Forked Tongues, mówi to panu coś? Jeśli nie – nie dziwota, bo scena dowiedziała się o tym zespole ledwie w okolicach lata – a przecież wrzesień jest dopiero w połowie. Natomiast gdy już dowiedziałem się, kto stoi za tym zespołem, zainteresowałem się jeszcze bardziej.

A jest czym, moi mili. Grupa pochodzi z Wrocławia, wokalistę możecie kojarzyć z pewnego bardzo dobrego polskiego zespołu. Co do pozostałych – nie mam pojęcia, kto tam gra. I w sumie mi to nie przeszkadza, bo kierując się truizmem „najważniejsza jest muzyka” – skupmy się na niej właśnie. Forked Tongues na „Praise” nawiązuje do black metalu z nurtu Nidrosian – moim zdaniem dość mocno. Muzyka na tej demówce jest surowo wyprodukowana, natomiast w połączeniu z samymi kompozycjami ma to doskonały klimat. Mnie przywodzi na myśl pierwsze materiały One Tail, One Head (i to nawet abstrahując od coveru, zresztą jednego z dwóch), Mare czy Celestial Bloodshed. W chuj lubię, a Forked Tongues naprawdę uchwyciło ich klimat. Dużo robi tutaj wokal i jego aranżacje, chwilami mam wrażenie, że ten cały materiał został nagrany na setkę w jakiejś piwnicy – autentycznie jakby gardłowy chwilami wykrzykiwał te wersy pod wpływem jakiegoś impulsu. Jednak stworzenie tej nieokiełznanej atmosfery to zasługa całego zespołu. Tak to widzę, a raczej słyszę.

Demówka póki co ukazała się cyfrowo i na taśmie, jeśli zakupiliście „Praise” na kasecie, to możecie cieszyć się dwoma coverami w miejsce jednego. Co prawda ta muzyka jest tak dobra, że obyłoby się bez przeróbek, natomiast interpretacje numerów One Tail, One Head oraz Clandestine Blaze trafnie wskazują gdzie należy szukać inspiracji zespołu. I nie mogę nadmienić jeszcze jednego – okładki z kadrem z „Matki Joanny od Aniołów”. Film wspaniały i generalnie jeśli ktoś się z nim zapoznał (lub z książkowym pierwowzorem) dodatkowo może odczuć pewien stopień opętania tkwiący w tych dźwiękach.

Czy więc Forked Tongues wypuściło jedną z lepszych demówek na naszej scenie? Zdecydowanie, nie wspominając o tym, że demo dziś odchodzi trochę w zapomnienie. Tutaj wszystko zrobione jest tak, jak powinno, black metal tak właśnie powinien brzmieć.

https://www.facebook.com/forkedtonguesbm

Oracle
19341 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Chainlacing „Messuage”Recenzje

Chainlacing „Messuage”

BartBart18 września 2026
Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”Recenzje

Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”

OracleOracle16 września 2026
Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026

Skomentuj