Wydawca: Putrid Cult

O warszawskim Sacrofuck na naszym portalu powiedziano już wiele. Po paru demówkach i splitach wreszcie na światło dzienne wyszła ich pełnoprawna płyta z krwi i kości zatytułowana „Ekstaza Upodlenia„.

I faktycznie idzie się nielicho upodlić przy tej płytce. A to za sprawą obskurnego death metalu, którym katują nas od dobrych kilku lat. Do czego można porównać te wesołe pląsanie z rubasznym wąsem? A no do słoiczka pełnego gówna ciśniętego w ścianę. Wiemy, że wyczyn ten jest niemoralny i obrzydliwy, ale z chorym zainteresowaniem obserwujemy tego kleksa i czekamy na jakąś puentę zwieńczającą tą wydarzenie. Tak oto w dużym skrócie wygląda album Sacrofuck. Zapytacie jednak, czy są jakieś minusy? Parę mniejszych się znajdzie, gównom wadą jest pozostawienie wokalu w tle aniżeli wysunięcie go na samiutki czubek góry lodowej. Te wyjce zasługują na lepsze traktowanie drodzy Panowie! Chociaż z tego, co usłyszałem, był to efekt zamierzony. Cóż… szkoda!

Album z kategorii tych obleśnych. Jeśli Was to nie razi, zapraszam! Reszta może uciekać w podskokach, bo jest to muzyka tak dobra, jak wyzerowanie szklanki z moczem.

Ocena: 7/10

Tracklista:

1. Leszek P.

2. Czekam z Ufnością

3. Podobieństwo

4. Śmierć Spragniona

5. Nie Znaczy Nic

6. Palacz Zwłok

7. Ogień

8. Obraz

9. Kłoda

Wojtuś
378 tekstów

Może nie recenzuję dobrze, ale za to nie znam się na muzyce.

Hell-Born „VII”Recenzje

Hell-Born „VII”

OracleOracle2 października 2026
Dissimulator „Artifice Dissolves”Recenzje

Dissimulator „Artifice Dissolves”

OracleOracle1 października 2026
Profeci „Troska”Recenzje

Profeci „Troska”

OracleOracle30 września 2026

Skomentuj