<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Chaos Vault &#187; A-E</title>
	<atom:link href="http://chaosvault.com/category/recenzje/a-e/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://chaosvault.com</link>
	<description>Black, Death, Doom, Heavy, Power, Thrash</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 May 2012 10:57:18 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Amputory &#8220;Unclean Promo 2012&#8243;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/amputory-unclean-promo-2012/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=amputory-unclean-promo-2012</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/amputory-unclean-promo-2012/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 May 2012 05:21:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14352</guid>
		<description><![CDATA[Trochę wody upłynęło w Wiśle, a tu z nowym materiałem odezwali się Finowie z Amputory. Pamiętacie ich zapewne? Jeśli nie, to tym razem wysilcie pamięć, bo jest jeszcze lepiej niż poprzednio.
Dla przypomnienia, Amputory to death metalowy kwintet, któremu nie w głowie jakieś nowinki brzmieniowe, moda i bycie trendy. Ci kolesie jak zapatrzyli się na starą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/amputory-unclean.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-14353" title="amputory unclean" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/amputory-unclean-300x297.jpg" alt="amputory unclean 300x297 Amputory Unclean Promo 2012" width="300" height="297" /></a>Trochę wody upłynęło w Wiśle, a tu z nowym materiałem odezwali się Finowie z <strong>Amputory</strong>. Pamiętacie ich zapewne? Jeśli nie, to tym razem wysilcie pamięć, bo jest jeszcze lepiej niż poprzednio.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Dla przypomnienia, <strong>Amputory</strong> to death metalowy kwintet, któremu nie w głowie jakieś nowinki brzmieniowe, moda i bycie trendy. Ci kolesie jak zapatrzyli się na starą szkołę z lat dziewięćdziesiątych, to tak już zostali. Choć nie, inaczej – trochę się rozwinęli w stosunku do ich pierwszego demo. Krok na przód miał miejsce głównie w dziedzinie brzmienia. Ostatnio narzekałem na bębny, na <em><strong>„Unclean”</strong></em> jest już pod tym względem lepiej – wszystko brzmi mocno, mięsiście, przez co muzyka nabrała jeszcze masywniejszych cech. Zwłaszcza w „Aghori” można to usłyszeć, który jest najwolniejszym wałkiem na tym materiale. Generalnie, <strong>Amputory</strong> podciągnęło się tak w produkcji, jak i w samych kompozycjach, nadal czerpią z wiadomych źródeł jak Bolt Thrower, Obituary czy odrobiny Carcass, jednak tym razem te inspiracje nie są podane aż tak bardzo wprost. I jakby niektóre melodie (tak! Ale bynajmniej nie jest to melodyjny death metal) są może bardziej wpadające w ucho – jak w numerze tytułowym, gdzie brzmią bardzo szwedzko.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Faktem jednak jest, iż <em><strong>„Unclean”</strong></em> słucha się przyjemnie, myślę że przytaknie mi niejeden fan mocnej, death metalowej napierdalanki.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 7,5/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Tracklist:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Illusion Of Sanity</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2379932"></a> 2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Aghori</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2379933"></a> 3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Unclean</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/amputory-unclean-promo-2012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bulldozer &#8220;Alive in Poland 2011 (Back After 22 Years)&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/bulldozer-alive-in-poland-2011-back-after-22-years/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bulldozer-alive-in-poland-2011-back-after-22-years</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/bulldozer-alive-in-poland-2011-back-after-22-years/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 May 2012 06:41:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14325</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Witching Hour Productions
Bulldozer powrócił do świata żywych już jakiś czas temu, ze świetnym krążkiem „Unexcepted Fate”. A potem jeszcze większa niespodzianka – panowie zagrają trasę po Polsce. Na której oczywiście nie mogło mnie zabraknąć.
