<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Chaos Vault &#187; F-J</title>
	<atom:link href="http://chaosvault.com/category/recenzje/f-j/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://chaosvault.com</link>
	<description>Black, Death, Doom, Heavy, Power, Thrash</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 May 2012 10:57:18 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Intestinal &#8220;The Rottening&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/intestinal-the-rottening/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=intestinal-the-rottening</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/intestinal-the-rottening/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 May 2012 06:32:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[F-J]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14397</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Hellthrasher Productions
Szwecja w natarciu. Na imię im Intestinal, a na ich twarzach gości maniakalny uśmiech. Zapraszają Was, wejdźcie więc do środka.
Kto słyszał ich wcześniejszy album, ten nie będzie zdziwiony zawartością „The Rottening”, bowiem niewiele się zmieniło u tych kolesi. Nadal kultywują oni tradycję swego kraju, przepuszczając słuchacza przez death metalową wyżymaczkę, aż mu krew [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Intestinal-The-Rottening.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-14398" title="Intestinal The Rottening" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Intestinal-The-Rottening-300x300.jpg" alt="Intestinal The Rottening 300x300 Intestinal The Rottening" width="300" height="300" /></a>Wydawca: <a title="Hellthrasher Prod." href="http://www.hellthrasher-distribution6.home.pl/" target="_blank">Hellthrasher Productions</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Szwecja w natarciu. Na imię im <strong>Intestinal</strong>, a na ich twarzach gości maniakalny uśmiech. Zapraszają Was, wejdźcie więc do środka.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Kto słyszał ich wcześniejszy album, ten nie będzie zdziwiony zawartością <em><strong>„The Rottening”</strong></em>, bowiem niewiele się zmieniło u tych kolesi. Nadal kultywują oni tradycję swego kraju, przepuszczając słuchacza przez death metalową wyżymaczkę, aż mu krew z uszu tryska na dywan. Plamy na dywanie pojawiają się regularnie, z każdym kolejnym riffem. Nie słychać jedynie odgłosu skapującej posoki, gdyż zagłusza go gutturalny wokal Fredrika. Gitary rżną miło, jakby ktoś odpiłowywał członki od Waszego zdekapitowanego ciała – zardzewiała piła porusza się w różnych tempach, raz szybciej, raz bardziej miarowo, lecz za każdym razem skutecznie. Aż czasem można kwiknąć z zachwytu. Dobrze, że ściany mamy odpowiednio wyciszone, ktoś z zewnątrz nie odróżni na przykład Waszej krwawej zabawy z tą nękającą Was przedstawicielką Providenta od odsłuchiwania płyt szwedzkich prekursorów (choć bądźmy sprawiedliwi, Cannibal Corpse też tutaj słychać). Co najwyżej skończy się na tradycyjnym waleniem miotłą w Waszą podłogę. Przyzwyczailiście się już, wszak <strong>Intestinal</strong> ma na swoim koncie więcej niż ten jeden album. I wcale Wam nie przeszkadza, że to wszystko już było, że nie jest to świeże. To trochę jak z lodówką, w której przechowujecie swoje trofea, ot rączka czy główka – na tej samej zasadzie Intestinal przechowuje dla Was to co najbardziej smakowite w starym dobrym death metalu.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Jednak jak sama nazwa płyty wskazuje, dźwięki te mają tendencje gnilne. Ale to nic, za jakiś czas Provident przyśle do Was kolejną przedstawicielkę. <strong>Intestinal</strong> gwarantuje Wam, że będzie tak dobra jak poprzednia. Jeśli nie, wystarczy ją trochę popieprzyć&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 8/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Tracklist:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Flesh for Living</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2335684"></a> 2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Vaginal Vomitation</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2335685"></a> 3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Sensation of Death</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2335686"></a> 4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Torture</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2335687"></a> 5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Gut Fucked</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2335688"></a> 6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Vessel for the Dead</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2335689"></a> 7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Undead Unleashed</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2335690"></a> 8.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">To Die, to Rott</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2335691"></a> 9.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Reborn in Gore</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2335692"></a> 10.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Slaughter</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2335693"></a> 11.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Eating Your Inner Organs</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/intestinal-the-rottening/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Iblis &#8220;Menthell&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/iblis-menthell/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=iblis-menthell</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/iblis-menthell/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 May 2012 08:40:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[F-J]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14384</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: D.T.M. Productions
Czy często trafia się Wam płyta, której nie umiecie zaklasyfikować? I nie mówię tu o odwiecznym dylemacie typu „Arise” &#8211; to jeszcze thrash czy już death? Chodzi o bardziej ontologiczną bądź nawet holistyczną kwestię: co to kurwa jest?
