Skip to main content

aquila-laurore

Wydawca: Werewolf Promotion / Hass Weg Productions

Skąd Werewolf Promotion wygrzebuje te zespoły to ja nie wiem, ale szacunek dla Szymona, że mu się chce i że dociera do takich rzeczy jak Aquila.

To znaczy, nie żeby Aquila to było jakieś objawienie – raczej jednoosobowy zespół jakich mamy tysiące, niemniej jednak trudno powiedzieć, że jest to kapela od nich gorsza. „L’Aurore” to debiut tego horda, na którym dostajemy sporo, bo niemal godzinę black metalu. A jakiego? A atmosferycznego. Zasadniczo to Werewolf Promotion sporo takich rzeczy wydaje, więc dziwić to nikogo nie powinno. I jak w przypadku ostatnio recenzowanego Aedh z tej stajni – daje się tego słuchać, mimo że nie do końca mój klimat. Nie wiem, czy tylko mi się wydaje, czy od kawałka „Dans les Ruines” poprawia się jakby brzmienie, jest bardziej zbasowane. Trudno mi jednak napisać coś oryginalnego na temat „L’Aurore”, bo to samo pisałem o większości solidnych black metalowych one man bandów – że porzadnie, że na szarą aurę, że raczej do kontemplowania niż machania łbem. A plus trzeba zaliczyć im, że nie czuć długości tej płyty – godzina przelatuje, a takie numery jak dwunastominutowy „Ravivier la flamme” nie są cierniem w dupie. Do ego fajnie wypada francuski w tej stylistyce, a docenić go można bo Aquila nie zajeżdża typowym krukiem-anorektykiem.

Mam deja vu, ale podsumowanie już chyba kiedyś było podobne: nie moja muzyka, ale sprawdzić warto. Pewnie część z Was będzie kręciło nosem, a Ci bardziej wyalienowani łykną jak cykutę.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Les Larmes de l’aigle
2. Légendes oubliées
3. La Fin d’un cycle
4. Dans les ruines
5. Des corps sans âme
6. Raviver la flamme
7. Imperium Europa
8. Neiges mortes
Oracle
16952 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Newsy

Possessed w Polsce

EfEf23 kwietnia 2014

Skomentuj