Ale jeśli ktoś miał pecha i nie machał łbem podczas żadnego z tych koncertów, dziś za sprawą tej płytki ma szansę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/bulldozer-alive.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-14329" title="bulldozer-alive" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/bulldozer-alive-300x292.jpg" alt="bulldozer alive 300x292 Bulldozer Alive in Poland 2011 (Back After 22 Years)" width="300" height="292" /></a>Wydawca: <a title="WHP" href="http://witchinghour.pl/" target="_blank">Witching Hour Productions</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Bulldozer</strong> powrócił do świata żywych już jakiś czas temu, ze świetnym krążkiem „Unexcepted Fate”. A potem jeszcze większa niespodzianka – panowie zagrają trasę po Polsce. Na której oczywiście nie mogło mnie zabraknąć.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Ale jeśli ktoś miał pecha i nie machał łbem podczas żadnego z tych koncertów, dziś za sprawą tej płytki ma szansę na choć namiastkę tego, co wówczas się działo. Przede wszystkim, myślałem że dziś nikt już nie wydaje płyt koncertowych, a jedynie DVD – chuj, że nic nie widać, nic nie słychać i kręcone na koncercie z piętnastoosobową publicznością. Szczęśliwie <strong>Bulldozer</strong> nie poszedł tą drogą. Na <em><strong>„Alive In Poland 2011 (Back After 22 Years)”</strong></em> znajdziemy natomiast zapis koncertu z Warszawy i jak możemy przeczytać wewnątrz bookletu, całość zrobiona jest w 100% w stylu bootlegu. I faktycznie, odpalając ten album nie dostajemy wypolerowanego jak kleryckie jajka brzmienia, z podrasowaną publicznością i studyjnymi dogrywkami. Przeciwnie, przez pierwsze dwa – trzy utwory brzmienie jest dość kiepskie, mało selektywne, innymi słowy – czuć, że to koncert! Na płycie zarejestrowano całość gigu, od wyjścia <strong>Bulldozer</strong> na scenę, do zejścia Włochów w glorii i chwale. Tak przynajmniej podejrzewam, bo pomiędzy numerami słychać dialog prowadzony między AC Wildem a publiką i tak dalej, podejrzewam więc, że nie ingerowano w nic. Bo i po co, hehe? Tym samym dostajemy szesnaście utworów, będących przekrojem przez całą dyskografię <strong>Bulldozer</strong>, w tym takie przeboje jak „Ilona (The Very Best)”, „Derby” ze zmienionym tekstem, czy chociażby „Neurodeliri”&#8230; A tam, każdy może zerknąć na tracklistę i ocenić, czy odpowiada mu taki zestaw, czy też nie. Ja jestem kontent!</span></p>
<p><span style="color: #000000;">I cóż, myślę, że fanów nie trzeba zachęcać do zakupu tego krążka, zwłaszcza, jeśli byli oni świadkami trasy z zeszłego roku&#8230; Chyba, że również i tej z 1989 roku, wówczas szacun!</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 7,5/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Tracklist:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Unexpected Fate</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327894"></a> 2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Use your Brain</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327895"></a> 3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">IX &#8211; Desert</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327896"></a> 4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Ilona the Very Best</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327897"></a> 5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Bastards</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327898"></a> 6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">The Derby</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327899"></a> 7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Impotence</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327900"></a> 8.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Neurodeliri</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327901"></a> 9.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Minkions</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327902"></a> 10.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">We are&#8230; Italian</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327903"></a> 11.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Micro V.I.P.</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327904"></a> 12.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">The Exorcist</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327905"></a> 13.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Cut Throat</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327906"></a> 14.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Whiskey Time</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327907"></a> 15.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Aces of Blasphemt</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2327908"></a> 16.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Willfull Death</span></p>
<p>&nbsp;</td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/bulldozer-alive-in-poland-2011-back-after-22-years/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cyclophonia &#8220;Impact is Imminent&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/cyclophonia-impact-is-imminent/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cyclophonia-impact-is-imminent</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/cyclophonia-impact-is-imminent/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 12:48:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ef</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14339</guid>
		<description><![CDATA[
&#160;
Wydawca: Battlegod Productions
Dzisiaj nie będę narzekał, że co za życie, co to za gówno przysyłają, a komu to potrzebne i dlaczego franek idzie do góry. Po nazwie chyba widać z czym będziemy mieli do czynienia. Power metalowi wojownicy mogą sobie darować dalsze czytanie, bo mogłoby się im  nie spodobać to co napisałem.
