<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Chaos Vault &#187; K-O</title>
	<atom:link href="http://chaosvault.com/category/recenzje/k-o/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://chaosvault.com</link>
	<description>Black, Death, Doom, Heavy, Power, Thrash</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 May 2012 10:57:18 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>No Salvation &#8220;Among the Mistakes of God&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/no-salvation-among-the-mistakes-of-god/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=no-salvation-among-the-mistakes-of-god</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/no-salvation-among-the-mistakes-of-god/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 May 2012 07:17:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pathologist</dc:creator>
				<category><![CDATA[K-O]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14423</guid>
		<description><![CDATA[Kontakt: No Salvation
Będzie dość szybko tym razem (tak jak muzyka na płycie). No Salvation to ekipa ze ślunska napierdalająca jak się patrzy klasyczny kurwa metal śmierci. Demo „Among The Mistakes Of God” u nas czekało zakopane pod stertą innych promówek, aż w końcu nadeszła jego kolej. Te dwadzieścia minut solidnego młócenia przeznaczonego dla niewątpliwych muzycznych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><a title="No Salvation" href="http://www.facebook.com/nosalvation666" target="_blank"><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/No-Salvation-Among-the-Mistakes-of-God.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-medium wp-image-14424" title="No Salvation Among the Mistakes of God" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/No-Salvation-Among-the-Mistakes-of-God-296x300.jpg" alt="No Salvation Among the Mistakes of God 296x300 No Salvation Among the Mistakes of God" width="296" height="300" /></span></a>Kontakt: No Salvation</strong></span></a></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Będzie dość szybko tym razem (tak jak muzyka na płycie).</span></span><strong><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> No Salvation </span></span></strong><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">to ekipa ze ślunska </span></span><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">napierdalająca jak się patrzy klasyczny kurwa metal śmierci. Demo </span></span><strong><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><em>„Among The Mistakes Of God</em></span></span></strong><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>”</strong> u nas czekało zakopane pod stertą innych promówek, aż w końcu nadeszła jego kolej. Te dwadzieścia minut solidnego młócenia przeznaczonego dla niewątpliwych muzycznych ekstremistów powoduje, że ślinka mi cieknie na myśl o pełnym długogrającym wydawnictwie. Kawał naprawdę dobrego deciora &#8211; raz wypierdalającego na orbitę, innym razem wałkującego łeb jak polski walcowy pan Zbyszek napierdalający od świtu do nocy, aby wybudować autostradę na Euro-Spoko-Koko. Pan Zbyszek polegnie w swoim dziele, ale </span></span><strong><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">No Salvation</span></span></strong><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> ma szansę być kolejnym dobrym zespołem na polskiej scenie. Czekać na debiut i wspierać ekipę na koncertach! </span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Ocena: 8/10</span></span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">Tracklist:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Intro</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2305846"></a> 2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Anti-Human Anthems</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2305847"></a> 3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Circle of Life</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2305848"></a> 4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Day of Fall</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2305849"></a> 5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Holy Hordes of Blind</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2305850"></a> 6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Outcast Son of Mercyful Lord</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2305851"></a> 7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Sadistic Ritual</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/no-salvation-among-the-mistakes-of-god/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lostbone &#8220;Ominous&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/lostbone-ominous/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lostbone-ominous</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/lostbone-ominous/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 09:53:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ef</dc:creator>
				<category><![CDATA[K-O]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14048</guid>
		<description><![CDATA[
&#160;
Wydawca: Metal Mundus
Wszyscy na wsi wiedzą, że my tu na Kejosie za takim graniem jak prezentuje Lostbone nie przepadamy, że takiego eufemizmu użyję. Nie mamy oczywiście o tej muzyce bladego pojęcia i jesteśmy rzecz jasna ignorantami, że nie użyję efeuzmiu. I wszystko to się zgadza.
