﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Chaos Vault &#187; A-E</title>
	<atom:link href="http://chaosvault.com/category/recenzje/a-e/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://chaosvault.com</link>
	<description>black, death, doom, heavy, power, thrash</description>
	<lastBuildDate>Fri, 30 Jul 2010 21:07:55 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>DungeönHammer/Rust &#8220;Frozen Wasteland/Summon The Burning”</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/dungeonhammerrust-frozen-wastelandsummon-the-burning%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/dungeonhammerrust-frozen-wastelandsummon-the-burning%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Jul 2010 10:17:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[P-W]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=3524</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Bestial Invasion Records
 
Podziemie kłania się w pas! Dodatkowo pokazując, że nie ma przed nim żadnych granic tak moralnych jak i państwowych, hehe.
 
A konkretnie chodzi o to, że właśnie mam przyjemność recenzować split francusko-holenderskiego DungeönHammer ze szwedzkim Rust, wydany w szkockiej wytwórni, której bossem jest Polak. Pięknie, co? Stronę a siedmiocalówki zagospodarował rzeczony [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/DungeönHammer.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3525" title="DungeönHammer" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/DungeönHammer-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Wydawca: <a title="Bestial Invasion Records" href="http://www.myspace.com/bestialinvasionrecords" target="_blank">Bestial Invasion Records</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Podziemie kłania się w pas! Dodatkowo pokazując, że nie ma przed nim żadnych granic tak moralnych jak i państwowych, hehe.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">A konkretnie chodzi o to, że właśnie mam przyjemność recenzować split francusko-holenderskiego <strong>DungeönHammer</strong> ze szwedzkim <strong>Rust</strong>, wydany w szkockiej wytwórni, której bossem jest Polak. Pięknie, co? Stronę a siedmiocalówki zagospodarował rzeczony <strong>DungeönHammer</strong>. Pierwsza sekunda i wszystko jasne, kogo należy winić za wybór ich drogi życiowej &#8211; Celtic Frost! Wokalista ma podobną barwę głosu, praca gitar, riffy, perkusja – nie zerżnięte na chama, ale też bez specjalnego wysilania się na ultraoryginalność – szczerze mówiąc, dla mnie wypas! Nawet pogłos nałożony na wokal – nie ma się żadnych złudzeń co do inspiracji jakie sprawiły, że  <strong>DungeönHammer</strong> wypluło z siebie taką <em><strong>„Frozen Wasteland”</strong></em>. Druga strona to szwedzki <strong>Rust</strong> i ich <em><strong>„Summon The Burning”</strong></em>. Z nimi sprawy mają się trochę inaczej – więcej tu typowo thrash metalowych akcentów obleczonych jedynie w black metalowe brzmienie. Zdecydowanie szybsza muzyka (no ale przecież Sodom czy Destruction nie grało doom metalu, co?), agresywniejsza, ale równie surowa i old schoolowa. Podobnież prochu Szwedzi nie wynaleźli, ale nikt im tego za złe mieć nie powinien.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Obie części splitu sprawiły mi olbrzymią przyjemność. Dwie różne odmiany metalowego łojenia, które z pewnością usatysfakcjonuje maniaków podziemia. Nazwy do zapamiętania na dziś: <strong>DungeönHammer</strong> oraz <strong>Rust</strong>. Prosto i szczerze.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 8/10 i 8/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist:</strong></span></p>
<table cellpadding="2">
<tbody>
<tr>
<td colspan="4"><span style="color: #000000;"><strong>DungeönHammer</strong></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Hellwolves</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Bloodkult</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td colspan="4"><span style="color: #000000;"><strong>Rust<br />
</strong></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Hellsaw</span></td>
<td align="center"></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Death&#8217;s Curse</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/dungeonhammerrust-frozen-wastelandsummon-the-burning%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drown my Day &#8220;Forgotten&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/drown-my-day-forgotten/</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/drown-my-day-forgotten/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jul 2010 14:58:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ef</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=3459</guid>
		<description><![CDATA[
Kontakt: Myspace
Wujek Ef może i nie rychliwy (bo stary), ale za to sprawiedliwy (bo już nie młody). Tę oto maksymę powinni na uwadze mieć wszyscy, którzy ślą swoje pokorne prośby o to bym swoim łaskawym uchem stwierdził, czy ich krążek zapewni im status gwiazdy i platynę, czy też jest zwykłą kupą.