&#160;
To ponoć nie power, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Cyclophonia.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-14340" title="Cyclophonia" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Cyclophonia-300x297.jpg" alt="Cyclophonia 300x297 Cyclophonia Impact is Imminent" width="300" height="297" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Wydawca: <a href="http://www.battlegod-productions.com/" target="_blank">Battlegod Productions</a></strong></p>
<p>Dzisiaj nie będę narzekał, że co za życie, co to za gówno przysyłają, a komu to potrzebne i dlaczego franek idzie do góry. Po nazwie chyba widać z czym będziemy mieli do czynienia. Power metalowi wojownicy mogą sobie darować dalsze czytanie, bo mogłoby się im  nie spodobać to co napisałem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>To ponoć nie power, tylko melodic metal. W zasadzie jeden chuj, moi drodzy. Ilość cukru, pięknych dźwięków, które tutaj zastałem przekraczają moje możliwości percepcyjne. Panowie mają bez wątpienia dobre zgranie dwóch gitar i to można by im zaliczyć na plus. Pytanie tylko brzmi, czy coś co wydaje się być oczywistością w takim gatunku, można jeszcze wartościować? Melodii tu od groma, zagrywek które zapadają w pamięć pewnie i też. Piszę „pewnie”, bo ja po prostu traumę związaną ze styczności z tym krążkiem, najzwyczajniej w świecie wyparłem. <strong>Cyclophonia</strong> wydała dopiero debiut, ale w zasadzie jak się słucha – przynajmniej na moje niewprawne ucho – brzmi to tak jakby mieli świadomość, że chcą grać akurat taką zaróżowioną formę metalu. No i niech sobie tam grają. Ja tego po prostu nie muszę słuchać. I taki też mam zamiar. Przesłuchałem oczywiście całość i przyznam z tego zderzenia z to panowie wychodzą poobijani. Mnie to kompletnie nie rusza. Popis goni popis, melodyjka melodyjkę, przy niektórych wokalach aż człowieka ściska za klejnoty, ale jednak się cieszy, że mutacja przebiegła bez zakłóceń. Dla fanów takiego grania, pewnie jak znalazł, ale szczerze powiedziawszy nie podejmę się  dookreślenia jaki los panów czeka. Nie chce i nie będę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Szkoda, że nie ja to wymyśliłem, ale podoba mi się stwierdzenie iż <strong>Cyclophonia</strong> przyleciała – jak widać po okładce – do nas z kosmosu. Powinna tam jednakowoż pozostać.</p>
<p><strong>Ocena:</strong> 2/10 dla fanów pewnie z 7/10</p>
<p><strong>Tracklist:</strong></p>
<p>01. Impact Is Imminent<br />
02. Warbird<br />
03. The Mirror<br />
04. Retaliate<br />
05. The Hero<br />
06. Hand of the Righteous<br />
07. Screams in the Night<br />
08. Die By My Sword</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/cyclophonia-impact-is-imminent/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Blessed Curse &#8220;Blessed Curse&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/blessed-curse-blessed-curse/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=blessed-curse-blessed-curse</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/blessed-curse-blessed-curse/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 11:03:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14316</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Cyclone Empire Records
A wiecie, że dawno chyba thrash metalu u nas nie było? Trzeba by odmienić ten niekorzystny dla chłopców katankowców stan rzeczy i przyjrzeć się bliżej debiutanckiej płycie Blessed Curse.
Nie wysilali się panowie z wymyślaniem tytułu dla długograja, bo ochrzczony został po prostu „Blessed Curse”. Pewnie swoją energię spożytkowali na skomponowanie albumu, który [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Blessed-Curse-Blessed-Curse.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-14317" title="Blessed Curse  Blessed Curse" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Blessed-Curse-Blessed-Curse-300x297.jpg" alt="Blessed Curse Blessed Curse 300x297 Blessed Curse Blessed Curse" width="300" height="297" /></a>Wydawca:<a title="Cyclone Empire Records" href="http://www.cyclone-empire.com/" target="_blank"> Cyclone Empire Records</a></strong></p>
<p>A wiecie, że dawno chyba thrash metalu u nas nie było? Trzeba by odmienić ten niekorzystny dla chłopców katankowców stan rzeczy i przyjrzeć się bliżej debiutanckiej płycie <strong>Blessed Curse</strong>.</p>
<p>Nie wysilali się panowie z wymyślaniem tytułu dla długograja, bo ochrzczony został po prostu <em><strong>„Blessed Curse”.</strong></em> Pewnie swoją energię spożytkowali na skomponowanie albumu, który trwa godzinę z okładem. I to jest mój zarzut wobec tego krążka – jest on po prostu stanowczo za długi. Zwłaszcza, że kompozycje z <em><strong>„Blessed Curse”</strong></em> nie są przesadnie zróżnicowane, przez co pod koniec materiału zaczynamy czuć lekki powiew nudy. Bo jest tak:<strong> Blessed Curse</strong> łupie sobie typowy teutoński thrash metal, w którym inspiracje Kreator wiodą prym, tak w riffach, barwie wokalisty, a nawet trochę w produkcji tej płyty. Oczywiście, jak każdy prawdziwy do szpiku stolca thrash metalowiec uwielbiam Kreator, jednakże nie wszystkich ich naśladowców uwielbiam w takim samym stopniu. Kalifornijskie trio jest kapelą w porządku i może gdyby okroić ich płytę o jedną trzecią, wyszłoby o wiele, wiele lepiej w jej odbiorze jako całości. Niby wpletli w połowie akustyczną miniaturkę, może po to, by podzielić krążek na dwie części, ale nie dało to w moim odczuciu wiele, bo po chwili zapominam, że coś takiego się w ogóle pojawiło i niecierpliwie liczę, ileż zostało do końca krążka. A u mnie się to nieczęsto zdarza w przypadku zespołu z tej półki gatunkowej.</p>
<p>Konstatacja może więc być już tylko jedna – <strong>Blessed Curse</strong> nie przypadło mi do gustu. Ich krążek jest za długi i w związku z tym, nie najlepiej się tego słucha na jeden raz. A po co rozkładać sobie płytę na odcinki?</p>
<p><strong>Ocena: 5,5/10</strong></p>
<p><strong>Tracklist</strong>:</p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20">1.</td>
<td>Bleeding Cross</td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><a name="2341589"></a> 2.</td>
<td>Hellraisers</td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><a name="2341590"></a> 3.</td>
<td>Demon Dance</td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><a name="2341591"></a> 4.</td>