&#160;
Tylko, że akurat Lostbone już po raz trzeci na kejosie – [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/lostbone.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-14049" title="lostbone" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/lostbone-300x281.jpg" alt="lostbone 300x281 Lostbone Ominous" width="300" height="281" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Wydawca: <a href="http://www.wydawnictwo.metalmundus.pl/news.php" target="_blank">Metal Mundus</a></strong></p>
<p>Wszyscy na wsi wiedzą, że my tu na Kejosie za takim graniem jak prezentuje<strong> Lostbone</strong> nie przepadamy, że takiego eufemizmu użyję. Nie mamy oczywiście o tej muzyce bladego pojęcia i jesteśmy rzecz jasna ignorantami, że nie użyję efeuzmiu. I wszystko to się zgadza.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Tylko, że akurat <strong>Lostbone</strong> już po raz trzeci na kejosie – jak mnie pamięć nie myli – udowadnia tę starą prostą prawdę, „że jak się grać potrafi, a do tego ma pomysły, to i obronić się można przed watahą takich pseudo znawców jak my. Można by nazwać<em> „Ominous”</em> metalcorem, deathcorem, lejemy_na_groby_waszych_matek_corem, ale jest to tutaj zupełnie bez sensu. Jakby się uparł to by nawet wymienił tak ze dwa zespoły – obecnie popularne – które tu słychać. Tylko po co. Istotne tak naprawdę jest to co<strong> Lostbone</strong> zaprezentował na <em>„Ominous”. </em>Dodatkowo fakt, że  jest to ICH muzyka, co zresztą słychać. Świadomość muzyczna - to przede wszystkim przebija z tego krążka. Drugim istotnym elementem o którym warto wspomnieć,  to mięsiste riffy, które przeplatają się ze sporą dawką melodii, ale takiej od której nie kurczą się jądra. Problem – przynajmniej dla mnie – nadchodzi w momencie kiedy z tej ciężkiej scieżki zespół schodzi i prezentuje mi potworka, którego nie jestem w stanie przeskoczyć (numer 10) z masakrycznym wokalem, który próbuje śpiewać. Generalnie płytę z jednej strony należy pochwalić za brzmienie – wszystko na swoim miejscu. Z drugiej jednak strony między innymi to dopieszczenie powoduje, że dla mnie ta płyta jest trochę bez historii. Posłucham, potupam, pozapominam. Nie zmienia to jednak faktu, że pojedyncze strzały są naprawdę mocne (numer 2 i 9). Ten ostatni – chociaż obstawiam, że nie było to zamiarem <strong>Lostbone</strong>) moim zdaniem najlepszy na płycie. I to wcale nie dlatego, że jest krótki. Panowie dokoptowali sobie gości, między innymi Roberta z Carnal i wokalistę naszego kejosowego „ulubieńca” &#8211; The Six Pounder (cóż zrobić). To tak gwoli wiadomości, ścisłości.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Natomiast powiem tak, zanim posłuchałem „Ominous” miałem okazję widzieć koncert Lostbone w Rzeszowie, całkiem niedawno, nawet gdzieś relacja jest. I gdyby to zaangażowanie i moc z lajfu przenieść na płytę była by 9/10 na dychę. A tak jest mniej.</p>
<p><strong>Ocena:</strong> 7.5/10</p>
<p><strong>Tracklist</strong></p>
<p>01. Destroy what destroys you<br />
02. Beware<br />
03. An eye for an eye<br />
04. Choose or be chosen<br />
05. Temptations<br />
06. Sanity insane<br />
07. Only The Strong survive<br />
08. Undefined numbers<br />
09. Te Odio<br />
10. Bleed The Scars<br />
11. Eclipse<br />
12. Under on Hate</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/lostbone-ominous/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Livin Fire &#8220;Demo 2011&#8243;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/livin-fire-demo-2011/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=livin-fire-demo-2011</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/livin-fire-demo-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 06:26:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[K-O]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13743</guid>
		<description><![CDATA[Kontakt: Livin Fire
Pamiętacie lata osiemdziesiąte, kiedy to istniała scena metalowa i scena sofciarska? Jak nie pamiętacie, pociągnijcie za język rodziców, kto należał do tej drugiej. Bo młodzież z Livin Fire już to wie.
Livin Fire to zespół z Krakowa, który postanowił umilać czas rzeźbieniem w stylu&#8230; Girlschool, Lita Ford, Whitesnake, Motley Crue czy Van Halen. Ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/livin_fire_demo_2011.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-13744" title="livin_fire_demo_2011" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/livin_fire_demo_2011.jpg" alt="livin fire demo 2011 Livin Fire Demo 2011" width="300" height="300" /></a>Kontakt:<a title="Livin Fire" href="http://www.facebook.com/livinfire" target="_blank"> Livin Fire</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Pamiętacie lata osiemdziesiąte, kiedy to istniała scena metalowa i scena sofciarska? Jak nie pamiętacie, pociągnijcie za język rodziców, kto należał do tej drugiej. Bo młodzież z <strong>Livin Fire </strong>już to wie.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Livin Fire</strong> to zespół z Krakowa, który postanowił umilać czas rzeźbieniem w stylu&#8230; Girlschool, Lita Ford, Whitesnake, Motley Crue czy Van Halen. Ale to z tymi pierwszymi paniami najbardziej kojarzy mi się materiał, jaki wrzucili na <em><strong>„Demo 2011”</strong></em>. Jeśli ktoś lubi takie lekkie, metalowo – hard rock&#8217;owe klimaty, niech poszuka sobie gdzieś tych nagrań. Mamy tutaj totalnie niezobowiązujące granie rodem z klipów, którymi katowano amerykańskich dzieciaków w latach osiemdziesiątych – wiecie, tapiry na głowach, dziwne ciuszki, piękne samochody i szybkie kobiety&#8230; Heh, cóż, ja swoją muzyczną drogę zacząłem od Guns &#8216;n&#8217; Roses, siłą rzeczy więc muzyka <strong>Livin Fire</strong> do mnie przemawia. Nie jest to na pewno coś, czego słucham godzinami, ale przyznam – mam frajdę przy czymś takim. Dziewczyna na wokalu to jeden z głównych powodów moich skojarzeń z Girlschool, lecz nie jedyny – posłuchajcie sobie tej przyjemnej, wpadającej w ucho muzyki, sami to usłyszycie. Skrzące się solóweczki, całkiem niegłupio skomponowane utwory i ogólny luz buchający z tej demówki sprawiają, że naprawdę przyjemnie się tego słucha. Trzy utwory to wystarczająca ilość, by zapoznać się z propozycją<strong> Livin Fire</strong> i wyrobić sobie o nich zdanie. Moje jest jak najbardziej pozytywne.