aczkolwiek nie twierdzę, że zjawisko nie istnieje.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><strong><span style="color: #000000;">Jasne, ale ja celowo wskazałem to uproszczenie, bo  w taki sposób łatwiej je zanegować ( tudzież wykazać że to bzdura – jak zwał tak, o to mi jednak chodziło). Ja temat znam, czytelnicy niekoniecznie dop. Ef). Przez pompatyczne odezwy rozumiem specyficzny sztuczny klimat „pogaństwa”, który ogranicza się mówiąc oględnie do sampla z bitwy i okrzyków Sława. Ja klimat widzę nieco szerzej. I właśnie to słyszę w muzyce Stworz. Obie płyty (długograje,które znam) nie są sztuczne i plastikowe. I tu moje pytanie. Co Was przy tworzeniu obu płyt inspirowalo (wynalazłem, że Temnozor, czy tylko?)</span></strong></p>
<p><strong></strong><strong><span style="color: #000000;"><br />
</span></strong><span style="color: #000000;">Jeśli dla kogoś &#8220;pogaństwo&#8221; (generalnie irytuje mnie to określenie) to sample bitwy i krzyczenie &#8220;sława&#8221;, to chyba powinien zastanowić się na zmianą zajęcia. Co do nas, to jak widzisz nie zamierzaliśmy się bawić w walecznych wojów, bo nasze podejście było bardziej, hm, refleksyjne, niż bitewne, że tak powiem. Inspiracje różniły się, w zależności od płyty, nawet utworu. Trudno tu wymienić wszystko. Folklor, Natura, wiara Przodków, historia&#8230; Ale to ogólniki. Teksty to impresje, zawierające odniesienia do wielu rzeczy na raz, czasem agresywne, czasem refleksyjne, nie pisane wprost, a skupiające się na odczuciach, emocjach. Z kolei muzycznie to naprawdę jest wiele zespołów, które nas inspirowały, ale faktycznie Temnozor miał bardzo duży wpływ. Wymienić mógłbym jeszcze Negurę Bunget, Drudkh, nawet My Dying Bride.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><strong><span style="color: #000000;">No właśnie – teksty.  Moim zdaniem – a nie mam zbyt dobrego zdania o większości tekstów z nurtu pagan/folk – wyszedłeś z nich obronną ręką. Moją uwagę najbardziej przykuł „Do młodzi Sławiańskiej”. Trochę mi pachnie taką nowa, nieco inną „Odą do młodości”. Swoistego rodzaju odezwa, czy raczej niezgoda na obecny świat? I tak jeszcze z ciekawości, jesteś w pełni zadowolony z tekstów?</span></strong></p>
<p><span style="color: #000000;">&#8220;Do Młodzi Sławiańskiej&#8221; akurat nie jest mojego autorstwa, nie pamiętam, czy zaznaczono to we wkładce. Ale dobrze kombinujesz. Tekst jest dosyć zagmatwany, a przez to może być różnie odebrany, ale chodziło o pewną odezwę, czy też komentarz na temat tych, którzy są w końcu przyszłością Słowiańszczyzny, a mimo wspólnego pochodzenia i dziedzictwa stanowią w dużej mierze skłóconą hałastrę, której takie rzeczy nie obchodzą w najmniejszym stopniu. Wiem, że to uogólnienie, uproszczenie i w ogóle, ale dzisiejszy świat i zwodnicze trendy myślowe tylko pogarszają sytuację, a cenę za to zapłacą przyszłe pokolenia. Co do zadowolenia, to powiem że w pełni zadowolony ze wszystkiego jestem dopiero od drugiego albumu, ale poprzednie wydawnictwa musiały powstać, by zespół mógł osiągnąć obecny poziom. Aczkolwiek teksty mnie zadowalały zawsze, chociaż teraz napisałbym niektóre w nieco dojrzalszy sposób.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><strong><span style="color: #000000;">I takiej odpowiedzi poniekąd oczekiwałem. Popastwmy się nieco nad gatunkiem pagan m. Mniemam, że „kręciłeś się trochę na mieście”, czyli mówiąc prościej kanon gatunku znasz. Czepmy się tekstów. Napisałem wcześniej, że nie mam zbyt dobrego zdania o nich. Większość to grafomaństwo bez żadnego przekazu, chociaż parę chlubnych wyjątków jest. Jakie masz zdanie na ten temat? I nie krępuj się, wylej co Ci tam na sercu w tej kwestii leży.</span></strong></p>
