Wydawca: Woodcut Records

Vorum odleżało na wirtualnej półce z plikami mp3 do recenzji, ale mam nadzieję, że nie dostalo odleżyn, bo wałkowałem ich dość często, aż w końcu coś mnie tchnęło i szepnęło do ucha – zrecenzuj, kurwa.

I tak prawem serii jest to kolejna po Krypts kapela death metalowa z Finlandii, którą recenzuję. Ale nie ma co porównywać akurat jednych do drugich – Vorum to klasyczny death metal, bez morderczych, doom metalowych zwolnień. „Poisoned Void” składa się z ośmiu strzałów w ryło, a każdy dostajemy z innej mańki – a to podbródkowy a’la Morbid Angel, a to lewy sierpowy w stylu Incantation, to znowu walnięcie pięścią w brzuch jak u Autopsy, no i kilka szybkich mlaskaczy po skandynawsku… Nie jest to może rzecz wybitna, bo takie powstają już bardzo, bardzo rzadko, ale chwilami słucha się przyjemnie. A kiedy indziej z kolei całkowicie jest mi to obojętne, jakby brakowało jednej małej iskry, która spowoduje zapłon tego materiału. Bezsprzecznie jest to materiał intensywny, gdzie nie gdzie pobrzmiewają w nim black metalowe echa – tylko że ich przepis na muzykę nie za każdym razem mnie przekona. Oczywiście wolę taką muzykę niż jakieś mdłe i melodyjne śmierdy – pierdy, ale przyznam, że ostatnio słuchałem ich raczej z musu niż z czystej chęci obcowania z tym zespołem.

Reasumując, nie odmówię Wam obcowania z tym albumem, bo sprawdzić ich warto – nie wiem, tylko czy Wam się spodoba, lub tak jak w moim przypadku – jak często „Poisoned Void” będzie się Wam podobało.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Impetuous Fires  
2. Death’s Stains  
3. Rabid Blood  
4. Thriving Darkness  
5. Evil Seed  
6. In Obscurity Revealed  
7. Dance of Heresy  
8. Poisoned Void
Oracle
19341 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Chainlacing „Messuage”Recenzje

Chainlacing „Messuage”

BartBart18 września 2026
Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”Recenzje

Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”

OracleOracle16 września 2026
Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026

Skomentuj