Przyczynkiem do moich rozważań jest debiut krakowskiego Iblis. Zespół już od ponad dziesięciu lat egzystuje sobie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Iblis-Menthell.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-14385" title="Iblis Menthell" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Iblis-Menthell.jpg" alt="Iblis Menthell Iblis Menthell" width="300" height="300" /></a>Wydawca:<a title="DTM Prod." href="http://www.deathtomusic.com/" target="_blank"> D.T.M. Productions</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Czy często trafia się Wam płyta, której nie umiecie zaklasyfikować? I nie mówię tu o odwiecznym dylemacie typu „Arise” &#8211; to jeszcze thrash czy już death? Chodzi o bardziej ontologiczną bądź nawet holistyczną kwestię: co to kurwa jest?</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Przyczynkiem do moich rozważań jest debiut krakowskiego <strong>Iblis</strong>. Zespół już od ponad dziesięciu lat egzystuje sobie w stolicy Małopolski, zaś w tym roku wypuścił swój debiutancki krążek. <em><strong>„Menthell”</strong></em> się to to zowie i on to sprawia mi taką zagwozdkę. Słucham tej płyty i słucham i jak na razie to jest mi jedynie przyjemnie, jednak do żadnych wniosków nie doszedłem. Dźwięki zawarte na tym krążku są zdrowo porąbane (ot paradoks, co?) i w zasadzie nie wiem za cholerę, do czego mam ich przyrównać? Do black/death metalowej wersji Primus? Zbrutalizowanego Arcturus? Queen nawróconych na oddawanie czci Szatanowi? Nie mam pojęcia. <em><strong>„Menthell”</strong></em> jest połamany jak europoseł Wałęsa po przejażdżce, wgryza się w psychikę jak płacz posłanki Sawickiej, zaś czasem można z ich dźwięków wyczytać tyle co z wywiadu Nelli Rokity. W odróżnieniu jednak do właśnie wspomnnianych, ja naprawdę lubię się katować tym krążkiem. Początkowo nie chciałem sugerować się innymi recenzentami, by nie psuć samemu sobie osądu co do wpływów, jednak po ostatnim zdaniu przejrzałem, co tam koledzy po piórze piszą o <strong>Iblis</strong>. Cóż, każdy u nich słyszy co innego, każdemu co innego w duszy widać gra. Największy ubaw z tego wszystkiego zapewne mają muzycy zespołu, czytając jak żurnaliści dwoją się i troją, by ubrać te dźwięki w słowa. Oczywiście, z grubsza rzec by można, że jest to metal, albo nawet, iż jest to awangardowy metal, ale to tak jakby określić coś mianem kolorowego. O, właśnie, zobaczcie sobie na front cover – taka właśnie jest muzyka Iblis. Można by rzec, że jest w tym coś black metalowego, coś death metalowego, coś ekstremalnego, coś progresywnego,, coś eksperymentalnego, coś do chuja nie podobnego, a zarazem ciekawego, hehe.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Ja Wam mogę powiedzieć jedynie tyle, iż moim zdaniem naprawdę warto zapoznać się z tym materiałem. A jak już się zapoznacie, sami spróbujcie mi wytłumaczyć, co zespół miał na myśli.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 8/10</strong></span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">White Claudia</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2326470"></a> 2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">12 Sycamores</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2326471"></a> 3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Menthell</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2326472"></a> 4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Poison In Your Food</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2326473"></a> 5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Don&#8217;t Eat My Legs</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2326474"></a> 6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Origin</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2326475"></a> 7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Bill Skins Fifth</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/iblis-menthell/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Goatpsalm &#8220;Erset La Tari&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/goatpsalm-erset-la-tari/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=goatpsalm-erset-la-tari</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/goatpsalm-erset-la-tari/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 08:51:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[F-J]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14290</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Aesthetic Death 
Hmm, takie płyty to chyba nie dla mnie. Prosty chłopak, który chce usłysześć gitary, bas, perkusję, rytm, solo, melodię&#8230; nie za bardzo mam co szukać na krążku Goatpsalm. A myślałem, że będzie ciekawie.