A tak poważniej to naczekała [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/drown_my_day.jpg" title="Drown My Day" rel="lightbox[3459]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3460" title="Drown My Day" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/drown_my_day-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Kontakt: <a href="http://www.myspace.com/drownmyday" target="_blank">Myspace</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wujek Ef może i nie rychliwy (bo stary), ale za to sprawiedliwy (bo już nie młody). Tę oto maksymę powinni na uwadze mieć wszyscy, którzy ślą swoje pokorne prośby o to bym swoim łaskawym uchem stwierdził, czy ich krążek zapewni im status gwiazdy i platynę, czy też jest zwykłą kupą.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">A tak poważniej to naczekała się EP <strong>Drown My Day</strong> co nieco na swój czas. Po pierwsze jednak za dużo płyt naraz, a po drugie no po prostu stary jestem to zapomniałem. Przyznaję się bez bicia. Samą część główną recenzji zacznę od tego,  że trzeba mieć cholerną odwagę wysyłając krążek akurat z taką muzyką do serwisu znanego raczej dość radykalnych i jednostronnych opinii na jej temat. Ale może<strong> Drown My Day</strong> nie wiedzieli o tym. I zasadniczo na swoim przykładzie się nie dowiedzą. Bo deathcore to nie jest muzyka dla starych ludzi jak ja, natomiast muszę jednak ze smutkiem stwierdzić, że ciężko mi się do czegoś przypierdolić. Chłopaki grają mniej więcej w kanonach gatunku i niespecjalnie wychylają się poza jego ramy. Jest mocno i ciężko, ale melodyjne. Potem trochę klasycznych metalcorowych zwolnień. I tak przez cztery utwory. Do tego dodano jest jeszcze intro (nie wiem w sumie po co) i interlude (to już mniej więcej wiem po co). Ach, byłbym zapomniał, że są dwa wokale, które też jakoś specjalnie nie wychodzą poza gatunek deathcore. Jednym słowem, wszystko tu jest takie ładne i poukładane i dam sobie rękę uciąć, że zespół ma swoich fanów i to pewnie sporą grupę. Ja do nich raczej się zaliczał nie będę, bo po prostu nie trawię takiej muzyki. Natomiast muszę stwierdzić, że zespół stoi na  wysokim poziomie technicznym i to się może podobać. Ujmę to tak &#8211; krążek <strong><em>„Forgotten”</em></strong> raczej nie będzie częstym gościem w moim odtwarzaczu (pewnie nawet wcale). Nie zmienia to faktu, że chłopaki mnie nie zanudzili, ani nie odrzuciło mnie od nich. Jednym słowem jeśli lubicie deathcore, bierzcie ten krążek w ciemno. A jako, że można go zedrzeć za free to wieszczę zespołowi sporo  nowych fanów.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Sam się zdziwiłem, że się do niczego nie przypierdoliłem i że zasadniczo dałem rady przesłuchać ten krążek. Albo więc złagodniałem na starość, albo po prostu jest to dobra i rzetelna produkcja może nawet mająca szanse na przebicie się, gdzieś dalej. Wybieram bramkę numer dwa.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 7/10 </strong>(ocena wynika z tego, że na chwilę zapomniałem, że nie lubię deathcore)</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist:</strong></span></p>
<table cellpadding="2">
<tbody>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">01.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Intro</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">02.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Nobody Fucks</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">03.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Interlude</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">04.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Forgotten  But Not Forgiven</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">05.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Feel Poisoned</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">06.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Tear  The Flesh</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/drown-my-day-forgotten/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dinner auf Uranos &#8220;50 Sommer &#8211; 50 Winter&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/dinner-auf-uranos-50-sommer-50-winter/</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/dinner-auf-uranos-50-sommer-50-winter/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jul 2010 13:55:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Twisted</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=3451</guid>
		<description><![CDATA[
Wytwórnia: Cold Dimensions
Każdy zespół chce zaistnieć posiadając swój własny, niepowtarzalny styl, coś co będzie wyróżniało ich wśród całej reszty muzycznej papki. Jednak w obecnych czasach, gdzie ponoć już wszystko w muzyce było jest to całkiem spore wyzwanie. Dlatego też w tempie błyskawicy powstają różne „kwiatki” nazywane na przykład muzyką progresywną czy post – rockiem. I [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/dau_50sommer50winter.jpg" title="50sommer 50winter" rel="lightbox[3451]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3452" title="50sommer 50winter" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/dau_50sommer50winter-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p><strong>Wytwórnia: <a href="http://www.cold-dimensions.de/" target="_blank">Cold Dimensions</a></strong></p>
