Wydawca: Purity Through Fire Records

Siódma pełnowymiarowa płyta ukraińskiego Bergrizen już od jakiegoś czasu kręci się w moim odtwarzaczu – na tyle skutecznie, że wreszcie postanowiłem zabrać się za recenzję „Die Falle” – czterdziestominutowego opusu stworzonego w całości przez Andriia.

Co nie było takie oczywiste, bo o ile mi wiadomo w trakcie prac nad tym albumem wymagał hospitalizowania i leczenia (nie dotarłem jednak do informacji, czy przyczyną były działania wojenne, czy coś innego). Ostatecznie jednak „Die Falle” jest gotów i będzie dostępny za około miesiąc. Co zaś na nim usłyszymy?

Przede wszystkim atmosferyczny black metal. Bergrizen muzycznie ciąży mocno ku klasyce gatunku w postaci Forgotten Woods (tutaj szczególnie jeśli chodzi o wokal, ale i poszczególne ogólny feeling), nasz Graveland no i oczywiście Burzum (szczególnie słyszalny w drugim na płycie „Ich vergebe nicht”). W porównaniu do wcześniejszych materiałów (przynajmniej tych, które słyszałem, „Die Falle” jest albumem bardziej stonowanym, spokojniejszym, chyba też bardziej melodyjnym. Mniej jest tutaj ostrych, zadziornych riffów, szybkich momentów, a o blastach to już w ogóle zapomnijcie. Nieco więcej przestrzeni zajmują klawisze, ambientowe rozlane pasaże – głównie jako wstępy lub przerywniki. A że te kawałki są dość długie, to nie dziwne że jest miejsce na to wszystko. Dodatkowo bardzo dobre wrażenie robi na mnie ostatni utwór na płycie, instrumentalny „Verschneite Winternacht” – kompozycja kojarząca się niemal z muzyką klasyczną, bardzo ładna, płynąca swobodnie aż ku zakończeniu całej płyty.

Nieodmiennie teksty w języku niemieckim nadają kompozycją Bergrizen szorstkości, nawet w zestawieniu z muzyką, tchnącą atmosferą, a chwilami nostalgią lub wzniosłością. Natomiast okładka jakby na odwrót – w porównaniu do wielu wcześniejszych frontcoverów ukraińskiego bandu jest jakby bardziej dopracowana, estetyczna – rzekłbym, że mniej undergroundowa.

I przyznam, że te odsłuchy, które poświęciłem na Bergrizen nie były czasem straconym. To dobry album, pewnie do zwolenników takiego grania przemówi bardziej, ale i ja jestem zadowolony. Na jesienno – zimowe wieczory jak znalazł.

Ocena: 7/10

Oracle
19452 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Embrace of Thorns / Invocation „Invoking the Noumenon / Crushing the Feeble Messianic Embrace”Recenzje

Embrace of Thorns / Invocation „Invoking the Noumenon / Crushing the Feeble Messianic Embrace”

OracleOracle27 października 2026
Sworn „Null Crowned The Infite”Recenzje

Sworn „Null Crowned The Infite”

BartBart23 października 2026
Here on Earth „Zaświat”Recenzje

Here on Earth „Zaświat”

OracleOracle21 października 2026

Skomentuj