No bo jak coś ma „Goat” w nazwie to od razu myślę „oho, będzie siarka i smoła i piekło i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/goatpsalm.gif"><img class="alignleft size-medium wp-image-14291" title="goatpsalm" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/goatpsalm-300x300.gif" alt="goatpsalm 300x300 Goatpsalm Erset La Tari" width="300" height="300" /></a>Wydawca: Aesthetic Death </strong></p>
<p>Hmm, takie płyty to chyba nie dla mnie. Prosty chłopak, który chce usłysześć gitary, bas, perkusję, rytm, solo, melodię&#8230; nie za bardzo mam co szukać na krążku <strong>Goatpsalm</strong>. A myślałem, że będzie ciekawie.</p>
<p>No bo jak coś ma „Goat” w nazwie to od razu myślę „oho, będzie siarka i smoła i piekło i sam Szatan”. A tutaj może i dostajemy coś takiego, ale ja tego nie słyszę. Bowiem<em><strong> „Erset La Tari”</strong></em> to black ambient z przewagą tego drugiego członu. W zasadzie to nie ma tu wiele muzyki sensu stricto&#8230; numer pierwszy to powoli sączące się słowa, w których tle pobrzmiewają jakieś niepokojące dźwięki, chwilami jakieś gitarowe przestery. Dopiero w numerze drugim zaczyna się dziać coś, co mnie nie usypia, jakaś lekko orientalna akustyczna gitara zagra kilka taktów na tle ambientowych plam. A potem, w numerze trzecim dostajemy trochę mroczniejszą odsłonę ich twórczości, bo opartą o black metalowe gitary, które powoli lecz nieubłaganie suną ku słuchaczowi. Ale wiecie co? Na mnie coś takiego w ogóle nie działa, nudzi mnie i usypia. Może jestem ignorantem, albo może nie rozumiem tej „muzyki”? Ziewam kurwa tylko i czekam, czy coś ciekawego się stanie. Nic się nie dzieje, a opierając się na numerze trzecim – mogło to być całkiem fajne granie. Nie wiem, na ile moje porównanie będzie miarodajne, ale <strong>Goatpsalm</strong> kojarzy mi się z MZ.414 , którym zresztą zadedykowali ten krążek. Co nie zmienia faktu, że wieje z niego nudą.</p>
<p>„<em><strong>Erset La Tari”</strong></em> nie trafiło na swojego recenzenta, co nie zwalnia mnie z prawa oceny tej płyty. Biorąc pod uwagę ostatni kawałek na tym albumie, nie ocenię ich bardzo źle. Ale nie sądzę, bym wrócił kiedyś do tej płyty.</p>
<p><strong>Ocena: 3/10</strong></p>
<p>Tracklist:</p>
<p>01. Utuk &#8211; Xul</p>
<p>02. Bab &#8211; Ilu</p>
<p>03. Under The Trident Of Ramanu</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/goatpsalm-erset-la-tari/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fisthammer &#8220;Devour All You See&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/fisthammer-devour-all-you-see/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=fisthammer-devour-all-you-see</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/fisthammer-devour-all-you-see/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 May 2012 07:04:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pathologist</dc:creator>
				<category><![CDATA[F-J]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14153</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Horror Pain Gore Death Productions
Jedziemy! Fisthammer to amerykańska ekipa w sile czterech chłopa nakurwiająca Death Metal, może nie najwyższych lotów, ale całkiem znośny. To tak tytułem wstępu. 
Chwilę Amerykanie czekali z wydaniem tego materiału, ale w końcu ujrzał on światło dzienne &#8211; i dobrze. Generalnie jest to dość typowy kawałek wałkowania zza oceanu. Raczej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Fisthammer-Devour-All-You-See.gif"><img class="alignleft size-full wp-image-14154" title="Fisthammer  Devour All You See" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Fisthammer-Devour-All-You-See.gif" alt="Fisthammer Devour All You See Fisthammer Devour All You See" width="252" height="252" /></a>Wydawca: <a title="HPGD" href="http://hpgd.comoj.com/index.html" target="_blank"><span style="color: #000000;">Horror Pain Gore Death Productions</span></a></span></span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Jedziemy! </span></span><strong><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Fisthammer</span></span></strong><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> to amerykańska ekipa w sile czterech chłopa nakurwiająca Death Metal, może nie najwyższych lotów, ale całkiem znośny. To tak tytułem wstępu. </span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Chwilę Amerykanie czekali z wydaniem tego materiału, ale w końcu ujrzał on światło dzienne &#8211; i dobrze. Generalnie jest to dość typowy kawałek wałkowania zza oceanu</span></span><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">. </span></span><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Raczej techniczne niż spontaniczne granie. Dobrze przemyślane kawałki, wygładzone i upiększone, chyba trochę za bardzo. I niby wszystko w porządku, ale są na tej płycie mankamenty, które rozwalają mi obraz całości. Po pierwsze &#8211; to melodie. Niemiłosiernie denerwuje mnie, gdy leci sobie z głośników fajny decior, a tu ni z tego ni z owego zostajemy jebnięci jak z liścia czymś w rodzaj solówki, ale takiej solówki, że ja pierdole&#8230; Aż trzeba się pochylić nad jej ładnością i pięknością. Takich niespodzianek nie lubię. Ale jakby tego mało, to są to momenty (albo raczej spore fragmenty), które już ewidentnie zjeżdżają mi w stronę melodyjnego metalu śmierci. To tak, jakby sobie ktoś pierdnął najnowszym In Flames. Niby krótki moment a chwilę smród się unosi. Frustruje mnie też wokal. Jak jest Daeth Metal, to nie mam zastrzeżeń: głębokie, dosadne growlowanie, przy którym z ryja dobywa się zapach piwa i surowego mięsa, ale są momenty gdzie wchodzi jakiś core&#8217;owy pisk. Dajmy na to w numerze „Razorwaves”. Całe szczęście, że już ten pierwszy numer (poza intro) przygotował mnie mniej więcej na to, co się znajduje na tej płycie. </span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: Times New Roman,serif; color: #000000;"><span style="font-size: small;">Zasadniczo źle nie jest, wywalić tylko śmieci do kosza i mamy decior jak się patrzy.