<td>Slaughtered Like Pigs</td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><a name="2341592"></a> 5.</td>
<td>March of the Wicked</td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><a name="2341593"></a> 6.</td>
<td>Carpathian Mist</td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><a name="2341594"></a> 7.</td>
<td>Rise of the Undead</td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><a name="2341595"></a> 8.</td>
<td>Feasting Witch</td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><a name="2341596"></a> 9.</td>
<td>The Devil´s Mark</td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><a name="2341597"></a> 10.</td>
<td>Something Evil</td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><a name="2341598"></a> 11.</td>
<td>Eternal Hate / Blessed Curse</td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><a name="2341599"></a> 12.</td>
<td>Burn the Beast</td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><a name="2352568"></a> 13.</td>
<td>Symptom of the Universe (Black Sabbath Cover)</td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/blessed-curse-blessed-curse/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Deivos &#8220;Demiurge of the Void&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/deivos-demiurge-of-the-void/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=deivos-demiurge-of-the-void</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/deivos-demiurge-of-the-void/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 06:38:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14228</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Unique Leader Records
Przyznam, że nie słyszałem wcześniejszego albumu tej kapeli, zaś pamiętam, że debiut mieli w porządku, ale jakby nic ponadto. Jak zaś przedstawia się trzeci krążek lubelskiego Deivos?
Smakowicie. „Demiurge Of The Void” to półgodzinny atak na nasze domostwo za sprawą bezlitosnego death metalowego aktu zniszczenia. Deivos wypuścił bardzo brutalną, połamaną płytę. Zazwyczaj taki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Deivos-Demiurge-of-the-Void.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-14229" title="Deivos Demiurge of the Void" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Deivos-Demiurge-of-the-Void-300x300.jpg" alt="Deivos Demiurge of the Void 300x300 Deivos Demiurge of the Void" width="300" height="300" /></a>Wydawca: <a title="Unique Leader" href="http://www.uniqueleader.com/" target="_blank">Unique Leader Records</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Przyznam, że nie słyszałem wcześniejszego albumu tej kapeli, zaś pamiętam, że debiut mieli w porządku, ale jakby nic ponadto. Jak zaś przedstawia się trzeci krążek lubelskiego <strong>Deivos</strong>?</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Smakowicie. <em><strong>„Demiurge Of The Void”</strong></em> to półgodzinny atak na nasze domostwo za sprawą bezlitosnego death metalowego aktu zniszczenia. <strong>Deivos</strong> wypuścił bardzo brutalną, połamaną płytę. Zazwyczaj taki rodzaj death metalowego grzańska nie leży mi na dłużej niż kilka przesłuchań, ale w ich przypadku jest jakoś inaczej. Katuję ten krążek długo i często, z prawdziwą przyjemnością dając łamać sobie kości ich death metalem, zbliżonym do brazylijskiej szkoły grania. Dużo zmian temp, gęste blasty, świdrujące solówki, agresja i brutalność to główne cechy tego materiału. Szalenie intensywna płyta Lublinian nie daje w zasadzie wielu chwil wytchnienia, gdyż <strong>Deivos</strong> raczej nie schodzi niżej poziomu umiarkowanie szybkiego, choć są momenty, w których pojawia się poważniejsze zwolnienie („Born To Loathe”). Przed chwilą wspomniałem coś o blastach? Kurwa, perkusista Krzysiek odpierdala tutaj naprawdę zajebistą robotę, na bębnach gra jak maszyna, z morderczą precyzyjnością, mógłby zawstydzić myślę niejednego wyjadacza z o wiele bardziej uznanych marek. Błędem byłoby jednak ujmować coś innym muzykom <strong>Deivos</strong>, bo słychać, że trzeci krążek jest efektem doskonałego zgrania. Szczerze, nie spodziewałem się, iż będzie to aż tak dobry krążek.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Po <em><strong>„Demiurge of the Void”</strong></em> pozostaje mi jedynie przyklasnąć chłopakom i oczekiwać na album numer cztery. Oby był kontynuacją dobrej passy dla <strong>Deivos</strong>.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 8,5/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Tracklist:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">No Gods Before Me</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2145852"></a> 2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Code of a Dead Deity</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2145853"></a> 3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Absolute of Hatred</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2145854"></a> 4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Born to Loathe</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2145855"></a> 5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Extreme Unction</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2145856"></a> 6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">And the Word Became Flesh</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2145857"></a> 7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Demiurge of the Void</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2145858"></a> 8.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Panacea</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/deivos-demiurge-of-the-void/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Anhedonist &#8220;Netherwards&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/anhedonist-netherwards/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=anhedonist-netherwards</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/anhedonist-netherwards/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 May 2012 10:13:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=14064</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Dark Descent Records
Nie to, żebym się opierdalał z debiutem Anhedonist. Ta płyta po prostu czekała na taką aurę, jaką widać za oknem, przynajmniej u mnie. A więc, ciśnienie niskie, obfite opady deszczu i nierozpieszczająca temperatura.