<p>Każdy zespół chce zaistnieć posiadając swój własny, niepowtarzalny styl, coś co będzie wyróżniało ich wśród całej reszty muzycznej papki. Jednak w obecnych czasach, gdzie ponoć już wszystko w muzyce było jest to całkiem spore wyzwanie. Dlatego też w tempie błyskawicy powstają różne „kwiatki” nazywane na przykład muzyką progresywną czy post – rockiem. I teraz bądź tu człowieku mądry i w tym całym badziewiu znajdź coś co nie przyprawi o mdłości, coś wartego uwagi przy czym warto będzie się choć na chwilę zatrzymać.</p>
<p>Płyta <em><strong>„50 Sommer &#8211; 50 Winter”</strong></em> to 45 minut porządnego post- rockowego grania. Jeśli ktoś akurat woli łagodniejsze rockowe granie w połączeniu z ponurym męskim wokalem bardziej niż ociekający siarką black metal to <strong>Dinner auf Uranos</strong> powinien do niego trafić. Do mnie najbardziej przemówił numer otwierający ten krążek &#8211; „<em>6786”</em>, który jest rytmiczny, ciężki ale zarazem melodyjny i na tyle zróżnicowany, że pomimo 8 minut trwania nie skłania do wyłączenia. Podobnie zresztą jest z pozostałą częścią albumu. Wbrew powszechnie pokutującej opinii o muzyce progresywnej, panowie tworzący <strong>Dinner auf Uranos</strong> potrafią grać i co najważniejsze- wykorzystują swoje umiejętności faktycznie grając muzykę a nie tylko tworząc pseudo artystyczne śmieci. Jest tylko jeden mankament. Niestety ogromna miłość jaką pałam do języka, w którym wykonują większość utworów nie pomaga mi cieszyć się do końca z dźwięków płynących w moich słuchawkach. No tak niestety mam, że język niemiecki mnie rozprasza i tym samym psuje mi nieco odbiór.</p>
<p>Dinner auf Uranos może nie stworzyli niczego wybitnie nowatorskiego, wydali za to krążek, który pewnie nie wpłynie znacząco na moje życie, ale przynajmniej dobrze się go słuchało.</p>
<p><strong>Ocena</strong>: 7.5/10</p>
<p><strong>Tracklist</strong>:</p>
<p>01. 6786<br />
02. Zwischen dem Salz und Montpellier<br />
03. Texas della Morte<br />
04. Frost 1<br />
05. Töte das Jahr für mich<br />
06. Frost 2</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/dinner-auf-uranos-50-sommer-50-winter/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Desolatevoid/The Last Van Zant/The Parish &#8220;Crimes Against Humanity Split&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/desolatevoidthe-last-van-zantthe-parish-crimes-against-humanity-split/</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/desolatevoidthe-last-van-zantthe-parish-crimes-against-humanity-split/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Jul 2010 09:18:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=3380</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Crimes Against Humanity Records
 
Zapewne już przywykliście, że pojawiają się u nas różne dziwne rzeczy, o których niekoniecznie przeczytacie gdzie indziej. Nie inaczej będzie dzisiaj, bo oto z Crimes Against Humanisty Records przyszedł split dzielony przez trzy kapele &#8211; mało znane szczerze mówiąc.
 
Pierwszą z nich jest Desolatevoid. Amerykanie zafundowali nam tutaj koktajl sporządzony [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/desolatevoid_lvz_parishspli.jpg" title="desolatevoid_lvz_parishspli" rel="lightbox[3380]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3381" title="desolatevoid_lvz_parishspli" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/desolatevoid_lvz_parishspli-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Wydawca: <a title="Crimes Against Humanity Records" href="http://www.cahrecords.com" target="_blank">Crimes Against Humanity Records</a></strong></span><a href="gg:///add_contact?ggid=737349&amp;nick=Kuba&amp;firstname=&amp;surname=&amp;phone="></a></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Zapewne już przywykliście, że pojawiają się u nas różne dziwne rzeczy, o których niekoniecznie przeczytacie gdzie indziej. Nie inaczej będzie dzisiaj, bo oto z Crimes Against Humanisty Records przyszedł split dzielony przez trzy kapele &#8211; mało znane szczerze mówiąc.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Pierwszą z nich jest <strong>Desolatevoid</strong>. Amerykanie zafundowali nam tutaj koktajl sporządzony z thrash metalu, punka i sludge’u. Mieszanka więc miła i całkiem nieźle sprawdzająca się w praktyce. Wściekły numer pierwszy jest chyba najagresywniejszym kawałkiem z tego akurat sortu. <strong>Desolatevoid</strong> stawia na punk/crustowe wokale, niekiedy thrash metalowe solówki i takie przyjemne bujanie wraz ze stonerową chwytliwością kompozycji. Do tego punkowa ekspresja ich numerów – koktajl da się wypić bez skrzywienia. Ciut inaczej sprawy się mają z kolejnym zespołem na splicie – <strong>The Last Van Zant</strong>. Więcej u nich wpływów takiego Crowbar na przykład. Również i więcej kombinowania z tempem i ekspresją. Jest jakby brudniej niż u poprzedników, mniej tu chwytliwych zagrywek, mimo, że również panowie nie zwalniają tempa i konsekwentnie prą do przodu. Muzyka <strong>The Last Van Zant </strong></span>jest masywniejsza, zdecydowanie bardziej bezpośrednia. I z lakko hard core’owym zacięciem. Za to najjaśniejszym punktem splitu jest ostatni z partycypujących – <span style="color: #000000;"><strong>The  Parish</strong>. Panowie grają sludge/doom, ale jak! W zasadzie ich część  splitu to tylko dwa utwory, ale jeden z nich trwa dziesięć minut. Co  prawda przez większość czasu powtarza się w nim jeden motyw, ale wypada  to świetnie – riff skradziony protoplastom gatunku i odegrany w świeży  sposób. Jeśli ten split miał zaostrzyć nasze apetyty, to ja już zaczynam  szukać nagrań <strong>The Parish</strong>.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Po recenzji widać, że jedyną kapelą, która wywarła na mnie większe wrażenie (w zasadzie bardzo duże) jest <strong>The Parish</strong>. Pozostałe dwa bandy ciała również nie dały, ale mimo wszystko to właśnie ta  kapela powoduje głównie, iż warto się zapoznać z <em><strong>„Crimes Against Humanity Split”.</strong></em></span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: </strong><strong>Desolatevoid 7/10 The Last Van Zant 7/10 The Parish 9/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Desolatevoid:</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">01. 13</span></p>