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><strong><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Ocena 6/10</span></span></strong></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;">Tracklist:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Intro</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2295627"></a> 2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Razor Waves</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2295628"></a> 3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Aten: Fear the Obliteration of Earth</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2295629"></a> 4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Kull the Conqueror</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2295630"></a> 5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Bullet Rape</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2295631"></a> 6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Berzerkers</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2295632"></a> 7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Doom of the Gods</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2295633"></a> 8.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Harvest</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2295634"></a> 9.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Zombocalypse</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2295635"></a> 10.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Cross the Lines in Blood</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2295636"></a> 11.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">The Resurrection of Bastet the Devourer</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/fisthammer-devour-all-you-see/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Holodomor &#8220;Témoignages de la Gnose Terrestre&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/holodomor-temoignages-de-la-gnose-terrestre/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=holodomor-temoignages-de-la-gnose-terrestre</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/holodomor-temoignages-de-la-gnose-terrestre/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 May 2012 12:13:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ef</dc:creator>
				<category><![CDATA[F-J]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14120</guid>
		<description><![CDATA[Kontakt: Holodomor
Przyznam się szczerze, że odkładałem recenzję tego krążka jak mogłem. Debiut Holodomor (ciekawe czy nazwę od klęski głodu wzięli) wcisnąłem do kąta i w końcu o nim zapomniałem. I nagle mały diabełek po mojej lewicy mi o niej przypomniał. W kółko powtarzał: „Posłuchaj – nie zawiedziesz się”.
&#160;
I jak to zwykle z Rogatym bywa, miał [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Holodomor-Témoignages-de-la-Gnose-Terrestr.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-14128" title="Holodomor  Témoignages de la Gnose Terrestr" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Holodomor-Témoignages-de-la-Gnose-Terrestr.jpg" alt="Holodomor Témoignages de la Gnose Terrestr Holodomor Témoignages de la Gnose Terrestre" width="256" height="265" /></a><strong>Kontakt: <a href="http://holodomor.co.uk/" target="_blank">Holodomor</a></strong></p>
<p>Przyznam się szczerze, że odkładałem recenzję tego krążka jak mogłem. Debiut Holodomor (ciekawe czy nazwę od klęski głodu wzięli) wcisnąłem do kąta i w końcu o nim zapomniałem. I nagle mały diabełek po mojej lewicy mi o niej przypomniał. W kółko powtarzał: „Posłuchaj – nie zawiedziesz się”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>I jak to zwykle z Rogatym bywa, miał rację. Popełniłem grzech odrzucenia, ale przecież grzeszenie to sól życia metalowców, prawda? Debiut <strong>Holodomor</strong> to niespełna 17 minut muzyki, ale za to jakiej. Agresja, siła, brutalność, niekontrolowany chaos. Tak można by wymieniać bez końca, ale już to powinno dać Wam azymut. Dźwięki które Holodomor zawarł na tym krążku są w tak piękny sposób odhumanizowane, że aż radością wypełnia się mój zimny mięsień sercowy. Sam Szatan słysząc takie dźwieki musi mieć banana na ryju. Siedzi na tym swoim tronie i tak patrzy z niskości ( bez sensu, że nie z wysokości, ale tamten teren zarezerwowano wcześniej) na panów z Holodomor i na pewno zaciera racice. Bo też jak się nie cieszyć z takich piewców zła. Najbardziej na tej płycie podoba mi się to, że tu naprawdę słychać agresję. Ona dosłownie wylewa się z głośników w każdym z dźwięków. A na to wszystko zasmażkę kładzie opętańczy wokal. Muzyka warta posłuchania, jeśli macie te 16 minut z hakiem wolnego czasu. Oryginalne to może i nie jest, ale za to zajebiste.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Jeśli jednakowoż jesteście zwolennikami pięknego, krystalicznego wręcz brzmienia, gitarowych łamańców cyzelujących każdą nutę (tak są tacy muzycy, którzy znają zapis nutowy i z niego korzystają), to uciekajcie od tego nagrania jak najdalej. Jeszcze się zarazicie chorobą jakowąś.</p>
<p><strong>Ocena:</strong> 8/10</p>
<p><strong>Tracklist:</strong></p>
<p>01. Fall Into Time<br />
02. The Spell of Black Affliction<br />
03. Tribulation Stigmata<br />
04. Evoke<br />
05. The Iconoclast</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/holodomor-temoignages-de-la-gnose-terrestre/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hellcrawler &#8220;Wastelands&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/hellcrawler-wastelands/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=hellcrawler-wastelands</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/hellcrawler-wastelands/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 May 2012 07:26:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[F-J]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14007</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Hollow Earth
Zaczyna się dobrze, bo o ile poprawnie zrozumiałem intro, kapela deklaruje, iż doskonale pamiętają czasy chaosa, hehe. No to chyba proste, że chodzi o nas, niosących kaganek metalowego światełka redaktorów tegoż webzine&#8217;a.