<p><strong></strong><strong><span style="color: #000000;"><br />
</span></strong><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/01/slonc1.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-11591" title="slonc" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/01/slonc1-191x300.jpg" alt="slonc1 191x300 Stworz czy faktycznie pagan metal jest aż tak upolityczniony?" width="191" height="300" /></a>Kanon znam, ale moje zainteresowanie gatunkiem kończy się na Odrze, i już mówię czemu. Osobiście zauważyłem, że te grafomaństwo przejawia się najczęściej w zachodnim pagan metalu. Bardzo łatwo jest napisać byle jaki tekst o wojowniczych wikingach, Valhalli i zimie, i jest to trend który mnie zdumiewa, bo kapele o tym piszące znajdziesz tak w krajach celtyckich, romańskich, słowiańskich jak i nawet Japonii czy Ameryce Południowej. Wystarczy usiąść przed komputerem, otworzyć sobie na wikipedii mitologię skandynawską i wszystko. Do tego, nazwy te wymówi każdy bez problemu, w odróżnieniu od nazw celtyckich, ugrofińskich, bałtyjskich czy słowiańskich, więc popularność zapewniona, i nie wymaga to najmniejszego wysiłku. Dla mnie to niepojęte i to właśnie te zespoły najczęściej przejawiają wspomnianą grafomanię, bo szczerze mówiąc, wschodnia i środkowa Europa stoi pod tym względem na generalnie wyższym poziomie. Są oczywiście bardzo liczne wyjątki, i to na naszym rodzimym podwórku, bo ile można pisać o zemście Bogów czy chwalebnym mieczu Przodków, heh. Oczywiście można, ale jedni to potrafią i wiedzą co robią, a inni tylko bezrefleksyjnie podążają za trendem (albo są po prostu beztalenciami) i wychodzi komedia. Ale np. kapele rosyjskie czy ukraińskie, ale również czeskie, słowackie i bałtyjskie częściej prezentują odwołania do folkloru i nawet po samym stroju widać zaangażowanie, czego nie mogę powiedzieć o tych wszystkich wielkich wikingach z zachodu, zwłaszcza robiących na tym kasę.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><strong><span style="color: #000000;">Tu się zgodzę, ale jednak warto zaznaczyć, że to trochę kwestia języka, czy raczej odbioru. Dopóki słyszymy utwór po angielsku jest zajebiście, jak go zaczniemy tłumaczyć okazuje się, że to w sumie kupa pustych sloganów. Po naszemu to po naszemu, od razu widać kto grafoman, a kto poeta.  W sumie nieco uprzedziłeś moje kolejne pytanie. Gdybyś miał porównać scenę pagan (ale i rodzimiwierstwo) u nas i właśnie na wschód od Bugu. Co jest powodem tego, że tam pod tym względem jest dużo lepiej, że sobie tak pozwolę postawić tezę.</span></strong></p>
<p><strong></strong><strong><span style="color: #000000;"><br />
</span></strong><span style="color: #000000;">Dla mnie pagan metal po angielsku nie ma sensu, chyba że jest konkretnie właśnie z Anglii, od biedy z reszty Wielkiej Brytanii. Przecież religie etniczne i takowa kultura są nierozerwalnie związane z danym językiem, a więc i sposobem myślenia, więc nie powinno być w nich miejsca na zabawy w angielski, byleby zachód zrozumiał. Co do drugiej części pytania, mam wrażenie, że nie ma tam aż takiego parcia na zachód, jak u nas, to raz, i poszanowanie dla własnej kultury nie jest żadnym &#8220;ciemnogrodem&#8221;. Poza tym kwestia mentalności &#8211; tam nie ma problemu, że zespół przebiera się w ludowe stroje ukraińskie czy rosyjskie, ba, takie rzeczy wręcz się promuje. Gdybym ja wystąpił np. w elementach stroju krakowskiego zostałbym wyśmiany. U nas takie coś to &#8220;wiocha&#8221;, zwłaszcza wśród metalowców i pewnie dlatego scena folk-metalowa praktycznie u nas nie istnieje. Co do Rodzimowierstwa to wystarczy spojrzeć na działalność tamtejszych związków, aczkolwiek nie twierdzę, że u nas jest źle. Jest coraz lepiej.