Ci bardziej domyślniejsi i obtrzaskani w metalowym żargonie (a wierzę, że to większość) zapewne wiedzą, w którym – za przeproszeniem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Anhedonist-Netherwards.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-14065" title="Anhedonist Netherwards" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Anhedonist-Netherwards-300x300.jpg" alt="Anhedonist Netherwards 300x300 Anhedonist Netherwards" width="300" height="300" /></a>Wydawca: <a title="Dark Descent Records" href="http://www.darkdescentrecords.com/" target="_blank">Dark Descent Records</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Nie to, żebym się opierdalał z debiutem <strong>Anhedonist</strong>. Ta płyta po prostu czekała na taką aurę, jaką widać za oknem, przynajmniej u mnie. A więc, ciśnienie niskie, obfite opady deszczu i nierozpieszczająca temperatura.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Ci bardziej domyślniejsi i obtrzaskani w metalowym żargonie (a wierzę, że to większość) zapewne wiedzą, w którym – za przeproszeniem – kościele dzwoni. Doom metal. Ale <em><strong>„Netherwards”</strong></em>to nie taki zwykły doom, lecz wymieszany z death metalowymi wpływami. Cztery numery, ponad czterdzieści pięć muzyki – to daje nam chyba niezły obraz całości debiutu Amerykanów. Coś jakby w jednym tyglu znalazły się nagle ekipy My Dying Bride, Incantation, Deteriorot. Ponura i powolna muzyka przeplatana mocnymi, szybkimi death metalowymi kanonadami, obleczonymi w abyssic sound. Mnie osobiście chyba podoba się tutaj kawałek numer trzy, no ale on dość mocno odstaje od reszty pod względem długości i ma w sobie chyba najwięcej pierwiastków death metalowych. Nie oznacza to jednak, że doom metalowe partie <strong>Anhedonist</strong> są spierdolone. Bynajmniej. To nie jest wesołkowaty doom metal do piwa, to jest próba ubrania w dźwięki apokalipsy i czasów ostatecznych. Kurewsko ciężki jest ten materiał, cholernie dołujący, chropowaty i wżerający się w korę mózgową zgodnie z rytmem zacinającego dziś w Podkarpackiem deszczu. Mocnym punktem <em><strong>„Netherwards”</strong></em> są też dość różnorodne wokale – od studziennego ryku, ponurego growlu do desperackich okrzyków, idealnie wpasowują się w klimat całego krążka.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Po pominięciu uwag natury meteorologicznej doszliście zapewne już do wniosku, że warto zapoznać się z <strong>Anhedonist</strong>. Mnie wypada jedynie przyklasnąć Waszej spostrzegawczości i utwierdzić w Waszym przekonaniu poniższą oceną. Moja pełna rekomendacja.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 8,5/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist</strong>:</span></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Saturnine</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2345438"></a> 2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Estrangement</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2345439"></a> 3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Carne Liberatus</span></td>
<td align="right"></td>
<td nowrap="nowrap"></td>
</tr>
<tr>
<td width="20"><span style="color: #000000;"><a name="2345440"></a> 4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Inherent Opprobrium</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/anhedonist-netherwards/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Clairvoyant &#8220;Curse of the Golden Skull&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/clairvoyant-curse-of-the-golden-skull/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=clairvoyant-curse-of-the-golden-skull</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/clairvoyant-curse-of-the-golden-skull/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 May 2012 10:49:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ef</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13989</guid>
		<description><![CDATA[
&#160;
Kontakt z zespołem: Clairvoyant 
Dzisiejsza recenzja będzie krótka i treściwa. Czasami po prostu jest tak, że przychodzi materiał w przypadku którego już od pierwszych sekund wiadomo o co chodzi. I miło człowiekowi, że się wysilać intelektualnie nie musi.