<p><span style="color: #000000;">02. Reburn</span></p>
<p><span style="color: #000000;">03. Ungrateful Bastard</span></p>
<p><span style="color: #000000;">04. Expect The Worst</span></p>
<p><span style="color: #000000;">05. Broken Bones and Bulletholes</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>The Last Van Zant</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">06. Dog From Hell</span></p>
<p><span style="color: #000000;">07. War All The Time</span></p>
<p><span style="color: #000000;">08. Standing In Blood</span></p>
<p><span style="color: #000000;">09. Learning</span></p>
<p><span style="color: #000000;">10. Way of the Future</span></p>
<p><span style="color: #000000;">11. Born Of Death</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>The Parish</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">12.  Suffer</span></p>
<p><span style="color: #000000;">13. Dark Days<br />
</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/desolatevoidthe-last-van-zantthe-parish-crimes-against-humanity-split/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Armour &#8220;Armour&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/armour-armour/</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/armour-armour/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2010 14:04:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=3270</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Hells Headbangers Records
 
Z Finami z Armour spotykam się po raz pierwszy, mimo, że ich muzyka jest mi całkiem dobrze znana. Taki oto paradoks jakich wiele na świecie.
 
Armour wypuściło jakiś czas temu, po masie epek i demówek, debiutancki krążek. A o co biega z tą muzyką, zapytacie? Ano o to, iż na „Armour” [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/Armour-Fin-Armour.jpg" title="Armour (Fin) - Armour" rel="lightbox[3270]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3271" title="Armour (Fin) - Armour" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/Armour-Fin-Armour-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Wydawca: <a title="HHR" href="http://hellsheadbangers.com/" target="_blank">Hells Headbangers Records</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Z Finami z <strong>Armour</strong> spotykam się po raz pierwszy, mimo, że ich muzyka jest mi całkiem dobrze znana. Taki oto paradoks jakich wiele na świecie.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Armour</strong> wypuściło jakiś czas temu, po masie epek i demówek, debiutancki krążek. A o co biega z tą muzyką, zapytacie? Ano o to, iż<span style="color: #000000;"> na <strong><em>„Armour”</em></strong><strong> </strong></span></span><span style="color: #000000;">znajduje się dziesięć numerów inspirowanych twórczością starego dobrego Accept i UDO. I to tak „na bogato”. Wokalista Vince ma głos o barwie podobnej do małego śpiewaka z Niemiec i gdyby trochę zmienił brzmienie płyty </span><span style="color: #000000;"><span style="color: #000000;"><strong>Armour</strong>, można by było sprzedawać ją jako krążek zespołu z Hamburga. Melodyjne, chwytliwe granie bazujące mocn</span>o na hard rocku, jakby teleportowane z początku lat osiemdziesiątych. Proste, śpiewne refreny, wpadające w ucho kawałki i tematyka tekstów banalna – tytuły w stylu „Heavy Metal Drinkers”, „Rock’n’Roll Tonite” czy „Sex Demon” mówią same za siebie. Nie znajdziemy niestety na <strong><em>„Armour”</em></strong> evergreenów na miarę „Princess Of The Dawn” czy „Fast As A Shark”, ale to i czasy już nie te, ani chyba nawet Finom na tym nie zależy. Słuchając ich debiutu dochodzę do wniosku, że jedyne, czego chcą to pograć sobie trochę koncertów, napić się piwa, a jak się jakąś napaloną metalówę zaliczy to i też źle przecież nie będzie. Zdają sobie też pewnie sprawę, że hal na swoich koncertach nie zapełnią, ale wydaje mi się, że <strong>Armour</strong> robi to co lubi i robi to dobrze.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Równocześnie <strong><em>„Armour”</em></strong> jest chyba najlżejszą płytą jaka ukazała się pod banderą Hells Headbangers Records. Jak widać w każdym z nas drzemie część, która pomimo oddania ekstremie chętnie zaciśnie pięść i zawyje chóralnie „Roll out – Roll out – Roll out! Before You’ve Rocked!”</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 7/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"> ﻿Tracklist:</span></p>
<table cellpadding="2">
<tbody>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Rock’n’Roll Tonite</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"> </span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"> </span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">The Time Is Right</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"> </span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"> </span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Sex Demon</span></td>
<td align="center"></td>
<td align="center"></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Roll Out (Or Get Rocked)</span></td>