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Jak już rzekłem, dla fanów hair metalu, hard rocka i ogólnie lżejszych klimatów <em><strong>„Demo 2011”</strong></em> może być ciekawą propozycją. Fani „Fallen Angel Of Doom” natomiast niech sobie nawet nie zawracają swojej łysej czaszki.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 7/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist:</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">01. Explode</span></p>
<p><span style="color: #000000;">02. Nightmares Night</span></p>
<p><span style="color: #000000;">03. Thunder</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/livin-fire-demo-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Monumentor &#8220;Medusa&#8217;s Throne&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/monumentor-medusas-throne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=monumentor-medusas-throne</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/monumentor-medusas-throne/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Apr 2012 13:20:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[K-O]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13696</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: High Roller Records
Pamiętacie Old? Taka kapela, którą zachwycał się nawet Fenek Co Dużą Torbę Ma (Na Listy)? No to jeśli i Wam ta kapela przypadła do gustu, to jest duża szansa, że tego zaszczytu dostąpi również i Monumentor.
Bo Monumentor to zespół Zarko i Woody&#8217;ego, którzy napierdalali właśnie w Old. Teraz ich aktywność skupia się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Monumentor-Medusas-Throne.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-13697" title="Monumentor  Medusa's Throne" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Monumentor-Medusas-Throne.jpg" alt="Monumentor Medusas Throne Monumentor Medusas Throne" width="270" height="270" /></a>Wydawca: <a title="HRR" href="http://www.hrrecords.de/" target="_blank">High Roller Records</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Pamiętacie Old? Taka kapela, którą zachwycał się nawet Fenek Co Dużą Torbę Ma (Na Listy)? No to jeśli i Wam ta kapela przypadła do gustu, to jest duża szansa, że tego zaszczytu dostąpi również i <strong>Monumentor</strong>.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Bo <strong>Monumentor</strong> to zespół Zarko i Woody&#8217;ego, którzy napierdalali właśnie w Old. Teraz ich aktywność skupia się na <strong>Monumentor</strong>. Jak dotąd to wypuścili jedynie epkę <em><strong>„Medusa&#8217;s Throne”</strong></em> na której zamieścili cztery kawałki muzyki, która robi mi dobrze. Bardzo dobrze. Bo zawsze robiły mi dobrze kapele, które inspirowały się Celtic Frost w sposób umiejętny, tak jak oni. A w tych numerach słychać bardzo wyraźnie, że „Emperor&#8217;s Return” czy „Morbid Tales” &#8211; toporne riffy, grubo ciosane melodie i bardzo naturalne brzmienie piwnicy z cudnie uwypuklonym basem (zwłaszcza w ostatnim „Osiris”). Natomiast całość otwiera kawałek zatytułowany „Primitive Beast” i moim zdaniem idealnie oddaje on istotę tej muzyki – bo jest prymitywna bez dwóch zdań. Nie jest ultra brutalna, czy arcyagresywna, ale jest mroczna i potężna. Nie jest oryginalna, nie wygłupiajcie się&#8230; Ale przecież Celtic Frost było jedno, reszta to naśladowcy. Monumentor należy jednak do tych porządnych naśladowców, za co należą się im brawa. I tak słucham sobie<em><strong> „Medusa&#8217;s Throne”</strong></em> i jedyne czego żałuję, to że ta płytka taka krótka. </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Dobra, powiem krótko bo niedziela dziś i mi się nie chce pierdolić monologów na dwanaście stron. Dla zwolenników Szwajcarów ten materiał to miód na serce. Tylko dla nich bądź aż dla nich. </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 8/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist</strong>:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Medusa&#8217;s Throne</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2312703"></a> 2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Primitive Beast</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2312704"></a> 3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Tower of the Elephant</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2312705"></a> 4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Osiris</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/monumentor-medusas-throne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Omission &#8220;Merciless Jaws from Hell&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/omission-merciless-jaws-from-hell/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=omission-merciless-jaws-from-hell</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/omission-merciless-jaws-from-hell/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Apr 2012 07:02:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[K-O]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13354</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: War Productions
A tych panów to ja już słyszałem na jakimś splicie. No nie powiem, słoneczna Hiszpania jak widać również ma coś do zaoferowania w temacie thrash metalu.