&#160;
Poszło szybko, bo Clairvoyant korzysta z dobrze już rozjeżdżonej drogi. Tu jak już wpadniesz w koleiny, to się po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Clairvoyant.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-13990" title="Clairvoyant" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Clairvoyant-300x207.jpg" alt="Clairvoyant 300x207 Clairvoyant Curse of the Golden Skull" width="300" height="207" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Kontakt z zespołem: <a href="http://www.clairvoyantwroc.pl/" target="_blank">Clairvoyant </a></strong></p>
<p>Dzisiejsza recenzja będzie krótka i treściwa. Czasami po prostu jest tak, że przychodzi materiał w przypadku którego już od pierwszych sekund wiadomo o co chodzi. I miło człowiekowi, że się wysilać intelektualnie nie musi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Poszło szybko, bo<strong> Clairvoyant</strong> korzysta z dobrze już rozjeżdżonej drogi. Tu jak już wpadniesz w koleiny, to się po prostu jedzie – nic nie trzeba robić. Puszczasz kierownicę i do przodu. I tak to właśnie jest z muzyką chłopaków z miasta co to ponoć zawsze się ostatnie poddaje. Heavy metal w mało skomplikowanej oprawie, ale za to bardzo przyjemny do słuchania. Może nieco za długie utwory, ale tak po prawdzie, gdzieś tam w tle będą Wam lecieć, to kompletnie to nie przeszkadza.  Mam jedynie wrażenie, że wokalista jeszcze  powinien poprawiać nad śpiewem i frazowaniem. Poza tym, ten krótki set pokazuje jedno – panowie świetnie się bawią, tym że grają. I bardzo dobrze, tak być powinno. Najbardziej podszedł mi kawałek numer jeden, który przypomina mi pewien zespół co to „Under Jolly Roger”. W sumie by się uparł to Ironów tu znajdziesz, a nawet i Saxon. I podejrzewam, że nie odkryłem Ameryki, pewnie już wielu przede mną te nazwy wymieniło. Zespół specjalnie się nie kryje z fascynacjami, przynajmniej w muzyce, którą słyszę. I w żadnym wypadku nie jest to zarzut. Ten krążek ma jedną, niezaprzeczalną zaletę. Kiedy już go włączymy, to przez te 23 minuty w dupie mamy, kto, gdzie i od kogo co podpierdolił, twórczo wykorzystał i czy w idoli się za bardzo nie zapatrzył. Ba w głębokim poważaniu mamy również wszystko co na co dzień wkurwia, lub po prostu irytuje. Liczy się muzyka, browar i te fajne dupy co siedzą przy stoliku obok. I tyle. Do zabawy jak znalazł.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Czekam na pełnoprawny krążek z dużo lepszym brzmieniem, bo to automatycznie podniesie widowiskowość Waszej muzyki. I nie róbcie z siebie piratów. Złota czaszka rządzi.</p>
<p><strong>Ocenia:</strong> 6/10</p>
<p><strong>Tracklist:</strong></p>
<p>01. Curse of the Golden Skull</p>
<p>02. 1410</p>
<p>03. Bite the Bullet</p>
<p>04. Conan</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/clairvoyant-curse-of-the-golden-skull/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Emptiness &#8220;Error&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/emptiness-error/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=emptiness-error</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/emptiness-error/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 May 2012 09:56:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pathologist</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13945</guid>
		<description><![CDATA[
&#160;
Wydawca: Dark Descent Records
Ta płyta już od dłuższego czasu gości w moim odtwarzaczu, ale tym razem nie dlatego, że mi się tak strasznie podoba,  a dlatego że zwyczajnie nie wiem co z nią zrobić. Trzeci z kolei materiał Emptiness zatytułowany „Error” to kawałek dość interesującego grania z pogranicza (a w zasadzie ze styku) Black, Death [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Emptines.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-13946" title="Emptines" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Emptines-300x287.jpg" alt="Emptines 300x287 Emptiness Error" width="300" height="287" /></a></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Wydawca:</strong> <strong><a href="http://www.darkdescentrecords.com/" target="_blank">Dark Descent Records</a></strong></p>
<p><span style="color: #000000;">Ta płyta już od dłuższego czasu gości w moim odtwarzaczu, ale tym razem nie dlatego, że mi się tak strasznie podoba,  a dlatego że zwyczajnie nie wiem co z nią zrobić. Trzeci z kolei materiał <strong>Emptiness</strong> zatytułowany<strong> <em>„Error”</em></strong> to kawałek dość interesującego grania z pogranicza (a w zasadzie ze styku) Black, Death i Doom którego słucha się przyjemnie. Nie mogło to być beznadziejne, ponieważ działa w tej kapeli dwóch osobników z Enthroned, niemniej jednak twórczość wyżej wymienionych, a twórczość <strong>Emptiness</strong> dzieli bardzo wiele. Jak dla mnie <strong><em>„Error”</em></strong> jest dobrą płytą z tym, że nieco nudnawą. Zaczyna się fajne, pełny relaks, płytka się kręci, ale po pewnym czasie oczy zaczynają się same zamykać. Tak do połowy jeszcze ok, ale im dalej w las, tym kawałki bardziej zamazane. Nieraz musiałem włączać płytę od połowy żeby w końcu dojść do tego, co to za numery są na końcu. Mimo, że ten materiał ma niespełna 40 minut to ma się wrażenie jakby trwał godzinę, albo i lepiej. Dobrze jest tej płycie dać szanse, ale radzę wcześniej dobrze się wyspać i odpocząć. Nie polecam również tego materiału na dłuższe trasy za kierownicą. Jak dla mnie na plus, ale ja potrzebuje czegoś więcej. Jaka płyta, taka recenzja. Nie ma za wiele, o czym gadać.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena:</strong> 6.5/10</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist:</strong></span><br />