<td align="center"></td>
<td align="center"></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Satan’s Knights</span></td>
<td align="center"></td>
<td align="center"></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Can’t Resist Your Spell</span></td>
<td align="center"></td>
<td align="center"></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Magick Armour</span></td>
<td align="center"></td>
<td align="center"></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">8.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Hellfire</span></td>
<td align="center"></td>
<td align="center"></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">9.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Ready to Attack</span></td>
<td align="center"></td>
<td align="center"></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">10.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Heavy Metal Drinkers</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/armour-armour/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Decapitation &#8220;Undead Carnage&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/decapitation-undead-carnage/</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/decapitation-undead-carnage/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Jul 2010 10:02:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=3247</guid>
		<description><![CDATA[
Wydawca: Dark Descent Records/Skeleton Plague Records
 
Ech, czasy się zmieniają. Nie dalej jak wczoraj zagadnął mnie jakiś koleś i zamiast zapytać o staropolsku „Kopsniesz ziomek szluga?”, z ust jego padło: „Przepraszam, gdzie tu można kupić e-papierosy?”…
 
Szczęśliwie, dla niektórych przynajmniej w muzyce czas stanął w miejscu. Tym razem kapelą taką jest Decapitation. Wiem, wiem, od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p lang="en-US"><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/Decapitation-Swe-Undead-Carnage.jpg" title="Decapitation (Swe) - Undead Carnage" rel="lightbox[3247]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3248" title="Decapitation (Swe) - Undead Carnage" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/Decapitation-Swe-Undead-Carnage-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Wydawca:<a title="Dark Descent Records" href="http://www.darkdescent.net/" target="_blank"> Dark Descent Records</a>/<a title="Skeleton Plague Records" href="http://skeletonplaguerecords.com/" target="_blank">Skeleton Plague Records</a></strong></span></p>
<p lang="en-US"><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Ech, czasy się zmieniają. Nie dalej jak wczoraj zagadnął mnie jakiś koleś i zamiast zapytać o staropolsku „Kopsniesz ziomek szluga?”, z ust jego padło: „Przepraszam, gdzie tu można kupić e-papierosy?”…</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Szczęśliwie, dla niektórych przynajmniej w muzyce czas stanął w miejscu. Tym razem kapelą taką jest <strong>Decapitation</strong>. Wiem, wiem, od razu kojarzy się z Decapitated. I na tym koniec, bo <em><strong>„Undead Carnage”</strong></em> jest tak obrzydliwe staroświeckie, że niechybnie nie spodoba się 90% fanów Zespołu Po Przejściach. Ten szwedzki team na czteroutworowym demo podał nam do łyknięcia kubeczek ze spermą, do którego nasienie oddały takie zespoły jak Slayer, Death czy Autopsy – oczywiście z wczesnych okresów istnienia. I jakkolwiek to zabrzmi w aspekcie przytoczonej przeze mnie metafory – łykam to bez przepitki! Na przykład numer tytułowy kojarzyć się może z melodyką zbliżoną do „Evil Has No Boundaries” Zabójcy, zaś drugi na kasetce – z kapelą Schuldinera z czasów demówek. Brzmienie pożyczyli chłopcy od Autopsy, sporą część muzyki zresztą też. I wyszła im kurwa perełka. Pisałem to już przy okazji demo Horrendous, ale tutaj sytuacja jest taka sama – taśma <strong>Decapitation</strong> brzmi jak z roku 1989, przykurzona i lepka. Kurwa, kocham to! Mimo, że brudno, wszystko słychać nieźle, zaś całości nadaje to nadzwyczajnego ducha nagrań z tamtych lat!</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Całym sercem popierać należy takie inicjatywy, jak przedsięwzięte przez wspomniane na wstępie labele. Po co? Żeby Was nie zasypały prężące się na kolorowych okładkach zespoliki, które zapomniały czym stoi prawdziwy metal!</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 9/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist:</strong></span></p>
<table cellpadding="2">
<tbody>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Undead Carnage</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Holocaust</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Cellar  of Incest</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">The  Beyond</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/decapitation-undead-carnage/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Evil God &#8220;The Deeds of the Antichrist&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/evil-god-the-deeds-of-the-antichrist/</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/evil-god-the-deeds-of-the-antichrist/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Jul 2010 09:10:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=3237</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Negativity Records
 
Szyld tej kapeli można rozpatrywać dwojako: albo jest to arcyciekawy oksymoron, dotykający istoty pojmowania tego, czym dla wielu osób jest bóg w aspekcie czynów dokonywanych w jego imieniu albo po prostu głupia grafomania.