Omission to kwartet z Madrytu, który udanie łupie staroswiecki speed/thrash metal, lekko przywędzając go na black metalowym ogniu, ot tak dla smaku. Całkiem zgrzebnie wychodzi im to jeśli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Omission-Merciless-Jaws-from-Hell.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13355" title="Omission  Merciless Jaws from Hell" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Omission-Merciless-Jaws-from-Hell-150x150.jpg" alt="Omission Merciless Jaws from Hell 150x150 Omission Merciless Jaws from Hell" width="150" height="150" /></a>Wydawca: <a title="War Productions" href="http://www.war-productions.org/" target="_blank">War Productions</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">A tych panów to ja już słyszałem na jakimś splicie. No nie powiem, słoneczna Hiszpania jak widać również ma coś do zaoferowania w temacie thrash metalu.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Omission</strong> to kwartet z Madrytu, który udanie łupie staroswiecki speed/thrash metal, lekko przywędzając go na black metalowym ogniu, ot tak dla smaku. Całkiem zgrzebnie wychodzi im to jeśli patrzymy na całość <em><strong>„Mercilless Jaws From Hell”</strong></em>. Te kompozycje nie aspirują bynajmniej do podium Najbardziej Odkrywczej Muzyki Roku, mimo to thrashersi mogą tych typów polubić. A przynajmniej jeśli lubią klasyków gatunku – Destruction, Iron Angel, Bathory&#8230; Osobiście chwilami wkurwiają mnie wysokie piski wokalisty, ale nie jest to jakiś wybitnie słaby punkt tego albumu. Pewnie jeśli miałbym słuchać go przez dziesięć godzin, szlag by mnie trafił, ale tak – jedno przesłuchanie <em><strong>„Mercilless Jaws From Hell”</strong></em> i wszystko w porządku. Bo ten krążek (choć w moim przypadku, to kaseta) taka właśnie jest – puścić sobie, odsłuchać, walnąć browarka i potupać nogą. Potem odstawić i wrócić za jakiś czas. Proste, prawda?</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Żeby mnie jakoś wybitnie ta płyta porwała, to rzec nie mogę. Ale na pewno zła nie jest i jeśli macie ochotę sprawdzić, jak radzą sobie Hiszpanie w temacie czarnego thrash metalu, zachęcam. Bo łupią solidnie.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 7/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist</strong>:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Erotic Nightmares</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2036071"></a>2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">A Field Sowed Of Coffins</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2036072"></a>3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Northmen Wrath</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2036073"></a>4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">We Are The Dead</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2036074"></a>5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Architects Of Fear</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2036075"></a>6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Fuckin&#8217; Alone</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2036076"></a>7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">The Light In My Dark</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2036077"></a>8.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Here We Stand</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2036078"></a>9.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Day Of Your Death Arrives&#8230;</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2036079"></a>10.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">You Can&#8217;t Hide</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2036080"></a>11.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Ianus Rex Infernorum</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/omission-merciless-jaws-from-hell/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mgła &#8220;With Hearts Toward None&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/mgla-with-hearts-toward-none/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=mgla-with-hearts-toward-none</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/mgla-with-hearts-toward-none/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Apr 2012 09:24:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pathologist</dc:creator>
				<category><![CDATA[K-O]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13294</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Northern Heritage Records
W momencie, kiedy z moich głośników popłynął numer zapowiadający drugi długograj krakowskiej Mgły miałem świadomość, że następca „Grozy” będzie materiałem bardzo dobrym. 