<span style="color: #000000;">01. Deafer </span><br />
<span style="color: #000000;">02. Error </span><br />
<span style="color: #000000;">03. It and I </span><br />
<span style="color: #000000;">04. Worst </span><br />
<span style="color: #000000;">05. Dissolution </span><br />
<span style="color: #000000;">06. Not Enough </span><br />
<span style="color: #000000;">07. Low </span><br />
<span style="color: #000000;">08. Nothing </span><br />
<span style="color: #000000;">09. No Earth</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/emptiness-error/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Alne &#8220;Alne&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/alne-alne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=alne-alne</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/alne-alne/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 May 2012 10:18:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ef</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13927</guid>
		<description><![CDATA[
&#160;
Wydawca: Archaic Sound 
Rzadko kiedy spotyka się płyty przemyślane pod każdym względem. Począwszy od konceptu, poprzez dźwięki i poszczególne liryki, aż do najdrobniejszych szczegóły tyczące oprawy graficznej. I dzisiaj właśnie z takim krążkiem mam do czynienia.
&#160;
Nie jestem zwolennikiem pisania „Za zespół X odpowiedzialny jest TEN PAN co gra w zespole Y”. Ja od PR nie jestem, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Alne.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-13928" title="Alne" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/05/Alne-300x296.jpg" alt="Alne 300x296 Alne Alne" width="300" height="296" /></a></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Wydawca: <a href="http://archaic-sound.com/" target="_blank">Archaic Sound </a></strong></p>
<p><span style="color: #000000;">Rzadko kiedy spotyka się płyty przemyślane pod każdym względem. Począwszy od konceptu, poprzez dźwięki i poszczególne liryki, aż do najdrobniejszych szczegóły tyczące oprawy graficznej. I dzisiaj właśnie z takim krążkiem mam do czynienia.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #000000;">Nie jestem zwolennikiem pisania „Za zespół X odpowiedzialny jest TEN PAN co gra w zespole Y”. Ja od PR nie jestem, więc nie muszę sztucznie podbijać wartości płynącej z muzyki danego bandu. Ustalmy więc, że Alne po prostu jest. Debiutancki krążek tego zespołu spokojnie mógłby być jednym z charakterystycznych tworów pewnego aspektu nierozerwalnie związanego z epoką buntu wobec Oświecenia, obok dajmy na to Dziadów II, Świtezianki, czy Starej Baśni. Podoba mi się podejście do liryk. Alne nie tylko głosem wokalistki, jak i wokalisty wyśpiewuje teksty (dodajmy po polsku), ale jeszcze we wkładce niesie kaganek oświaty. Pojawiają się informacje, które pewnie większości nawet nie będą znane, ale cóż zrobić – tylko ze smutkiem pokiwać głową. „Alne” moi drodzy metalowcy, to nie jest płyta metalowa. Muzykę którą słyszę określiłbym jako dość chwytliwy rock. Alne potrafi też być oniryczne, nieśpieszne. Z drugiej strony potrafi zaskoczyć porządnym, zapadającym w pamięć riffem. Niektóre utwory mogą być trudne w odbiorze ze względu na swoją konstrukcję, jak i specyficzne teksty. Są też – jak moim zdaniem najlepszy „Perunowy kamień”- kawałki, które od razu wpadają w ucho. Wokalizy w niektórym momencie nieco „żywiołakują” jeśli wiecie o co mi chodzi, a muzyka trochę niebezpieczna zbliża się do polskiego rocka z lat 90,ale to tak naprawdę drobnostki. Mnie ta płyta kupiła w całości. Mam jednak wrażenie, że sporej grupie metalowców się ta muzyka nie spodoba. Będą zespół czołgać za „gówniane granie”, albo jakieś „artrosisowe pojękiwania”, „ludyczne pierdolenie” i takie tam. Muzycy z Alne mają to pewnie w dupie i bardzo dobrze. Mam wrażenie, że to co słyszę w słuchawkach jest dokładnie tym co chcieli mi – słuchaczowi – przekazać.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #000000;">Na koniec powiem coś, co niekoniecznie może przysporzyć popularności Alne, aczkolwiek moim zdaniem owszem powinno. W zasadzie każdy utwór z tej płyty mógłby spokojnie być puszczany na radiowej antenie, ale tylko w Programie Trzecim, a i pewnie Nowa Tradycja by zespołem nie wzgardziła.  </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena</strong>: 9/10</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklista:</strong></span></p>
<p>01. Czarcie wesele</p>
<p>02. Perunowy kamień</p>
<p>03. Latawica</p>
<p>04. Serce w kamieniu</p>
<p>05. Piołunowa dziewczyna</p>
<p>06. Przystrojona słońcem</p>
<p>07. Melodia mgieł nocnych</p>
<p>08. Taniec</p>
<p>09. La Belle Dame Sans Merci</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/alne-alne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chernobyl &#8220;Chernobyl&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/chernobyl-chernobyl/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=chernobyl-chernobyl</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/chernobyl-chernobyl/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Apr 2012 23:29:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łysy</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=13833</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Wydanie własne (całe szczęście)
No&#8230; zaciekawili mnie&#8230; Makaroniarze grający o komunie w spektrum licznika Geigera&#8230; Sobie tak pomyślałem&#8230; że to bomba będzie, że tym trytem i innymi z tablicy Mendelejewa mnie zniszczą, zdegradują, z anihilują&#8230; a tymczasem?