Dobra, żarty na bok, bo najwyższa pora, by recenzji poddać debiutancki krążek Hellcrawler. Przeleżał biedny i opuszczony prawie rok, więc myślę, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Hellcrawler-Wastelands.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-14008" title="Hellcrawler  Wastelands" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Hellcrawler-Wastelands-300x300.jpg" alt="Hellcrawler Wastelands 300x300 Hellcrawler Wastelands" width="300" height="300" /></a>Wydawca: Hollow Earth</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Zaczyna się dobrze, bo o ile poprawnie zrozumiałem intro, kapela deklaruje, iż doskonale pamiętają czasy chaosa, hehe. No to chyba proste, że chodzi o nas, niosących kaganek metalowego światełka redaktorów tegoż webzine&#8217;a.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Dobra, żarty na bok, bo najwyższa pora, by recenzji poddać debiutancki krążek <strong>Hellcrawler</strong>. Przeleżał biedny i opuszczony prawie rok, więc myślę, że nadeszła już jego pora. <strong>„Wastelands”</strong> to dziesięć kawałków, które opisać można jako mieszankę crustu, death&#8217;n'rolla oraz starego poczciwego punk rocka. Normalnie lubię takie granie, ale ze Słoweńcami mam problem. Nie wiem dlaczego, ale ten krążek średnio mnie przekonuje. Brak mi w nim mocy i pierdolnięcia. Wczoraj zrzuciłem sobie na nogę pralkę i to było coś. <strong>Hellcrawler</strong> moim zdaniem brakuje właśnie tej pewności uderzenia. Może to wina kilku zbyt melodyjnych fragmentów ich muzyki, które są po prostu za lekkie? Może w produkcji nie siedzi tyle diabła ani Mad Maxa, ile powinno? Bo teksty opiewają oczywiście postapokaliptyczne krajobrazy i tego typu tematykę, tak na marginesie. Nie wiem, po prostu przez większość półgodzinnej <em><strong>„Wastelands”</strong></em> czuję obojętność. Kilka fragmentów jest lepszych, niestety moc przeciętnych, nie ruszających mnie w ogóle. A w przypadku rodzaju muzyki jaką zajmuje się <strong>Hellcrawler</strong>, to już bardzo zła wróżba na przyszłość.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Cóż, krążek odsłuchany i zrecenzowany. Nie znalazłem w nim wielu jasnych punktów, no ale ja zawsze mogę się mylić. Wiem jednak, że <em><strong>„Wastelands” </strong></em>u mnie długo miejsca nie zagrzeje.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 5/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Tracklist:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Devastation</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2159211"></a>2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Rattlesnake Tavern</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2159212"></a>3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Motoslüts From Hell</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2159213"></a>4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Wastelands</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2159214"></a>5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Post Apocalyptic Revolt</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2159215"></a>6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">The Molten Faces Tribe</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2159216"></a>7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Firefly Powerplant</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2159217"></a>8.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Yet Again The Greed Of Man</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2159218"></a>9.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Towards The End</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2159219"></a>10.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Demons Within</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/hellcrawler-wastelands/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hellvetron &#8220;Death Scroll of Seven Hells and It&#8217;s Infernal Majesties&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/hellvetron-death-scroll-of-seven-hells-and-its-infernal-majesties/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=hellvetron-death-scroll-of-seven-hells-and-its-infernal-majesties</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/hellvetron-death-scroll-of-seven-hells-and-its-infernal-majesties/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 May 2012 06:18:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[F-J]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13993</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Hells Headbangers Records
Jak widać, w Teksasie w wolnych chwilach, poza strzelaniem do gejów i gonieniem za liberałami, mają też inne rozrywki. Znalazło się dwóch śmiałków na ten przykład, którzy zapragnęli grać black metal.