Nie mogłem się bardziej mylić, ponieważ „With Hearts Toward None” to coś więcej niż bardzo dobra płyta, to płyta wybitna, doskonała a może i genialna? Jakich by zwrotów nie użyć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="JUSTIFY"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Mgła-With-Hearts-Toward-None.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13295" title="Mgła  With Hearts Toward None" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Mgła-With-Hearts-Toward-None-150x150.jpg" alt="Mgła With Hearts Toward None 150x150 Mgła With Hearts Toward None" width="150" height="150" /></a>Wydawca: <a title="Northern Heritage " href="http://www.cfprod.com/nh/" target="_blank">Northern Heritage Records</a></strong></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">W momencie, kiedy z moich głośników popłynął numer zapowiadający drugi długograj krakowskiej </span></span><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><strong>Mgły </strong></span></span><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">miałem świadomość, że następca „Grozy” będzie materiałem bardzo dobrym. </span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Nie mogłem się bardziej mylić, ponieważ </span></span><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><em><strong>„</strong></em></span></span><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><em><strong>With Hearts Toward None</strong></em></span></span><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><em><strong>”</strong></em></span></span><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> to coś więcej niż bardzo dobra płyta, to płyta wybitna, doskonała a może i genialna? Jakich by zwrotów nie użyć żeby spróbować opisać jej zawartość, zawsze pozostanie pewien element niedopowiedzenia. Sama muzyka broni się najlepiej i wystarczy przycisnąć „play” żeby od pierwszych sekund odpłynąć w świat tak ponury, złowieszczy i nihilistyczny, że wszelka chęć życia ucieka z człowieka jak wessana w czarną dziurę zatracenia. Każdy utwór jest wyjątkowy i w wyjątkowy sposób tworzy charakter całej płyty. Poszczególne numery opierają się raczej na prostych riffach powtarzanych niczym diabelska, hipnotyczna mantra, ryjąca w umyśle człowieka rany, które na długo nie chcą się zagoić, a blizny po nich pozostaną na bardzo bardzo długo. Nieodparte wrażenie towarzyszące słuchaniu tej płyty to obraz posępnych skalistych szczytów, ponurych i ciemnych, zasłoniętych gradowymi chmurami, a w ich centrum, na wierzchołku człowiek jednocześnie świadomy otaczającej go przestrzeni, ale i przytłoczony gęstymi czarnymi jak smoła, obłokami. Przez tą wręcz surrealistyczną krainę niczym przewodnik prowadzi nas głos złowieszczego proroka zagłady dobywający się z piekielnych otchłani. Nie wiem już, jakich metafor mam użyć żeby, choć po części oddać atmosferę </span></span><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><em><strong>„</strong></em></span></span><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><em><strong>With Hearts Toward None</strong></em></span></span><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><em><strong>”.</strong></em></span></span><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Nie wiem czy jest nawet sens wybierać, które kawałki są najlepsze, choć jeśli miał bym typować to wymieniłbym III i VII. Zdecydowanie do tych dwóch numerów chyba najczęściej wracałem. Naprawdę jestem tą płytą rozjebany. </span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">Mimo, że mamy dopiero początek kwietnia to przypuszczam ze w niejednym zestawieniu najlepszych płyt i to nie tylko z polski, ale i ze świata roku 2012 ten materiał zajmie wysoką pozycję. Jeśli o mnie chodzi to już dawno nie słyszałem tak świetnej płyty Black Metalowej. Po moich spustach ocena wydaje się być oczywista. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">NO SOLACE KURWA!!!</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Ocena 10/10</span></span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">Tracklist:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">With Hearts Toward None I</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2297991"></a> 2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">With Hearts Toward None II</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2297992"></a> 3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">With Hearts Toward None III</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2297993"></a> 4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">With Hearts Toward None IV</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2297994"></a> 5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">With Hearts Toward None V</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2297995"></a> 6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">With Hearts Toward None VI</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2297996"></a> 7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">With Hearts Toward None VII</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/mgla-with-hearts-toward-none/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lunar Aurora &#8220;Hoagascht&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/lunar-aurora-hoagascht/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lunar-aurora-hoagascht</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/lunar-aurora-hoagascht/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Apr 2012 10:57:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łysy</dc:creator>
				<category><![CDATA[K-O]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13202</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Cold Dimensions