 
Evil God, bo o nich mowa to chyba kwartet. Piszę, „chyba” bo nigdzie w booklecie nie podano składu zespołu. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/Evil-God-The-Deeds-of-the-Antichrist.jpg" title="Evil God - The Deeds of the Antichrist" rel="lightbox[3237]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3238" title="Evil God - The Deeds of the Antichrist" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/Evil-God-The-Deeds-of-the-Antichrist-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Wydawca:<a title="Negativity Records" href="http://www.negativityrecords.com/" target="_blank"> Negativity Records</a></strong></span></p>
<p><a title="Negativity Records" href="http://www.negativityrecords.com/" target="_blank"><span style="color: #000000;"> </span></a></p>
<p><span style="color: #000000;">Szyld tej kapeli można rozpatrywać dwojako: albo jest to arcyciekawy oksymoron, dotykający istoty pojmowania tego, czym dla wielu osób jest bóg w aspekcie czynów dokonywanych w jego imieniu albo po prostu głupia grafomania.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Evil God</strong>, bo o nich mowa to chyba kwartet. Piszę, „chyba” bo nigdzie w booklecie nie podano składu zespołu. Recenzowane właśnie demo <em><strong>„Deeds of The Antichrist”</strong></em> składa się z trzech kawałków i introsa, czyli jak na tą formę – optymalnej ilości muzyki, która to zamyka się w ramach technicznego death metalu. Dosyć ta łatka umowna, ale mniej więcej wyczerpuje zawartość krążka. Dodałbym do tego ewentualnie pewne black metalowe naleciałości z uwagi na pojawiające się gdzie niegdzie klawisze. Trudno określić jakieś jednoznaczne inspiracje, których moglibyśmy się dosłuchać na krążku <strong>Evil God</strong>, bowiem dosyć swobodnie mieszają oni ze sobą różne wpływy. Z jednej strony słychać tu nawiązania do Death czy Atheist, z drugiej jednakże pobrzmiewają echa Morbid Angel czy Nocturnus (Ci z kolei to może przez te klawisze mi się tak kojarzą). Trzy kawałki różnią się także względem szybkości, bo zamykający całość „Sleep of The Damned” jest znacznie wolniejszy od dwóch pozostałych. Niemało to więc połamanych riffów, lekko wykręconych melodii i solówek. Okej, pogadałem chwilę o muzyce, teraz jak to generalnie brzmi? Cóż, jest dobrze, zwłaszcza, że jak już wspomniałem, trudno mi znaleźć na nich jakiegoś konkretnego haka na zasadzie „Ha! To brzmi jak …!” Jedynym problemem jest może to, że z uwagi na wysoki stopień kombinowania płyta może być dla niektórych ciężej przyswajalna, ale bez jakichś drastycznych problemów.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Jak na początek, jest dobrze. I nic ponadto. W środku widnieje adnotacja, że w tym roku należy się spodziewać debiutanckiego album <strong>Evil God,</strong> zobaczymy więc co na nim zaprezentują.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 6,75/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist:</strong></span></p>
<table cellpadding="2">
<tbody>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Intro / Dissociative Fugue State</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Malignant  Narcissist</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Sleeping Sickness</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/evil-god-the-deeds-of-the-antichrist/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Denouncement Pyre &#8220;World Cremation&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/denouncement-pyre-world-cremation/</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/denouncement-pyre-world-cremation/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Jul 2010 06:19:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=3215</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Hells Headbangers Records
 
Są na świecie takie kapele, które mogą tłuc epkę za epką, split za splitem i demówkę za demówką. Do niedawna do tej grupy należał australijski duet Denouncement Pyre. 