Choć ten black metal to tak nie do końca, bo duet działający pod nazwą Hellvetron udanie połączył czarny metal z metalem zagłady. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Hellvetron-Death-Scroll-of-Seven-Hells-and-Its-Infernal-Majesties.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-13994" title="Hellvetron  Death Scroll of Seven Hells and It's Infernal Majesties" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Hellvetron-Death-Scroll-of-Seven-Hells-and-Its-Infernal-Majesties-300x300.jpg" alt="Hellvetron Death Scroll of Seven Hells and Its Infernal Majesties 300x300 Hellvetron Death Scroll of Seven Hells and Its Infernal Majesties" width="300" height="300" /></a>Wydawca: <a title="hhr" href="http://www.hellsheadbangers.com/" target="_blank">Hells Headbangers Records</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Jak widać, w Teksasie w wolnych chwilach, poza strzelaniem do gejów i gonieniem za liberałami, mają też inne rozrywki. Znalazło się dwóch śmiałków na ten przykład, którzy zapragnęli grać black metal.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Choć ten black metal to tak nie do końca, bo duet działający pod nazwą <strong>Hellvetron</strong> udanie połączył czarny metal z metalem zagłady. <em><strong>„Death Scroll Of Seven Hells and It&#8217;s Infernal Majesties”</strong></em> to wolny kawał czarciej muzyki o rytualnym zabarwieniu. W tle słychać zawodzenia, wokalista powoli wyrzyguje swoje inkantacje, cała muzyka wyprodukowana zaś jest jakby dźwięk dochodził z mrocznej pieczary pełnej demonów, hehe. Dobra, może przejaskrawiam, jednak debiut Hellvetron naprawdę kojarzy mi się z rytualnym zabarwieniem black/doom metalu, trochę w stylu wczesnego Samael albo wolniejszą wersją naszego Cultes Des Ghoules, ale i jedno i drugie skojarzenie jest bardzo luźne. I właśnie plusem dla <strong>Hellvetron</strong> jest to, że trudno mi jest ich z kimkolwiek porównać wprost. Tej muzyki zajebiście słucha się głośno, w ciemnym pokoju (wiem, brzmi to jakbym miał czternaście lat i słuchał Darkthrone pod kołdrą, żeby było straszniej), a jak sobie jeszcze ktoś świeczek ponastawia to już w ogóle odlot. Debiut Amerykanów jest dość krótki, przez co nie zdąży się Wam znudzić – wydaje mi się, że gdyby trwał na przykład pięćdziesiąt minut mogłoby się tak wydarzyć. A tak – spodoba się Wam i włączycie <em><strong>„Death Scroll Of Seven Hells and It&#8217;s Infernal Majesties” </strong></em>raz jeszcze.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Jak na debiut, jest nieźle. Nie powala, ale słucha się z przyjemnością. Płyta z „dobrym” złym klimatem, godna polecenia.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 7,5/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist</strong>:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Sheol &#8211; Grave of Supernals</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2326627"></a>2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Abaddon &#8211; Wings of Perdition</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2326628"></a>3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Titahion &#8211; Fouls Eaters of the Clay of Death</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2326629"></a>4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Bar Shasketh &#8211; Fathomless Pit of Destruction</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2326630"></a>5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Tzalemoth &#8211; Shadow of Death</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2326631"></a>6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Shaari Moth &#8211; Ominous Gates of Destruction</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2326632"></a>7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Gehinnom &#8211; Hellwomb of the Impure Hag Queens</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/hellvetron-death-scroll-of-seven-hells-and-its-infernal-majesties/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Graveyard &#8220;The Altar of Sculpted Skulls&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/graveyard-the-altar-of-sculpted-skulls/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=graveyard-the-altar-of-sculpted-skulls</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/graveyard-the-altar-of-sculpted-skulls/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 May 2012 08:19:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[F-J]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13967</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Pulverised Records
Przy okazji mojej ostatniej recenzji materiału Graveyard napisałem, iż nie przepuszczam, by zagościli oni na dłużej w pamięci przeciętnego maniaka metalu. Cóż, Hiszpanie robią co mogą, by pokazać mi, że się myliłem.
„The Altar Of Sculpted Skulls” na przykład. Ich najnowsza Epka przyniosła mi moc uciechy, dzięki swojemu mrocznemu robaczywemu death metalowi. Włączam krążek [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Graveyard-The-Altar-Of-Sculted-Skulls.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-13968" title="Graveyard-The-Altar-Of-Sculted-Skulls" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Graveyard-The-Altar-Of-Sculted-Skulls-292x300.jpg" alt="Graveyard The Altar Of Sculted Skulls 292x300 Graveyard The Altar of Sculpted Skulls" width="292" height="300" /></a>Wydawca: <a title="Pulverised Records" href="http://www.pulverised.net" target="_blank">Pulverised Records</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Przy okazji mojej ostatniej recenzji materiału <strong>Graveyard</strong> napisałem, iż nie przepuszczam, by zagościli oni na dłużej w pamięci przeciętnego maniaka metalu. Cóż, Hiszpanie robią co mogą, by pokazać mi, że się myliłem.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">„<em><strong>The Altar Of Sculpted Skulls”</strong></em> na przykład. Ich najnowsza Epka przyniosła mi moc uciechy, dzięki swojemu mrocznemu robaczywemu death metalowi. Włączam krążek i dostaję w ryj kurewsko dobrze brzmiącym deciorem. Tym samym <strong>Graveyard</strong> zadało kłam nieprawdzie, że oldschoolowy death metal ma brzmieć kiepsko. Muzyka na tej EPce dosłownie zgniata Wam jaja w imadle (lub piersi, jeśliście kobiety), a w mojej opinii jest to po równi zasługa właśnie soundu jak i muzyki, ociekającej posoką i płynami ustrojowymi. A co tu słychać? Dużo Szwecji w tej Hiszpanii, trochę Holandii i odrobina USA, czyli odpowiednio Grave i Unleashed, Asphyx czy Autopsy – ze wszystkiego czerpią po trochu, ucierając w makutrze wraz ze starymi kośćmi i robactwem. Naprawdę, pysznie się tego słucha, gęba szczerzy się w krzywym uśmiechu, a spomiędzy szpar i braków w uzębieniu wysypują się grudki cmentarnej ziemi. O ile czasem można już mieć dość słuchania w kółko coraz to nowszych młodych oldskulowych kapel, które nawet nie silą się by wyjść poza przeciętność, tak <strong>Graveyard</strong> przywraca człowiekowi chęć na obcowanie z kultem prawdziwego metalu śmierci.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Hiszpanie po raz kolejny nie zawiedli moich oczekiwań. Chciałem śmierci – śmierć nadeszła. Teraz oczekuję na kolejne jej przyjście wraz z dźwiękami <strong>Graveyard</strong>.