To było do przewidzenia, bo tak zawsze w tego typu zespołach jest: że kolesie nie wytrzymają bez grania i nagrają coś jeszcze. Nie dla kasy (taa, jasne!) a dla satysfakcji. Często bywa też tak, że materiał się wyczerpuje i potrzebna jest przerwa na doładowanie artystycznej energii. Jak to było w przypadku Niemców, nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Lunar-aurora.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-13203" title="Lunar aurora" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Lunar-aurora-300x300.jpg" alt="Lunar aurora 300x300 Lunar Aurora Hoagascht" width="300" height="300" /></a><span style="color: #000000;"><strong>Wydawca: <a href="http://cold-dimensions.de/" target="_blank"><span style="color: #000000;">Cold Dimensions</span></a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">To było do przewidzenia, bo tak zawsze w tego typu zespołach jest: że kolesie nie wytrzymają bez grania i nagrają coś jeszcze. Nie dla kasy (taa, jasne!) a dla satysfakcji. Często bywa też tak, że materiał się wyczerpuje i potrzebna jest przerwa na doładowanie artystycznej energii. Jak to było w przypadku Niemców, nie wiem. Wiem jednak jedno: są ! Pod koniec ubiegłego roku zebrali się ponownie i powstali z popiołów. Jak ten powrót się udał?</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Udał się wyśmienicie. Tak tak ! &#8220;Hoagascht&#8221; to dowód na to, że 5 letnia przerwa na dupcenie czy też inne &#8220;wibratoralne&#8221; zabawy w mechaników, grafików czy po prostu samo chlanie zmusza człowieka do kreatywności. Z resztą, Lunar Aurora poziom trzymała zawsze, a z albumu na album udowadniała sobie i słuchaczom, że jest warta grzechu. W końcu przyszło, zdawać by się mogło opus magnum w postaci &#8220;Andacht&#8221; i tyleż niemców żeśmy się nasłuchali (dobrze, że chociaż wielu wybili hehe). Jednak ten &#8220;powstający&#8221; &#8220;Hoagascht&#8221; ma w sobie tę charakterystyczną atmosferę, do której Bawarczycy już przyzwyczaili, co zdaje się być logiczną kontynuacją ścieżki zespołu. I dobrze ! Długie, rozpasłe utwory. Średnie tempa, czasami wręcz smoliste spowolnienia (&#8220;Sterna&#8221;), rozpędzające się i naładowane klawiszami momenty (&#8220;Beagliachda&#8221;) czy też pędzące niczym jazda konna bębny i uginające się pod ich naporem struny (&#8220;Håbergoaß&#8221;) i przede wszystkim ten klimat. Specyficzny, wręcz lunearny. Do tego charakterystyczny, szorstki wokal rozbijający się o bawarskie wzniesienia i niesione przez wiatr hymny ku czci deszczu oraz przyrodzie (wieńczący album &#8220;Reng&#8221;). &#8220;Hoagascht&#8221; staje się hołdem oddanym przez zespół swemu &#8220;heimatowi&#8221;. Bliżej mu więc do albumu &#8220;Zyklus&#8221; czy też miejscami do wydanego w tym samym roku &#8220;Elixir of Sorrow&#8221; niż do obłędnego &#8220;Andacht&#8221; z przed pół dekady.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Powiem krótko: udany powrót, bardzo dobra forma muzyków i produkcja oraz klimat sprawiają, że Lunar Aurora ma jeszcze przed sobą wiele do powiedzenia. Mocne.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena:</strong> 8/10</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklista:</strong></span><br />
<span style="color: #000000;"> 01. Im Gartn</span><br />
<span style="color: #000000;"> 02. Nachteule</span><br />
<span style="color: #000000;"> 03. Sterna</span><br />
<span style="color: #000000;"> 04. Beagliachda</span><br />
<span style="color: #000000;"> 05. Håber goaß</span><br />
<span style="color: #000000;"> 06. Wedaleichtn</span><br />
<span style="color: #000000;"> 07. Geister woid</span><br />
<span style="color: #000000;"> 08. Reng</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/lunar-aurora-hoagascht/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Norylsk &#8220;Political Pollution&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/norylsk-political-pollution/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=norylsk-political-pollution</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/norylsk-political-pollution/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Apr 2012 07:45:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ef</dc:creator>
				<category><![CDATA[K-O]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13127</guid>
		<description><![CDATA[
&#160;
Wydawca: Let It Bleed Records
Spodziewałem się po Norylsk muzyki, która będzie jednocześnie odtruwać organizm, jak i leczyć duszę. Takiej, która harmonizuje wszystkie znane nam i nieznane, poziomy  ciała i ducha. I wiecie co? Nie zawiodłem się.
Bije się w piersi, bo Norylsk do tej pory był mi kompletnie nieznany, ale błąd ten zamierzam naprawić (w sensie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Norylsk.jpg"><span style="color: #000000;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13134" title="Norylsk" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Norylsk-150x150.jpg" alt="Norylsk 150x150 Norylsk Political Pollution" width="150" height="150" /></span></a></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Wydawca: Let It Bleed Records</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Spodziewałem się po <strong>Norylsk</strong> muzyki, która będzie jednocześnie odtruwać organizm, jak i leczyć duszę. Takiej, która harmonizuje wszystkie znane nam i nieznane, poziomy  ciała i ducha. I wiecie co? Nie zawiodłem się.