Dostajemy z jakiegoś szajsowatego post metalowego grania. Do tego bez wokaliz i &#8211; jak by tego było mało &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Chernobyl-Chernobyl.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-13834" title="Chernobyl - Chernobyl" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2012/04/Chernobyl-Chernobyl-300x300.jpg" alt="Chernobyl Chernobyl 300x300 Chernobyl Chernobyl" width="300" height="300" /></a><strong>Wydawca: Wydanie własne (całe szczęście)</strong></p>
<p>No&#8230; zaciekawili mnie&#8230; Makaroniarze grający o komunie w spektrum licznika Geigera&#8230; Sobie tak pomyślałem&#8230; że to bomba będzie, że tym trytem i innymi z tablicy Mendelejewa mnie zniszczą, zdegradują, z anihilują&#8230; a tymczasem?</p>
<p>Dostajemy z jakiegoś szajsowatego post metalowego grania. Do tego bez wokaliz i &#8211; jak by tego było mało &#8211; z przekroju &#8220;atomowej&#8221; historii. Promieniowanie? Makaron? Nie&#8230; zupełnie nie potrafię sobie tego złożyć w całość. Ktoś tu chyba za dużo naoglądał się &#8220;Stalkera&#8221; Tarkowskiego (no bo ta Zona) i relacji z trzęsienia ziemi u żółtków (no bo niby drugi Czarnobyl) i zapewne pomyślał sobie, że w dobie globalnego zagrożenia bronią atomową i innych gównianych kataklizmów czy tragedii żeglarzy (pamiętny Kursk), taki album będzie granatem w spodniach 17 latków. 17 latków może i tak, ale nie mnie. Zupełnie nie przekonuje mnie takie granie. Niby kolesie chcieli stworzyć &#8220;atomowy&#8221; klimat, rodem z gier Fallout&#8217;a (tak, &#8220;grałem w grę&#8221;), ale kompletnie im to nie wyszło. Czarnobyl już był &#8211; wierzcie mi, Aborym sklepał ten &#8220;patologiczny twór&#8221; po zrakowiałych tarczycach niczym mamuśka córeczkę po złym stosunku &#8211; a Fukushimę to chyba tylko z relacji telewizyjnych ci kolesie widzieli (w sumie ja też, ale przynajmniej piłem Lugola)&#8230; Do tego wrzucając to w muzyczny kocioł z pod znaku black, czy tam post black metalu, post rocka czy cholera jeszcze wie czego, naprawdę nie można osiągnąć nic innego, jak tylko samo dno. Doprawdy. Silenie się w dzisiejszych czasach i ściskanie jąderek w gęstych riffach a&#8217;la Jesu (no co kurwa?) doprawdy ilości lasek temu &#8220;zespołowi&#8221; nie przysporzy. I aż strach pomyśleć, że takie gówno może powstać. Ja rozumiem ambicje, chęć stworzenia czegoś nowego, post apokaliptycznego, ale na litość&#8230; Jak się już coś tworzy, to trzeba to czuć, a nie wciskać gówno ludziom, że: &#8220;ja tam byłem, ja to widziałem, ja to czułem&#8221; (ta i jeszcze biorobotem pewnie byłem)&#8230; bo politycy mogą kłamać (co robią nagminnie) ale muzycy już nie (co czasami też robią)&#8230; Omijajcie z daleka, bo naprawdę to strata czasu&#8230;</p>
<p><strong>Ocena: 2/10</strong> (za lustrzaną okładeczkę)</p>
<p>01. Red Forest: Day 1<br />
02. Red Forest: Day 2<br />
03. Red Forest: Day 3<br />
04. Fukushima Sunrise<br />
05. Kursk<br />
06. Vostok Lake</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/chernobyl-chernobyl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

