Wydawca: Empire Records Dobra, moi znawcy metalu wszelkiej postaci, którzy nawet najbardziej wydumane kapele kwitujecie krótkim i znudzonym „Eeeeee, znaaaaam, jasne, że znam…”. Powiedzcie mi, ile znacie kapel z Arabii Saudyjskiej? Tak też myślałem, zresztą sam do niedawna znałem tyle samo.... (Czytaj dalej)
Wydawca: Empire Records Non Opus Dei to strasznie płodny zespół, rokrocznie serwując nam nowy krążek. Na szczęście w tym przypadku ilość przechodzi nam w jakość, więc nie ma co narzekać. Zwłaszcza, że opusy Olsztynian, to nie jakiś tam black metal, oklepany... (Czytaj dalej)
Ucieszyła mi się facjata, gdy dotarła do mnie wiadomość, że ziemię rzeszowską nawiedzi poznański Acid Drinkers. Cholera, w końcu zacząłem ich słuchać w trzeciej klasie podstawówki, kiedy to wpadła mi w łapska świeżo wówczas wydana kasetka (dla młodszych – taki... (Czytaj dalej)
Wydawca: Locomotive Records Bonjour! Dziś na tapetę bierzemy sobie trzeci album kwintetu z Francji, o którym w życiu nie słyszałem, aż do czasu, kiedy dostałem ich płytę, czyli jak widać obok, chodzi mi o zespół Kragens. No to entrẻe mamy za... (Czytaj dalej)
Lubię takie trasy. Undergroundowe, pełne diabła, wódki, bluźnierstwa, wódki, agresji, no i wódki. Raczej nie ma wtedy przypadkowych gapiów, którzy zaplątali się na gig, bo słyszeli, że jakieś metalowe kapele som we mieście, a potem mówią, że „eee, chujowo było,... (Czytaj dalej)
Wydawca: Nuclear Blast Records Pewne kapele przyzwyczaiły nas, że ich albumy nigdy nie schodzą poniżej pewnego poziomu, wyznaczonego przez przymiotnik „dobry”. No i zaskoczeniem chyba nie jest, że wśród tego szacownego grona plasuje się również Malevolent Creation, który od lat pokazuje... (Czytaj dalej)
Lubię takie wywiady, jak ten. Żadnego „no”, „nie”, „może”. Pełne i długie wypowiedzi, rzeczowe i przede wszystkim traktowanie rozmówcy po partnersku. Lars Chriss, gitarzysta szwedzkiego Lion’s Share to gość, z którym można by gadać i gadać. Podziwiam i szanuję takich... (Czytaj dalej)
Wydawca: Gain Music Entertainment Awatar oznacza ni mniej ni więcej tylko zstąpienie bóstwa na świat w postaci śmiertelnej. Proste, nie? A właśnie, że nie, bo taką nazwę obrało sobie pięciu kolesi ze Szwecji. A po przesłuchaniu płyty zatytułowanej „Schlacht” utwierdziłem się... (Czytaj dalej)
Wydawca: Indie Recordings Wpadł mi w łapy debiutancki album młodej kapeli nazwie Iskald. Kapela pochodzi z Norwegii, czyli black metalowego centrum świata, hehe. Cóż więc na „Shades Of Misery” się znajduje? No przecież, że black metal, bo cóż innego hehe… ... (Czytaj dalej)
Demolisher to kapela w Polsce bardzo mało znana, trochę lepiej mają w rodzimej Finlandii, ale też daleko im jeszcze do detronizowania Children Of Bodom. Niemniej jednak ich ostatnia epka „Enter The Suffering” robi niezłe łupu cupu po korpusie i... (Czytaj dalej)