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Bije się w piersi, bo <strong>Norylsk</strong> do tej pory był mi kompletnie nieznany, ale błąd ten zamierzam naprawić (w sensie śledzić dalsze płyty ). Moja niewiedza wynika poniekąd z braku większego zainteresowania zespołami parającymi się grindem (poza klasyką i wynalazkami w stylu Caninus, ale w tym ostatnim przypadku, traktowanymi w kategoriach jednorazowego przesłuchania). No ale nic to. Włączyłem <em><strong>&#8220;Political Pollution&#8221;</strong></em>&#8230; zaśmierdziało&#8230; i pierdolnęło taką mocą i energią, że aż mi ciapy spadły, a rumianek do nagniotów bezpowrotnie wchłonął się w perski dywan. Zagrało &#8211; bardzo strawną dla mnie &#8211;  mieszanką grind i brutalnej odmiany śmierć metalu. Nie jest to jednak takie zwykłe połączenie. Przede wszystkim, grind z którym mamy tutaj do czynienia, to niebezmyślna napierdalanka z zoofilią i koprofilią w tle. To – uwaga – technicznie zagrana młócka niepozbawiona jednak pewnej dozy melodii i ciekawych motywów, które co mniej zaprawionych w muzycznych bojach mogą wprowadzić w uczucie dezorientacji. Chociażby uroczy (tak, nie bójmy się tego słowa) początek „Pulpet Song”. 28 minut napierdalanki, która w zasadzie nie może się nie podobać. Fajnie, że lirycznie panowie postanowili opowiedzieć po jednej stronie. Nieważnej której, ważne że teksty są o czymś (i po polsku – na ile mi się udało wyłowić).</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Takiego grindu nigdy za dużo. Chociaż słuchając <strong>&#8220;Political Pollution&#8221;</strong> miałem wrażenie – niekoniecznie niepokojące – że to już było. W niczym to jednak nie przeszkadza mi się delektować debiutem Norylsk. I genialnie paował jak podkład do wczorajszej debaty emerytalnej w sejmie. Oczyścił mi duszę.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena:</strong> 8/10</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist:</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">01. Clerical Fascism</span><br />
<span style="color: #000000;"> 02. Social Stigmata</span><br />
<span style="color: #000000;"> 03. The Hypocrite</span><br />
<span style="color: #000000;"> 04. W 114</span><br />
<span style="color: #000000;"> 05. Pulpet Song</span><br />
<span style="color: #000000;"> 06. Violence Criteria</span><br />
<span style="color: #000000;"> 07. The Opportunist</span><br />
<span style="color: #000000;"> 08. A Dillema</span><br />
<span style="color: #000000;"> 09. In The Likeness of God</span><br />
<span style="color: #000000;"> 10. Paranoic Reality</span><br />
<span style="color: #000000;"> 11. Why should I think&#8230; I Believe</span><br />
<span style="color: #000000;"> 12. Unborn Reality</span><br />
<span style="color: #000000;"> 13. The Purpose of Life</span></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/norylsk-political-pollution/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Laceration &#8220;Tortured Inauguration&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/laceration-tortured-inauguration/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=laceration-tortured-inauguration</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/laceration-tortured-inauguration/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Mar 2012 07:13:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[K-O]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=12955</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Ukem Records
„Oj kurwa, ale smyki” &#8211; pomyślałem patrząc na zdjęcia. Ale potem pomyślałem, że polska chluba, czyli Decapitated była niewiele starsza, więc trzeba dać młodym Brytyjczykom szansę.
Laceration to dwóch chłopców, którzy prawdopodobnie nie mogą jeszcze kupić alkoholu, ale mogą kupić płyty death metalowe między innymi i stąd czerpać inspiracje do swojej muzyki. No dobra, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Laceration-Tortured-Inauguration.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-12956" title="Laceration  Tortured Inauguration" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Laceration-Tortured-Inauguration-150x150.jpg" alt="Laceration Tortured Inauguration 150x150 Laceration Tortured Inauguration" width="150" height="150" /></a>Wydawca: <a title="Ukem Records" href="http://www.ukemrecords.co.uk/" target="_blank">Ukem Records</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">„Oj kurwa, ale smyki” &#8211; pomyślałem patrząc na zdjęcia. Ale potem pomyślałem, że polska chluba, czyli Decapitated była niewiele starsza, więc trzeba dać młodym Brytyjczykom szansę.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Laceration</strong> to dwóch chłopców, którzy prawdopodobnie nie mogą jeszcze kupić alkoholu, ale mogą kupić płyty death metalowe między innymi i stąd czerpać inspiracje do swojej muzyki. No dobra, przynajmniej nie spędzają dni w nieciekawym towarzystwie, hehe! Na <em><strong>„Tortured Inauguration”</strong></em> znajdują się kawałki wyjęte z debiutanckiej Epki kapeli, z późniejszego promo, a także numery live. Daje nam to przekrój przez dotychczasowe osiągnięcia <strong>Laceration</strong>, które szczerze mówiąc, nie powalają. Słychać, że chłopaki chcą grać brutalny i z lekka techniczny death metal. No i grają, z tym, że absolutnie nie rozkłada mnie to na łopatki, nie rzuca na kolana, cały czas stoję (w zasadzie siedzę) i jedynie czasem przytupię nogą. Ta muzyka jest po prostu przeciętna i nie wyróżniająca się niczym szczególnym z zalewu zespołów łupiących w tym gatunku. W zasadzie to </span>ten krążek <span style="color: #000000;">przelatuje i człowiek zapomina, że słuchał jakiegoś tam <strong>Laceration</strong>. Może się chłopcy z czasem wyrobią, ale w tym momencie nie mogę stwierdzić, aby <em><strong>„Tortured Inauguration”</strong></em> wstrząsnęło death metalowym światem w posadach.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Jeśli <strong>Laceration</strong> będzie spędzało więcej czasu w sali prób, niźli w szkolnych ławach, to może coś z nich będzie. Póki co jest przeciętnie, więc nie zachęcam Was jakoś usilnie do zakupu tego albumu.