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 9/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist:</strong></span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">The Altar of Sculpted Skulls</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2123259"></a> 2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">An Epitaph Written in Blood</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2123260"></a> 3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Deathcrowned</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2123261"></a> 4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Cult of the Shadows</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2123262"></a> 5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Ritual (Re-recorded)</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2123263"></a> 6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Howl of the Black Death (Re-recorded)</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/graveyard-the-altar-of-sculpted-skulls/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fuck Off and Die! &#8220;Sociopathic Regression&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/fuck-off-and-die-sociopathic-regression/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=fuck-off-and-die-sociopathic-regression</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/fuck-off-and-die-sociopathic-regression/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Apr 2012 07:04:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[F-J]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13863</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Inferna Profundus Records
Fuck Off And Die! znam z ich poprzedniej dużej płyty, która jest przyzwoitym materiałem, ale jakoś namiętnie do niego nie powracam. Za cztery lata powiem Wam jak przedstawia się sytuacja z „Sociopathic Regression” i czy różni się od moich dzisiejszych przemyśleń.
Litewski one man band porusza się w okolicach black/thrash metalu zmieszanego z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Fuck-Off-and-Die-Sociopathic-Regression-1.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-13865" title="Fuck Off and Die!  Sociopathic Regression 1" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Fuck-Off-and-Die-Sociopathic-Regression-1.jpg" alt="Fuck Off and Die Sociopathic Regression 1 Fuck Off and Die! Sociopathic Regression" width="300" height="300" /></a>Wydawca: <a title="IPR" href="http://www.inferna-profundus.net/" target="_blank">Inferna Profundus Records</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Fuck Off And Die!</strong> znam z ich poprzedniej dużej płyty, która jest przyzwoitym materiałem, ale jakoś namiętnie do niego nie powracam. Za cztery lata powiem Wam jak przedstawia się sytuacja z <em><strong>„Sociopathic Regression”</strong></em> i czy różni się od moich dzisiejszych przemyśleń.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Litewski one man band porusza się w okolicach black/thrash metalu zmieszanego z punkiem i tym podobnymi, brudnymi gatunkami. W jakimś stopniu kojarzyć się to może z Witchmaster, jednak nie jest to najszczęśliwsze porównanie względem muzyki. Klimatem raczej. Koleś napierdala dziko, czasem zdobędzie się na deklamację o charakterze paranoika, który to światem gardzi, a potem powraca do swojego napierdalania. Wszystko jest raczej proste, bez zbędnych urozmaiceń, czasem wpleciono jedynie pomiędzy te ataki szału sample z filmów, noise&#8217;owe elementy czy tym podobne bzdety. Szczęśliwie, nie rozbijają one tak spójności, jak w przypadku wcześniejszego krążka. Pomimo względnej jednolitości materiału, słychać nieśmiałe próby urozmaicenia struktury utworów. Jak to wypada? Powiedzmy, że mogło być lepiej, ale i tak nie jest źle. W zasadzie to o całym <em><strong>„Sociopathic Regression”</strong></em> można by tak było stwierdzić – dobry krążek, ale czegoś mu brak. Atmosfera mizantropii raz wypada tutaj naturalnie, czasem czuć jakby wszystko było robione na siłę. Podobnie sprawa ma się z tymi typowymi wkurwionymi kawałkami – raz Cię człowieku zeszmacą i rozpierdolą, a raz przejdziesz koło nich obojętnie. Taki już urok <strong>Fuck Off And Die!</strong> i ja tego niestety nie zmienię.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Z tym zespołem zaznajomić się można, zawsze to coś lepszego niż pedalskie zawodzenie emo metalowców. Podejrzewam, że większego wrażenia na Was nie wywrze, no ale mogę się mylić. Jak dla mnie – nieco lepiej niż średnio.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 6,5/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist</strong>:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Pulse of Self Destruction pt.1</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299033"></a> 2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">An instant of Martyrdom</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299034"></a> 3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Sociopathic Regression</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299035"></a> 4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Crescendo of Apocalypse</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299036"></a> 5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Self Destructional Vomit</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299037"></a> 6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Lithuanian Madness</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299038"></a> 7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">To Destroy Everything That I Created</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299039"></a> 8.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Pulse of Self Destruction pt.2</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299040"></a> 9.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Pink Emptiness</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299041"></a> 10.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">No Future No Sense</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299042"></a> 11.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Soldier of Disgust</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299043"></a> 12.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">25 Scars</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299044"></a> 13.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Roots of Misanthropy</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299045"></a> 14.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Sterile Nails and Thunderbowels [Silencer cover]</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299046"></a> 15.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Pulse of Self Destruction pt.3</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299047"></a> 16.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Fists of Solitude</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2299048"></a> 17.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Un Campo Di Sterminio e Solo Due Persone</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2"></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/fuck-off-and-die-sociopathic-regression/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Inferius Torment &#8220;Ceremony of Godslaying&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/inferius-torment-ceremony-of-godslaying/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=inferius-torment-ceremony-of-godslaying</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/inferius-torment-ceremony-of-godslaying/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Apr 2012 12:31:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ef</dc:creator>
				<category><![CDATA[F-J]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13841</guid>
		<description><![CDATA[
&#160;
Wydawca: Word Terror Commietee
Właśnie wybrzmiały ostatnie dźwięki „Unbaptized Flames”. Hmmmmmm&#8230;. zamyślił się Ef, grzebiąc przy tym zaciekle palcem tam, gdzie prawdziwi metalowcy zwykli szukać odpowiedzi w chwili konsternacji, gdy z głośników leci coś, co niekoniecznie ich przekonuje.
