Wstyd kurwa wstyd! Rzeszów po raz kolejny dał dupy. Nie wiem czy ludziom się już w łebach przewraca od nadmiaru? Może znak postępu i zaczynamy dościgać Warszawkę tudzież Berlin? Na konert Warbringer przyszło 35 osób. Do środka weszło 30. Klub... (Czytaj dalej)
W zasadzie miałem nie iść na ten koncert. Człowiek siedzi w robocie do 20, urobiony po łokcie (muszę sobie samemu robić kawę i myć później kubki), więc wahałem się. Zwłaszcza, że koncert zaczynał się chyba o godzinie 19:00 czy jakoś... (Czytaj dalej)
Przy okazji relacji z zeszłorocznego koncertu w ramach Grim Harvest Festival wyraziłem głęboką nadzieję na kontynuację tej zacnej imprezy. No i doczekałem się, bo oto i grudniowej nocy na Rzeszów ponownie najechały nie znające litości hordy z całego kraju, a... (Czytaj dalej)
Znacie to uczucie, kiedy nie jesteście do końca pewni swoich czynów, ale podskurnie czujecie, że akurat to, co robicie jest słuszne? Owszem, zdarza się to czasem. Tak było w przypadku tego koncertu. Kiedy tylko dowiedziałem się o tym, że Sunn O))) pojawia... (Czytaj dalej)
Siódmego listopada, zdawać by się mogło, wszyscy thrashersi Rzeczypospolitej pociągną do Krakowa, jak nie przymierzając mohery na Jasną Górę. Wszak pierwszy raz za Odrę pofatygował się niemiecki Tankard. Dzień wcześniej dał koncert w Warszawie, a potem najechał gród Kraka. Udałem... (Czytaj dalej)
Pomerania Shall Burn – Black Metal Fest Abusiveness, Massemord, Blaze of Perdition, Strandhogg, Kriegseisen Sobota 29 sierpnia. Był to jeden z tych dni kiedy totalnie nie chce się nigdzie zapierdalać ani nawet ruszyć dupy z łóżka tym bardziej, że... (Czytaj dalej)
Dobra. Jestem pod wrażeniem. Dużym. Rzeszów nie wymarł. Ba, nawet metalowa młodzież zjechała z innych miast, gmin i powiatów. Kto wie, może nawet ktoś spoza województwa był… Wybaczcie, ale nie mogę się oduczyć różnych takich wtrętów a propos dzisiejszej metalowej... (Czytaj dalej)
Wrzesień w Rzeszowie pod względem koncertowym zapowiadał się całkiem nieźle, oczywiście jak na warunki Polski B. Jak ktoś chciał lżejszych brzmień, udał się na Nazareth czy Sabatom, zaś jeśli ktoś widział siebie jako zwolennika większej ekstremy – dla niego był... (Czytaj dalej)
Po rocznej przerwie, do koncertowego kalendarza powróciła trasa Blitzkrieg. Jako, że na ostatnim koncercie byłem daawno temu, wyposzczony niczym pustelnik, odliczałem dni i godziny do dnia dziewiątego września, kiedy to na rzeszowską ziemię najechać miały cztery zespoły, prezentujące różne odmiany... (Czytaj dalej)
(Relacja imć Hellstorma. Pisownia oryginalna, także wszelkich językowych purystów i wielbicieli profesora Miodka NIE PRZEPRASZAMY) No to było tak… O 4:30 rańcem we czwartek spotkaliśmy się w bagatelka 20-osobowym gronie, celem wjebania się w autobus na te czeskie bachanalia. Jako... (Czytaj dalej)