 
A w zasadzie jeszcze do tej grupy należy. Bo debiutancki „World Cremation” ukaże się dopiero za kilkanaście dni. Jeśli powiem Wam, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/Denouncement-Pyre-World-Cremation.jpg" title="Denouncement Pyre - World Cremation" rel="lightbox[3215]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3214" title="Denouncement Pyre - World Cremation" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/Denouncement-Pyre-World-Cremation-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Wydawca: <a title="HHR" href="http://www.hellsheadbangers.com/" target="_blank">Hells Headbangers Records</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Są na świecie takie kapele, które mogą tłuc epkę za epką, split za splitem i demówkę za demówką. Do niedawna do tej grupy należał australijski duet <strong>Denouncement Pyre. </strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong> </strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">A w zasadzie jeszcze do tej grupy należy. Bo debiutancki <strong><em>„World Cremation” </em></strong>ukaże się dopiero za kilkanaście dni. Jeśli powiem Wam, że <strong>Denoncement Pyre</strong> pochodzi z Australii, to założę się, że odruchowo Wasze skojarzenia pobiegną w stronę takich smolistych aktów jak Deströyer 666, Bestial Warlust i im podobnych. I z tego miejsca należy pochwalić wasze odruchy, bo duet napieprza nam właśnie w takim starym black/death metalowym stylu. Tak więc każdy old schoolowy maniak powinien mieć teraz banana na nieogolonej gębie – ja mam, bo naprawdę uwielbiam granie, jakie proponuje <strong>Denouncement Pyre.</strong> Wiedzą jak przyspieszyć, ale i wiedzą kiedy zbastować. Wiedzą, kiedy wstawić odgłos dzwonu, wiedzą kiedy riff ma przejść bardziej w stronę teutońskiego thrash metalu. Wiedzą, kiedy rytmika ma górować nad szybkością, a kiedy bez kilku blastów się nie obejdzie. Wiedzą też, że wymuskany sound nie pasuje do tej muzyki, ale i że nie można go spierdolić w imię ideałów Podziemia. Wiedzą też zapewne, jaką przyjemność sprawia te ich prosty metal maniakom rozsianym po całym świecie, w najróżniejszych jego zakątkach, nawet pomimo tego, że <strong><em>„World Cremation”</em></strong> jest na swój sposób konserwatywny. Albo nawet właśnie dlatego – że na debiucie Australijczyków nie ma ani jednego dźwięku, co do którego można mieć wątpliwości, że jest szczerze metalowym.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Nie będę ukrywał, że albumy sygnowane znaczkiem Hell’s Headbangers Records są bliskie mym upodobaniom. Dlatego nie dziwicie się, że oto <strong>Denouncement Pyre</strong> jest kolejną kapelą, która zyskała wysoką notę. Żadni inni szatani nie byli tu czynni, poza tym Jednym, oczywistym.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist: 8,75/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist:</strong></span></p>
<table cellpadding="2">
<tbody>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Black Womb of Magdelene</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"> </span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">The Flesh of thy Master</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"> </span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Purification</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"> </span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Coven of Diabolical Prophecies</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"> </span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Engulfed Temples</span></td>
<td align="center"></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Salvation, the fading light</span></td>
<td align="center"></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">A Banner Drenched in Blood</span></td>
<td align="center"></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">8.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Invination of Poison</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/denouncement-pyre-world-cremation/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cerebral Effusion &#8220;Impulsive Psychopathic Acts&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/cerebral-effusion-impulsive-psychopathic-acts/</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/cerebral-effusion-impulsive-psychopathic-acts/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Jul 2010 14:12:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=3205</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Comatose Music
 Kobieta z okładki może nie jest typem niewiasty, z którą umówiłbym się na kolację ze śniadaniem, ale przynajmniej nakierowuje słuchacza, z czym ów może mieć do czynienia po odpaleniu cedeka. 
Zresztą, to samo podpowie mu nazwa kapeli – Cerebral Effusion, jak i tytuł długograja – „Impulsive Psychopatic Acts”, a także wytwórnia – [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/Cerebral-Effusion-Impulsive-Psychopathic-Acts.jpg" title="Cerebral Effusion - Impulsive Psychopathic Acts" rel="lightbox[3205]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3206" title="Cerebral Effusion - Impulsive Psychopathic Acts" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/07/Cerebral-Effusion-Impulsive-Psychopathic-Acts-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Wydawca: <a title="Comatose Music" href="http://comatosemusic.com/" target="_blank">Comatose Music</a></strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"> Kobieta z okładki może nie jest typem niewiasty, z którą umówiłbym się na kolację ze śniadaniem, ale przynajmniej nakierowuje słuchacza, z czym ów może mieć do czynienia po odpaleniu cedeka. </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Zresztą, to samo podpowie mu nazwa kapeli – <strong>Cerebral Effusion</strong>, jak i tytuł długograja – <em><strong>„Impulsive Psychopatic Acts”</strong></em>, a także wytwórnia – Comatose Music. Chyba teraz każdy wie, że siedem numerów wytłoczonych na tym kawałku plastiku to brutalny death metal. Utrzymany w stylu wczesnych płyt Cannibal Corpse, albo Deeds Of Flesh. Mielące, niskie gitary, bulgoczący wokal wyśpiewuje sobie o tym, że nie ma to jak zaszlachtować grubą kurwę, zrobić nalot na paradę równości, albo potaplać się po prostu w gównie. Jednym słowem pełna afirmacja życia opatulona w mordercze death metalowe dźwięki. Oczywiście słuchanie<em><strong> „Impulsive Psychopatic Acts” </strong></em>to czynność całkowicie niezobowiązująca, bo ta muza jest po to żeby być, leci sobie z głośników po to, by po prostu ją słuchać i cieszyć się tymi na maksa brutalnymi dźwiękami. Szybko wlatuje ale i szybko wylatuje – jak biegunka po kotlecie mielonym. Ale przeciwnie do niej (chyba, że ktoś lubi, ja nie) sprawia całkiem fajną przyjemność, zwłaszcza jak ktoś lubi tą odmianę deciora. </span></p>