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><strong><span style="color: #000000;">No, a ja akurat uważam, że mentalność to jedno, ale swoje robi tak samo podejście zespołów, czy „odtwórców”, którzy w zasadzie sami siebie też ośmieszają, czy to brakiem wiedzy, czy też – mówiąc kolokowialnie – bieganiem po lesie w przebraniu szyszki i wymyślaniu przy tym niestworzonych koncepcji, które nie dość że nie mają pokrycia w rzeczywistości, to jeszcze są śmieszne, nawet z perspektywy (a może właśnie bardziej) osoby zorientowanej w temacie. Ciężko więc ich traktować poważnie. Rzecz jasna nie wszyscy, ale sam wiesz ja to wygląda. Tyle ode mnie, teraz pytanie z gatunku lekkich. Powiedz jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką metalową i jaka płyta otworzyła Ci oczy na pagan metal, czy jednak najpierw było zainteresowanie Historią, a dopiero później doszła taka, a nie inna muzyka?</span></strong></p>
<p><strong></strong><strong><span style="color: #000000;"><br />
</span></strong><span style="color: #000000;">Jasne, w tym co mówisz jest równie dużo racji, nie zaprzeczę. A co do mojej przygody z muzyką&#8230; To własnie było chyba odwrotnie, niż u większości. Kiedy zainteresowałem się wiarą przodków nie miałem najmniejszego pojęcia o istnieniu pagan metalu. De facto z takich klimatów znałem jedynie Burzum i Eluveitie, gdzie ten drugi zespół już wówczas uważałem za marny. A, był jeszcze Amorphis, konkretnie druga i trzecia płyta. Dopiero później odkryłem, że istnieje cała scena słowiańskiego i innego pagan metalu. Na dobre zaczęło się chyba od &#8220;Horizons&#8221; Temnozora, który z początku w ogóle mi się nie podobał, hehe. Ale ludową muzykę lubiłem zawsze, i z czasem dokonał się we mnie jakiś przełom. A metal ogólnie? Na poważnie zacząłem od doom i funeral metalu, które wciąż lubię, ale nie pamiętam już skąd to wziąłem. Inspiracje My Dying Bride słychać nawet na demówce, hehe.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><strong><span style="color: #000000;">Eee, nie gadaj, demówka Eluveitie była dobra. Potem się zesrało wszystko.I właśnie to w sumie nasunęło mi pytanie. Jak myślisz skąd taki pęd do obcych kultur? Chociażby zafascynowanie zespołami z nurtu „viking metal”, czy np. kulturą Celtów. Wciąż problemem jest przebicie się do świadomości naszej tożsamości kulturowej. Na ile to problem ze źródłami, które chociażby  w przypadku wspomnianych Celtów są wciąż jednak dużo bardziej pełne (mitologia tego najlepszym przykładem), a na ile chęć fascynacji czymś obcym („bo nasze gorsze itd”)?</span></strong></p>
<p><strong></strong><span style="color: #000000;"><br />
</span><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/01/okladkaw.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-11590" title="okladkaw" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/01/okladkaw-300x271.jpg" alt="okladkaw 300x271 Stworz czy faktycznie pagan metal jest aż tak upolityczniony?" width="300" height="271" /></a>No dobra, pojedyncze kawałki Eluiveitie mi się podobają, niech ci będzie. Myślę, że &#8220;słowiaństwo&#8221; staje się coraz bardziej popularne, jednakże często wciąż to obce mitologie bardziej działają ludziom na wyobraźnię. Czemu? Można się doszukiwać tego nawet w PRL, który ostatecznie