&#160;
Moje uczucie zdziwienia jest tym większe, że bodaj w grudniu recenzowałem debiut Inferius Torment  i oceniłem ich całkiem wysoko, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Inferius-tor.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-13842" title="Inferius tor" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Inferius-tor-300x300.jpg" alt="Inferius tor 300x300 Inferius Torment Ceremony of Godslaying" width="300" height="300" /></a></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Wydawca: <a href="http://www.w-t-c.org/" target="_blank">Word Terror Commietee</a></strong></p>
<p><span style="color: #000000;">Właśnie wybrzmiały ostatnie dźwięki „Unbaptized Flames”. Hmmmmmm&#8230;. zamyślił się Ef, grzebiąc przy tym zaciekle palcem tam, gdzie prawdziwi metalowcy zwykli szukać odpowiedzi w chwili konsternacji, gdy z głośników leci coś, co niekoniecznie ich przekonuje.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #000000;">Moje uczucie zdziwienia jest tym większe, że bodaj w grudniu recenzowałem debiut <strong>Inferius Torment</strong>  i oceniłem ich całkiem wysoko, mimo niedoróbek, które mieli. Problem polega na tym, że muzyki za cholerę nie pamiętam, a płytę mi gdzieś wcięło. Skutkiem tego nie będzie porównania. Poza jednym: bardziej podszedł mi debiut. I drugim: na pewno drugi krążek jest – takie mam niejasne przypomnienia w głowie – bardziej zaawansowany niż to co było wcześniej. Problem polega na tym, że prezentuje muzykę, która mi – jeszcze w takim aranżu – nie podchodzi. Black – dość dowolnie zinterpretowany, więc sztywnych ram kanonu nie macie się co spodziewać + sporo deathu + plus sporo słodyczy, powiązanej chociażby z jakimiś samplowymi chujkami (czy też chórkami). Dziada i baby brakło. Żeby jednak na mieście nie mówili, że się znowu przypierdalam, bo na niczym grać nie umiem, a mordent od arpeggio nie odróżnię, to parę miłych słów. Po pierwsze, panowie wykazują zaangażowanie i w niektórych momentach muzyka, którą proponują jest naprawdę mocno energetyczna i agresywna, chociażby utwór pierwszy. Generalnie rzecz biorąc, kawałki do czwartego włącznie są słuchalne w zasadzie bez popity. Chociaż w ostatnim z nich jest wspomniany „chór”. Potem również nie jest źle, chociaż nie wiem czy to nie przez zmęczenie materiału, pozostała część krążka mnie osobiście nie podchodzi. Problem z <em>„Ceremony of Godslaying”</em> jest taki, że <strong>Inferius Torment</strong> ma sporo pomysłów i za dużo naraz chce ich pokazać.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #000000;">Dzisiaj nie będzie podsumowania. Zazwyczaj takowe wpada mi, zaraz po tym jak skończy się ostatni utwór z płyty, a dzisiaj tak nie było. Jest pustka i uczucie niedosytu, które pewnie pozostanie na pewien czas. Aż mój mózg wykasuje zbędną dla niego, muzykę i przy trzeciej płycie znowu będę dumał „co oni kurwa grali wcześniej”.</span></p>
<p><strong>Ocena:</strong> 5.5/10</p>
<p><strong>Tracklist:</strong></p>
<p>01. Agnus Dei<br />
02. Evangelical Key<br />
03. Diabolcal Perversity<br />
04. Sola Scriptura<br />
05. Archangelic Seals<br />
06. Evil Manifestos of Satan<br />
07. Funeral of Christian God<br />
08. Unbaptized Flames</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/inferius-torment-ceremony-of-godslaying/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