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 5/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist</strong>:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Traumatic Insemination</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2302769"></a> 2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Gorging on Putrid Orifices</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2302770"></a> 3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Human Tikka Masala</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2302771"></a> 4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Force Fed Fecal Matter</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2302772"></a> 5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Condemned to Torture</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2302773"></a> 6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Flesh Sculpted Atrocity (Live)</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2302774"></a> 7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Enlightenment Through Introspection (Live)</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2302775"></a> 8.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Human Tikka Masala (Live)</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/laceration-tortured-inauguration/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odem &#8220;Rape Your God and Pray for Reprieve&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/odem-rape-your-god-and-pray-for-reprieve/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=odem-rape-your-god-and-pray-for-reprieve</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/odem-rape-your-god-and-pray-for-reprieve/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Mar 2012 06:09:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[K-O]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=12699</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Daemon Worship Productions
Odem. Zasadniczo nawet po nazwie nie mogłem na początku wywnioskować, czym może mnie zaskoczyć kapela o takim szyldzie.
Szczerze? Z grubsza, to dalej nie wiem, do jakiej kapeli przyrównać rosyjski duet. Powiedzmy, że jest to black/death metal, z przewagą death metalu jednakże. W zasadzie, to oba gatunki na „Rape Your God and Pray [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Odem-Rape-Your-God-and-Pray-for-Reprieve.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-12700" title="Odem  Rape Your God and Pray for Reprieve" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/03/Odem-Rape-Your-God-and-Pray-for-Reprieve-150x150.jpg" alt="Odem Rape Your God and Pray for Reprieve 150x150 Odem Rape Your God and Pray for Reprieve" width="150" height="150" /></a>Wydawca: <a title="DWP" href="http://www.daemonworship.org/">Daemon Worship Productions</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Odem</strong>. Zasadniczo nawet po nazwie nie mogłem na początku wywniosk</span>ować, czym może mnie zaskoczyć kapela o takim szyldzie.</p>
<p><span style="color: #000000;">Szczerze? Z grubsza, to dalej nie wiem, do jakiej kapeli przyrównać rosyjski duet. Powiedzmy, że jest to black/death metal, z przewagą death metalu jednakże. W zasadzie, to oba gatunki na <em><strong>„Rape Your God and Pray For Reprieve”</strong></em> mieszają się dość swobodnie, choć oczywiście często łatwo jest te dwa źródła inspiracji dla <strong>Odem</strong> wyodrębnić – na przykład otwierający całość „Crucifixion &#8211; His Blessing” brzmi jak black metal o dość pokręconej strukturze, podczas gdy „Completing Myself” w paru momentach dość mocno przypomina mi Morbid Angel czy Immolation. Do tego wokalista ma niezłą, głęboką barwę growla, która pasuje do tych bardziej death metalowych numerów. Przyznam, że mnie osobiście bardziej pasują właśnie death metalowe wałki – czuć w nich ciężar i duchotę kapeli Dolana, masywność uderzenia i intensywność przekazu. <strong>Odem</strong> naprawdę umie te wszystkie czynniki zewrzeć w całość. O ile nie próbuje wmieszać w to wszystko black metalu, który moim zdaniem burzy nieco przekaz <em><strong>„ Rape Your God and Pray For Reprieve”</strong></em>. To znaczy – nie wypada to źle, ale jednak nie brzmi to tak dobrze, przynajmniej jak na moje ucho. Niemniej jednak nie przeczę, że muzyka <strong>Odem</strong> należy raczej do tych nietuzinkowych, acz osadzonych w kanonie gatunku.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Podsumujmy. Jak na debiut – jest obiecująco. Osobiście nie zakupię sobie tego krążka we wszystkich możliwych formatach, ale mimo to warto mieć na nich oko. <strong>Odem</strong> przy odrobinie szczęścia zmiażdży kilka głów.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 7/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist</strong>:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Crucifixion &#8211; His Blessing</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2012782"></a> 2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Nails As the Weapon of Hatred</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2012783"></a> 3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Completing Myself</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2012784"></a> 4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Tortured by Razors</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2012785"></a> 5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Immersion</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2012786"></a> 6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">&#8230;What Are My Veins Exhaling</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2012787"></a> 7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">VII</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2012788"></a> 8.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Bloodwar III (Antaeus cover)</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/odem-rape-your-god-and-pray-for-reprieve/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