zarżnął kulturę ludową i przyczynił sie do zrównania ze sobą pojęć &#8220;ludowe, rodzime&#8221; i &#8220;wieśniackie&#8221;. Nazwy zagraniczne brzmią atrakcyjniej, zwłaszcza dla młodzieży, jednakże zwróć uwagę, że kto jak kto, ale Polska ZAWSZE ciągnęła straszliwie na zachód. Może to kwestia położenia geograficznego &#8211; ani to wschód, ani zachód? W końcu Odyna skojarzy i wymówi każdy, Dadźboga już nie, a więc będzie mniej fanów&#8230; Również źródła &#8211; nasza mitologia nie jest tak elegancko poukładana. Aczkolwiek uważam, że trend mocno się odwraca, bo na przykład pojawia się coraz więcej kapel niesłowiańskich, które inspiruje słowiańska kultura. Tym lepiej dla nas.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><strong><span style="color: #000000;">I tu po raz kolejny się muszę z Tobą zgodzić. Wróćmy jeszcze na chwilę do nieco nudniejszej części wywiadu, czyli pytań technicznych. Chwilowo Stworz nie może „wydać” splitu z Fall. Jeśli dobrze pamiętam wina leży po stronie wydawcy. I właśnie może w takim „gorzkim” czasie najlepiej zweryfikować, dlaczego podjęliście decyzje wejścia w kontrakt z Freunteuropa Records? Nie lepiej było znaleźć kogoś bliżej, żeby mu ewentualnie oklepać ryj za niedotrzymywanie umów?</span></strong></p>
<p><strong></strong><strong><span style="color: #000000;"><br />
</span></strong><span style="color: #000000;">Frenteuropa do tej pory spisywał się świetnie, a średnia oprawa albumów jest tylko wynikiem mojego lenistwa, bo mogłem spokojnie nacisnąć o bogatsze wydania, tylko jakoś mi na tym nie zależało. Obydwa albumy wydane zostały po około pół roku od otrzymania przez wydawcę kompletu materiałów, więc źle nie jest. Tym razem coś się popieprzyło, najświeższe wieści są takie, że ma być przed lutym, co i tak daje rok albo i więcej od momentu otrzymania przez wytwórnię całości. Następny album planuję u Werewolf Promotions, które działa bardzo prężnie i bezproblemowo.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><strong><span style="color: #000000;">Krótki strzał.Czym jest/był project Rising Winter?</span></strong></p>
<p><strong></strong><strong><span style="color: #000000;"><br />
</span></strong><span style="color: #000000;">Oho, widzę, że wyciągasz niezłe starocie. Już tłumaczę. RS miało w założeniu być fajnym, eklektycznym muzycznie projektem zbierającym ludzi z Francji, Rosji, Serbii, Belgii, Polski i skądś tam jeszcze. Miały się w nim spotkać różne kultury i etniczne religie europejskie, i miało byc fajnie. W praktyce, wszystko co fajne, zostało zaprzepaszczone przez lidera tego projektu, który co chwila zmieniał koncepcję (ostatecznie stanęło na jakimś pseudo SF&#8230;) i miał różne głupie pomysły (np. zatrudnienie rapera&#8230;), a większość tego co nagrali poszczególni członkowie, w tym ja, nigdy nie zostało użyte, a szkoda. Gwoździem do trumny była decyzja o wydawaniu płyt w formie mp3 i zabawy w jakieś toplisty na różnych portalach&#8230; i taki był finał. Potem ewoluowało to w inny projekt owego lidera, którego też i tak nikt nie słucha.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><strong><span style="color: #000000;">Zdziwiłbyś się co jeszcze wiem;] Ale do  okresu prenatalnego już zaglądać nie będziemy. Zbliżamy się poniekąd do końca wywiadu, więc powiedz mi jeszcze, bo muszę to wydobyć od Ciebie. Co sądzisz na temat sceny pagan w Polsce. Tej nieco starszej, jak  i tej nowej, którą poniekąd współtworzysz.</span></strong></p>
<p><strong></strong><strong><span style="color: #000000;"><br />