<p><span style="color: #000000;"> Mało w tej recenzji o muzyce, ale jak zaznaczyłem – ten sort brutalnego death metalu jest po prostu oklepany, co może być zaletą, ale i wadą w zależności od upodobań. Posłuchałem, na kolana nie padłem, ale ganić też nie ma za co.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong> Ocena: 6,5/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist</strong>:</span></p>
<table cellpadding="2">
<tbody>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Humiliation Through Methodical Submission</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Homophobic Indiscriminate Violation</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Into Morbid Obesity</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Epidemic Of The Era</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Psychotic Compositor</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Last Torture Preferment</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"><br />
</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Absolute Excrement</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/cerebral-effusion-impulsive-psychopathic-acts/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Diabolic &#8220;Excisions of Exorcisms&#8221;</title>
		<link>http://chaosvault.com/recenzje/diabolic-excisions-of-exorcisms/</link>
		<comments>http://chaosvault.com/recenzje/diabolic-excisions-of-exorcisms/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Jun 2010 14:01:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oracle</dc:creator>
				<category><![CDATA[A-E]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chaosvault.com/?p=3090</guid>
		<description><![CDATA[Wydawca: Deathgasm Records
 
Nie przesadzał Aantar, gdy zapowiadał, że najnowsza produkcja Diabolic będzie równocześnie najmocniejszą. Nie przesadzę też ja, gdy powiem, że można się było tego spodziewać.
 
Diabolic bowiem od zawsze hołdowało morderczemu death metalowi z samego serca gatunku – Tampy na Florydzie. Po odpaleniu „Excisions of Exorcisms” właśnie taką muzykę dostajemy. Kurewsko brutalna, osadzona [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/06/Diabolic-Excisions-of-Exorcisms.jpg" title="Diabolic - Excisions of Exorcisms" rel="lightbox[3090]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3091" title="Diabolic - Excisions of Exorcisms" src="http://chaosvault.com/wp-content/uploads/2010/06/Diabolic-Excisions-of-Exorcisms-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><span style="color: #000000;">Wydawca: <a title="Deathgasm Records" href="http://www.deathgasm.com/" target="_blank">Deathgasm Records</a></span></strong></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Nie przesadzał Aantar, gdy zapowiadał, że najnowsza produkcja <strong>Diabolic</strong> będzie równocześnie najmocniejszą. Nie przesadzę też ja, gdy powiem, że można się było tego spodziewać.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Diabolic</strong> bowiem od zawsze hołdowało morderczemu death metalowi z samego serca gatunku – Tampy na Florydzie. Po odpaleniu <strong><em>„Excisions of Exorcisms”</em></strong> właśnie taką muzykę dostajemy. Kurewsko brutalna, osadzona głęboko w kanonach gatunku, soczyście tradycyjną. Potężnie brzmiącą do tego. Czyli u <strong>Diabolic</strong> bez zmian. Z gęstych riffów bije totalne oddanie sztuce śmierci, również gruchocząca kości perkusja zapewne jest skoordynowana z biciem serca Amerykanów, hehe. Cały krążek jest bardzo jednorodny, co akurat zalicza się Diabolic na plus, bo po co się rozmieniać na drobne, skoro słuchacze i tak oczekują po Amerykanach tylko i wyłącznie zniszczenia? No, od całości odstaje może jedynie piąty na płycie „Bloodwashed”, który zagrany jest nieco bardziej na black/thrash metalową nutę w tylu Venom. Przez całą długość <strong>„<em>Excisions of Exorcisms</em>”</strong> próżno szukać zwolnień, co najwyżej pojawią się chwilowo partie w średnio-szybkich tempach, jak te w szóstym wałku. A i tak przytłoczy Was to ciężarem dwunastokołowego rozpędzonego tira. I bardzo dobrze, bo to jest death metal, się tu napierdala. A <strong>Diabolic</strong></span> wie, jak to robić. I robi to świetnie.</p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Niezbyt obszerna ta recenzja, ale w zasadzie co ja tu więcej mogę napisać? Stuprocentowo czysty florydyjski death metal, który zniszczy Was i Wasze narządy słuchu. O obrażeniach wewnętrznych nawet nie wspominam.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"> </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ocena: 9/10</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Tracklist:</strong></span></p>
<table cellpadding="2">
<tbody>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">1.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Excisions of Exorcisms</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">2.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Hellish World</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">3.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Venomous Habitations</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">4.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Evil in Disguise</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">5.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Bloodwashed</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">6.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">False Belief</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">7.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Entombed</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">8.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Fragmented Kreation</span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
<td align="center"><span style="color: #000000;"></span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="color: #000000;">9.</span></td>
<td><span style="color: #000000;">Infernal Darkness</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chaosvault.com/recenzje/diabolic-excisions-of-exorcisms/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
