Wydawca: Kill Again Records
O, a oto kolejna nowość z trójmiejskich ziem. Pandemic Outbreake zaatakowało po 2 długich latach z nowym materiałem, składem i garścią nowych pomysłów.
Tak jak poprzednia epka obracała się bardziej w klimatach skakania w kółko w rytm thrash/crossover, tak tutaj dostajemy plombę na ryj w postaci old schoolowego death metalu zatytułowanego „Collecting the Trophies”. A jak się wzorować to tylko na najlepszych hehe. Czuć tu klimat holenderskiego Thanatos, czy Asphyx! Gdy wokalista wylewa z siebie coraz to kolejne wiadro rzygów, a perkusista ubija na garach, jak gdyby chciał ubić krwistego kotleta, jesteśmy taranowani różnymi rodzajami solówkami i przejściami, które trzymają się jak najbardziej kupy i wpadają w ucho. Wszystko tutaj mieli jak dobrze naoliwiona maszyna, ale żeby nie było tak zbytnio cukierkowo, to muszę przyczepić się do jednej rzeczy. Spodziewałem się, że brzmienie będzie bardziej „brudniejsze”, a nie wprost ze studia. Chociaż możecie to potraktować to jako zwykłe jęczenie starego dziada. Nie ma tu przesadnego silenia się, że zagramy lepiej niż zespół na A albo B.
Dostajemy naprawdę nieźle skomponowaną łupaninę, która potrafi kopnąć w dupę. Jestem ciekaw co przyniesie pełniak. Sam również pomysł przeskoczenia z thrash/crossover w śmierć metal można uznać za udany.
Ocena: 7+/10
Tracklista:
1 Human Trophy
2 Tales of the Slaughter
3 Post-Mortem Rituals
4 F.F.F
5 Reek from the Womb