</span></strong><span style="color: #000000;">Osobiście uważam, że bardzo brakuje zespołów mieszających folk z metalem, takich jak są na wschodzie, ale nawet na Słowacji i w Czechach. Sam Slavland wiosny nie czyni, a Białego Vitezia coś nie mogę doczekać się nic więcej. Poza tym obydwie kapele są wciąż mocno osadzone w black metalu, a mi brakuje czegoś na miarę Temnozora czy Arkony. Sami staramy się odchodzić od takiej formuły i to będzie można bardziej usłyszeć w przyszłości.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><span style="color: #000000;">Zresztą, może się mylę, bo ostatnio słabo śledziłem nowości, ale czy w ogóle istnieje jakaś zwarta scena pagan metalowa? Mam wrażenie, że aktywne kapele można wymienić na palcach jednej ręki, i z miejsca powiem że tuzy jak Abusiveness czy North absolutnie do mnie nie trafiają, za to bardzo lubię poprzednie płyty Saltusa. Ze &#8220;staroci&#8221; lubiłem wiele rzeczy, np. Nów, wczesną Gontynę Kry, Krainę bez wiatru czy Piorun, którego nowej płyty z chęcią bym posłuchał.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><strong><span style="color: #000000;">Widzisz i tu właśnie ja uważam, że np. należy unikać grania w stylu Arkony (rosyjskiej rzecz jasna) jeśli nie posiadamy kasy. Z nieznanych mi bliżej przyczyn, ktoś ustalił, że sample (brzmiące zresztą gówniano, bo midi) imitujący według twórcy dźwięki „dawne instrumentarium” jest tym czego ta muzyka potrzebuje najbardziej. Rzadko kiedy jest to zrobione dobrze. Policzyć na palcach jednej ręki, a na takie podejście do muzyki trzeba mieć kasę, chociażby na żywe instrumenty. Ale się rozgadałem, a mam jeszcze ostatnie pytanie. Co dalej ze Stworzem? Jak zrozumiałem zostałeś sam? Czy jednak jakaś dobra dusza Ci pomoże?</span></strong></p>
<p><strong></strong><strong><span style="color: #000000;"><br />
</span></strong><span style="color: #000000;">Ale przecież te dawne instrumentarium nie musi być wcale tak dawne. Wszelkie flety i akordeony, a nawet bałałajki czy piszczałki itd. są bardzo łatwo dostępne, i takie instrumentarium w zupełności wystarczy do zainkorporowania elementów tutejszej muzyki ludowej, a jak chce się sięgnąć to dawniejszych czasów, to rzeczywiście trzeba kasy i/lub znajomości. Sample to jest zwykle synonim porażki, chociaż znam zespoły, które miały i dobre sample, i elegancko ich użyły.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><span style="color: #000000;">Co do Stworza, to od czasów nagrania drugiego albumu, czyli końcówki 2009 roku, pozostajemy duetem. Niebawem skończymy split z węgierską Legendą, za który zabieramy się od dobrych dwóch lat. Poza tym w planach jest album, są pomysły, nawet całe utwory. Jak dobrze pójdzie, coś z tego się ukaże w tym roku, może nawet wszystko.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><br />
</span><strong><span style="color: #000000;">Oczywiście, że jest, ale ja tu też mówię o brzmieniu i jednak pewnych wydatkach. A co instrumentów, które wspomniałeś. Jasne i ja to wiem, wszak człowiek jestem kształcony. Tylko po co się bawić w takie instrumentarium, skoro można pójść na skróty? I to mnie właśnie irytuje;] To było pytanie ostatnie. Dzięki za wywiad i słowo na koniec tradycyjnie należy do Ciebie.</span></strong></p>
<p><strong></strong><strong><span style="color: #000000;"><br />
</span></strong><span style="color: #000000;">Idąc na łatwiznę, dużo się nie osiągnie w tym wypadku (i w innych też, hehe). Dzięki za ciekawy wywiad.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/wywiady/stworz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

